Krótka piłka, czyli mini-recenzje
(14-03-2026, 14:32)Norton napisał(a): Gra główną rolę w (ponoć równie dobrym) The Life and Death of Colonel Blimp od tego samego duetu reżyserskiego (Łucznicy Powell i Pressburger nakręcili też świetnie Trzewiki) i to będzie pewnie moja następna podróż do lat 40.

Tak, polecam mocno oba, kapitalne filmy, także - a może przede wszystkim - wizualnie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Becoming Led Zeppelin - niby standardowy dokument, ale niezwykle spodobała mi się jego konstrukcja, czyli maksymalna prostota: skupienie na samych początkach (kończymy na wysokości drugiego albumu), głos mają tylko członkowie zespołu, którzy gadają właściwie tylko o muzyce, sprawy prywatne są na marginesie, a to wszystko wymieszane z naprawdę długimi fragmentami występów. Podobał mi się również ten pomysł, że Robert, Jimmy i John siedzą w jednym pokoju i oglądają te materiały archiwalne, które my i później je komentują - ma to taką atmosferę jakbyśmy słuchali po prostu ich komentarza. W wielu dokumentach zapewne dzieje się podobnie, ale nie mamy pewności, czy główny bohater rzeczywiście ogląda to, co my i komentuje, czy po prostu pogadał sobie godzinę i ktoś zmontował fragmenty, aby pasowały do archiwaliów? Tutaj mamy wprost pokazane, że członkowie zespołu mają przed sobą telewizor i oglądają to co my.
Niesamowita jest jakość nagrań koncertowych - lata 60. ktoś amatorsko nagrywa sobie początkujacy zespół w jakimś zapadłym brytyjskim czy amerykańskim klubie, a mamy przepiękne audio i wideo. Na Netflixie jest wersja 4K i wygląda wspaniale.
Bardzo przyjemne to było: 8/10

Odpowiedz
O. Skoro polecasz to odpalam. Na wysokości liceum byłem turbo zeppeliniarzem. Chyba żadnego innego zespołu nie przerobiłem tak bardzo od dechy do dechy z różnego rodzaju dodatkami. Jak zobaczyłem zapowiedź to az mi się nostalgia załączyła.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
W liceum nawet kupowałem ich płyty jako jedne z pierwszych w życiu, ale o ich historii wiedziałem niewiele, więc tym ciekawiej mi się oglądało i poznawało takie smaczki jak to, że John Paul Jones był organistą kościelnym, czy miał swój udział w nagraniu Goldfingera :P Wspaniała jest też historia o nagrywaniu pierwszego albumu, że nie robili tego pod dyktando wytwórni, tylko najpierw nagrali i z gotowym materiałem poszli negocjować z gigantami - podobno jako pierwsi w branży na to wpadli i mogli sobie pozwolić.

Odpowiedz
Czy wielcy pionierzy hard rocka wspominają coś o kradn... tzn. INSPIROWANIU się utworami innych zespołów (i, w niektórych przypadkach, wypłacaniu tantiem dopiero po przegranych sprawach sądowych)? Tak, to pytanie retoryczne. Tak, Led Zeppelin to najbardziej przereklamowany zespół w historii. Tak, chciałem nasmrodzić. :)

Odpowiedz
To czemu ci, od których Zeppelini ukradli pomysły nie zrobili takiej kariery i nie zarobili milionów, skoro są tacy kreatywni i wpadli na piękne melodie wcześniej? :P

A tak na serio to o wczesnych inspiracjach jest w filmie zaskakująco dużo, właściwie cały początek filmu to są opowieści, że jarałem się tym i chciałem grać jak on, wzorowałem się na tamtym, albo wpłynął na mnie siamten.

Odpowiedz
Ale jest o procesach sądowych czy tylko dano się Panom Bogom wypowiedzieć w stylu - "no tak, inspirowaliśmy się, ale kto się nie inspirował xD".
Norton ma całkowitą rację, to najbardziej przereklamowany zespół w historii rocka. I najbardziej chyba złodziejski.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Oczywiście, że nie ma nic o żadnych procesach, to jest film o tym kogo lubił słuchać 16 letni Jimmy Page jak uczył się grać na gitarze :)

Złodziejski, czy nie złodziejski - skoro słucha się ich fantastycznie (zapewne lepiej od tych od których ukradli), to w sumie w czym problem? Od tego jest sąd, żeby wypłacić odszkodowanie jeśli było należne, a konsumenci są od tego, żeby było im przyjemnie słuchać tych szarpidrutów.

Odpowiedz
Dr Strangelove napisał(a):to najbardziej przereklamowany zespół w historii rocka. I najbardziej chyba złodziejski

Obok naszego rodzimego Dżemu :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Ah, żelazny argument o kradzieży :)
[Obrazek: 9stxa9p4irvd1.jpeg?auto=webp&s=9120946cc...fcffe8bc94]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Wszystkie kradły, ale te wieśniaki najbardziej :)
Mogę pójść na taki kompromis.

(17-03-2026, 15:59)slepy51 napisał(a): Obok naszego rodzimego Dżemu :)

Oczywista oczywistość :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Niekiedy słyszę zawodzenie psów i zastanawiam się nad ich stopniem pokrewieństwa z Plantem; wyżyny tego wieśniackiego wycia osiągnął na II. Generalnie gdyby z całego repertuaru (wliczamy Codę) tych rzezimieszków usunąć towary skradzione (do pewnego momentu [bodaj IV] była to bodaj prawie połowa kawałków), to z reszty moooooże udałoby się sklecić jeden przyzwoity album (naciągane 4 w skali szkolnej).

Pogadajmy o dwóch sprawach: opiniach subiektywnych i faktach. Od zawsze nie trawię LZ (o plagiatowaniu nie wiedziałem od początku); z miejsca odrzuca mnie barwa głosu Planta, psuje mi to (i tak nudne) hardrockowe rzępolenie. Bonham może sobie wirtuozersko napieprzać w bębny a pedofil Page walić solówkę za solówką, ale mam to gdzieś. W idealnym świecie Black Sabbath (wiem, nieco inne rejony) byłby traktowany jak Led Zeppelin, a Zeppelin... no, mniej więcej jak taki Uriah Heep. W każdym razie narzekam i psioczę, bo nie lubię ceplinów, natomiast jeśli komuś podoba się tego typu granie, to nie mam nic do gadania — kwestia gustu; w przypadku muzyki trudno o rozkładanie kompozycji na czynniki pierwsze i wyrokowanie: to jest złe, to słabo zaśpiewane, tutaj przejście nie pasuje i tak dalej. Z filmami łatwiej: można wytykać błędy logiczne w scenariuszu, wyśmiewac nędzne aktorstwo etc. Cytat z „tańczeniem o architekturze" podsumowuje kwestię subiektywnego odbioru muzyki.

Teraz druga kwestia: fakty. Ceplini kradli. Nie inspirowali się. Nie „pożyczali". Bezczelnie, prostacko brali cudze, psikali sprejem i przedstawiali jako swoje. Zostało to wielokrotnie udowodnione w sądzie i poza nim (choćby zestawienia linii melodycznych). Taka sytuacja: nowo powstała firma wypuszcza na rynek automobil. Pojazd z dobrym silnikiem, całkiem wygodny i wydajny, przyjemny w prowadzeniu. Wygląda trochę koślawo (taki śmieszny „kańciak") i kolor nieco ponury, ale nie ma tragedii. Na scenę wkraczają złoczyńcy, kradną samochodzik, trochę go „przycinają", wygładzają, przemalowują (coś pstrokatego albo pastelowego), montują nowy, cholernie głośny klakson, po czym krzyczą: patrzcie, jaki wspaniały wóz zaprojektowaliśmy. Konsumenci w siódmym niebie pieją peany na cześć nowych pionerów branży automoto. Tak mniej więcej wygląda historia Led Zeppelin; „wielkość" osiągnięta plagiatowaniem, przy śladowym udziale kreatywności. Pies (nie mylić z Plantem) ich wiadomo co. :)

Może eksmisja do paplaninowej Muzyki?

Odpowiedz
Po pierwsze, to ogólnie jestem zwolennikiem tezy, że pomysł niczym, wykonanie wszystkim, a w muzyce to już w ogóle jest to najbardziej jaskrawe. Po drugie, to wg mnie ta metafora motoryzacyjna powinna wyglądać inaczej: jest sobie stara firma, która wymyśla do swojego samochodu nowy typ silnika, układu kierowniczego i hamulcowego, coś tam sprzedaje, ale ogólnie szału nie ma. Powstaje nowa, prężna firma, która używa tych rozwiązań, aby zrobić swój samochód: odnoszą wielki sukces, bo milionom klientów taki samochód się zajebiście podoba. Stara firma przychodzi z pretensjami "ej, ale ten pomysł na silnik i hamulce to nasz!", a nowa firma przyznaje "no dobra, może trochę wasze, macie tutaj milion dolarów i jesteśmy kwita, ok?" i na tym się historia kończy.
Zresztą z tego co czytam, to jedyny proces jaki doczekał prawomocnego wyroku sądu (w pozostałych była ugoda) to o plagiat Taurus - Stairway to Heaven, który Led Zeppelin... wygrali.

Odpowiedz
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQymkk1eQudzXeUlAqTbdo...NqT_A&s=10]

Bad Moon (1996)

Film o wilkołakach, ktory pewnie kiedys widzialem. Lecz wyrzucilem go z pamieci.
Pomysł niezły, wykonanie poprawne (choc czesci animatroniki wyglada źle) tylko brakuje w tym środka i finału. Film trwa 1h 15minut i wygląda jak niedokonczony (czegoś brakuje) i sprawia wrazenie zakonczony na szybko.

