Lincoln (2012)
#1
Zdjęcia już się rozpoczęły. Reżyseruje Spielberg, Daniel Day Lewis zagra Wujaszka:

[Obrazek: day-lewis-lincoln_620x350.jpg]

Będzie to biografia, film historyczny i polityczny zarazem, dlatego uważam, iż warto się przygotować do jego odbioru, a nie pisać potem sucharskie recki o tym, jak super fajnie zagrał DD Lewis i jak zajebiście Spielberg wyreżyserował te czy inną scenę, bo to są oczywistości, które inteligentnych ludzi w ogóle nie obchodzą Uśmiech Jako wybitny umysł schyłkowej epoki, w której żyjemy, potrafię przewidzieć używając do tego celu swojej magicznej kuli, co napiszą pismaki w gazetach tuż przed premierą i od jakich słów zacznie się 99% recenzji "Lincolna" (próbkę dała Rzepa artykułem Marcina Króla "Wina historyczna i współczesna" z 21 września 2005). Tych, co chcą poznać historie USA z innej strony niż bullshit wciskany w szkołach, zapraszam do tego wątku, a założyłem go specjalnie z okazji zbliżającej się hagiografii Wujaszka.

Jak mawiali starożytni - wiedza jest potęgą. I jeżeli jakiś samozwańczy mod da mi warna za "próbę reaktywowania wątku światopoglądowego przy okazji omawiania filmu politycznego" to zrobię, co następuje: 1. zabieram wszystkie moje teksty ze strony KMF Uśmiech i 2. nazwisko, imię i adres moda lądują na redwatch Uśmiech Uśmiech

[Obrazek: Daniel-Day-Lewis-Abraham-Lincoln.jpg]





Odpowiedz
#2
No dobra, ale nie ma chyba pewności, że ten film będzie taki jak piszesz. Oczywiście prawdopodobnie będzie, ale jest jednak cień szansy - w końcu Spielberg zrobił "Monachium", i scenarzysta ten sam (wiem, powtarzam się). Poczekałbym z tym tematem przynajmniej parę miesięcy.

Odpowiedz
#3
"Monachium" to oczywiście zajebisty film, a to dlatego, że opowiada o syjonistycznej, prymitywnej zemście wyszkolonego żydowskiego komanda.

A "Lincoln" powstaje na kanwie tej książki:

[Obrazek: 5156164089_56e89ac4b0.jpg]

Nie ma bata, żeby film nie był taki jak ja piszę . Za kilka miechów będziesz mnie przepraszał Uśmiech Widziałeś "Amistad"? No to już wiesz, jaki będzie "Lincoln".




Odpowiedz
#4
No tak, "Amistad". Powiedzmy, że mnie przekonałeś Uśmiech Z tym, że chciałbym podkreślić, iż fakt adaptacji takiej czy innej książki nie oznacza, że trzeba być jej wiernym Oczko

Odpowiedz
#5
Ale nie mówimy o książce z super fabułą, nietuzinkowymi postaciami, czy niezwykłym światem, który warto zekranizować nie przejmując się specjalnie wiernością, tylko o biografii konkretnego człowieka. Spielberg mógł pewnie wybierać z kilkunastu/dziesięciu biografii i wybrać, które spojrzenie mu najbardziej pasuje, wybrał to, więc film będzie taki jak książka+leciutkie zmiany.

Odpowiedz
#6
Cytat:1. zabieram wszystkie moje teksty ze strony KMF Uśmiech i 2. nazwisko, imię i adres moda lądują na redwatch Uśmiech Uśmiech
Jeśli myślisz, że twój szantaż na kimkolwiek zrobi wrażenie (a zwłaszcza na redakcji KMF), to jesteś w błędzie.... :]
Hail to the king, baby!

Odpowiedz
#7
simek napisał(a):Spielberg mógł pewnie wybierać z kilkunastu/dziesięciu biografii i wybrać, które spojrzenie mu najbardziej pasuje

Za dużego wyboru nie miał, bo w istocie są tylko dwie biografie: hagiografia oraz:

[Obrazek: Lincoln-Unmasked-What-You-re-Not-Suppose...st-Abe.jpg]

albo: http://www.the-savoisien.com/blog/public/img12/the_real_lincoln.png


Odpowiedz
#8
ok zgoda, Monachium Spielbergowi jeszcze jakoś uszło, bo Żyd, ale wykazanie skaz na takiej świętości już chyba nie przejdzie. Także trzeba położyć lachę na ten film Uśmiech

Odpowiedz
#9
Nawet "Monachium" potrafił spieprzyć w finale. I kompletnie z dupy motyw rozkmin i dylematów moralnych po zabiciu tej kobiety na łajbie. Takie na siłę "uczłowieczanie" bohaterów - w sumie nie wiem, po co, skoro a) syjonistyczne szwadrony śmierci to elita elit wychowywana do zabijania wrogów i b) babie należała się kulka, w ogóle miała szczęście, że tak humanitarnie się z nią obeszli.

Odpowiedz
#10
Proszę ja jednak zawsze inaczej odbierałem "Munich". Dla mnie to przede wszystkim film pokazujący tragizm i bezsens tego całego, trwającego już lata konfliktu. Spielberg sam nie utożsamia się z żadną ze stron i doskonale pokazuje, jaki efekt daje, jeżeli na przemoc odpowiadamy przemocą.
Dla mnie to jeden z najodważniejszych filmów Spielberga, za który mu się też niestety od niektórych grup, po obu stronach dostało.



(06-12-2011, 15:21)Mental napisał(a): Nawet "Monachium" potrafił spieprzyć w finale. I kompletnie z dupy motyw rozkmin i dylematów moralnych po zabiciu tej kobiety na łajbie. Takie na siłę "uczłowieczanie" bohaterów - w sumie nie wiem, po co, skoro a) syjonistyczne szwadrony śmierci to elita elit wychowywana do zabijania wrogów i b) babie należała się kulka, w ogóle miała szczęście, że tak humanitarnie się z nią obeszli.

Co jest z finałem nie tak? A co do motywu z tą holenderską killerką to mi się on akurat podobał. I ja akurat też nie uważam, żeby to były jakieś bezduszne maszyny do zabijania, bez refleksji i jakiś namiastek uczuć.
Chociaż mogę się mylić i może nie wszyscy są tak twardzi jak Ty Język

Coś czuję, że przy "Lincolnie" będziemy mieli ostre dyskusje, w których sam film zejdzie raczej na drugi plan.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#11
Czy film Lincoln przemilczy wampirobójczą karierę Abe'a ?

Odpowiedz
#12
o to to, na tę biografię czekam zdecydowanie bardziej Uśmiech

Odpowiedz
#13
@Lawrence

Cytat:Dla mnie to przede wszystkim film pokazujący tragizm i bezsens tego całego, trwającego już lata konfliktu.

Ale banał, bleee Oczko
I jaki bezsens? - tam chodzi o wytępienie wroga, gdzie tu bezsens? Żadna ze stron nie może się zdecydować na "ostateczne rozwiązanie", bo po obu stronach są potężni sojusznicy. Dlatego to trwa tyle lat. Syjoniści ciągle mają silne oparcie w Marines, F35 joint strike fighter czy ballistic missile defense, z kolei Iran ma za sobą Indie i Chiny.

Cytat:Co jest z finałem nie tak?

No kurde, chłopie, weź no obadaj stosowny wątek, to się dowiesz.

Cytat:Chociaż mogę się mylić i może nie wszyscy są tak twardzi jak Ty Język

Nie martw się. Niebawem ZUS przyśle ci rentę, to trochę odżyjesz Uśmiech


Odpowiedz
#14
Charakteryzacja świetna, czy taki będzie cały film? Uśmiech

[Obrazek: 30860.$.jpg]
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#15
Ja liczę, że chociaż w epizodzie pojawi się prywatny detektyw, wywiadowca z czasów wojny secesyjnej, zimnokrwisty skurwiel, pogromca związków Allan Pinkerton (z lewej):

[Obrazek: PinkertonLincolnMcClernand.jpg]


Odpowiedz
#16
Jestem pozytywnie oszołomiony jak widzę ludzi z prawdziwego dzikiego zachodu. Wszyscy mają spojrzenia, jakby byli cali wkurwieni, albo jakby spokojnie kazali się wszystkim odpierdolić. Pinkerton wygląda, jakby miał zaraz kogoś zastrzelić.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
#17
Po pierwszym zwiastunie, z wszystkich stron naszego forum napłynęła fala krytyki. Film czeka na kolejne ciosy, a może podniesie się i wyprowadzi skuteczne kontry? Uśmiech Mimo wszystko, produkcja ta będzie miała swoje pięć minut, więc dobrze jest zebrać swoje frustracje bądź zachwyty w tymn miejscu.

Na razie Lincoln ma za sobą cichy debiut na New York Film Festival, po którym otrzymał dość dobre recenzje. Co ciekawe, najbardziej przychylne opinie dla Tommy'ego Lee Jonesa. Poniżej dwie recenzje.

Recenzja no. 1 Recenzja no. 2




Odpowiedz
#18
Uwielbiam Stevena Spielberga i na wieki wieków pozostanie on w moim TOP 3 moich naj naj naj reżyserów. Ale nawet ja muszę przyznać, że w tych trailerach ilość patosu jest jednak zastraszająca. Tak więc na razie czekam przede wszystkim ze względu na Daniela Day Lewisa, muzykę Johna Williamsa i wizualna formę filmu.

Chociaż o dziwo podobno film zdobywa podczas pierwszych pokazów bardzo dobre recenzje:

http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,12639481,Zaskakujacy_pokaz_i_zachwyt_widzow___Lincoln__Spielberga.html
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#19
Cytat:Chociaż o dziwo podobno film zdobywa podczas pierwszych pokazów bardzo dobre recenzje:

Tak, o dziwo. Jestem normalnie zaszokowany hura pozytywnymi reckami i wklepywanymi na fejsbuczka opiniami typu:
wciągający polityczny melodramat
ten film pokazał jeden z najważniejszych momentów w historii jako opowieść o ludziach

Odpowiedz
#20
12 lat pracy Stevena, zatrudnienie faceta od scriptu z "Monahium", na bazie książki o powstaniu demokracji amerykańskiej (ponoć bardzo dobrej) oraz DDL - te wszystkie sprawy nie mogą wyjść "nijak". Wg pierwszych recek obsada oraz dialogi są najmocniejszą stroną filmu - widzowie uwypuklają brak poprawności politycznej i pewną "szczerość historyczną", na której wielu zależy. Krytycy zaś zapowiadają Oscara dla DDL za rolę pierwszoplanową (co mnie nawet nie zaskakuje). Jak wspomniecie moję "przewidywania" sprzed 3 lat w dziale "Oscary" to wyjdzie, że miałem rację, choć tylko o rok się pomyliłem Uśmiech

Wizyty w kinie obowiązkowa.
loading podpis...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości