Stały bywalec
Liczba postów: 13,332
Liczba wątków: 77
Manhunter to prawdziwy diament z dwoma ryskami, drobnymi, malutkimi. Przede wszystkim film Manna posiada przezajebisty wstęp z latarką, który w zestawieniu z następną sekwencją badania miejsca zbrodni przez Willa robi gigantyczne wrażenie. Co mnie cieszy to fakt, że powrót Willa po traumie odbył się bez niepotrzebnej parady, oklasków kolegów, poklepywań w plecy, podziwu młodszych funkcjonariuszy (których notabene jest bardzo mało w filmie). Mann z żelazną konsekwencją buduje historię człowieka, który aby pokonać swoje słabości musi zaznać strachu, niepewności. Gdy ucieka wręcz z celi Lecktora widać na jego twarzy przerażenie i koszmar przeszłości. Wie jednak, że tylko rozwiązanie sprawy da mu spokój i odkupienie.
Manhunter to również kozacka realizacja. Żaden tam archaizm. Świetne nasycenie barw, szerokie kadry, zbliżenia twarzy i tradycyjne wręcz dla Manna sceny, w których przez 2-3 minuty nie pada żadne słowo, albo padają...2-3. To się po prostu ogląda. Z pewnością filmowi pomaga również doskonale dobrana obsada - Farina, Lang (jaka czupryna!), genialny Petersen, Allen. Każda z postaci jest pełnokrwista, aczkolwiek tylko Graham został przedstawiony głębiej. Na osobne uznanie zasługuje Brian Cox. Pomimo, że nie jest to film o Hannibalu (to powstać ledwie drugoplanowa, z czasem ekranowym ok. 7-8 minut) to aktor wypadł znakomicie nadając psychopacie rysy "starego lisa". W ogóle świetnie oceniam motyw pomocy Lecktora w schwytaniu Dollarhyde'a.
Czas na dwie wspomniane ryski. Pierwsza - postać Dollarhyde'a. Nie wiem czemu, ale pierwsze spotkanie z Loundsem wygląda jak komedia. Dollarhyde z założoną pończochą wygląda jak ułom i niedorozwój. Myślałem, że padnę ze śmiechu gdy go zobaczyłem. Na szczęście później jest już zadecydowanie lepiej, to postać bardzo mroczna i tajemnicza. Świetna jest nasycona erotyzmem scena oglądania filmu razem z Rebą, kiedy Dollarhyde patrzy na jej biust i nogi, a następnie doznaje podniecenia. Drugim minusem jest finał - strzelanina wykonana po prostu słabo. Można było to rozwiązać lepiej i zgrabniej, a nie w sposób "lecimy wszyscy na Dollarhyde'a i może coś z tego będzie".
Mimo wszystko to świetny film. Wciągający, świetnie zagrany, z dużą liczbą genialnych scen, pojedynczych ujęć. Niestety Red Dragona nie widziałem, więc nie mam porównania, ale jeżeli jest choć w połowie tak dbry jak Manhunter to muszę się mu bliżej przyjrzeć.
9/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-10-2009, 12:12
Dużo pisze
Liczba postów: 516
Liczba wątków: 6
Nie widziałem Manhuntera, ale o Red Dragonie nie znalazłem innego tematu, więc piszę tutaj.
Z filmów o Lecterze najbardziej cenionym jest Milczenie owiec , ale moim zdaniem Czerwony smok Bretta Ratnera jest minimalnie lepszym filmem. Jest w nim więcej napięcia i zaskakujących zwrotów akcji. Obsada składa się z pięciu znakomitych aktorów i wszyscy bardzo dobrze wywiązali się z zadania. Morderca grany przez Ralpha Fiennesa jest odrażający i nieprzewidywalny, Hannibal Lecter w interpretacji Hopkinsa budzi niepokój i grozę, nawet gdy jest zamknięty w celi, natomiast agent FBI grany przez Edwarda Nortona to człowiek inteligentny, umiejący kojarzyć fakty, nie bojący się prosić o pomoc Lectera, który próbował go kiedyś zabić. Film zrealizowany jest bardzo sprawnie - klimat jest odpowiedni, a przemoc jest brutalna i uzasadniona. Już prolog świetnie wprowadza w klimat i do samego końca film trzyma w niepewności.
01-04-2010, 10:59
Stały bywalec
Liczba postów: 1,013
Liczba wątków: 6
Nie widziałeś Manhuntera, to go zobacz jak najszybciej
Demokracja: Bóg, który zawiódł
01-04-2010, 18:54
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,370
Liczba wątków: 30
Właśnie, nawet jest darmowa wersja z napisami: http://www.youtube.com/user/zajencef#g/c/6E677AB678F172CA
W zasadzie mógłbym się podpisać pod tym, co napisał Hannibal, toteż ograniczę się do takiego death-matcha
Spojlery przy opisie Dolarhyde'a
Lector: Cox<Hopkins
Graham: Petersen>Norton-rola Edka za bardzo przypominała mi Fight Club  Dłuższy czas myślałem, że obok wylezie Tajler:>
Crawford: Farina=Keitel
Reba: Joan Allen<Emily Watson
Molly Kim Greist=Mary Louise Parker
Lounds: Stephen Lang>Phil S. Hoffman
Dolarhyde: Tom Noonan<Ralph Fiennes; zabijcie mnie, ale Noonan w tym filmie wyglądał jak Adamczyk w papieżach  Natomiast Ralph...jego postać ma przezakurwiste wejście(powolny najazd na wiktoriańską rezydencję, prześladujący go głos babki, odgłos pakowania na siłowni, i ubrudzona siatka na facecji*)poza tym szrama pod nosem, tatuaż, jego gadki ze smokiem, zjadanie obrazu, latanie po rezydencji z farfoclem na wierzchu...pojeb ewidentny.
Noonan też był oczywiście świetny, ale Ralpha nie przebił
Zakończenie: Mann>Rattner; ten twist był na siłę. Lepiej rozegrał to Człowiek
Klimat: Manhunter>Red Dragon
Dialogi: Łowca>Smoczek; tu próbka:
Lounds: Jak to śledztwo wpływa na pańskie życie seksualne?
Graham: Moje? Nijak. Pierdol się!
Muzyka: to chyba oczywiste...Big Hush!
Reasumując: Remis z leciutką przewagą łowcy
Głos recenzenta:
http://www.film.org.pl/remake/opisy/czerwony_smok.html
*Tylko na wafla była ta maska potrzebna :razz:
01-04-2010, 22:22
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,321
Liczba wątków: 29
Niech mi ktoś przypomni : W Manhunterze Graham taplał się we krwi podczas wizji lokalnej ?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
01-04-2010, 23:19
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,370
Liczba wątków: 30
Taplał? Nie pamiętam takiego motywu, a chyba ciężko by go było zapomnieć :}
Nagrywał swój słowotok, chodził po mieszkaniu, patrzył na krew, ale taplać nie taplał.
10-04-2010, 22:13
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,321
Liczba wątków: 29
No to nie ten film... a może to w ksiazce było. Ta skleroza :roll:
_____________________________________________________________________
Po wczorajszym przypomnieniu Red Dragona przyznaję ponownie, że z moją pamięcią już coś nie tak, np. byłem przekonany, że w końcowej scenie jest pokazana Clarice idąca korytarzem do Lectera (same nogi od tyłu), staje przed celą on na nią patrzy i mówi jakieś przywitanie... nic takiego nie było.
Red Dragon wydaje mi się poszarpany. Do połowy dobry ale dalej robi się jakiś taki tandetny. Hunter był chyba lepszy choć jak oglądałem go ponownie to już mi się tak nie podobał. Nuzył a muzyka była kiepska.
I czy tylko mnie wkurza, że nie odmłodzili Hopkinsa? Żle to wyglada.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
05-11-2011, 23:34
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ej, ale widze, że nikt tu nie wspomniał o najważniejszej ciekawostce łączącej oba filmy. Niby Jakuzzi mówi, że Ratner nie widział MANHUNTERA i to ciekawe, bo - może przez przypadek - wiecie kto odpowiada za zdjęcia RED DRAGONA? Dante Spinotti, ten sam, którego tak lubi Mann i który kręcił z nim MANHUNTERA.
Odświeżam właśnie RED DRAGONA i to zauważyłem. Przed chwilą skończyłem MANHUNTERA. Zgadzam się z zarzutami, co do cienkiej końcowej strzelaniny i tego, że w pewnym momencie ku mojemu smutkowi porzucono świetny motyw mrocznej strony Willa Grahama. Szkoda, bo Petersen był ekstra w tej roli. (Acz Noonan też jest naprawdę dobry, tyle że wątek Willa był ciekawszy w tym filmie). Poza tym śliczny film, mega dobry, ale od arcydzieła dzielą go wyżej wspomniane minusy.
12-11-2013, 07:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2013, 07:31 przez Gal Anonim.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ej, nerdy  Wie ktoś dlaczego w MANHUNTERZE Lecter występuje jako Lecktor? Czy to taka sama jak sytuacja u Starka z Parkerem / Porterem?
Freddy Lounds:
wczoraj
i dziś
Wow, nie poznalem.
A po obejrzeniu RED DRAGONA stwierdzam, że okej film, ale kompletnie niczym się nie wybijający. Ot poprawny krymithriller bez ciekawszego pomysłu, który miał MANHUNTER. Do tego raczej bezstylowy z Nortonem, który wygląda tu stanowczo za bardzo jak zwyczajny mało pewny siebie kolo. Z aktorów w RED DRAGONIE na poziomie, który mnie jara jest tylko Ralph Fiennes. Ogolnie meh, spoko film, ale bez szału.
18-11-2013, 11:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2013, 11:35 przez Gal Anonim.)
Nowy
Liczba postów: 68
Liczba wątków: 0
Lecktor zastapił lektora przez problemy z prawem autorskim. Mógłbyś rozwinąć natomiast o co chodzi z sytuacją u Starka z Parkerem / Porterem?
Juror_z_MamTalent, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.
18-11-2013, 13:36
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Jakie problemy z prawem? Zaadaptowali całą książkę poza jedną postacią, która wtedy nie była tak kultowa jak teraz?  Dziwne, zeby ktoś nie chcial wtedy pozwolic na uzywanie "marki" Lectera.
A z Parkerem / Porterem jest tak, że Stark po prostu nie zgadzał się na wykorzystanie imienia Parkera, o ile nie powstanie z tego seria: Apparently, Stark didn’t want the name used unless they were going to do a series, and none of the actors wanted to make a series out of it (see the Austin Chronicle‘s interview with Westlake).
Takze do tej sytuacji tego typu wytlumaczenie nie pasuje za bardzo, bo przecież Harris napisał tylko dwie książki o Lecterze, gdy wychodziło SILENCE... a jako serię kontynuował to dopiero długo po sukcesie tego filmu.
18-11-2013, 13:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2013, 14:01 przez Gal Anonim.)
Nowy
Liczba postów: 68
Liczba wątków: 0
Z tego co wiem, to tutaj nie chodziło o taką sytuację. Kojarzę, że przyczyną problemów z prawami autorskimi było to, że scenariusz Manhuntera zbyt mocno modyfikował książkowego Lectera, ale niestety nie umiem teraz znaleźć źródła.
Juror_z_MamTalent, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.
18-11-2013, 14:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2013, 14:20 przez Juror_z_MamTalent.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,321
Liczba wątków: 29
"Manhunter", powtórka po latach.
Klimat, muzykę, ascetyzm ma to znacznie lepsze niż wersja z Hopkinsem. Ale obsadę lepszą ma już "Red Dragon". Oczywiście oprócz Nortona, który jest gorszy. Słabe jest też to, że całkowicie zmienili (obcięli) końcówkę książki (która to jest zgodna w nowszym filmie). Dobra, ona była kiczowata i "hollywoodzka" ale... Zauważył ktoś, że "dom Dollarhyde'a jest zaminowany" w "Manhunterze? Po co to pokazali skoro zrezygnowali z ksiązkowego zakończenia?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
18-06-2023, 00:35
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,321
Liczba wątków: 29
A wiecie, że na BD jest wersja rozszerzona?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
18-07-2023, 01:03
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,261
Liczba wątków: 67
|