Nowy
Liczba postów: 122
Liczba wątków: 11
Dziwne ze jak dotąd nie pojawiła sie tutaj wzmianka o tym serialu -moim skromnym zdaniem, jednym z najmroczniejszych i zarazem najgenialniejszych jakie kiedykolwiek powstały. W moim prywatnym rankingu seriali miesci sie on tuż za "Twin Peaks".
Ktoś napisał kiedyś że "Millenium" to "Seven" Finchera rozpisane na 60 odcinków -miał duzo racji. Klimat jest naprawde niesamowity. Do tego Lance Henriksen -który myślę nie wymaga specjalnej rekomendacji. Serial niestety nie odniósł równie spektakularnego sukcesu jak poprzednie dzieło jego twórców - "X -Files" -moze ze wzgledu na cięzki, przytłaczający klimat ? Po trzech sezonach i 60 odcinkach zakończyła się historia "Millennium"...szkoda.
W Polsce wlasnie ukazał się caly pierwszy sezon na dvd - nie wiem jak wy, ale ja z niecierpliwoscią czekam na kolejne wydania
Znacie ? Oglądaliście ? :wink:
12-04-2008, 00:06
Stały bywalec
Liczba postów: 10,502
Liczba wątków: 5
Widziałem tylko pierwszy epizod i był dobry, ale nie wciągnąłem się. I nawet domyślam się dlaczego ten serial nie odniósł sukcesu. "Z archiwum X" miało fantastyczną, przykuwającą parę, a główny bohater "Millennium" wydał mi się bez wyrazu, sorry Lance ;)
12-04-2008, 08:47
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
fox popełniło wielki błąd zdejmując ten serial z anteny
pamiętam pare wątków z tego serialu dzięki naszej ukochanej telewizji, serial leciał chyba na polsacie a potem na tv4
muszę się z nim bardziej zapoznać
04-09-2008, 13:35
Nowy
Liczba postów: 409
Liczba wątków: 0
No nie, Lance Hendricksen bez wyrazu? Jego bruzdowata, umęczona twarz to jeden wielki wyraz! :)
Pamiętam jak na fali lubienia Archiwum X uparłem się, żeby sprawdzić, czy kolejny serial Cartera jest tak samo dobry. Skończyło się warowaniem w pokoju, do późnych godzin nocnych by nikt mi nie zajął telewizora i nie oglądał np. kina nocnego na "jedynce". to były czasy...
W każdym razie temat przewodni potrafię zanucić nawet teraz, może to wina mojego upodobania do smyczków. mało która melodia tak mi się wryła w pamięć. Co do fabuł - pamiętam niestety mniej, zostało tylko ogólne wrażenie smutku, przekonanie, ze ludzie to popaprane stwory i nikt się nie uchroni od zarażenia złem. I jeszcze, ze Apokalipsa już blisko...
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...
04-09-2008, 18:49
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
this
is
who we are
the time is near
:D
04-09-2008, 19:05
Ten serial ma jedną zalete nigdy nie stał się parodią samego siebie jak niestety bywało z wieloma serialami łącznie z kultowym Archiwum X. Lepiej serial skończyć u szczytu niż lecieć z jego poziomem coraz niżej tylko dla kasy.
18-09-2008, 04:48
Nowy
Liczba postów: 744
Liczba wątków: 6
Ciekawy serial, całkiem solidny. Wszystko trzyma postać Franka Blacka, jego wizje świetnie podkreślają charakter serialu. Kilka pierwszych odcinków świetnie wprowadzało w mroczny świat, podążanie za chorymi umysłami przestepców. Potem bywało różnie, by w końcu serial przybrał formę bardziej ciągłą, nadal każdy odcinek był o innych sprawach, lecz widoczny był silniejszy związek z grupą Millennium i tym o co w tym wszystkim chodzi.
Im dalej, tym śmielsze się pojawiały pomysły. Bardziej nadprzyrodzone, mnie to nawet nie przeszkadzało, ale czyżby trochę brakowało już pomysłów? Podobnie zresztą jak z 'Z archiwum X' bardziej mnie pociągały odcinki nie dotyczące głównego nurtu. Te zamykające fabułe w 40-kilku minutach.
Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson
02-08-2009, 01:24
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Przytłacza mnie ten serial, mimo że jeszcze nie skończyłem pierwszego sezonu. Black rozwiązuje sprawy ludzi tak popapranych, tak chorych i zdegenerowanych, że mam dość. A to facet szlachtuje żonę i trojkę dzieci, a to inny porywa i torturuje nastolatków, zaś kolejny wyrzyna rodziny sprzedające swoje domy na oczach najmłodszego dziecka; promyk nadziei przynosi jedynie rodzina Francka, ale i ona odczuwa zagrożenie, strach przez psychopatami, których łapie główny bohater. Chyba potrzebuję przerwy...
14-06-2011, 21:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2011, 13:23 przez wujo444.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,181
Liczba wątków: 8
Prawda,pierwszy sezon ma bardzo przytlaczajacy, ciezki klimat. Jak przypominalem sobie serial ostatnim razem to nie dawalem rady ogladac wiecej niz dwa odcinki na tydzien z 1 serii, ale z drugiej strony ten klimat jest niesamowicie fascynujacy. A po odcinku z 1 serii w którym pierwsze skrzypce gra zona Franka musialem na dluzej odpoczac od Millennium. Nie pamietam tytulu,bo z kilka lat nie przypominalem sobie serialu,ale pamietam, ze to byl jedyny odcinek w 1 serii,w ktorym Frank odgrywal drugoplanowa role. Chyba sama wytwornia FOX przestraszyla sie tego ciezkiego, dolujacego klimatu,bo w drugiej serii MM zmienil sie klimat na lzejszy (jesli wogole pasuje takie slowo do tej produkcji).W sumie to wszystkie sezony MM bardzo sie od siebie roznia. Praktycznie to trzy rozne seriale o roznej atmosferze i niestety tez poziomie (mam na mysli 3 serie). 1 seria to serial Cartera, druga duetu Morgana i Wonga (panowie od np. Home i Never Again w XFiles przejeli po Carterze serial jako glowni producenci),a 3 sezon to serial Johannesena (scenarzysta Orisona z 7 serii XF). A tak na marginesie co do Morgana i Wonga tworzyli lub wspoltworzyli wiele dobrych seriali,a ich filmy sa beznadziejne.No poza debiutem,nawet fajny horror, czyli czesc pierwsza Final Destination.
15-06-2011, 10:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2011, 10:24 przez michax.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Ten odcinek był bodaj o pedofilu gwałcącym swoja córkę, a później córkę-wnuczkę którą miał z wyżej wymienioną, a ponieważ był znany i popularny, wszyscy go bronili. Rzeczywiście, mocny odcinek.
Drugi sezon lżejszy, choć nadal trafiają się przypadki nielichych psycholi. Postawiono na bardziej mistyczne wątki i rozszerzono wreszcie motyw grupy Millennium. Pojawiają się dwa smaczki dla fanów X-files:
w odcinku "Jose Chung's Doomsday Defence" powraca ich ulubiony fikcyjny autor i narrator jednego z najlepszych odcinków Z Archiwum X. Z kolei w "Somehow, Satan Got Behind Me" zawitamy na plan serialu, w którym rudowłosa patolog robi sekcję zwłok kosmity :)
Przed 3 serią zafunduję się jednak przerwę na drugi sezon BB, tak dla zdrowia.
23-06-2011, 18:49
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
Zachęcony powyższymi opiniami siegnalem po 2 pierwsze odcinki. Dupy nie urywa , ale klimat spoko i fajnie Henriksena oglądać, czy to na duzym czy na malym ekranie, tylko wydaje sie, ze odcinki nie sa ze soba powiązane i kazdy odcinkek dotyczy innego psychola. Mam nadzieje, ze sie myle i jest tu jakas intryga rozpisana na te kilkadziesiąt odcinkow, bo jak nie to odpuszczam, bo gardze tasiemcami:) Szkoda czasu, mozna wyrywkowo ogladac i skakac po sezonach nie tracac w zasadzie niczego. Obym sie mylil, bo nigdy za duzo mrocznych seriali.
23-06-2011, 21:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2011, 21:03 przez Luis Cyfer.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Zmartwię Cię, ale tak jest przez cały pierwszy sezon. Może ze dwa odcinki, ale to tak profilaktycznie; "mitologi" wchodzą dopiero od drugiego, choć nadal jest ich dużo mniej niż stand-alone'ów.
23-06-2011, 21:34
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
No coz, odpuszczam w takim razie:) Moze kiedys, w przyszlosci.
thnx
23-06-2011, 21:42
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Koniecznie obejrzyj "Somehow, Satan Got Behind Me". Poziom najlepszych odcinków specjalnych X-Files.
05-08-2012, 23:45
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Słabo ją pamiętam. Czegoś zaczęło brakować, dokooptowali Frankowi partnerkę, zaczęły się dziwne cyrki z grupą Millenium i serial słusznie wylądował w koszu.
06-08-2012, 00:12
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(13-03-2012, 19:09)wojtky napisał(a): Fajnie się też ogląda młodego Johna Locka (który przez Cartera w X-Files i tu gra chyba z pół tuzina postaci)
Nie rozumiem tego zdania. O'Quinn gra kilka postaci w X-Files i Milennium?
06-08-2012, 00:25
Pan Drzewo
Liczba postów: 1,895
Liczba wątków: 14
Tak, w "Aubrey" (2x12) gra detektywa, w "Trust No 1" (9x6) Superżołnierza a w pierwszej kinówce agenta FBI.
Wiem, że pytanie nie było skierowane do mnie, no ale skoro już napisałem...
06-08-2012, 00:31
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
No mnie aktor grający Kryceka zapadł w pamięć, bo miał wcześniej rolę w X-Files w "Gender Bender", nim został Krycekiem. Więc rzeczywiscie.
06-08-2012, 00:58
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Cytat:Carter musi uwielbiać recycling.
Jak kręcisz serial 5 lat w jednym mieście i okolicach, to w końcu wyczerpią ci się aktorzy drugoplanowi.:) Nawet o tym mówili w dodatkach w box-secie X-files. Zmienili aktorów dopiero po przeniesieniu produkcji z Seattle do jakiegoś innego miasta, chyba koło 6-7 sezonu.
07-08-2012, 16:09
Stały bywalec
Liczba postów: 3,181
Liczba wątków: 8
(10-08-2012, 13:25)wojtky napisał(a): Ok, przyznaję że ostatnie odcinki serii 2giej były bez wątpienia najmocniejszymi w całej historii serialu. "Somehow, Satan Got Behind Me" było najkreatywniejszymi 45 minutami, jakie twórcom udało się stworzyć. Przypominał te najfajniejsze pomysły z Archiwum X. Dalej, wizja apokalipsy mimo ograniczonego budżetu rozwiązana i sfilmowana rewelacyjnie. Wątek żony zakończony naprawdę spoko, mimo że bardzo siadł on w sezonie 2gim. Szczerze mówiąc nie widzę dokąd serial miałby teraz zmierzać i twórcy chyba też nie wiedzieli, co widać oglądając serię 3cią. Sam nie wiem czy nie rzucić już tego w cholerę i nie zobaczyć samego finału np. Można?
Z finałem 2 serii jest taki problem, że to byłby idealny koniec serialu i nie chodzi mi tylko o to, że to chyba najlepszy odcinek serialu, ale o wydarzenia, które mają miejsca w finale. Cokolwiek by nie stworzyli w 3 serii to chyba nie było możliwości by przebili finał 2 serii, doszli tym odcinkiem do ściany. Z tym epizodem jest trochę tak jak z This Is Not Happening z 8 serii XF, którym może przesadzili jeśli chodzi o cierpienia głównej bohaterki czyli Scully (kto by normalny przeźył to co Scully w całym serialu albo przynajmniej w 8 serii, powinna osiwieć jak Frank Black w finale MM), ale odcinek byl tak masakrycznie emocjonalny, że na jakikolwiek by pomysł później nie wpadli scenarzyści to i tak nie dorównają This Is Not Happening. Choć też nie wyobrażam sobie tego by w takim momencie się skończył XF, ale to moje zdanie tylko i należę do mniejszości, bo dla większości widzów XF powinno się skonczyć na The End i filmie albo na Requiem, a ja uważam że na Existence. Zamiast o XF to o MM się rozpisałem ale wracając do tematu to pomimo tego, że MM cenię sobie tak samo jak XF to nie jestem zorientowany w tym serialu tak jak w XF i nie pamiętam co skłoniło Morgana i Wonga (a to ten duet przejął serial po Carterze w 2 sezonie) po napisaniu scenariusza do finału 2 serii, czy planowali zakończyć serial tym odcińkiem, a może nie wiedzieli co czeka serial, czy będzie kolejny sezon (tak było z XF po 8 serii, praktycznie do ostatniego momentu, do emisji Existence nie było wiadomo co z serialem będzie, kto zostanie a kto nie i nie mam na myśli Duchovnego tylko ale też Anderson, Cartera) i postanowili pożegnać się tym 2parterem z Millennium.
W sumie 3 serie to trzy rózne seriale. 1 seria to serial Cartera, druga Glena Morgana i Jamesa Wonga, a 3 głównym producentem był Chip Johannessen (w XF napisał jak pamiętam jeden odcinek Orison z 7 serii). Tak dawno tego serialu nie oglądałem i trudno mi powiedzieć czy lepiej od razu obejrzeć finał serialu, ale jak mnie pamięć nie myli jest parę dobrych odcinków w 3 serii (ale nie rewelacyjnych). A jeśli już obejrzałeś prawie całość to może lepiej dociągnąć do konca, za wiele epizodów Ci nie zostało. Znalazłem bardzo starą moją opinię o serialu, głównie o 3 serii (z 2006 roku!) z pewnego fanowskiego forum i postanowiłem wkleić ją tutaj i albo Cie zniechęci albo zaciekawi co do 3 serii. W sumie jestem ciekaw jak teraz by mi się ten serial oglądało. Chyba zaserwuje sobie maraton z Millennium.
Pomimo tego, że wszystkie sezony MM bardzo się od siebie różnią, to jednak przez 1 i 2 serie udało się utrzymać wysoki poziom serialu, ale nie dotyczy to 3 sezonu. Największym błędem było to, że za wszelką cenę próbowano zrobić z 3 serii drugie Archiwum X. Powodem tych zmian było rozczarowanie serialem, a raczej niezbyt zadowalająca ogladalność a Pilot mial ponad 17 milionów widzów i pewnie z tych samych powodów zmieniono klimat w 2 serii na mniej przygnębiający, stąd te ciągłe zmiany. Oczywiście podobieństwa miedzy XF a MM były zawsze, ale w 1 i 2 serii udało sie wykreować klimat. Niestety w ostatnim roku produkcji serial aż za bardzo przypominał XF co skończylo sie klęską (na dodatek w latach emisji Milenium XF osiągało szczyty popularności ). Praktycznie każdy odcinek przypominający XF był w najlepszym razie średni. Ale musze też dodać, że było kilka dobrych odcinków, choć były to głównie epizody nawiązujące stylem i
klimatem do 1 i 2 serii. Mamy w 3 serii sporo odcinków, w ktorych Black nie odgrywa tak istotnej roli jak w poprzednich latach. Raczej pełni role obserwatora i mentora Emmy Hollis, często jest też na drugim planie. A co do Hollis to zupełnie nie przypadła mi do gustu ta postać. Gdyby jej nie było wcale by to nie zaszkodziło serialowi.
Innocents/Exegesis 3.5/6
Teotwawki 4
Closure 4
Thirteen Years Later tylko 2. Najgorszy odc. w całej historii serialu, chyba tylko dlatego nie daje 1, bo to MM.
Skull and Bones 4
Through a Glass Darkly 5 - wreszcie epizod na poziomie przypominający klimatem 1 serie.
Omerta 5
Human Essence 3
Borrowed Time 5 - najlepszy odc. 3 serii
Collateral Damage 4.5
The Sound of Snow 4.5
Antipas - Black kontra moja ulubiona Lucy (skrót od Lucyfer) Butler (czyli sługa), ale niestety Carter i Spotnitz sie nie postarali tylko 3.5.
Matryoshka 3.5
Forcing the End tylko na 4, a szkoda, bo pomysł świetny.
Saturn Dreaming of Mercury to kolejny dobry pomysł, a znowu mogę dać tylko mocną średnią ocenę czyli 4.
Darwin's Eye 4.5
Bardo Thodol podobnie jak Forcing the End i Saturn... wydaje sie być odcinkiem nie do końca dopracowanym, do kilku rzeczy można sie przyczepić, ale jednak tym razem podobał mi sie i dam 4.5.
Seven and One 5 - najlepszy odcinek Cartera i Spotnitza w 3 serii. Nie przeszkadza nawet to, ze jest tu zbyt duża dawka niewyjaśnionych zjawisk jak na MM (podobnie było w poprzednim odcinku tego duetu Antipas).
Zwlaszcza irytować może scena gdy agent Boxer zamienia sie w morderce pracujacego dla grupy Milenium. Co to ma być Alien Bounty Hunter z XF?. Bylo to zupełnie niepotrzebne, a może ta scena ma jakiś ukryty sens którego ja nie widzę?
Nostalgia 5
Via Dolorosa(5)/Goodbye to All That(5) - nie ma co porównywac finału 3 serii z nalepszą rzeczą jaką nakręciła ekipa 1013 w MM czyli finałem 2 serii, ale za to jest lepszym odcinkiem niż finał 1 serii. Bardzo dobry 2-parter, trzymający w napięciu do ostatniej minuty.
10-08-2012, 20:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2012, 20:40 przez michax.)
|