30-06-2012, 03:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-06-2012, 03:40 przez leMur.)
|
Mass Effect
|
|
Trójeczka Mass Effecta ukończona w ponad 40 godzin. Standard utrzymany i wychodzi, że całej trylogii poświęciłem około 130 godzin. Czwóreczka zaklepana co mnie nie dziwi - uniwersum niegorsze niż u Dżordża Lucasa a w gruncie rzeczy ma większe możliwości jako, że ME odbiegają daleko od baśni. Z pewnością najważniejsza obok Baldura saga Bioware tylko czy to dobrze, że nie kończy się jak Tron Bhala - trochę informacji o dalszych losach postaci i co dalej z cywilizacjami ( które być może da part IV jeśli autorzy zdecydują się umiejscowić akcję po wojnie z Reaperami bo coś na ten temat musi być napomknięte, prawda)? Larum z powodu końcówki to chyba nowość w branży gier - co być może tłumaczy, że gry to już nie prosta rozrywka na zabicie czasu co tkwi w głowach społeczeństwa ogólnie.
Świetna końcówka dwójki dała mi do myślenia, że tu będzie tak cały czas i na większą skalę tymczasem podobnego wrażenia jak z finału ME 2 nie otrzymałem. Niemniej jedynka ( nie wiem czy nie najlepsza część - najlepsza fabuła była w niej ) przy trójce wypada dość biednie pod tym względem. Więc postęp jest. :P Dobrze, że bohaterowie to już nie te irytujące chwilami emo-fraglesy z dwójki przymulające swoim gadulstwem o rozdzierających i wymagających współczucia kawałkach swego osobistego życia. :P
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 19-02-2013, 12:11
A ja zamiast przechodzić single'a (jestem na początku, ale jest świetnie), wciągnąłem się w zajebiste multi i chyba trochę potrwa zanim wrócę do gry jednoosobowej:D
19-02-2013, 16:28
Jak chce się mieć trzy zakończenia to nawet trzeba ogrywać multi.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 20-02-2013, 00:18
Najgorsze jest to, że nabijanie gotowości bojowej, powstrzymywanie zagłady kilku ras i zapobieganie wojnom tak naprawdę jest po gówno, bo jak już Craven powiedział, zakończenie jest generalnie jedno.
Po ME 1 i 2 miałem od razu ochotę na granie od początku, trójka niestety zahamowała takie zapędy. A przez 90 % czasu to gra idealna. 20-02-2013, 00:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2013, 00:43 przez Huntersky.) (20-02-2013, 00:32)Craven napisał(a):(20-02-2013, 00:18)Joe Chip napisał(a): Jak chce się mieć trzy zakończenia to nawet trzeba ogrywać multi. Też prawda.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 20-02-2013, 01:10
ME1 - bardzo dobra gra, zróżnicowana, zbalansowana, ciekawa.
ME2 - wkurzyło mnie nie tyle uproszczenie, co sprowadzenie gry do monotonnego powtarzania takich samych segmentów. Jedziesz po nowego bohatera, gadasz na statku, kilka strzelankowych misji; powtórzyć. I nieważne, jakiego masz faktycznego skilla, jak zrobiłeś postać - w finale stracisz członka załogi tylko dlatego, że przegapiłeś jakąś bzdurną małą misję poboczną. Po prostu wpadłem w furię, kiedy gra nagle zmieniła się w filmik i zielony zginął po przyjęciu na klatę rakiety. Co z tego, że przed chwilą przyjąłem takich pocisków 10 i nawet nie przebiły osłon. Co z tego, że gdybym kierował drużyną, pewnie bym ten pocisk ominął. Nie wykonałem misji z szukaniem jakiejś bzdury 20 godzin temu, więc teraz gość dostał rakietą. Po czymś takim musiałem się zmuszać, żeby dojść do końca, a na ME3 już w ogóle nie mam ochoty. Choć korci mnie, żeby wrócić do ME1. 20-02-2013, 08:29
Tu nie chodziło o wykonanie małej misji 20 godzin temu, tylko o właściwe rozłożenie zadań pomiędzy członków drużyny w finale. A skąd wiedzieć kto nadaje się do jakiego zadania? Z internetu :).
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
20-02-2013, 15:03
No właśnie sprawdzałem w Internecie, i jednak okazało się, że chodziło o jedną z misji. Specjalnie cofnąłem się i inaczej rozłożyłem zadania - i dupa, zielony ginął w taki sam sposób, w tej samej nieinteraktywnej animacji.
20-02-2013, 15:46
Jest szereg czynników.
- Upgrade Normandy (poza med-bay i większym zapasem paliwa - Lojalność - Właściwy podział Zresztą podział nie jest jakąś wielką filozofią choć raz popełniłem błąd, święcie przekonany o zajebistości Mordina w każdym aspekcie pusciłem go do kanałów. 20-02-2013, 15:51
Ja się tam nie przejmowałem kto zginie i tak miała to być misja samobójcza, a na trzecią część ma to wpływ niewielki.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-02-2013, 16:41
Też nie przejmowałem się kto zginie, ale chciałem żeby to ode mnie zależało. Tymczasem kosiłem przeciwników, przecinając ich jak rozgrzany nóż wchodzący w masło, ale UWAGA! BRAK ZALICZONEJ MISJI NR 25B, gra odbiera mi kontrolę i w lamerski sposób na filmiku rozwala kolesia, którego nie zadrasnęła setka podobnych ataków.
FUCK. THAT. SHIT. 20-02-2013, 18:24
Pfff. Sorki, suicide mission to nie jest po prostu oderwany od gry boss level. ME2 pod tym względem jest zaprojektowane genialnie - praktycznie całą grę pracujesz na to jaki będzie przebieg suicide mission. Dokładnie tego zabrakło w ME3, gdzie masz jeden lamusiarski suwak i koniec.
20-02-2013, 18:28
Bzdura. Na nic nie pracujesz. Pracowałbyś, gdyby suicide mission była testem dotychczasowych umiejętności i rozwoju postaci. Jeśli np. nie chciałoby ci się levelować, to postać nie wytrzymałaby kanonady przeciwnika. A tak wszystko jest arbitralne - mam rewelacyjnie wymaksowanych gości, gra jest banalnie prosta, ale gdzieś tam czegoś zapomniałem zebrać, więc arbitralnie włącza się filmik w którym jeden koleś ginie. Wymiatacz, którego nie ruszał ostrzał rakietowy jeszcze 5 sekund temu. To jest debilizm, antygra, błąd najbardziej lamerskich paragrafówek.
20-02-2013, 18:46
Jest testem determinacji twojej drużyny, tego jak ich znasz (przydzielanie zadań) i jak przygotowana jest Normandia.
20-02-2013, 20:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2013, 20:41 przez Craven.)
No i o to mi chodzi: jeśli jakiś członek zespołu jest nielojalny, umiera. Bo tak. Nie ma to NIC wspólnego z jego umiejętnościami ani z twoimi umiejętnościami, ani nawet z fabułą. Nie umiera w wyniku tego, że nie słucha rozkazu, tylko o tak, bo włącza się filmik jak dostaje w czółko z rakiety. GŁUPOTA. Końcówka tej gry była dla mnie jednym z największych rozczarowań w mojej karierze gracza: bzdura, kiła, antygra.
20-02-2013, 20:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2013, 20:51 przez military.)
W międzyczasie wyszło Omega, Leviathan i Citadel DLC, osobiście poczekam na jakąś wersję zbiorczą ME3, oby wydali ją do końca roku. W tej chwili ciekawszy jest dla mnie projekt niejakiego koobismo, koleś zaczął od komiksów, potem przeszedł do audiobooków, a teraz robi animatici, które stanowią alternatywne zakończenie ME3: http://www.youtub...6sqTN7ep3Y. Warto obadać, bo wykonanie i głosy są na niezłym poziomie;).
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
04-04-2013, 15:10 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler







