Grzybobranie
#1
Cytat:Jan miał wizje pod wpływem grzybków

Graham Hancock uważa, że halucynogeny odkrywają "najprawdziwszą z rzeczywistości". Zatem nie bagatelizowałbym. Książki naukowe o tym powstają:


Odpowiedz
#2
Można zakupić on-line. Bez wchodzenia do dark netu, aczkolwiek boję się czy by mi nie odjebalo.
Strike first, strike hard, no mercy!

Odpowiedz
#3
Na co drugiej polskiej łące możesz sobie zebrać za darmo. Akurat sezon :)

Odpowiedz
#4
Nie wiem co, a szkoda sraczki dostać. Zresztą jak dobrze poszukasz i.popytasz to na necie dostaniesz dmt, grzyby i masę innych, fajnych rzeczy ;)
Strike first, strike hard, no mercy!

Odpowiedz
#5
Najprawdziwsza z rzeczywistości odkrywana jest po ekstremalnej dawce ketaminy i wpadnięciu w k-hole. Kosmiczna pustka i nihilizm w najczystszej formie :) :)




(23-10-2020, 23:28)zdzichon napisał(a): Na co drugiej polskiej łące możesz sobie zebrać za darmo. Akurat sezon :)

No chyba niezbyt, łysiczka to bardzo rzadki grzyb. W centralnej i północnej Polsce na prawdę ze świecą szukać.

Odpowiedz
#6
Boję się, że mógłbym padtripa złapać
Strike first, strike hard, no mercy!

Odpowiedz
#7
(24-10-2020, 00:00)Arahan napisał(a): Boję się, że mógłbym padtripa złapać

Prawie wszyscy się tego boją. Tylko osoby zupełnie niezaznajomione z tematem, którym wydaje się, że to "narkotyk" jak każdy inny i że będzie "pizda" lub "faza" się nie boją, bo po prostu nie posiadają świadomości czego zaraz uświadczą.

Ryzyko bad tripa można minimalizować. Jak masz depresję, to nie bierz (chyba, że chcesz dostać kopa w dupsko, czyli terapia szokowa). jak wszystko w życiu jest cacy to możesz się skusić. Profil substancji dla początkującego użytkownika się liczy. Stymulujące amfetamino-psychodeliki są wskazane (przeważnie pochodne fenyloetyloaminy) bo po nich jest większa klarowność umysłu i nie ma zbyt dużego nieogaru. Jest niestety nieprzyjemny bodyload, czyli doznania fizyczne (mdłości, dreszcze, itp.). Nie tykać grzybów i żadnych ajałasek. Najlepsze substancje na początek: 2c-b, 2c-e. warto mieć też benzo pod ręką, jak tylko trip zacznie się robić zbyt przytłaczający to łyka się zamulacza/uspokajacza i trip się kończy :)

Odpowiedz
#8
(23-10-2020, 23:00)Mental napisał(a):
Cytat:Jan miał wizje pod wpływem grzybków

Graham Hancock uważa, że halucynogeny odkrywają "najprawdziwszą z rzeczywistości".
Grzybki to nie halucynogeny. Psychodeliki nie powodują halucynacji u większości ludzi.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#9
(24-10-2020, 01:06)Crov napisał(a):
(23-10-2020, 23:00)Mental napisał(a):
Cytat:Jan miał wizje pod wpływem grzybków

Graham Hancock uważa, że halucynogeny odkrywają "najprawdziwszą z rzeczywistości".
Grzybki to nie halucynogeny. Psychodeliki nie powodują halucynacji u większości ludzi.

Nie wiem, czy w polskiej nomenklaturze używa się nazwy "halucynogeny", ale w anglojęzycznej termin "hallucinogen" określa zarówno psychodeliki, dysocjanty i delirianty.

Odpowiedz
#10
(24-10-2020, 01:20)Derelict Machine napisał(a):
(24-10-2020, 01:06)Crov napisał(a):
(23-10-2020, 23:00)Mental napisał(a):
Cytat:Jan miał wizje pod wpływem grzybków

Graham Hancock uważa, że halucynogeny odkrywają "najprawdziwszą z rzeczywistości".
Grzybki to nie halucynogeny. Psychodeliki nie powodują halucynacji u większości ludzi.

Nie wiem, czy w polskiej nomenklaturze używa się nazwy "halucynogeny", ale w anglojęzycznej termin "hallucinogen" określa zarówno psychodeliki, dysocjanty i delirianty.

