Ankieta: Jak oceniasz "Kong: Skull Island"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Kong: Skull Island (MonsterVerse) [wątek spoilerowy]
Kong bardzo przypomina mi pierwsze filmy z mcu, takie lekkie, kolorowe i przerysowane historyjki do obejrzenia przy obiedzie, nie wiem skąd ta krytyka ;p

Odpowiedz
Porównanie cinema sins do trumpa? Oh it's on motherfucker...
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
I jeszcze jedno - nie widzę ŻADNEGO postępu w CGI między tym filmem, a wersją Jacksona. Co prawda gdybym miał wskazać najsłabiej wyglądającą scenę, to pewnie padłoby na coś z filmu Jacksona, ale najlepsze CGI też mam wrażenie, że było tam. Średnia w każdym razie zbliżona.

Odpowiedz
Fajny Kong - przeciętny film. Małpa plusuje tym, że jest po prostu... wielką małpą, która dba o porządek na dzielni, a resztę ma w dupie (więc nie ma żadnych pierdów romansowych, po prostu Kong robi swoje). Niestety wszystko inne jest puste, pozbawione życia, pretensjonalne, silące się na fajność i wypełnione kukłami. Nudziłem się jak mops miejscami.

5/10 - w sumie nawet nie wiem za co, ale przynajmniej widowiskowości jako takiej odmówić nie można
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Całkiem niezły ten Kong, a biorąc pod uwagę fakt że nie miałem raczej oczekiwań wygórowanych i seans raczej do obiadu, to zaskoczyłem się pozytywnie. Aktorsko dobrze choć postaci ciut papierowe, ale Brie w kilku scenach była zajefajna. Natłok tych bohaterów też im dobrze nie robił, a żołnierze, razem z Jacksonem na czele to takie przerysowane ludziki. Ale na szczęście mieli być mięsem armatnim i byli :) Ogólnie koncept mi się podobał i wykonanie też. Same walki z monstrami standardowe co też na plus. Bardzo podobał mi się design tych badassów spod ziemi - miło było na nich popatrzeć w akcji. Mieszane uczucia mam co do bohatera Johna C. Railiego... dość słabo wypadł i gdyby nie końcówka na napisach uznałbym go za nieporozumienie, a tak chociaż się tam jego wątek rehabilituje.

Efekty wg mnie podobne jak u Jacksona w King Kongu, ale np. te sceny w wodzie miały fajny wymiar, dobrze były zrealizowane i poczułem "moc" Konga czy tej ośmiornicy.

Ogólnie ocena 7/10 - trochę głupotek się znalazło, kilka tanich chwytów i rozwiązań typowych dla takiego kina ale za jakiś czas chętnie wrócę.
loading podpis...

Odpowiedz
niech będzie tutaj :)

We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
widmooo!!
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości