Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
Uwielbiam filmy gangsterskie. Twarde, męskie kino bez upiększeń. Miecho, wulgarność, przemoc. Brakuje mi takich filmow. Az tu nagle wpadł mi w łapyi Wróg Publiczny Numer 1w rezyserii Jean-François Richet. Dzieło Franzuza dało mi wszystko to czego mogę oczekiwać po kinie gangsterskim.
Film opowiada o bandziorze Jacques Mesrine, który z tego co wyczytałem w necie rozwalił 39 osób, miał na koncie masa napadów, a nawet prison brejki :grin: Do tegoMesrine byl całkiem niezlym szolmenem medialnym, ktorego prasa określiła Wrogiem publicznym numer jeden.
Pozostał mi jednak niedosyt. Całość nie trwa nawet 2 godzin, dzieje się sporo więc nie dalo się uniknąć pewnych uproszczeń fabularnych. No i jest to pierwsza część z dwóch a ja chcę jeszcze :)
no ale dupa tam, Wróg Publiczny Numer 1 to mocne, brutalne, męskie kino, z którym zachęcam się zapoznać :)
grają
i inni ktorych nie znam.
28-05-2009, 20:46
(+) (+)
Liczba postów: 1,590
Liczba wątków: 19
Fajnie że temat jest, też się do tego zbierałem tylko że jeszcze nie miałem czasu obejrzeć, a film mnie zaintrygował od razu jak o nim przeczytałem. Na moje oko to coś naprawdę ciekawego i podejrzewam że Cassel dał czadu. Myślę że warto się z tym również zapoznać w ramach oczekiwania na Public Enemies:)
Luis Cyfer napisał(a):Pozostał mi jednak niedosyt. Całość nie trwa nawet 2 godzin
Po to masz przecież jeszcze drugą część, ale z tego co niedawno widziałem to są do niej tylko czeskie napisy:)
28-05-2009, 21:38
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
Hannibal napisał(a):Po to masz przecież jeszcze drugą częś
zgadza sie, ale po seansie nie widzialem, ze jest juz gotowa dwojka i, ze bede musial kij wie ile :).
A Cassel wymiata ostro. A jak ladnie zone traktuje :twisted: Chyba najlepsza jego rola
28-05-2009, 21:41
(+) (+)
Liczba postów: 1,590
Liczba wątków: 19
No jeśli żonę biję to tym bardziej muszę to zobaczyć. Nie żebym był coś nietego, ale lubię jak się w filmie bije kobiety, z prostej przyczyny - nie ma żartów i ugrzecznienia. Patrzę z rozkoszą jak Eastwood w Sudden Impact sprzedaje jakiejś babie tubę w ryj, McQueen w The Getaway leje żonę za niesubordynacje, a już najbardziej uradowany byłem jak w Nikicie podczas przesłuchania na komisariacie, bohaterka dostała ostro w twarz za niechęć współpracy:) Takie moje małe zboczenie:)
28-05-2009, 21:59
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Po cholere te dwa pierwsze zdjecia, a zwlaszcza te drugie?
28-05-2009, 22:05
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Świetna sensacja. Vincent Cassel zagrał perfekcyjnie, tak samo nie lubiany przeze mnie Depardieu. Brutalny, prawdziwy, bezkompromisowy. Jest wszystko co w takiej produkcji powinno być, a w tle portret Francji przełomu lat 50 i 60.
Kino europejskie prześcignęło w sensacji USA. Powstają brutalne, ale i zarazem ambitne obrazy jak Prorok, Wróg Publiczny czy Zawód gangster. W Stanach to już tylko Mann został :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
08-06-2010, 20:26
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
a ja Wroga Publicznego nr 1 nie dokończyłem. włączyłem, obejrzałem może z 45 minut i se poszłem:) jak zobaczyłem Żerarda Depardje w roli bossa mafii, to pomyślałem: "kurde, prawie jak Lubaszenko".
no ale skoro mówicie, że film dupe urywa, to może doń wrócę w najbliższym czasie.
08-06-2010, 21:19
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Depardieu to jedyny problem tego filmu, ale na szczęście im dalej tym go mniej. Mental później film się mocno rozkręca, ominęło cię sporo dobrych scen :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
08-06-2010, 21:59
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Druga część minimalnie gorsza, ale nadal to świetne kino sensacyjne. Mesrine wraca do Francji i obrabowuje bank za bankiem. W końcu zaczyna przypominać własną parodię. Dobudowuje do swoich skoków własną filozofię, wreszcie próbuje działać z lewackimi bojówkami. Tak jak zmienia sie bohater zmienił się klimat filmu. Jest więcej akcji (ale sceny próby odbicia więźniów z kanadyjskiego więzienia nie przebito) i film skupia się już tylko na postaci Mesrine'a. Vincent Cassel dopiero tutaj pokazuje pełnie swoich aktorskich możliwości. Świetny portret gangstera i czasów w których żył.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-06-2010, 12:36
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:wreszcie próbuje działać z lewackimi bojówkami.
ukradzione pieniądze rozdaje teraz biednym czy co?
20-06-2010, 13:40
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Planuje wysadzać więzienia o zaostrzonym rygorze.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-06-2010, 14:12
Nowy
Liczba postów: 107
Liczba wątków: 2
Film całkiem niezły. Jeżeli miałbym się czepiać to średnio podobał mi się scenariusz skonstruowany przez duże cześć filmu na zasadzie "od akcji do akcji". Trąciło to lekką nudą.
21-06-2010, 14:36
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,278
Liczba wątków: 67
Pierwsza część - oprócz faktu, że główny bohater zachowuje się jak totalny debil i frajer, no ale to na faktach jest - jest bardzo dobra. Tajemnica (choć wiadomo, jak to się skończyło), fajne przedstawienie postac i świetny Cassel (oraz trochę ładnych kobit na drugim planie). I choć całość kończy się mega durną sceną (także na faktach), to jednak ogląda się to z zaciekawieniem.
8/10
Druga część już zaniża loty - akcja biegnie od napadu przez gadanie do napadu, a całość jest zdecydowanie długa i robi się nużąca. Brakuje też jakiś wyrazistych postaci. Niby jest ta laska, ale ona tylko dupą kręci. Brakuje kogoś pokroju kumpla Mesrine'a, czy bossa z pierwszej części, bo ten cały komisarz jest groteskowy i śmieszny (podobnie zachowanie gliniarzy i fakt, że tak dużo Mesrine zawdzięcza przypadkowi, bo organizacji to on za chuj nie miał). W dodatku dostajemy jakieś idiotyczne montaże "szczęścia" pod cool muzyczkę - no proszę. Na szczęście finał bardzo dobrze zrobiony i daje do myślenia, bo w sumie trudno ogarnąć i sposób w jaki została poprowadzona i fakt, że w ogóle dopuszczono do czegoś takiego w centrum miasta.
7/10 - i taka też ocena za obie części. Generalnie mocne, chwilami naprawdę bardzo dobre kino, ale z drugiej strony też odrobinę zmarnowany potencjał.
05-08-2010, 02:11
|