Czyli jak nakręcić zwyczajnego, pretensjonalnego pornosa i jeszcze mieć czelność podciągać go pod tak drażliwy temat jak IIwś.
Oglądając film myślałem że to faktycznie film o eskperymentach na ludziach. Dopiero po seansie, kiedy pytałem sam siebie "co ja właściwie obejrzałem" szybko sie zorientowałem że ten film to pośmiewisko na filmwebie. I się nie dziwie. Zaczyna się wstępem, jakie to okrutne zbdornie nie działy się w czasie wojny, a potem cały film co jakiś czas widzimy erotyczne podboje głównej bohaterki, która jest szefem owego obozu. Jeszcze na początku można sie nabrać, i myśleć że sex jest tutaj tylko w tle. Bo mamy sceny eksperymentów, tortur, odcinanai kończyn, prawie jak gore. Plan ucieczki itp. Ale potem jak Ilsa znajduje sobie ulubionego kochanka, a ten wali tekstu w stylu "ja mogę tak bardzo dlugo, to mój dar" to wtedy wychodzi na jaw że reżyser chciał po prostu nakręcić tandetny pornos w otoczce nazistowskiej. Odradzam, chyba że chcecie sie pośmiać.
Tu opis na filmwebie - http://www.filmweb.pl/film/Elza+-+Wilczyca+z+SS-1975-120666
Oglądając film myślałem że to faktycznie film o eskperymentach na ludziach. Dopiero po seansie, kiedy pytałem sam siebie "co ja właściwie obejrzałem" szybko sie zorientowałem że ten film to pośmiewisko na filmwebie. I się nie dziwie. Zaczyna się wstępem, jakie to okrutne zbdornie nie działy się w czasie wojny, a potem cały film co jakiś czas widzimy erotyczne podboje głównej bohaterki, która jest szefem owego obozu. Jeszcze na początku można sie nabrać, i myśleć że sex jest tutaj tylko w tle. Bo mamy sceny eksperymentów, tortur, odcinanai kończyn, prawie jak gore. Plan ucieczki itp. Ale potem jak Ilsa znajduje sobie ulubionego kochanka, a ten wali tekstu w stylu "ja mogę tak bardzo dlugo, to mój dar" to wtedy wychodzi na jaw że reżyser chciał po prostu nakręcić tandetny pornos w otoczce nazistowskiej. Odradzam, chyba że chcecie sie pośmiać.
Tu opis na filmwebie - http://www.filmweb.pl/film/Elza+-+Wilczyca+z+SS-1975-120666
13-10-2017, 21:37





