Miami Vice
Liczba postów: 8,050
Liczba wątków: 43
(03-04-2015, 16:55)Mental napisał(a): ...już nigdy nie spojrzysz na Lyncha tak jak dotychczas.
Inaczej niż na twórcę filmów dla snobistycznych filmoznawców. No way. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
03-04-2015, 17:03
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Lynch argumentuje, że wstąpił do sekty, bo to wspaniała organizacja szerząca miłość i chcąca zaprowadzić pokój na świecie. Oczywiście jej założyciel to multimilioner z haremem kurew na zawołanie ;)
03-04-2015, 17:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2015, 17:05 przez Mental.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Dokladnie podobnie argumentuje scjentologie Travolta. Zreszta Cruise też - przeciez nawet wycieklo to scjentologiczne wideo pare lat temu. Oczywiscie, to sie zaczyna jako self-help i oczyszczenie, potem dochodzi Xenu, a potem albo kupujesz to wszystko (jak podobno Cruise), albo nie masz odwrotu (jak podobno poniekąd Travolta), bo mają na ciebie masę brudów.
Ego aktorów tez ma na pewno coś do rzeczy (na pewno w przypadku Cruise'a, który jest traktowany prawie jak bóg), ale niektóre akcje cięzko zrozumiec (np. historia aktorki z "Homeland", która była niedoszłą scjentologiczną dziewczyną Cruise'a i zostala zmuszona do szorowania publicznych toalet, czy dobrowolne zgadzanie się na dostawanie wpiernicz przez innych czlonkow). W koncu czlonkowie to nie tylko aktorzy, ktorzy maja potrzebe bycia poklepywanym po pleckach. Korzyści sa na pewno jakies racjonalne (chocby ulgi podatkowe), ale niektore kary i sposob w jaki scjentologia dziala (np. typowo sekciarski disconnect) to nie jest cos, co mozna przyjac czysto logicznie, albo jako wade, którą można przelknac, bo zamiast niej jest wiecej zalet.
Dokument o Davidzie obadam, dzieki.
03-04-2015, 17:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2015, 17:19 przez Gal Anonim.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Frequency - uroczy film z fajnym, prostym pomysłem. Dla każdego, kto miał albo nie miał kiedys ojca ;) 7,5/10
03-04-2015, 18:17
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
(03-04-2015, 17:13)Crov napisał(a): Dokument o Davidzie obadam, dzieki.
To ja jeszcze polecam książkę Ofiarowana, której autorką jest bratanica Miscavige'a. O tyle ciekawa, że napisana z perspektywy osoby, która w sekcie się urodziła i której kontakt ze światem zewnętrznym ograniczał się do obserwowania z okna pikiet raz na parę lat.
03-04-2015, 20:20
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Miscavige. He should have been....miscarried.
Fuck, starałem się ;)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
03-04-2015, 21:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2015, 21:59 przez Proteus.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Veronica Mars [film oczywiście] - szalenie sympatyczna rzecz. Serialu nigdy nie oglądałem (w całości nie widziałem chyba ani jednego odcinka, tylko jakieś fragmenty), więc mogę sobie tylko wyobrażać, ile nawiązań mnie ominęło, oraz ogólnie jak miły dla fanów musiał być powrót Veronici, no ale trudno.
Tak czy inaczej nawet dla widza nieznającego serialu wejście w świat filmu odbywa się całkowicie bezboleśnie, a wszytko jest klarowne (w czym pomaga trochę wstęp z narracją w wykonaniu Mars).
Intryga nie powala, ale też jest tak zwyczajnie ciekawa, choć rozwiązanie przychodzi ciut za wcześnie i spodziewałem się, że jakiś drobny twist ujawni, że Mars się pomyliła, a tu nic, to jednak było to.
Bell jest świetna, w zasadzie każdy z obsady ma z nią super chemię, humor jest witty, muszę też wspomnieć o eleganckich, ładnie skomponowanych zdjęciach. Nieźle jak na kontynuację serialu telewizyjnego nakręconą za pieniądze internautów.
Więcej niż 7/10 nie dam, ale poza "nie powalił mnie na kolana" trudno mi wskazać jakiś poważny zarzut. Zbyt przyjemnie się oglądało by czepiać się na siłę.
03-04-2015, 22:07
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,190
Liczba wątków: 29
(03-04-2015, 18:17)Crov napisał(a): Frequency - uroczy film z fajnym, prostym pomysłem. Dla każdego, kto miał albo nie miał kiedys ojca ;) 7,5/10
Dla każdego, kto miał lub nie miał radia. Raczej... Tak wysoko bym go nie oceniał. Jakby odcinek jakiegoś serialu SF, tylko dłuższy i za większą kasę.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
03-04-2015, 23:11
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,116
Liczba wątków: 67
(03-04-2015, 09:59)Mierzwiak napisał(a): Ode mnie 3 dla Dicka i 6 dla Givera. Is ya happey?
Chyba Cię popierdoliło - Dick za samą sferę wizualną (której jesteś dużym fanem) zasługuje na więcej, niż kolejne pierdololo dla nastolatków.
Cytat:Właściwy soundtrack to Elfman w niezłej formie, ale nie potrafię się zdecydować, czy splagiatował tu swoją muzykę z Batmana, czy w Batman Returns splagiatował muzykę z Dicka Tracy.
Dorzuć do tego Darkmana i Nightbreed i otrzymasz po prostu taką stylistykę tego okresu u niego. Co by zresztą nie mówić, to akurat Człek-Elf jest jednym z najmniej powtarzających się kompozytorów.
04-04-2015, 00:26
Stały bywalec
Liczba postów: 18,462
Liczba wątków: 148
Batman vs. Robin (2015)
Po seansie raczej pozytywnie. O co chodzi w filmie? Młodemu Robinowi średnio podoba się to, że musi żyć według zasady Batmana - "Justice, not vengeance". Zaczyna więc sie trochę buntować co chce wykorzystać Court of Owls i zwerbować go w swoje szeregi.
Plusy
+ fajna kreska, sama animacja też mi odpowiadała
+ sekwencje walk bardzo fajnie zrobione
+ raczej udana próba nakreślenia relacji na linii ojciec-syn
+ pojawienie się Nightwinga!
+ zbroja Batmana, coś na wzór Hulkbustera
+/- ostatecznie do plusów zaliczam też postać Talona, chociaż nie do końca kupuje jego motywacje w finale
Minusy
- same sekwencje walk są dobre o czym wspomniałem wyżej, ale już to że 10 letni Robin jak równy z równym naparza się z Talonem, Gackiem i Nightwingiem jest słabe
- oczywisty i chujowy twist z Arcymistrzem
- Nightwing się pojawił, ale i tak było go za mało!!
- mimo wszystko zmarnowany potencjał Court of Owls
- bardzo mierna motywacja Talona w finale
Pomimo tych minusów oglądało się przyjemnie, 6/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
04-04-2015, 00:49
Don Sinatio
Liczba postów: 2,941
Liczba wątków: 11
Cinderella (2015) - miła niespodzianka. Nie spodziewałem się, że film na podstawie baśni, którą doskonale od dawna znam i wiem jak się wszystko skończy zdoła mi sie spodobać i wzruszyć. Seans zleciał szybciutko i mamy nowe aktorskie odkrycie czyli Lily James. 8/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
04-04-2015, 09:43
Stały bywalec
Liczba postów: 18,462
Liczba wątków: 148
(04-04-2015, 09:43)Pitero napisał(a): nowe aktorskie odkrycie czyli Lily James. 8/10
Moje serce Lily zdobyła już w Dowton Abbey. Urocza tam jest, podobnie zresztą jak i jej postać <3
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
04-04-2015, 10:00
Fhtagn
Liczba postów: 5,326
Liczba wątków: 9
Cytat:Batman vs. Robin (2015)
"Zmarnowany potencjał" to mało powiedziane, bo Court of Owls to naprawdę fajna sprawa, aż nabrałem ochoty by znowu to przeczytać. Sam filmik jest spoko, lepszy niż Throne of Atlantis i Son of Batman, ale daleko w tyle za Flashpoint Paradox czy Assault on Arkham, a największą zaletą jest Nightwing (GDZIE RESZTA BATFAMILY?!), wadą zaś Damien (nie znoszę szczeniaka, taki edgy nastolatek) oraz brak fantastycznej bitki między Talonem a Waynem, nie Batmanem na wieży, o zachodzie słońca. Ocena też taka sama.
Ciekawostka - kolejny film animowany od DC będzie "Rated PG - 13 for violence throughout and suggestive content including nudity". Pewnie będzie jak w Assault on Arkham :)
04-04-2015, 10:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2015, 17:15 przez raven.second.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(04-04-2015, 00:26)Mefisto napisał(a): Chyba Cię popierdoliło - Dick za samą sferę wizualną (której jesteś dużym fanem) zasługuje na więcej, niż kolejne pierdololo dla nastolatków.
Chyba cię popierdoliło żeby mówić mi, jak mam oceniać filmy. Może dam ci hasło do filmwebu i zmienisz sobie wszystkie na takie, jakie tobie odpowiadają?
04-04-2015, 10:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2015, 10:54 przez Mierzwiak.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Extraterrestrial - wyobraźcie sobie wszelkie możliwe stereotypy na temat porwań przez możliwie najbardziej stereotypowo wyglądających obcych latających stereotypowymi talerzami. Dodajcie do tego klisze z cyklu "grupka znajomych jedzie do domku w lesie", prymitywne jump scare'y, oferującego pomocną ekspozycję, hodującego trawkę eks-wojskowego, który wie wszystko i inicjujący porwania "Inception sound", a na dokładkę dodajcie głupie nawiązanie do Archiwum X w postaci Cigarette Mana który nie jest Cigarette Manem, bo zagrał go jakiś anonim i gotowe. 2/10
Poniżej imponujące prace 10-latka, który stał na czele zespołu projektowego przy tym filmie:
04-04-2015, 21:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2015, 21:28 przez Mierzwiak.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Dom Hemingway - Jude Law pozamiatał w roli narwanego więźnia, który po 12 latach odsiadki wychodzi na wolność. Pierwsze, co robi - masakruje męża swojej byłej żony. Na oczach kilkunastu gapiów. Klimat czarnej komedii utrzymuje się do samego końca, choć ostatnie 20 minut to próba "uczłowieczania" bohatera i wciskania morału. Ale i tak spoko. Ten film ogląda się dla JL, bo gra oskarowo.
8/10
05-04-2015, 13:19
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Going Clear: Scientology and the Prison of Belief - jaki czas temu na BBC Earth widziałem dokument o tym, jak scjentolodzy prześladują swoich byłych członków, dlatego ten był dla mnie niejako uzupełnieniem dla tamtego, bo sporo czasu poświęcił założycielowi "kościoła" i samej jego historii. Nie miałem pojęcia, że facet chciał dobrowolnie poddać się leczeniu w szpitalu psychiatrycznym, to wiele wyjaśnia :)
Bardzo dobra, wciągająca rzecz, ukazująca przerażający obraz sekty piorącej ludziom mózgi do tego stopnia, że bez mrugnięcia okiem zrywają wszelki kontakt z rodzinami. Jeśli ktoś wcześniej się tego nie domyślał, to owszem, właśnie dlatego adoptowane dzieci Cruise'a i Kidman zerwały kontakt z Nicole.
05-04-2015, 18:35
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
The Gambler - Jak ktoś lubi oglądać przygody bogatych do zrzygania białych kalifornijczyków (w dodatku mocno intelektualnie intelektualnych), to "Hazardzista" mu podejdzie. Miał dobre momenty (pierwsze 10 minut super dobre w ryj), ale wiadomo, jak to z filmami - im bliżej końca, tym pewnie naciski były, żeby ładnie skończyć, więc film się kończy ładnie i dupa.
5-6/10
05-04-2015, 20:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-04-2015, 20:02 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Polecam oryginał. O zakończeniu trudno powiedzieć, aby było ładne, a dodatkowo zamiast Wahlberga jest James Caan - enough said.
05-04-2015, 20:06
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Obadam bankowo.
05-04-2015, 20:07
|