Captain Skullet
Liczba postów: 20,481
Liczba wątków: 128
Gwyneth Paltrow jako Pepper Potts - powiedziałbym, że zdecydowanie najlepsza jak dotąd kobieta bohatera z MCU, cztery filmy, z czego w trzech całkiem konkretna rola, a w jednym nawet wzięła udział w akcji i dopieprzyła villainowi :> Miło się ją oglądało, ale... no właśnie. Czy to już koniec?
Liv Tyler jako Betty Ross
Zdaje się, że jej występy w MCU skończyły się na jednym, średnio udanym filmie, przynajmniej rolę w nim miała dość istotną. Raz, że nie zanosi się na kolejnego solowego Hulka, dwa, nawet gdyby ta postać miała się pojawić, to jakoś nie jestem pewien, czy wiązałoby się to z powrotem Liv. Ale kto wie...
Natalie Portman jako Jane Foster - dwa filmy, w których odgrywała istotną rolę, ale nie wiem czy mam się jej spodziewać w trzecim. Jakoś bardzo tęsknił nie będę, gdyby odpadła, choć wolałbym jednak, by dotrwała do końca trylogii.
Hayley Attwell jako Peggy Carter
To raczej niedoszła "dziewczyna bohatera", która z oczywistych względów już nią nie będzie, no, ale dostała własny serial (którego nie oglądałem), w każdym razie nie tęsknię, a Cap potrzebuje nowej dziewczyny (chyba, że zacznie gejowski romans z Buckym).
Evangeline Lilly jako Hope Van Dyne
Ta w sumie wyrwie się z szufladki "love interest" by sama przywdziać superbohaterski kostium, więc trochę inna sytuacja niż w pozostałych przypadkach.
No to kto powróci, komu zafundują recast, a o kim zwyczajnie zapomną?
EDIT:
Rozszerzamy treść do wszystkich "love interests" superbohaterów, a więc MCU, DCEU i wszystkie inne filmy o tej tematyce. W ankiecie uwzględniłem postacie, które (przynajmniej na razie) pełnią rolę przede wszystkim dziewczyn/kobiet (nawet niedoszłych) superbohaterów i same nimi nie są.
MACIE PO TRZY GŁOSY (o ile czegoś znowu nie zepsułem)
----------------
No i oczywiście spieprzyłem ankietę, restart.
Stary wątek z zepsutą ankietą powinien wciąż być widoczny dla moderatorów, można więc przenieść z niego posty (wszystkie) tutaj, żeby nic się nie straciło.
13-04-2016, 22:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2016, 23:16 przez Gieferg.)
Dużo pisze
Liczba postów: 277
Liczba wątków: 0
Dorzuciłbym Evę Mendes jako Roxanne Simpson (Ghost Rider). Rolę ma całkiem sporą w pierwszym filmie, chyba nawet ratuje Johnny'ego. Szkoda, że film jest jaki jest i więcej jej nie zobaczyliśmy, i nie zobaczymy.
Numero uno to zdecydowanie Vanessa - za oryginalność i nieziemską seksowność. Drugie miejsce dla Pepper za największa rolę ze wszystkich kandydatek, charakterek i ogólną cuteness. A trzecie dla Peggy - zawsze miło zobaczyć twardą babkę w akcji.
I want to belive.
13-04-2016, 23:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2016, 23:34 przez Gladius.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,481
Liczba wątków: 128
O Ghost Riderze już w ogóle zapomniałem. Jeden z nielicznych filmów superhero, które nigdy nie znalazły się na mojej półce (a w oparciu o jej zawartość robiłem listę).
14-04-2016, 01:36
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(13-04-2016, 23:28)Gladius napisał(a): Numero uno to zdecydowanie Vanessa - za oryginalność i nieziemską seksowność. Drugie miejsce dla Pepper za największa rolę ze wszystkich kandydatek, charakterek i ogólną cuteness.
True.
Ostatnio czytałem, że Olivia Munn odrzuciła rolę Vanessy w deadpoolu na rzecz psylocke, bo psylocke miała scenę akcji.
Pokiwałem głową ze zrozumieniem, argumentacja wydała mi się bardzo sensowna. Zwłaszcza, że dziewczyna od roku biega i opowiada jak to już dzięki przygotowaniom do filmu została arcymistrzem fechtunku.
Potem obejrzałem film i nawet mi jej nie żal :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
01-06-2016, 16:25
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Gieferg, dodaj Elektrę z "Daredevila" (netflixowego) ! ; ) Ona wygrywa wszystko ;)
![[Obrazek: Daredevil-475078.jpg]](http://cdn.images.express.co.uk/img/dynamic/20/590x/secondary/Daredevil-475078.jpg)
A tak, to: Gwen Stacy z TASM (zdecydowanie Gwen> Mary Jane z filmów Raimiego), Hope z "Ant-mana" (chętnie zobacze ją jako Wasp w sequelu), Lois Lane (ale tylko Noel Neil z serii z lat 40-50 oraz Lois z "Smallville", mimo że była w sumie lafiryndą to w sumie postać była całkiem spoko i mega wyładniała w sezonach 9-10).
Jak Gieferg doda Elektrę to oddam głosy ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-06-2016, 16:33
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Elektra chyba się nie łapie do rankingu, bo sama jest superbohaterką, nie?
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
01-06-2016, 16:47
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Nie zmienia to faktu, że jest kobietą Daredevila. Poza tym, zabójczynią/wojowniczką to może i jest, ale superbohaterką to chyba jeszcze jej nie można nazwać ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-06-2016, 17:01
Captain Skullet
Liczba postów: 20,481
Liczba wątków: 128
Nie dodam Elektry bo:
- nie pasuje do ankiety, która nie obejmuje takich postaci
- ankiety mają max 15 pozycji
- mam w dupie seriale
- ankiet nie da się edytować
01-06-2016, 18:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-06-2016, 18:34 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Cytat:- mam w dupie seriale
Super argument.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
01-06-2016, 19:04
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Jego temat, jego warunki.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
02-06-2016, 10:58
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Najlepsza była chyba dziewczyna Deadpoola. Była interesująca, z krwi i kości, fajna - była prawdziwym człowiekiem, a nie płaską jak kartka papieru postacią tła. No i fabuła w sumie kręciła się wokół niej i była motywacją głównego bohatera.
Dla mnie była zdecydowanie lepsza od Pepper z Iron Mana (która i tak mieści się w czołówce takiej kategorii...).
02-06-2016, 16:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2016, 16:18 przez Capt. Nascimento.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Zagłosowałem na:
1. Pepper - uwielbiam <3
2. Lois z Supermanów I-IV
3. Gwen Stacy z TASM 1-2
23-06-2016, 23:26
Banned
Liczba postów: 59
Liczba wątków: 1
Najlepszymi "kobietami herosów" do tej pory były według mnie Pepper Pots z serii "Iron Man", Gwen Stacy z "Niesamowitego Spider-Mana", oraz Peggy Carter, która poza występem w pierwszej części Kapitana Amerykii dostała nawet własny serial, którego niestety nie byłem już w stanie zmęczyć. Moje wybory raczej nikogo nie zdziwią. To w końcu nieliczne postaci kobiecie które nie służyły jako scenariuszowe atrapy, worki mięsa do ratowania pod koniec filmów czy kukły, mające mieszać w głowach trykociarzom. Irytuje i nuży mnie podejście do roli kobiecej w większości filmów o superbohaterach, jak i kinie akcji jako takim. Cieszę się, że powoli jest to korektowane w nowszych filmach.
PS. Zdarzały się role kobiece które miały znaczenie dla fabuły, jak na przykład Rachael Dawes w "Batmanach" Christophera Nolana. Była to jednak fatalnie napisana i zagrana postać, więc wolę o niej zapomnieć. I mam tu na myśli zarówno Katie Holmes, jak i Maggie Gyllenhaal. Gorzej obsadzona w tej trylogii była tylko Talia al Ghul.
13-12-2016, 23:45
|