-- Laozi
23-05-2007, 18:47
|
Miami Vice (2006)
|
|
Ty wstaw skoro juz porywasz sie na porownania jakies. To jakbys uwazal ze zla gra w pilke nozna koszykarza to problem
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 23-05-2007, 18:47
Proszę bardzo. Strzelanina jest pokazana inaczej, bardziej realistycznie niż w większości filmów, ponieważ strzelaniny w filmach co oczywiste są pokazane w taki sposób, żeby widz wiedział kto do kogo strzela i kto pada. W MV jest inaczej, w pewnym momencie panuje totalny chaos i dezorientacja. Nie jest ważne czy jako przykład poda Bad Boys II czy Zabójczą Broń, bo strzelanina w MV jest inna niż w każdym innym filmie.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
23-05-2007, 19:37
ogłaszam konkurs :)
czy jest na forum osoba, która potrafiłby wymienić przynajmniej dwa babole w finałowej strzelaninie MV? nie chodzi mi o usterki montażowe czy cień kamery na masce samochodu. chodzi mi raczej o coś bardziej elementarnego, podstawowego i mega wkurwiającego :) 24-05-2007, 00:21
1. 1:53:14 - z karabinku nie wylatują łuski, pewnie to nie jedyne ujęcie, ale nie chciało mi się oglądać wszystkiego klatka po klatce
2. Oni chyba strzelają w powietrze, bo coś nie mogą trafić w samochody, które robią za osłonę, nie wspominając o ludziach 3. Kobieta, która stojąc jako zasłony używa otwartych drzwi. Genialny pomysł, biorąc pod uwagę, że od pasa do szyi jest niczym nie chroniona (szyba przednia i w drzwiach) 4. Zero odrzutu podczas strzelania z automatów (kto strzelał kiedyś z broni palnej wie o czym mówię) 5. Sonny w pewnym momencie rzuca na glebę Izabelę na glebę i kosi serią faceta który chce do nich strzelić. Widać jak seria idzie po ziemi, w magiczny sposób omija oponę, a następnie trafia go w kostkę 6. Ricardo na początku strzelaniny stoi na samym środku placu, sam, z dala od jakiejkolwiek osłony mając naprzeciwko siebie tabun bad-guyów, a mimo to jakoś udaje mu się odbiec. 7. Na koszulkach nie widać potu. ![]() A jak nie zostawisz TFów w spokoju to będę ten film oglądał klatka po klatce tak długo, aż nie zapełnię przynajmniej 20 stron maszynopisu babolami.
25-05-2007, 20:20
zgadzam się ze wszystkimi punktami autorstwa Yossy, ale nie o to mi chodziło :) na końcu są dwa znacznie potężniejsze babole.
Yossa napisał(a):A jak nie zostawisz TFów w spokoju to będę ten film oglądał klatka po klatce tak długo, aż nie zapełnię przynajmniej 20 stron maszynopisu babolami. nie zostawię :) hops napisał(a):MV to największe zeszłoroczne rozczarowanie. Gówno jakich mało. umyj dupe :) MV to wspaniałe kino. polecam: http://www.esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=3906 25-05-2007, 21:03
hops, ja obejrzałem MV drugi raz i spodobało mi się. I wiecie co? Mam ochotę zobaczyć znowu.
25-05-2007, 21:25
do hopsa: to sie wypnij :)
do Mierzwiaka: jak będziesz oglądał po raz trzeci, postaraj się wyłapać te dwa babole, o których mówie, bo tu na forum same leszcze przesiadują :) 25-05-2007, 21:26 Mental napisał(a):bo tu na forum same leszcze przesiadują Twoja stara
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
26-05-2007, 00:03
co myślicie o ludziach, którzy wypisują takie rzeczy?
Piotr Dobry napisał(a):Cóż, od teraz wolę myśleć, że kinową wersję "Miami Vice" widziałem już dekadę temu. Nazywała się "Bad Boys". Tam byli sympatyczni partnerzy, którzy poszliby za sobą w ogień, mnóstwo podnoszących adrenalinę scen akcji, przebojowy soundtrack, ładne dziewczyny, szybkie samochody i sporo humoru. Tu mamy partnerów, którzy nawet się na siebie nie patrzą, podnoszących ciśnienie scen akcji jest sztuk raz, z rzadka przygrywa jakaś techniawa, ładne dziewczyny i szybkie samochody owszem są, ale ich nie widać, bo Mann nie wiedzieć czemu umyślił sobie, że pokaże nam Miami nocą, kiedy jak najmniej przypomina Miami. O jakichś rozluźniających scenkach komediowych już nawet nie wspominam (...) fragment pochodzi z portalu esencja.pl 26-05-2007, 14:36 Mental napisał(a):co myślicie o ludziach, którzy wypisują takie rzeczy? Biedny pan Piotr chyba filmu nie zrozumiał :twisted:
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
26-05-2007, 14:39
Libię Piotra Dobrego, chociaż ma koleś czasami odbicia.
Wymaganie od Michaela Manna (MICHAELA, KURWA, MANNA!!!) tego, co pokazuje Michael bay, jest wyjątkowo żenujące. 26-05-2007, 14:40
najlepsze jest to, że ja wysmażyłem swego czasu identyczną mini-reckę i teraz mi wstyd.
26-05-2007, 14:42 Cytat:Tyle o bohaterach, którzy - jak już ktoś słusznie zauważył - w ogóle nie przypominają ludzi. Ot, tekturowe pamperki, nic więcej. Ani nie gadają ze sobą, ani nie krwawią, nawet żaden w ryj nie dostanie. Kuloodporne, wodoszczelne debeściaki, co potrafią jedynie latać samolotami, pływać motorówkami i dzwonić komórkami.(...)film jest słaby i tyle. Zgadnijcie kto to napisał. ![]() Żeby nie było to sam film uważam za dobry, a dlaczego to Mental wyjaśnił na paru poprzednich stronach. Kurcze.. po obejrzeniu ostatniej strzelaniny mam ochotę znowu go zobaczyć. 26-05-2007, 15:02
Ja włączę sobie MV dzisiaj
Może wyłapię te buble o których mówił Ment, chociaż nie bardzo wiem o co chodzi, o wpadkę montażową czy coś innego. 26-05-2007, 15:12
nie chodzi o wpadki montażowe ani inne techniczne usterki - to nie są babole, takie rzeczy zdarzały się zawsze i zdarzać sie będą do końca świata. chodzi o coś innego: jeden bubel dotyczy postaci X, drugi ciąży nad całą sekwencją. bubel numer 1 wychwycił mój kumpel, bubel numer 2 wychwyciłem ja :) znacznie trudniej wyłowić pierwszego babola, wymaga to bowiem odwołania się do wcześniejszych partii filmu, w których występuje postać X.
ps. dla ułatwienia dodam, że nie o Crocketta tu idzie. Jego zachowanie potrafię zrozumieć, motywacja klarowna 26-05-2007, 15:32
Odgrzewam temat
![]() Ten film jest NIESAMOWITY. Ciągle do niego wracam, w ogóle mi się nie nudzi, a ścieżka dźwiękowa jest po prostu świetna. Chcę więcej takich filmów
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-08-2007, 23:35 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |