Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
Serial u nas mało znany, ale wart promowania jak większość rzeczy od F/X. Głównym bohaterem tego serialu jest nowojorski komik,(w tej roli Louis C.K.Louis; pisał dla najpopularniejszych programów satyrycznych w USA ? Late Night with Conan O'Brien, The Late Show with David Letterman i The Chris Rock Show ? zdobywając Emmy za pracę nad ostatnim z wymienionych. Jego półtoragodzinne DVD nagrane dla Comedy Central Hilarious (2010) jako pierwszy stand-up comedy w historii było pokazywane na festiwalu Sundance)który po rozwodzie opiekuje się dwiema córkami i próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Odcinki są przerywane jego stand-upami, które polityczną poprawnością nie grzeszą. Facet na scenie jedzie po wszystkich, zaś poza nią jest nieudacznikiem, którego przygody raczej każą nam mu współczuć. Reklamują to jako "comedy", ale ja po pierwszym sezonie byłem raczej zdołowany.
Warto dać mu szansę i nie zniechęcać się po pierwszym odcinku, który jest najsłabszy ze wszystkich. Dla chcących bliżej poznać serial przed obejrzeniem, polecam świetną recenzję.
http://e-splot.pl/index.php?pid=articles&id=1498
21-10-2011, 13:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2012, 20:00 przez wujo444.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Louis CK to chyba mój ulubiony komik. xD Polecam ten 10 minutowy stendap z masą skrajnych dżołków, których chyba potem nigdzie nie powtarzał (przynajmniej nie mogę znaleźć na jutubie).
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=zv8d_ry-u-Q[/youtube]
very fucked up jokes that I mostly never told again.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
21-10-2011, 13:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2011, 13:53 przez Glut.)
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
Jedno słowo - moc.
21-10-2011, 14:06
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Świetny jest "Louie": boleśnie prawdziwy, gorzko zabawny, przewrotny i zadziwiająco skromny. Mnóstwo szczerego i odważnego humoru, wiele "życiowych" sytuacji i przede wszystkim budzący natychmiastową sympatię główny bohater. To tyle po kilku odcinkach, póki co podoba się jednak bardzo i oczywiście zamierzam oglądać dalej.
21-10-2011, 16:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2011, 16:19 przez Karol.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Kończę pierwszy sezon i jak narazie jest super. Co się najbardziej rzuca w oczy to to że Louie to praktycznie nie komedia, jeżeli się gdzieś uśmiecham to w 90% przypadków podczas przerw ze stand upami. Dołujący i gorzki serial. Napisałbym że życiowy, ale mimo wszystko - niektóre akcje są tak absurdalne że trzeba je uznać za oderwane od rzeczywistości. : )
Joozeek, dzięki za napisy!
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
25-10-2011, 02:01
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
Przyjemność.
25-10-2011, 11:15
druga setka
Liczba postów: 278
Liczba wątków: 0
II seria za mną. Serial wart oglądnięcia chociaż ci, którzy liczą tylko na rozrywkę mogą mieć poczucie zawodu. Serial faktycznie dołujący, skłaniający do refleksji, często bardziej niż niejeden dramat. Pewne przerysowania czasami szokują, odrealniają rzeczywistość (pisał o tym wyżej Glut), ale jednocześnie stanowią alibi do pokazania zjawiska czy problemu, który w innej konwencji mógłby nie mieć szans na zaistnienie na ekranie. W sumie smutna komedia i wypadałoby nad losem Louiego zapłakać. Dosadny,wręcz wulgarny często język dialogów nas przed tym broni. Serial raczej dla facetów pomimo, że chyba dla nich bardziej "bolesny". Tym większe podziękowanie dla Joozeeka za świetne napisy.
Calcat iacentem vulgus
26-10-2011, 11:48
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Mistrzowski diss. Laska nie wie, co się dzieje. Szkoda tylko, że wypikane bluzgi:
20-12-2011, 13:28
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
Ale wiesz, że to reżyserowane?
20-12-2011, 13:50
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
No raczej - biorąc pod uwagę montaż i ostatnią rozmowę.
20-12-2011, 14:38
Cyborg (podobno)
Liczba postów: 2,689
Liczba wątków: 12
Po części wątek autobiograficzny ;)
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."
20-12-2011, 14:44
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Wyszedł na dniach nowy materiał od Louisa.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=FzHzlMneaeQ[/youtube]
Można kupić za 5$ albo ukraść z torrentów. : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
20-12-2011, 16:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-05-2012, 01:37 przez Glut.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
"Louie" był świetny, ale to dopiero "Lucky Louie" rozwalił mnie doszczętnie. Włodarze HBO popełnili największy błąd w swoim życiu - niewybaczalny błąd - zdejmując ten genialny sitcom po jednym zaledwie sezonie. "Lucky Louie" to taka "Rodzina Bundych", tyle że 100x lepsza. Komentarz Louiego po skasowaniu serialu mówi sam za siebie:
Lucky Louie is the best thing I ever did. It is a great show. People love it. I will be fighting for the next weeks to keep it alive. (...) Funny shows don't go away. If you weren't laughing, you were wrong.
HBO sucks!
25-12-2011, 02:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2011, 02:48 przez Mental.)
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
A jak dla mnie Lucky Louie jest zbyt przegięty. Ja z kolei czytałem wiele wypowiedzi samego Louiego, że "Louie" jest jego najlepszym dziełem, bo od początku do końca za nie odpowiada. W końcu jest tam i scenarzystą, i aktorem i producentem, więc nie rozumiem jak można nie być zadowolnym mając wszystko pod własną kontrolą. W którymś odcinku 2 serii jest coś w rodzaju retrospekcji i Louis zostaje wywalony z sitcomu, bo nie podoba mu się kwestia, którą scenarzyści każą mu wygłosić, ale bardziej po to, by pokazać dlaczego odszedł z tv i wybrał życie komika w trasie.
25-12-2011, 13:15
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Louis zostaje wywalony z sitcomu, bo nie podoba mu się kwestia, którą scenarzyści każą mu wygłosić,
Dokładnie, tyle że to dotyczyło sitcomów jako takich, nie zaś tego konkretnego, w którym zagrał, bo ten właśnie był inny - HBO dało mu pełną kontrolę, do 6 odcinków sam pisał scenariusze, a przez wszystkie przewijają się jego najlepsze stand-upowe numery. Np. jest taka scena w trzynastym (bonusowym) odcinku pierwszego sezonu, jak Louie wraca do domu z imprezy urodzinowej dzieciaka sąsiadki, na której to imprezie było pełno innych bachorów, które właziły mu na głowę i nie dawały spokoju. Louie cały wkurwiony wypala: I hope every kid that was at that party fuckin dies today! :)
8:20
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=HpGIGluT1nM#t=501s
:) :)
25-12-2011, 13:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2011, 13:38 przez Mental.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Mi też bardziej Lucky Louie przypadł do gustu. Chyba głównie dzięki tradycyjnej formie, bo Louie, mimo ostrzejszych dowcipów, ma bardzo szarpaną narrację, ta przeplatanka sprawia, że gubi się temat główny. I, jak to było podkreślane wcześniej, jest bardzo depresyjny, łapie się doła, a potem lecą dowcipu - wtf, o co tu chodzi? Chyba sobie odpuszczę drugi sezon, bo nie łapie mnie.
10-02-2012, 00:08
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
"Luckie Louie" to arcydzieło, mój ulubiony sitcom, serial komediowy, cokolwiek. W tej kategorii nigdy nie widziałem takiej zejebiozy. Louie i jego kumpel na spotkaniu AA:
10-02-2012, 00:19
druga setka
Liczba postów: 278
Liczba wątków: 0
Nie oglądałam Lucky Louie, więc nie mam skali porównawczej. Jednak to co wujo44 uważasz za wadę, czyli przeplatankę nastrojów i narracji, ja kupuję. Zresztą te dowcipy nie są takie beztroskie, i nie odbiegają klimatem od reszty . Mnie się układa wszystko w całość, fakt dołującą, ale to do serii mnie między innymi przekonało. Drugi sezon nieco mniej mi przypadł do gustu, chociaż miał parę momentów, które wzburzyły inne szczerze rozśmieszyły. A Louie jak zawsze prowokujący, dosadny, czasem za bardzo...ale chyba za to go właśnie lubię.
Calcat iacentem vulgus
10-02-2012, 00:38
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Jak dla mnie średniawka, w porywach tylko ocierająca się o coś niezłego. CK próbuje połączyć swój hardkorowy dowcip z obserwacjami natury obyczajowej. Problem w tym, że w tej pierwszej kwestii nie jest tak zabawny jak w trakcie stand-upów, a w tej drugiej jest nudny, powtarzalny i przewidywalny. Ględzi w kółko o swoich córkach i o tym, jakim jest fatalnym mężczyzną. Fajnie, że ma do tych spraw taki dystans, ale stworzenie dobrej fabuły wymaga czegoś więcej niż opieranie się wciąż na tym samym szablonie pakowania się w niezręczne sytuacje. Jeszcze żeby to było jakoś bardziej zwarte, sensownie powiązane, nie tworzyło tylko zlepku przypadkowo wybranych historyjek, a przede wszystkim żeby to było bardziej śmieszne - ale nie jest.
18-02-2012, 17:15
druga setka
Liczba postów: 278
Liczba wątków: 0
(18-02-2012, 17:15)Jakuzzi napisał(a): a przede wszystkim żeby to było bardziej śmieszne - ale nie jest.
A kto mówił, że ma być śmiesznie? Jest dołująco, częściej smutno niż wesoło. I właśnie tak ma być. Trudno jest naśmiewać się z faceta po 40-tce, któremu życie się popieprzyło nieco i nie stanowi zwartego scenariusza, tylko zlepek mniej lub bardziej udanych epizodów.
Calcat iacentem vulgus
19-02-2012, 00:01
|