Jan miał wizję pod wpływem substancji halucynogennych :)

Derelict Machine napisał(a):Nie tykać grzybów i żadnych ajałasek.

A niby czemu? Ja całą wiedzę czerpię wyłącznie z podcastów Rogała. Która to była substancja, że po jednym zaciągnięciu wpadasz w stan dezorientacji, ale po trzech Buchach przebijasz się do innej rzeczywistości?

Odpowiedz
#11
Halucynogeny to raczej archaiczna nazwa i sugeruje halucynacje, ktorych większość ludzi nie ma na grzybach czy kwasie.

Ostatnio byl bardzo fajny wykład wprowadzający w temat:

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#12
Crov napisał(a):Grzybki to nie halucynogeny. Psychodeliki nie powodują halucynacji u większości ludzi.

Znafca się znalazł. Narkoman.

Odpowiedz
#13
(24-10-2020, 09:27)Kluski napisał(a):
Derelict Machine napisał(a):Nie tykać grzybów i żadnych ajałasek.

A niby czemu? Ja całą wiedzę czerpię wyłącznie z podcastów Rogała. Która to była substancja, że po jednym zaciągnięciu wpadasz w stan dezorientacji, ale po trzech Buchach przebijasz się do innej rzeczywistości?

No bo na pierwszy raz z psychodelikami nie polecam grzybów, ayahuasca na początek to już zupełnie przegięcie.

Jeżeli chodzi o drugie pytanie, to mówisz o paleniu czystego N,N-DMT

Odpowiedz
#14
DMT, główny składnik halucynogennego napoju ayahuasca, stymuluje tworzenie nowych neuronów

instalujcie Thora, przeszukajcie darknet w poszukiwaniu changi (czyste DMT bardzo ciężko się pali, paradoskalnie niełatwo jest też to znaleźć w dobrej jakości nawet na DN) i uratujcie sobie ten skundlony rok podróżą, którą możecie odbyć u siebie na kanapie :)

tutaj opis tripa ayuhuasci (szamański wywar DMT, doświadczenie trwa pare godzin)




btw, czy ktoś w Was tym roku grzybobrał? :)
Youniverse

Odpowiedz
#15
Nie trzeba w dark necie szukać.
Transakcja bitcoinem. Wysyłka na paczkomat na fikcyjne dane. Koka, hasz, trawa, słodycze z THC. Sprawdzone.
W asortymencie też DMT, znaczki z LSD i grzybki.

Natomiast na wykopie koleś opisywał jak pierwszy raz wziął DMT i niestety złapał bad tripa.

Dochodził do siebie psychicznie kilka tygodni. Gadałem też z koleżanką psychiatrą, bo chciałem grzybki zarzucić, to zdecydowanie odradzała, bo skutki uboczne mogą być w kurcze pieczone nieprzyjemne.
Generalnie - możesz odkryć siebie na nowo, wyzwolić umysł itp, albo skończyć w zakładzie zamkniętym ze schizofrenią.
Strike first, strike hard, no mercy!

Odpowiedz
#16
Z grzybkow to raz podjadlem Lysiczke (chyba to bylo to), ponad dekade temu. Kumpel pamietam sie wtedy mocno nazarl, ja zjadlem kilka grzybkow i poza problemem z trawieniem czulem lekkie zachwiania na poziomie podlogi, i w zasadzie tyle. Z reszty zrobilismy jakis wywar na mleku, jeden znajomy to wypil i potem lezal na podlodze zawiniety w posciel. Chyba dzialalo. Kilka osob z forum bawilo sie z kwasem, sam zabieram sie jak pies do jeza. Moze kiedys strzele Ajołaske w jakies dzungli, zeby byc prawdziwym londynskim hipsterem :)
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#17
(09-11-2020, 17:16)Arahan napisał(a): Generalnie - możesz odkryć siebie na nowo, wyzwolić umysł itp, albo skończyć w zakładzie zamkniętym ze schizofrenią.
A tam. Możesz skonczyc ze schizofrenia jak masz predyspozycje do tego - czyli np. masz w rodzinie schizofrenikow. Ale schizofrenie wybudzic moze u ciebie tez traumatyczne rozstanie z dziewczyna. Jak ktos ma predysopozycje do chorob psychicznych tego typu to oczywiscie psychodeliki sa niebezpieczne, ale tak to raczej nie. No, ale przede wszystkim ZAWSZE trzeba robic risercz, poczytac na ten temat duzo roznych materialow i podejsc do tego odpowiedzialnie, a nie do jak ćpania jakichs stymulantow na imprezce, a to jest chyba podstawowy blad - robiac to bez przygotowania i w zlym miejscu.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#18
(09-11-2020, 16:57)Bartholomew napisał(a): DMT, główny składnik halucynogennego napoju ayahuasca, stymuluje tworzenie nowych neuronów

instalujcie Thora, przeszukajcie darknet w poszukiwaniu changi (czyste DMT bardzo ciężko się pali, paradoskalnie niełatwo jest też to znaleźć w dobrej jakości nawet na DN) i uratujcie sobie ten skundlony rok podróżą, którą możecie odbyć u siebie na kanapie :)

tutaj opis tripa ayuhuasci (szamański wywar DMT, doświadczenie trwa pare godzin)




btw, czy ktoś w Was tym roku grzybobrał? :)

Changa to akurat jeden z najsłabszych psychodelików.

(09-11-2020, 17:16)Arahan napisał(a): Transakcja bitcoinem.

Bitcoin to przypał


(09-11-2020, 18:44)Crov napisał(a): Jak ktos ma predysopozycje do chorob psychicznych tego typu to oczywiscie psychodeliki sa niebezpieczne, ale tak to raczej nie.

A skąd można wiedzieć, czy ktoś ma predyspozycje? To tak jakby ktoś wiedział, że ma predyspozycje by dostać raka.

Tu nie ma żadnego argumentu - niebezpieczeństwo choroby psychicznej przy zażywaniu jest zawsze. Za to prawdopodobieństwo, że to nastąpi, jest dosyć niskie.

Odpowiedz
#19
nie chyba niekoniecznie. zależy jak silnie nasycona. z pewnego źródła odlot jak po czyściochu, "breakthrough" gwarantowany. przy czym jest ZNACZNIE łatwiejsza w paleniu.
Youniverse

Odpowiedz
#20
(09-11-2020, 19:15)Derelict Machine napisał(a):
(09-11-2020, 18:44)Crov napisał(a): Jak ktos ma predysopozycje do chorob psychicznych tego typu to oczywiscie psychodeliki sa niebezpieczne, ale tak to raczej nie.

A skąd można wiedzieć, czy ktoś ma predyspozycje? To tak jakby ktoś wiedział, że ma predyspozycje by dostać raka.
Napisalem w poprzednim poście. Schizofrenia jest dziedziczna, więc jeżeli masz w rodzinie schizofrenika no to niestety jest szansa, że ty też masz ryzyko przebudzenia schizofrenii. Jeżeli nie masz to raczej nie - ale oczywiscie pewnie może istnieć jakaś szansa, że w twojej rodzinie jest tylko sie nie uaktywnila nigdy i teraz wyjdzie. Ale nie kiedy jestes zdrowy.

Rak raczej nie jest dziedziczny z tego co wiem.

Cytat:Tu nie ma żadnego argumentu - niebezpieczeństwo choroby psychicznej przy zażywaniu jest zawsze. Za to prawdopodobieństwo, że to nastąpi, jest dosyć niskie.
Podeślij mi jakies badanie pokazujace, że niebezpieczenstwo choroby psychicznej przy zazywaniu psychodelikow jest zawsze i u każdego, bo ja nigdy nie widziałem badan, które by tak sugerowały. Wręcz przeciwnie - wszystkie badanie jakie widziałem pokazuja to wlasnie to o czym mowie: jezeli ktos ma predysopozycje do chorob psychicznych to moze byc problem, a druga sprawa to jezeli ktos mial bad tripowe traumatyczne doswiadczenia i skonczyl np. z PTSD. Ale badani bad tripowicze po roku już nie cierpieli z powodu bad tripa (w przeciwienstwie do ludzi, ktorzy mieli pozytywne doswiadczenia i te zostawaly z nimi na duzo dluzej - nawet na reszte zycia).

Tutaj troche Pollan pisze o ryzyku psychodelikow: https://michaelpollan.com/psychedelics-risk-today/

Mysle, ze niebezpiecznie jest mowic ludziom, ze jest ryzyko, ze beda mieli schizofrenie jak wezma grzyby (juz pomijam, ze są rózne dawki), bo to idealne podwaliny pod to, zeby ktos pierwszy raz wzial grzyby z tą obawą i zaliczył bad tripa, albo nawet gorzej: wkrecil sobie, ze ma schizofrenie jednak i mial traume przez jakis czas. Bez sensu.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości