Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
06-11-2017, 15:34
|
Justice League (2017)
|
|
Nieważne, że sam motyw jest kiepski i słabo rozpoznawalny. WAŻNE, że pasuje do tej sceny z 35 razy lepiej niż stary przewałkowany motyw od Elfmana
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 06-11-2017, 15:34
Ej! Wbrew swojej zasady, odpaliłem jednak ten clip i - nic na to nie poradzę - kiedy wszedł motyw Elfmana = ciary i gęba zaczęła mi się cieszyć! :D
Wersja z muzyką z BvS do dupy. Sama scenka cienka. Efekty (Cyborg, skok Batmana) sztuczne, a całość razi tym, że nagrywano ją w studiu. (06-11-2017, 00:18)Predator895 napisał(a): #OdDziśZapuszczamWąsy :) EDIT: Wonder Woman kłamie, że w Wonder Woman nazywali ją Wonder Woman i jak wynika z powyższego wywiadu, w JL też nie pada ta nazwa, MAŁO TEGO - Flash w tym świecie to po prostu Barry, nie "The Flash". :P 06-11-2017, 18:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-11-2017, 19:33 przez Juby.) Cytat:Ej! Wbrew swojej zasady, odpaliłem jednak ten clip i - nic na to nie poradzę - kiedy wszedł motyw Elfmana = ciary i gęba zaczęła mi się cieszyć! :D Ale no jak to??? Przecież nie pasuje! 06-11-2017, 20:58 (06-11-2017, 09:26)Rozgdz napisał(a): A scena na przyjęciu , gdzie Bruce Wayne rozmawia z piękną kobietą oglądając antyki to była w filmie z 1989 czy 2016 bo mi się myli ? :PNie wiem o czym mowa, dwie kompletnie inne sceny, mające miejsce w innym miejscu, pełniące inną rolę w fabule, o innej dynamice między bohaterami. Zero podobieństw. 06-11-2017, 22:05
No to kto w końcu będzie na Światowej Premierze reprezentować ten film na czerwonym dywanie Snyder czy Whedon ??
06-11-2017, 22:05
Wall Street Journal donosi że finalna wersja filmu może dostać dobre recenzje https://www.wsj.com/articles/offbeat-super-heroes-take-on-batman-wonder-woman-1509997635
"test screening of the final version recently earned audience scores close to those of “wonder woman” 06-11-2017, 23:11 (06-11-2017, 09:35)Phil napisał(a): A tańczył z Seliną w filmie z 1992 czy 2012? :OW obu :D (06-11-2017, 10:45)Kuba napisał(a): Wtf? Ze jak? (06-11-2017, 14:28)Gieferg napisał(a): Yyy... o czym? A nie? Cechą szczególną Batmana w DCEU jest Wielka Tajemnicza Przeszłość. Mieliśmy kilka rzutów w BvS - kostium Robina z jokerowym napisem, wspomnienie o Jokerze w rozmowie z Clarkiem na przyjęciu, zniszczone Wayne Manor, rozmowę z Alfredem ilu dobrych facetów zostało. Ta przeszłość kształtuje Batmana i wpływa na to, co robi i kim jest w BvS. Prawdopodobnie więc w filmie, nomen omen "The Batman" -zostanie ta postać przedstawiona co oznacza zgłębienie tej przeszłości. W SS mamy wprowadzenie Jokera (po nadmienieniu w BvS) ale tak aby widz nic się o tej postaci nie dowiedział, nieco więcej o Harley, ale jest to zakręcone, "schowana" jest też przed widzem spora część relacji Harley z Jokerem. Jest scena Batmana z obojgiem, ale.. tak zrobiona aby nic nie zdradzić o relacji między tymi postaciami.Mamy też ciekawą uwagę Waller (która okazuje się starą sojuszniczką Batmana) że (zbytnio) wierzy w przyjaźń... Jest tez sporo drobniejszych rzeczy jak Batman z pełnym zdecydowaniem pędzący na ratunek Harley, Waller kłamiąca na temat Harley aby ją mieć w drużynie (Harley nie jest bardziej szalona od Jokera, zdecydowanie), sama konstrukcja postaci Harley, różne dziwne rzeczy z Jokerem... Jeśli więc aż tylu kart tutaj nie odsłonięto, sprawa wydaje się jasna. "The Batman" - przeszłość powraca. Batman, Joker, Harley i śmierć Robina. Albo "śmierć" Robina :p (06-11-2017, 22:05)Mierzwiak napisał(a):(06-11-2017, 09:26)Rozgdz napisał(a): A scena na przyjęciu , gdzie Bruce Wayne rozmawia z piękną kobietą oglądając antyki to była w filmie z 1989 czy 2016 bo mi się myli ? :PNie wiem o czym mowa, dwie kompletnie inne sceny, mające miejsce w innym miejscu, pełniące inną rolę w fabule, o innej dynamice między bohaterami. Zero podobieństw. True, ale ile masz takich scen w filmach o Batmanie? (nawiasem mówiąc w obu występuje miecz, jeśli dobrze pamiętam. U Burtona był chyba ze zbroją..) Główną różnicą , bym powiedział, jest w pierwszej ze scen słodki blond kociak którego trzeba będzie cały film ratować.. A w drugiej masz przebojową, pełną "girl power" brunetę która sama będzie ratować Batmanowi jego maczystowski tyłek. Znak czasów jak sądzę. :) (bruneta też sama będzie coś wiedzieć o eksponacie, nie trzeba jej tłumaczyć). Co do innych scen które miałem wrażenie że już widziałem w innym wydaniu - Batmobil otwierający ogień z karabinów maszynowych, nalot Batwinga ostrzeliwujący cele naziemne, podczas walki w magazynie strzał kotwiczką i ściągnięcie linki drugą ręką. Nic wielkiego, wiem. 06-11-2017, 23:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-11-2017, 23:25 przez Rozgdz.)
Większośc wymienionych z ciebie kwestii dotyczących Harley to zapewne jakaś głupota lub luźny pomysł Ayera.
Zgodzę się, że pierwotne założenie "The Batman" prawie na pewno dotyczyło przeszłości i akcja miała dziać się w przeszłości. To nawet by się zgadzało z tym, że Reeves mówił o oddzieleniu filmu od reszty świata. Ale wydaje mi się, że Joker w tym filmie się nie pojawi, a nawet jeśli to odegra 3 planową role. Jeśli Jason Todd powróci, to normalnie jako Red Hood a jego historie poznamy w retrospekcjach. Jestem prawie pewien, że na historie SS zostanie zrzucona zasłona milczenia nie licząc najważniejszych faktów dotyczacych tamtych postaci. Reeves wydaje mi się (dobra, mam nadzieje) oleje te duże, popularne wątki i skupi się raczej na pomniejszych przeciwnikach, motywach. Choć nie ukrywam chciałbym zobaczyć interakcje Batmana i Jasona. A Harley, ta Harley, kompletnie nie pasuje mi ani do Matta ani do tego jak według niego ma wyglądać ten film. Sądzę, że po JL (zwłaszcza jak odniesie sukces) dostaniemy wreszcie jakieś konkrety. 06-11-2017, 23:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-11-2017, 23:34 przez Kuba.)
Sorry, spotkałem się z takimi poglądami wiele razy.
Ale film to film a ploty to ploty. BvS z SS razem dają konstrukcję która jest jasna dla każdego kto ogląda seriale, włącznie z Tobą. Akcja nie będzie raczej się dziać w przeszłości. Wygląda na to że po prostu pewne rzeczy wypłyną.. Daleko nie szukając - "Batman" Burtona opowiada o Batmanie (i, btw, tytuł DCEU tak jakby nawiązuje..). Na początku niewiele wiemy, ale potem dowiadujemy się coraz więcej o przeszłości postaci. Z tej przeszłości wypływa Joker - ktoś kto stworzył Batmana, jest więc jego częścią. To nie jest film o walce Batmana z Jokerem, to jest film o Batmanie. Joker stworzył Batmana, Batman stworzył Jokera. I był taniec z diabłem w bladym świetle księżyca... Osobiście nie sądzę aby kostium należał do Jasona Todda. Zachowanie Bruce'a w BvS wskazuje na to że był tylko jeden Robin. Acz może być różnie. Batman, w każdym razie zachowuje się jakby nie miał absolutnie nikogo. Ta scena jest wręcz powiedzeniem widzowi że walka z Supsem jest próbą samobójstwa. 07-11-2017, 00:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2017, 00:05 przez Rozgdz.)
O ile pamiętam ktoś kiedyś powiedział, że to jest Jason, ale nie było tego w filmie. Wydaje mi się jednak, że takiej zmiany nie dokonają.
Teoretycznie w uniwersum nie mamy ani Nightwinga ani Batgirl, ale patrząc na zapowiedziane filmy, oboje powinni w nim istnieć. Chociaż ta druga może jeszcze nie poznała Gacka. Z Dickiem mógł się zwyczajnie pokłócić. I mam nadzieje, że tak jest, konflikt z Graysonem, martwy Todd i szansa na wprowadzenie Tima Drake który (wraz z po części JL w tym Flashem) byłby sposobem na hmmm odkupienie Bruca. Jeszcze co do relacji z Waller...to raczej jest współpraca z konieczności. Ta poznała tożsamość Batmana, ten ma na nią jakieś haki więc zamiast się wyniszczać współpracują. Acz wątpię aby Batman wiedział, że wyłapuje przestępców do jej Suicide Squad, samej idei drużyny nie popiera raczej. To chyba nie jest relacja w której jest coś do pokazania cofając się wstecz. Za to jestem ciekaw możliwej konfrontacji w przyszłości między Squadem a Justice League. 07-11-2017, 00:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2017, 00:16 przez Kuba.) 07-11-2017, 01:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2017, 01:20 przez Gieferg.)
Widzę że Rozgdz prowadzi tutaj prawdziwy festiwal pisania bzdur.
1. Ani BvS ani SS nie dały nawet cienia wskazówki, o czym będzie solowy Batman. To, że pogłębi tytułową postać - no shit? Prawie każdy sequel ever tak robi. 2. Batwing strzelający w zbirów? Bal? Batmobile z działkami? Gdyby takie detale/smaczki dla fanów miały być jakimiś poważnymi odwołaniami do Batmana Burtona, to TDK byłby jego remakem. To zwykłe elementy przewijające się w filmach o Batmanie, nie wiem co ty tam sobie ubzdurałeś. 07-11-2017, 08:17 (06-11-2017, 23:16)Rozgdz napisał(a): True, ale ile masz takich scen w filmach o Batmanie? (nawiasem mówiąc w obu występuje miecz, jeśli dobrze pamiętam. U Burtona był chyba ze zbroją..) Główną różnicą , bym powiedział, jest w pierwszej ze scen słodki blond kociak którego trzeba będzie cały film ratować.. A w drugiej masz przebojową, pełną "girl power" brunetę która sama będzie ratować Batmanowi jego maczystowski tyłek. Znak czasów jak sądzę. :) (bruneta też sama będzie coś wiedzieć o eksponacie, nie trzeba jej tłumaczyć).W jednym filmie występuje zwykła dziennikarka, a w drugim Wonder Woman. Kwestia miecza koresponduje z pochodzeniem / tożsamością jej postaci, to nie może być aż tak niezrozumiałe. Reszta nie wymaga komentarza, chyba tylko takiego że ignorujesz istnienie dekad komiksów o Batmanie w których wszystkie te rzeczy (Batmobil strzelający z działek, co za oryginalność) zostały przemielone dziesiątki razy, o serialach i filmach animowanych oraz grach nie wspominając. --- https://www.comicbookmovie.com/justice_league/justice-leagues-insane-budget-revealed-alongside-new-details-on-running-time-and-joss-whedons-reshoots-a155071 Ponoć szef studia chciał by film trwał 2h, a dokrętki rzekomo wywindowały budżet do ponad 300 mln. 07-11-2017, 12:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2017, 13:10 przez Mierzwiak.)
Auć! Ta odgórna dyrektywa o krótszym czasie trwania pachnie polityką FOXa z czasów Fantastycznych Czwórek i pierwszych X-Menów. "105 minut, bo im mniej film trwa, tym wincej seansów w trakcie dnia = wincyj $$$". I kij z tym czy na tym straci film.
Ponad $300 mln budżetu (czyżby rekord?) a efekty gorsze niż w Dystrykcie 9 za 1/10 tego. :P 07-11-2017, 13:37
Data śmierci - rok 2000.
W jakim celu mieliby dbać o taki szczegół, żeby później uznać, że nie ma znaczenia? To jest chyba jasne, że zJokerowany strój i ten nagrobek świadczą o tym samym. EDYTA - no tak. Ta rzecz tu się nie zgadza ale myślę, że to błąd techniczny ;) Sam pogrzeb to mógł być sen, wizja Bruce'a
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 07-11-2017, 14:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2017, 14:09 przez shamar.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Batman v Superman: Dawn of Justice (2016) | Huntersky | 3,829 | 610,642 |
04-08-2025, 20:56 Ostatni post: shamar |
|
| Wonder Woman (2017) | zombie001 | 787 | 120,301 |
29-11-2023, 22:33 Ostatni post: Mefisto |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |