Stały bywalec
Liczba postów: 824
Liczba wątków: 5
Czemu służy wstawianie plansz "Intermission" w filmach? Pojawiają się w takich filmach jak np. Odyseja kosmiczna, Tańczący z wilkami. Czy to ma pokazać jedynie przerwę czasową między wydarzeniami w filmach? Chyba nie, bo w takim wypadku wystarczyłoby jedynie napisać dajmy na to "10 lat później". Przynajmniej wiadomo byłoby ile czasu minęło między dwiema scenami. Więc o co w tym chodzi? Jest tu jakieś drugie dno, czy to tylko "ot taka plansza, żeby film wydawał się inny niż wszystkie"?
Swoją drogą filmy, w których taka plansza się pokazuje często wydają mi się jakieś takie głębsze, zdystansowane, a co za tym idzie wartościowsze. Widzę planszę i od razu film zyskuje miano epopei... Pytanie, czy to właśnie przez to, że taka plansza się pojawiła, czy może i bez niej film sprawiałby takie samo wrażenie?
Znacie jakieś inne filmy, w których taka plansza się pojawia?
11-11-2011, 20:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2011, 20:17 przez Gemini.)
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
W wersji reżyserskiej Kingdom of Heaven pojawiają się na kilka minut trzy plansze: na początku overture, w połowie intermission i na końcu entr'acte.
11-11-2011, 20:40
Captain Skullet
Liczba postów: 20,362
Liczba wątków: 128
Nie na końcu tylko zaraz po Intermission:
http://www.movie-censorship.com/report.php?ID=3097
Te plansza to nawiązanie do tego jak kiedyś puszczano w kinach długie filmy, w szczególności właśnie takie epickie widowiska. Overture to po prostu muzyczny wstęp, Intermission to nic innego jak przerwa w seansie, a en'tracte to samo co overture tylko dla "drugiego aktu" (i kolejnych, np w przedstawieniu teatralnym).
Cytat:Widzę planszę i od razu film zyskuje miano epopei...
That's the point :)
Co do innych filmów, chyba w Aleksandrze (Final Cut) też to było.
11-11-2011, 20:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2011, 21:00 przez Gieferg.)
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 0
U Monthy Python'a jest to, zdaje się dość częsty zabieg. Mam na myśli pełnometrażowe dzieła Anglików.
11-11-2011, 20:52
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,382
Liczba wątków: 30
Intermission pojawia się też w filmie "Lawrence z Arabii", w "Skrzypku na dachu" i w "Ojcu Chrzestnym". W jedynce albo w dwójce.
Albo i w jedynce, i w dwójce.
Nie pamiętam.
11-11-2011, 21:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2011, 14:51 przez Phlogiston2.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,419
Liczba wątków: 67
Generalnie Intermission jest obecne w większości filmów, które trwają od 2,5 godzin w górę i zostały nakręcone przed 1990 rokiem (bo wszystkie późniejsze takie zabiegi, to już raczej składanie hołdu i wymysły reżysera) - z oczywistym wskazaniem na epickie, wielkobudżetowe widowiska.
11-11-2011, 21:11
The Oilman
Liczba postów: 577
Liczba wątków: 0
Przeminęło z wiatrem o ile pamiętam ma takie cuś.
Ojciec chrzestny, orly? Tyle razy widziałem i ani razu żadnych Intermission nie spostrzegłem :)
EDIT: Obejrzałem Part II dzisiaj i faktycznie jest tam Intermission, ale takie króciutkie, trwało max. 10 sekund; pierwszy raz widziałem oryginała, wcześniej na piracie jechałem, a tam czegoś takiego nie było. Zwracam honor, Phlogiston 2.
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview
11-11-2011, 21:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2011, 20:02 przez Berus.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,362
Liczba wątków: 128
Parę słów na ten temat:
http://thisdividedstate.blogspot.com/2006/03/return-of-overture-and-intermission.html
Cytat:And movie theatres should be begging for films with intermissions. For instance, what if King Kong had an intermission? They would have doubled their popcorn sales and still been able to fit the same three showtimes per screen per day.
:)
A co do przerw w kinowym seansie, to doświadczyłem tego jeden, jedyny raz podczas seansu... Pana Kleksa w kosmosie.
11-11-2011, 21:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2011, 21:30 przez Gieferg.)
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
(11-11-2011, 20:52)Gieferg napisał(a): Nie na końcu tylko zaraz po Intermission
Faktycznie - przypomniało mi się. Intermission, pojawia się na końcu pierwszej płyty z filmem, a entr'acte na początku drugiej :)
11-11-2011, 22:28
Stały bywalec
Liczba postów: 824
Liczba wątków: 5
Może głupie pytanie, ale czy są jakieś wytyczne dotyczące tego jak należy oglądać Intermission:/ Jest jakiś zamysł twórców? Coś chcą nam przekazać? Bo, jeśli chodzi o zobrazowanie upływu czasu, to jak już pisałem wystarczyłoby napisać "jakiś czas później". Czy przez ten czas (a często jest to kilkadziesiąt sekund lub więcej) należy się lampić na tą planszę jak na złudzenie optyczne, aż się dostanie oczopląsu, czy też może jest to czas na jakieś przemyślenia, głębsze refleksje nad filmem? A może chodzi o coś przeciwnego, przerwa ma nam niejako oczyścić myśli (wow, jak to brzmi:D), mamy w pewnym stopniu zapomnieć o tym co było i nastawić się na nową odsłonę filmu - swoisty reset? Lub poprostu jest to zwyczajna przerwa na siku?
p.s. mogę się mylić, ale wydaje mi się, że w "Jak zdobywano dziki zachód" też jest Intermission.
11-11-2011, 23:59
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,260
Liczba wątków: 4
Jak "ogladac"?
Przeciez Gieferg juz Tobie wyjasnil.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
12-11-2011, 01:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2011, 01:30 przez Bucho.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,362
Liczba wątków: 128
Cytat:ale czy są jakieś wytyczne dotyczące tego jak należy oglądać Intermission:/ est jakiś zamysł twórców?
Zamysł jest taki, że możesz skoczyć do kibla, albo przynieść sobie piwo z lodówki, ewentualnie wymienić się spostrzeżeniami odnośnie pierwszej połowy filmu, a wszystko to bez konieczności naciskania pauzy na pilocie :D A czasami wtedy po prostu zmieniasz płytę.
12-11-2011, 01:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2011, 01:35 przez Gieferg.)
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,942
Liczba wątków: 15
Na Malcie każdy film jest nadawany z 10 minutowym intermission w połowie.
12-11-2011, 02:33
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,419
Liczba wątków: 67
(12-11-2011, 01:34)Gieferg napisał(a): a wszystko to bez konieczności naciskania pauzy na pilocie :D A czasami wtedy po prostu zmieniasz płytę.
Jakiego pilota i jaką płytę? przecież to pochodzi z czasów, gdy autentycznie chodziło się do kina - przy czym ma korzenie teatralne, jak sam zauważyłeś. A służyło to jedynie zwykłej przerwie dla widzów przy długaśnych filmach (a czasem, z początku także i technicznym mankamentom).
12-11-2011, 03:20
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cytat:"Lawrence'u z Arabii"
Może jednak inaczej chciałeś to odmienić...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
12-11-2011, 08:59
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Intermission to zwykły antrakt - potrzebny tylko w kinie, wtedy jest kilkominutowa przerwa na kibelek. KoH DC i Tańczący z Wilkami DC były dystrybuowane kinowo (choć w niewielkim zakresie), więc przerwę wrzucono pewnie z myślą o pęcherzach widzów, którzy przyszli na 4-godzinny film, a nie z myślą o nadaniu całości epickiej otoczki.:)
12-11-2011, 09:47
Captain Skullet
Liczba postów: 20,362
Liczba wątków: 128
Mefisto napisał(a):Jakiego pilota i jaką płytę?
Naprawdę trzeba ci tłumaczyć kiedy coś jest pisane nie do końca poważnie nawet jeśli jest oznaczone "LOLem"?
12-11-2011, 11:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2011, 11:22 przez Gieferg.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,419
Liczba wątków: 67
W Twoim przypadku tak :>
12-11-2011, 15:19
|