Jackass
#1
Jackass czyli wygłupy paru niekoniecznie zdrowych na umyśle osób będące mieszaniną popisów kaskaderski, wszelkiego rodzajów dowcipów i kilku obrzydliwości. Seria ma zarówno zwolenników, którzy dobrze bawią się w czasie seansu jak i przeciwników, którzy nie potrafią pojąć fenomenu tak głupich filmów. W sumie nie ma sensu się spierać nad tym, bo nikt nikogo nie przekona, kwestia gustu i poczucia humoru.

CKY - wrzucam tutaj informacje o serii, bo jest to właściwie niemal to samo co Jackass. CKY to cztery filmy stworzone przez Bama Margerę. Ze składu CKY do Jackass przeszedł jeszcze Ryan Dunn. Są to amatorskie filmy przedstawiające wygłupy Bama i jego kumpli, a także pokaz tricków na deskorolce. Widać, że wszystko jest amatorskie, realizacja taka sobie. Filmy raczej należy traktować jako ciekawostkę co było przed Jackassem.

Jackass - świry w akcji - pierwszy i najlepszy pełnometrażowy Jackass. Posiada najlepszą sekwencję otwierającą. Jest niesamowicie śmieszny i właściwie nie ma słabych momentów. Świetne były popisy w Japonii zwłaszcza jazda na desce w strojach pand. W tej części ekipa doznała największych obrażeń na ciele. Wystarczy wspomnieć, że Johnny Knoxville stracił przytomność po tym jak obił go profesjonalny bokser. Również pierwszy raz widziałem, żeby Steve-O odmówił wykonania jakiego numeru. Oprócz stałej ekipy w pierwszej części można podziwiać popisy Matta Hoffmana, Tonego Hawka oraz Spikea Jonza.

8/10

Jackass: Świry w akcji 2 - nieco mniej śmiesznie, a bardziej obrzydliwie. Mimo to część druga również trzyma wysoki poziom. Podobały mi się zwłaszcza numery ze zwierzętami, tratowanie przez byki czy łapanie anakondy. Sekwencja otwierająca nadal niezła, choć wyraźnie gorsza niż w jedynce. Tym razem część zdjęć była kręcona w Indiach. Jednak najlepszy i najśmieszniejszy fragment to był numer z diabłem. Można było też obejrzeć Bollywoodzką wersję party boya :D

7/10

Jackass 2.5 - odrzuty z montażu dwójki sklejone w jeden film. Niestety widać, że to co najlepsze już było. Dosyć drętwa część, mało śmieszna i generalnie nudna. Posiada najgorszą sekwencję otwierającą. Najgorsza część serii.

5/10

Jackass 3-D - Jackass idzie z duchem czasu i wkracza w trzeci wymiar. W kinie oglądało się świetnie, 3D robiło wrażenie i widać, że użyto go w sposób przemyślany. Niestety numery nie robią już takiego wrażenia. W tej części trochę odpuścili i popisy są bardziej zachowawcze. Mimo wszystko czas w kinie uważam za przyjemnie spędzony.

6/10

Jackass 3.5 - powtórka z trójki poszerzona o wypowiedzi na temat kręcenia Jackassów. Dużo ciekawostek i kilka niezłych fragmentów.

6/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#2
W sumie moznaby polaczyc te tematy:

https://forumkmf.pl/Thread-Jackass-3-D--1983?highlight=jackass

Lata temu ogladalem z kumplami do piwka i lolka, no i smieszyla ta kalkulowana glupta za grube dolary. Przez lata bylo cicho w temacie, gdzie zabierali sie za kolejna czesc jak pies do jeza, a mlodsi sie nie robili. Okazuje sie, ze praca nad czescia czwarta trwa, ale odbywa sie w sosie alkoholowego dramatu, gdzie Bam od smierci Dunna twardo probuje sie zachlac i jakos w ostatnich dniach ponoc wylecial z filmu. Potem nagral takie dzielo samoupokorzenia w pijackim placzu:



i chyba jednak w filmie sie pojawi:

https://www.cinemablend.com/news/2563005/could-jackass-4-include-bam-margera-after-all

https://variety.com/2021/film/news/bam-margera-jackass-4-videos-meltdown-1234908713/

W sumie co moge powiedziec, szkoda chlopa, bo wyraznie jest w zlym miejscu w zyciu, gdzie nawet taki Steve-o, zdecydowanie najwiekszy imprezowicz z tej calej ekipy sie wyraznie naprostowal. Prowadzi nawet podcast i robi nienajgorsze (jak na czlowieka od podcastu - patrz. J Rogan) stand-upy:




Breaking Down Every Drug I Ever Did | Steve-O



Czlowiek-odkurzacz.

6:51 & 7:55, no klasyka.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#3
Premiera w październiku :)

Odpowiedz
#4
Szajs, do którego uwielbienie powinno się zakończyć w gimbazie :) Jak dla mnie to jeden z tych kamieni milowych, co do których dziadersi mogą mówić o "śmierci TV" i jednocześnie "Mroczne widmo" dzisiejszej ery Jutuba zapchanego atencyjnym durnym szajsem.

Tak, za szczyla nie łyknąłem formatu Jackass ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#5
Akcją z grubasem i piciem potu na zawsze w moim serduszku ale chyba już jestem za stary żeby się tym jarać.

Odpowiedz
#6
U mnie w serduszku na zawsze akcja "how to milk a horse", ale fakt faktem że na starość człowiek ma inną tolerancję na takie gówna :) 
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#7
Ja też nigdy nie łyknąłem podjarki na wybryki tych dałnów. Również zgodzę się z przedmówcą, że to były podwaliny dla "tiktokowego spierdolenia" dnia dzisiejszego.

Odpowiedz
#8
Połowy tych ludzi nie kojarzę ale pewnie to jeszcze trwało wiele lat.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości