.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
Cytat:Śmiałe stwierdzenie w przypadku akurat tego serialu
Też bym się wahał, co jak co, ale w Mad Menie naprawdę pięknych kobiet było zatrzęsienie, brak możliwości pokazania ich nago zadziałał tylko na +, bo pamiętam je dużo wyraźniej niż dziesiątki cycków z Californication, Gry o Tron, czy jakiegokolwiek innego serialu.
Co sądzicie o scenie z rozlanym winem, czyżby taki oczywisty foreshadowing? W ogóle gdzie nie czytam, to wszyscy spodziewają się, że serial zakończy się śmiercią Dona, ja uważam, że byłoby to banalne wyjście (no, chyba że dobrze to umotywują) i nie chciałbym tego, więc liczę, że to fałszywy trop na pohybel wszystkich nerdów-wyszukiwaczy ciekawostek w serialu :)
08-04-2015, 13:39
Stały bywalec
Liczba postów: 6,870
Liczba wątków: 6
Fakt, jeśli wino to coś więcej niż zabawa to trochę tandetnie. Nie czytam nic poza tym tematem o Mad Men, są jakieś recapy, które warto przeglądać?
Niby wiadomo, że Don dobrze skończyć nie może, chyba nawet tutaj gadaliśmy, jakieś teorie o samobójstwie są (jak w czołówce?), ale liczę, że jeśli już to z klasą to zrobią. Jak dla mnie to Don z jakiejś dramatyczno-nostalgicznej zadumie z dobrym soundtrackiem jako ostatnie ujęcie lub dobry montaż w stylu finałów The Wire wystarczy.
Mi ciągle nie daje spokoju, i sorry, że się powtarzam, fakt, że nie wiem o czym to jest serial. Niby o samotności, niby o nostalgii i tak dalej, ale jakoś mam wrażenie, że emocjonalny core serialu jest albo nie do końca sprecyzowany albo niezrozumiały dla mnie. W takim Breaking Bad przez cały czas było wiadomo o co chodzi a ewentualne luki Walt wyjaśnił na końcu i pasowało to do całości. Tutaj brakuje mi trochę spójności, mam wrażenie, że nie zawsze Weiner był konsekwentny. A może to dobrze. Pewnie niepotrzebnie drążę.
08-04-2015, 14:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2015, 14:27 przez PropJoe.)
.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
Cytat:Nie czytam nic poza tym tematem o Mad Men, są jakieś recapy, które warto przeglądać?
Nie znam zbyt wielu, ale ja lubię sobie rzucić okiem co piszą na Wired. Zdarza się nawet recap po polsku, u Zwierza Popkulturalnego, ale nie przepadam za tym jak kobieta pisze.
Cytat:Mi ciągle nie daje spokoju, i sorry, że się powtarzam, fakt, że nie wiem o czym to jest serial.
Mad Mena rzeczywiście nie można zgrabnie podsumować jednym zdaniem, tak jak Breaking Bad (to akurat kompletnie inny przypadek, bo serial zaczyna się od czegoś konkretnego, a nie "zaledwie" wnika w dane środowisko) czy The Wire, ale dopóki te liźnięte tematy są na takim poziomie jakim są, to ja nie mam zamiaru na nic narzekać.
Cytat:Tutaj brakuje mi trochę spójności, mam wrażenie, że nie zawsze Weiner był konsekwentny.
Ja już ni cholery nie pamiętam co tam się działo w pierwszych sezonach, więc ciężko mi się ustosunkować. Jak tylko zapowiedzą, to leci preorder na całościowy box Bluray.
08-04-2015, 14:48
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Ja jak w przypadku wszystkich seriali, czytam AVClub - o MM świetnie piszą.
http://www.avclub.com/tvclub/mad-men-severance-217550
Wino to prawie jestem pewny że zabawa, od t-shirtu Megan Weiner z nami pogrywa :)
08-04-2015, 15:13
.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
Drugi odcinek – dla mnie chyba jeszcze fajniejszy niż pierwszy, chociaż wolałbym, żeby było więcej o biznesie, bo na razie jest zupełnie w tle prywatnych problemów bohaterów, mam nadzieję, że pokażą w kolejnym odcinku pierwszą wizytę Kena jako klienta, oby nie odbyło się poza kadrem. W tym odcinku cały francuski wątek znakomity – dekadencja, kolejne zdrady (It wasn’t my idea! z ust Rogera mnie rozwaliło :D), rozwody, rozstania, kradzieże i milion dolarów na stole – za to lubię oglądać Mad Mena :) Widać swoją drogą, że to już końcówka, bo się taki burdel robi, że to długo tak nie może funkcjonować.
14-04-2015, 10:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-04-2015, 10:29 przez simek.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Kurna, uwielbiam tą subtelną symbolikę Mad Men - Don próbuje się kurczowo trzymać old business, ciągle analizuje te swoje stare związki, próbuje się nimi określać i tak dalej i jak kończy? Ostatnie ujecie pokazuje :)
14-04-2015, 17:45
.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
Kurde, to już ten czas – tygodnie oczekiwania na kolejny odcinek są coraz dłuższe, a same odcinki coraz krótsze, wczoraj ledwo co włączyłem, mignęło parę kapitalnych scen i koniec odcinka :( Od jakiegoś czasu to norma – kolejny znakomity odcinek, nie ma wątpliwości, że oglądamy zupełny upadek Dona. Ulubiona scena? Rozmowa Dona z Peggy, to chyba kwintesencja 7. Sezonu (jako całości), który kręci się wokół kwestii „sukces zawodowy i co dalej?”. W każdym razie mamy genialny sezon, niezwykle smutny.
21-04-2015, 09:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-04-2015, 09:11 przez simek.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Ja mam inne wrażenie - to chyba ostatni odcinek gdzie Don "przegrywa". Myślę że w ostatnich czterech zacznie on poszukiwanie swojego prawdziwego "ja" i miejsca na świecie. A na finał to marzę o powstaniu Whitman, Campbell & Olson :)
21-04-2015, 12:11
.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
Okres uświadamiania sobie przez Dona, że same osiągnięcia finansowe/zawodowe mu szczęścia nie dadzą się najpewniej właśnie zakończył, teraz pozostaje kwestia co postanowi zmienić i jak. W każdym razie wydaje się nieprawdopodobne, żeby w ciągu tych 4 odcinków nagle odnalazł szczęście.
21-04-2015, 12:57
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Jak Wam się podobał nowy odcinek? Mi bardzo, cholernie emocjonujący, zobaczyliśmy po raz ostatni chyba ten błysk w oku Dona i jego pomysł.
Swoją drogą piękna scena gdy wszyscy dostają produkty.
To samo Peggy i jej przemowa - Emmy będzie, jak nic.
29-04-2015, 16:01
.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
Cudo! Jak dla mnie ten odcinek w top5 całego serialu.
Dzięki Snuffer za wrzucenie linka do A.V Clubu - po przeczytaniu ich opracowania kolejnych odcinków tego sezonu wydają się być one jeszcze lepsze, przemyślane w każdym calu, wspaniale nawiązujące do wcześniejszych wydarzeń o których już czasami nie pamiętam. Cały 7. sezon dla mnie genialny i przed wystawieniem 10/10 całemu serialowi będą mnie powstrzymywały tylko pierwsze sezony z przynudzającymi wątkami obyczajowymi.
29-04-2015, 17:32
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Dokładnie. Sam muszę sobie przypominać dzięki nim, bo tak jak mówisz - ten serial ma tyle warstw, callbaków i wizualnej symboliki, że głowa mała. U mnie też będzie dycha. Ciekawi mnie jak finał. Weiner mówi, że może rozczarować, ale ja jakoś nie wierzę :)
29-04-2015, 19:25
Stały bywalec
Liczba postów: 6,870
Liczba wątków: 6
Ja dopiero nadrobiłem dziesiąty i nie wiem czy wynika to z tego, że miałem dwa tygodnie przerwy, ale chyba najlepszy odcinek serii. Jedyne czego na siłę bym się przyczepił to trochę mało subtelne metafory. Zadanie dla Dona od Rogera i przede wszystkim gadka z laską od mieszkania. Ale generalnie znakomity odcinek. No a jak piszecie, że jedenasty jeszcze lepszy to odpalam.
29-04-2015, 21:10
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Obejrzałem pilota. Wiem, że serialu nie można oceniać po jednym odcinku - dlatego nie oceniam serialu. Tylko pierwszy odcinek. I to tylko pod kątem zobrazowania pracy w branży reklamowej, bo generalnie intryga mnie nie porwała: grupa ekstremalnie przerysowanych postaci, brak jakiegoś wyraźnego celu, brak bohatera z którym bym się identyfikował czy któremu bym kibicował... No ale mniejsza z tym. Co z reklamą?
Może i 60 lat temu w USA tak było, ale jak dla mnie ta prestiżowa agencja to kompletny chaos, który nie ma prawa istnieć. W zasadzie kim jest główny bohater? Niby szefem copy, to on odpowiada za slogany itp., ale w takim razie czemu planuje całą strategię dla nowego klienta? Copywriter i marketing manager / planner to są rożne stanowiska.
No i przede wszystkim nie robi się obu rzeczy naraz. Tymczasem facet zaczyna na pierwszym spotkaniu z klientem od propozycji tak konkretnego rozwiązania, jak kupony w gazetach. A nie zna nawet celu marketingowego swojego klienta, nie zna profilu głównego odbiorcy, preferowanych przez reklamodawcę kanałów reklamy itp. To tak, jakbyś poszedł do sklepu kupić garnitur, a sprzedawca na początek zaproponowałby spinki do mankietów.
Potem jest spotkanie ze stałym klientem (producent papierosów), który nie może już stawiać w reklamie na bezpieczeństwo produktu. Jest więc problem z przekazem - w jakie nuty uderzyć? Okej, tutaj szef copy się przyda. Oczywiście facet, mistrz w swoim fachu, nie przygotowuje ni-cze-go. Bo ma kryzys twórczy.
Uwierzcie mi, że nawet mając kryzys, przygotujecie parę ogólnych propozycji. Wyciśniecie je z jelit, byle COŚ było, jakaś podstawa do dalszej pracy. Klient zobaczy, powie co myśli, będziecie mieli bazę do dalszych działań i coś się wreszcie urodzi. Przecież nie macie od razu tworzyć sloganu, tylko spróbować obrać nowy kierunek. Skoro nie bezpieczeństwo, to może przyjemność, przystępność, tradycja itp. Ale nie - szef copy po prostu milczy. Na szczęście ma przebłysk i w ostatniej chwili wpada na genialny slogan. Który zostaje z miejsca zaakceptowany.
Wiem, że wykorzystano w tej opowieści prawdziwą markę papierosów i jej prawdziwy slogan, ale... nie sądzę, żeby powstał właśnie w ten sposób. Miałem napisać, że nie ma na to najmniejszych szans, ale to USA. Wszystko jest możliwe.
A, i na koniec jeszcze jedna sprawa. Może trudno w to uwierzyć, ale wbrew temu, co pokazują w Mad Men, ludzie pracujący w reklamie są... mili. No i na pewno agencje nie trzymają niedoświadczonych, a zapatrzonych w siebie megalomanów, którzy kompromitują firmę na spotkaniu ze strategicznym klientem. Serio - ten młody koleś dwoma zdaniami sprawił, że klient chciał zakończyć spotkanie. Po takim numerze powinni go wynieść z budynku na kopach.
Przy okazji: wiem, że to wszystko to tylko na potrzeby serialu. Dramaturgia, akcja, konflikty itp. Spoko. Tak pewnie czują się lekarze oglądający "Ostry dyżur".
Obejrzę dalej, ale gdybym nie słyszał tylu pochwalnych opinii, darowałbym sobie. Pilot w najlepszym przypadku średni.
29-04-2015, 22:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-04-2015, 22:52 przez military.)
.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
military, jeśli ten motyw cię najbardziej ciekawi i tak chcesz do niego podchodzić, to możesz już sobie dać spokój :p Gdybym miał sporządzić listę o czym jest Mad Men, to pokazywanie od podszewki pracy agencji reklamowej byłoby pewnie w drugiej dziesiątce. Dla mnie agencja reklamowa to pretekst, po prostu w takim środowisku Weinerowi było najlepiej opowiedzieć swoją historię.
Poza tym weź pod uwagę, że to niestety jeden z tych seriali, gdzie prawdziwa, niebotycznie wysoka jakość wchodzi od 4. sezonu.
(29-04-2015, 19:25)Snuffer napisał(a): Ciekawi mnie jak finał.
Na dobrą sprawę najnowszy odcinek byłby całkiem spoko finałem, nie obraziłbym się. Skoro taka poważna zmiana jest na 3 odcinki przed końcem to ciekawe czy szykuje się jeszcze mocniejsze uderzenie.
29-04-2015, 23:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-04-2015, 23:11 przez simek.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Na razie nie widzę tu nawet zarysu historii.:) Dlatego jeszcze 2 odcinki ma żeby mnie wciągnąć.
29-04-2015, 23:16
.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
Wierz mi, ja też nie widziałem :) Trzymało mnie wykonanie, klimat lat 60', dialogi - dobrze mi się oglądało nawet jak fabuła nie nabrała jeszcze konkretnych kształtów.
29-04-2015, 23:22
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,958
Liczba wątków: 15
Military, ten serial nie ma konkretnej fabuły. To raczej najwyższej jakości telenowela, w której postaci są przedstawione na tle zmian społecznych w konkretnej dekadzie. Ludzie od reklamy pracujący w latach 60tych krytykują ten serial za zakłamywanie tego jak wyglądała praca tych ludzi wtedy, ale jak powiedział Simek, nie to jest głównym celem tego serialu. Równie dobrze można by to było obsadzić w sklepie spożywczym, ale wtedy serial byłby gorszy :P.
Ja podchodziłem do niego ze 3 albo 4 razy aż załapałem klimat. Dzisiaj doceniam bardzo oddanie realiów, zwłaszcza im bardziej poznaje temat. Produkcja, kostiumy i scenografia nigdy nie stały na takim poziomie. Teraz wszystkie inne period dramas porównuje się właśnie do Mad Men. Nie bez przyczyny. :)
30-04-2015, 00:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-04-2015, 00:34 przez Corn.)
Stały bywalec
Liczba postów: 756
Liczba wątków: 9
Czekam na analizę SFU i zarzuty o to, że nie przedstawia w realnym sposób prowadzenia zakładu pogrzebowego i upiększania trupów.
30-04-2015, 06:54
.
Liczba postów: 27,908
Liczba wątków: 62
Z tym sklepem spożywczym to przesada, ale właściwie każda trochę większą firma mająca tylko instytucjonalnych klientów i działająca w takiej miękkiej branży jak reklama by się nadawała. Chociaż to trochę jak z Six Feet Under - tam też zakład pogrzebowy to nie była konieczność, ale fabuła to wykorzystywała.
30-04-2015, 07:18
|