Zabawne... Nie potrafię złożyć logicznie o co mi chodzi. Chyna czas odpocząć.

5-/10

Nie robię edycji bo jestem w małym szoku.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
shamar napisał(a):choc czesci animatroniki wyglada źle

Chyba ty. Jedyne co tam wygląda źle to transformacja Michaela Pare, którą Eric Red wyjebał z wersji reżyserskiej filmu a która to trafiła do kinowej choć wszyscy wiedzieli, że przez ograniczenia technologiczne wyszła chujowo (ogólnie to była jedyna scena, w której Red zdecydował się użyć efektów komputerowych i ten cały morfing nie wyszedł tak jak planowano a twórcy sami przyznają, że to jedna z najgorszych scen przemiany ever). I to tyle, cała reszta jest super a wilkołak w szczególności i po dziś dzień uważam, że to najlepiej prezentujący się filmowy likantrop w historii.

[Obrazek: tumblr-obh513p-BCB1re3gzzo3-540.webp]

[Obrazek: tumblr-obh513p-BCB1re3gzzo2-540.webp]

[Obrazek: tumblr-6ff273ecce3876a72737e10c862bb8d4-...f-500.webp]
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Zdecydowanie!

Film widzialem raz, jakies pozne lata 90, pamietam, ze design i animatronika, a zwlaszcza ten poczatkowy, brutalny atak w dzungli wyrwal mnie wtedy z butow. W ogole pamietam, ze przemoc i rany po atakach wilkolaka zajebiscie byly w tym filmie pokazane - ten drwal/lesniczy (?) co skonczyl ze zmiazdzona czaszka wraz z kaskiem, czy typ, ktory zostal rozpruty wzdluz korpusu, az po szyje i przy okazji jeszcze chyba stracil palce. Dobra sieczka.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
@simek

Plagiaty fajne, luzik. :) Nie za bardzo też wiem, po co bawisz się w rozwijanie analogii, skoro ostatecznie przyznajesz mi rację: kradli. Jest różnica między inspirowaniem się (bluesowe standardy) czy coverowaniem za porozumieniem stron (All Along The Watchtower Jimiego niszczące oryginał), a rozbojem w biały dzień i opieraniem swojej działalności na złodziejstwie. Nie wiem, może gdybym choć trochę lubił LZ, to próbowałbym ich wybielać intelektualną gimnastyką... Nie no, nie próbowałbym. :) Stawianie ceplinów (to tak na marginesie) w jednym rzędzie z Bite/Bitlesami czy Floydami uważam za jeden z przejawów masowej psychozy.

Odpowiedz
Beatles czy Pink Floyd to oczywiście lepsze zespoły, co nie zmienia faktu, że wiele piosenek Zeppelinów jest wspaniałych, a ich pierwowzory takie se.
No tak, kradli, tylko pytanie brzmi: co z tego? Ja na nie odpowiadam, że nic, bo piosenki wciąż są świetne, a ty odpowiadasz, że w sumie co?

Odpowiedz
Bucho napisał(a):W ogole pamietam, ze przemoc i rany po atakach wilkolaka zajebiscie byly w tym filmie pokazane - ten drwal/lesniczy (?) co skonczyl ze zmiazdzona czaszka wraz z kaskiem, czy typ, ktory zostal rozpruty wzdluz korpusu, az po szyje i przy okazji jeszcze chyba stracil palce. Dobra sieczka.

Ano. Ogólnie film pierwotnie dostał nawet kategorię wiekową NC-17, w szczególności za początkową scenę w Borneo, która oryginalnie zawierała dłuższą i bardziej graficzną scenę seksu i więcej goru - możną ją sobie obejrzeć w dodatkach na blu w dosyć kiepskiej jakości (VHS rip) i trwa ona tam blisko 6 minut (wersja przycięta niewiele ponad 4 minuty). Ja tam uwielbiam ten film, do dziś jest to mój zdecydowanie ulubiony film o wilkołaku. No i ma klimacik:

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(17-03-2026, 23:25)simek napisał(a): Beatles czy Pink Floyd to oczywiście lepsze zespoły, co nie zmienia faktu, że wiele piosenek Zeppelinów jest wspaniałych, a ich pierwowzory takie se.
No tak, kradli, tylko pytanie brzmi: co z tego? Ja na nie odpowiadam, że nic, bo piosenki wciąż są świetne, a ty odpowiadasz, że w sumie co?

Odpowiadam: to nie jest wybitny zespól, tylko niezły coverband. Z psem na wokalu i 3-4 udanymi kawałkami. :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,913 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,780 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,182 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,444 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,338 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,502 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,146 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości