Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ostatnio obejrzałem "6 zmysł". I jestem w szoku, jak prostackich wręcz chwytów użył Szymalan, aby doprowadzić swój twist fabularny do finału. Człowiek jest naprawdę zaskoczony, że tak łatwo można nabrać tak wiele osób.
10-04-2023, 13:43
Stały bywalec
Liczba postów: 2,187
Liczba wątków: 14
dobry ten Split! Bez oczekiwań i specjalnej wiedzy odpaliłem na Netflix i tak sobie myślę, że trzeba będzie spodziewać się durnego twistu i jakiejś wiksy fabularnej al tu proszę: prosto, z pomysłem i świetnym wykonaniem. Założenie stworzenie superhero w ciele jednego gościa poprzez totalną kontrolę ciała wytworzonym umysłem to chyba świeże podejście w tej tematyce. Namyśl przychodzi mi Venom (?) i ostatni Upgrade. Tyle że Shyamalan zrobił to na poważnie i dorzucił jeszcze mroczną tematykę wykorzystywania dzieci. Te flashbacki dziewczyny mroczne w wuj tylko mam wrażenie że całość jest ciut niewykorzystana - choć wiemy, że w końcówce ją to ratuje, co też jest dobrym zabiegiem wobec 24teej osobowości.
McAvoy nieprzestrzelił kreacji choć zadanie miał trudne a jego rola i scenariusz pokazują przemianę/kontrolę na końcu, przed lustrem co w ogóle jest super zajebiste i szkoda, że tych rozmów osobowości jest tak mało, a wszystkie "czekają" na dojście do światła. Jedyne, czego w tym superhero bym się przyczepił to że gość się aż zbyt szybko przebiera.
Ekspozycyjnie z lekarką może tego za dużo i zbyt wali łopatą, ale w tym konkretnym przypadku przymykam na to oko. Powstanie Bestii było fajnie budowane i przez dłuższą chwilę miałem fajną zabawę w zgadywanie, gdzie znajduje się ta piwnica. Jak już zadecydowałem, że odgadłem miejscówkę i połączyłem niektóre subtelne wskazówki, to czułem satysfakcję z trafienia :D :D :D
Także, no - Split spodobał mi się, a im dalej w film, tym lepiej wszystko się układa i działa.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
27-05-2023, 07:46
Stały bywalec
Liczba postów: 2,187
Liczba wątków: 14
Old to bardzo nierówny film. Pomysł wyjściowy jest taki: grupa turystów trafia na plażę, na której zaczynają się starzeć. Dosłownie wszyscy, od dzieci przez dorosłych, aż do psa. Początek niemrawy i wyreżyserowany w taki telewiyjny sposób. Ogólnie jest tylko okej ze zdjęciami, bo aktorsko to też takie nijakie. Gdzieś w połowie film nabiera tempa, pewne rzeczy stają się jasne i fabuła zaczyna przemienia się trochę w dramat psychologiczny. Choroby ludzi wykorzystane zajebiaszczo, zaś lalka z brakiem wapna i sceny w jaskini WOW :) Na koniec czas na twist. A twisty są dwa :)
Do połowy meh/10 może takie lekkie 4, a druga połowa na 7. Werdykt? 6.5 tylko pan reżyser długo się rozkręcał.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
16-11-2023, 21:49
Dużo pisze
Liczba postów: 503
Liczba wątków: 0
Old jest ok ale "Knock at the Cabin" podobał mi się trochę bardziej
22-11-2023, 13:36
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,514
Liczba wątków: 4
(09-08-2010, 11:26)patyczak napisał(a): Znaki - tu też może nie będę obiektywny, bo uwielbiam kosmitów, temat kręgów w zbożu i Mela Gibsona. Świetny thriller, który przekształca się w prawie metafizyczną opowieść o przeznaczeniu:)
(09-08-2010, 23:50)Martinipl napisał(a): Znaki - Przylatują obcy? Spoko, to jest zawsze na czasie. Za to Shialalaman dokopał do obcych wiarę, wplótł historię pastora i jego dzieci, a wszystko przyprawił doskonałym klimatem (bieganina w polu, kiedy ogląda się w nocy robi wrażenie za każdym razem). 8/10
Nie wiem, moze gdybym obejrzal ten film dekade z plusem temu to tez bym myslal, ze to film o kosmicznych szarakach, ale obejrzalem ostatnio (kiedys chyba podchodzilem, ale zasnalem, juz nie pamietam) i oczywistym jest, ze to film o demonach. I w sumie chcialem tu o tym napisac, ale widze, ze juz lata temu Wojskowy tutaj wrzucil jakas paste. I zeby nie bylo, nie krytykuje chlopakow wyzej, za myslenie, ze to szaraki, bo to byla klasyczne spojrzenie na ten film, widze zreszta, ze dla niektorych krytykow jest tak zreszta do dzisiaj.
(09-04-2014, 11:11)military napisał(a): Lubiłem Znaki, ale po przeczytaniu tej teorii lubię je jeszcze bardziej:
Cytat:When I first saw this film, I didn't realize that it wasn't about aliens at all. It's about the return of demons. Notice it's all about a priest's resurgence of belief, and a preordained moment of redemption-if-dared-and-attempted. There is no alien technology or weaponry or clothing of any kind, only a clawed, naked beast creature and lights in the sky.
Furthermore: The running joke throughout the movie is that people see these "invaders" in a way that's related to their particular frame of mind: The cop sees them as prankster kids, the bookstore owners see them as "a hoax to sell commercials," the Army recruitment officer sees them as invading military, the kids see them as UFOs... and the Priest sees them as test of faith. This understanding of the film removed my hatred of the "You've got to be kidding me; they were killed by WATER!" concept. In fact, the priest's daughter had been referred to as "holy" (as revealed during Mel's key monologue)–recognized by all who saw her at her birth as "an Angel;" and her quite particular relationship to water is shown to be very special and spiritual: In other words, she has placed vials of what are, essentially, HOLY WATER all around the house. (And the creature's reaction when coming in contact with this blessed liquid is EXACTLY like monsters/vampires being splashed by spiritual "acid.")
This view of the movie also explains the creature's actions: They act like superior tricksters, are not able to break in through closed doors, can be trapped behind simple wooden latches –all mythological elements of demons and vampire-like creatures of lore. It also explains the news over the radio at the end of the movie that an ancient method of killing the creatures has been found "in three small cities in the Middle East" - one would suspect the religious "hubs" of the three main Abrahamic traditions, each discovering the "mystic methods" of protection-and-dispatch that I’ve noted earlier.
Note also: All the Christian iconography throughout the movie, the references to "Signs and Wonders" (the true meaning of the title), the crucifix shapes hinted-at everywhere (check out the overhead shot, looking down on the street driving into town) and the ultimate fact that the entire movie is built around a Priest rediscovering he is not abandoned to a random, Godless, scientifically-oriented Universe but, rather, is part of a predicted and dreamed-of plan.
Now –these creatures may for all intents and purposes be some sort of extraterrestrial or inter-dimensional "aliens" –but the point of the movie seems to be that they are, in the ACTUALITY OF THE FILM WORLD, the dark stuff from which all the character’s tales of devils and night-creatures were born.
Tutaj ten motyw drzwi wiaze sie chyba z lore wampirycznym, gdzie wampir/demon nie wejdzie do domu bez zaproszenia. Musze sprawdzic raz jeszcze, czy w filmie jest powod z powodu ktorego szaraki pojawiaja sie w domu. No i jest Mel, wiadomym jest, ze blizej mu do otoczki religijnej i filmu od demonach niz o kosmicznych szarakach.
Ogolnie spoko film, nawet jezeli mocno Szamalajanowy w narracji i pracach kamery.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-10-2024, 13:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2024, 13:41 przez Bucho.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,187
Liczba wątków: 14
eeeeee tego The Visit mi nie siadł kompletnie. Forma tego filmu odrzucała mnie od startu i nawet najlepszy pomysł, a ten wcale takie nie jest, bo jest po prostu dobry w założeniu, zostałby zajechany przez ten para-dokument. Ogólnie sam zarys fabuły jest co najmniej dobry i nawet wielce oryginalny. Oto wnuczkowie jadą do dziadków, których nie znają i to nie są ich dziadkowie, a uciekinierzy z zakładu psychiatrycznego, w dodatku być może mordercy i poważni psychole ale wszelkie napięcie znika, gdy kamera staje w rękach dzieciaków. Do nich nic nie mam, dali z siebie wszystko i wypadli wiarygodnie, naturalnie, ale przez ten modus operandi wszelki klimat wylatuje przez okno. Imo było miejsce na tradycyjne nakręcenie, a wtedy twist byłby doj3bany do pieca, zwłaszcza że końcówka też mogłaby być podkręcona na maksa i mógłby z tego wyjść przekozacki thriller z mocnym morałem w tle. Co dostałem? Coś, co w kilku momentach straszy, a w większości scen jest karykaturą czy tam zgrywą z horrorów. Jestem na nie, ale takie mocne nie. 2/10 i chyba poziom "Happening" odhaczony.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
07-02-2025, 12:40
|