Mindhunter (Netflix, 2017-)
#81
Dla mnie wątek związany z morderstwem dzieci w ogóle się nie ciągnie, a końcówka 7-go odcinka to 10/10, ale o tym później. Choć mnie nawet wątek z laską z Fringe się podobał.

Jestem zachwycony drugim sezonem serialu Joe Penhalla. Choć od 2 serii można powiedzieć, że to serial całkowicie Finchera. Bo z serialu odszedł twórca, a Netflix nie szukał nowego showrunnera, więc nadzorującym całą produkcję w 2 serii został reżyser "Zodiaka", z którym "Mindhunter" mi się bardzo kojarzy, bliżej do tego filmu, jak do "Siedem". Podobno to reżyser "Obcego 3" zdecydował, żeby skupić się na mniejszej ilości wątków, żeby co odcinek nie było jednej sprawy rozwiązanej w parę minut, jak było w 1 serii, przez co serial czasami przypominał procedural. No i dlatego są dwa wątki główne, to jego pomysł ze sprawą w Atlancie na pierwszym planie, zmienił też ekipę scenarzystów. A pomimo tego zamieszania za kulisami jest jeszcze lepiej jak w 1 sezonie, choć to inny sezon jak 1 seria. Dla mnie to najlepszy serial Netflixa (jeszcze nie widziałem "Dark Crystal"), z tych, których jeszcze nie skończyli/nie skasowali (inne dobre to "Crown", "Seks Edukacja", "Glow", "Russian Doll", może coś jeszcze było, ale wyleciało mi z głowy).

Już w pierwszych odcinkach reżyserowanych przez Finchera widać jak sporo pozmieniali. Wywiady z mordercami wydają się nie być już na pierwszym planie, choć oczywiście wciąż są, ale nie tak ważne jak wcześniej. Wykorzystują wiedzę agenci z wywiadów w innych sprawach. W ogóle to szacunek za wybór aktorów do wszystkich ról morderców, wyglądają jak klony prawdziwych morderców w czym pomogła charakteryzacja, ale też aktorzy sporo dodają od siebie.

Od początku sezonu widać, że najważniejsze są dwa wątki, czyli Atlanta i wątek poświęcony rodzinie Billa Tencha. Forda jest mniej, przynajmniej w pierwszych odcinkach, więcej miejsca poświęca się jego partnerowi co mi się podoba, bo Holt McCallany to świetny aktor. Ciekawy pomysł, że w 1 serii więcej miejsca poświęcano Fordowi, a w drugim Billowi.

A co do Forda to spotkałem się z opiniami że wkurza, narcyz i buc, myśli że ma zawsze rację, czasami może się wydawać, że ma coś z psychopaty i o to właśnie chodziło. Groff świetnie gra tą rolę. Podoba mi się, że Ford to właśnie taka postać, którą ciężko niektórym polubić (choć ja lubię go od pilota 1 serii), nie każdy agent FBI musi być sympatyczny jak agenci Fox Mulder, Dana Scully, John Doggett z "X-Files", czy Dale Cooper z "Twin Peaks" albo Frank Black z "Millennium". Choć wydaje mi się, że w drugiej serii mimo tych cech charakterów co wymieniłem Ford jest bardziej ludzki jak w 1 serii. Widać że facet się zmienia. Ciekawi mnie tylko czy prawdziwy agent FBI, który był inspiracją dla stworzenia Forda też miał takie cechy charakteru jak Holden, które wszystkich kolegów po fachu wyprowadzały z równowagi:)

Podoba mi się, że nie zamietli pod dywan spraw z 1 serii, czyli ataku paniki, a nawet podoba mi się jak rozwiązano ten wątek, oraz śledztwa wewnątrz biura związanego z kasetą, co ma ciekawy finał, czyli doskonałą scenę w pierwszym odcinku 2 serii z byłym szefem Forda i właśnie z Holdenem.

Spodobał mi się nowy dyrektor, grany przez kolejnego aktora z "Fringe", gdzie wcielił się w Obserwatora, czyli Michaela Cerverisa (facet ma 58 lat, wiem że łysi nie wyglądają na swój wiek, ale w tym przypadku to przesada, dałbym mu 30-e). Gunn od początku zafascynowany jest pracą jaką wykonują Holden, Bill, Wendy i Gregg, ale ma też swoje cele, związane z polityką. No i wykorzystuje podobne metody by osiągnąć swój cel w stosunku do swoich podwładnych co agenci w rozmowach z mordercami.

Realizacyjnie jest to typowy Fincher, czyli nie ma się do czego przyczepić od strony technicznej, jak np. scena przesłuchania w samochodzie jednej z ofiar BTK przez Tencha, gdzie nie widzimy twarzy chłopaka, jest doskonała w każdym elemencie. W Mindhunterze mamy precyzję w każdym elemencie jak reżyseria, montaż i doskonała niepokojąca muzyka. Porównałem wcześniej do Angelo Badalamentiego soundtrack, ale jest bardzo różnorodny, bo czasami brzmi jak Angelo, a czasami trochę jak Vangelis, a czasami muzyka jest niepokojąca, jak z horroru, bardzo wchodzi w głowę, jak choćby niesamowity kawałek, który leci w scenach z rodziną Tencha. Ale nie tylko soundtrack, bo też doskonale dobrano piosenki, zwłaszcza te na napisach końcowych, które stanowią komentarz do wydarzeń z odcinków.

Pojawia się też ponownie sprawa BTK na drugim planie. Widać, że to wątek pod następne sezony, ale jestem ciekaw gdzie ostatecznie wątek BTK nas zaprowadzi.
Nawet jeśli będzie 5 sezonów, a tyle planują, to jeśli będą chcieli w pełni się skupić na jego wątku, to nie obędzie się bez przeskoków w czasie. Chyba że do końca serialu BTK będzie symbolem, że nie każdego mordercę się da złapać.

Odcinki reżyserowane przez Andrew Dominika i Carla Franklina są równie dobre co Finchera, różnica w poziomach odcinków nie jest odczuwalna. Dominik to gość znany z reżyserii kilku dobrych i klimatycznych filmów, m.in. westernu "Zabójstwo Jessie Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda", więc nie dziwi mnie, że poziom nie spadł do końca. Moim zdaniem ma trochę podobny styl co Fincher, jest równie skrupulatny.

Nie tylko odcinki Finchera i Dominika trzymają poziom, ale też te od szóstego do ostatniego epizodu, czyli w reżyserii Carla Franklina. A nawet uważam za najlepsze, zwłaszcza siódmy i ostatni wybijają się ponad inne, są to najlepsze odcinki w całym sezonie. W ogóle śledztwo w Atlancie Finchera najbardziej interesuje, jest to najlepszy wątek obok sprawy rodzinnej Tencha.

Siódmy odcinek o którym już wspomniałem, zwłaszcza ostatnie 10 minut,
jest tak doskonałe, że dla mnie to jedna z najlepszych scen jakie widziałem w ogóle w tym roku, bez podziału na seriale i filmy. Carl Franklin odwalił kapitalną robotę. Choć ta scena wygląda bardzo na fincherową i gdybym nie wiedział, kto jest reżyserem obstawiłbym Finchera. Tak mi się spodobał siódmy odcinek, że sprawdziłem co wcześniej zrobił. No i odpowiada Franklin za dwa przyzwoite kryminały/thrillery z Denzelem Washingtonem, czyli "Wyścig z czasem" i "W bagnie Los Angeles", które miały parny i lepiący się klimat, więc już wiem skąd ten klimat w Atlancie. Zresztą klimatem Atlanta przypominała mi miasto, w którym działa się akcja "Siedem".
W ogóle wątek zamordowanych dzieci w każdym epizodzie daje bardzo radę, nieważne kto odpowiada za reżyserię.

Pomimo tematyki serial nie stracił w 2 serii nic ze swojego poczucia humoru, a pamiętam że 1 sezon oglądało się czasami dość lekko. Mam na myśli choćby scenę, gdy pokazana jest rutyna pracy, znudzenie, zmęczenie w ostatnich odcinkach czy nawet scena śledzenia podejrzanego o zabicie dzieci ma w sobie trochę humoru, gdy jedzie za nim tyle samochodów, że każdy by zauważył albo scena jak pracownica hotelu w Atlancie zaprasza Holdena gdzieś, a on myśli że na randkę.

A co do aktora grającego Williamsa to świetnie zagrał narcyza. Od razu jak się pojawia w końcówce przedostatniego odcinka wszystko wskazuje na niego.

Podoba mi się takie zakończenie, gdy nic nie jest pewne do końca i ważniejsza jest polityka, z którą agenci FBI nie wygrali. Ciekawi mnie też, czy napis informujący, jak sprawa toczyła się do 2019 roku, to dodany był od razu jak skończyli kręcić, czy jest to wynik tego, że niedawno sprawa powróciła, jest otwarta na nowo. Chętnie zobaczyłbym sezon z bohaterami na emeryturze, którzy wracają w 2019 roku do Atlanty. Choć nie ma na to szans, ale pomarzyć można:)

Zakończenie śledztwa w Atlancie przypomina mi zakończenie "Zodiaka" , gdzie sugerował Fincher kto mordercą może być, ale jak dobrze pamiętam, to też skończyło się niedomówieniami, bez rozwiązania sprawy, i podobnie jest tutaj. Ciekaw jestem na jakiej jednej sprawie skupią się w 3 serii, bo domyślam się że drugim ważnym wątkiem będzie rodzina Tencha, przynajmniej mam taką nadzieję. Dla mnie ostatni odcinek to świetne zakończenie całości, najlepszy epizod razem z siódmym, ale reszcie odcinków też nie mogę nic zarzucić.

Mógłbym się przyczepić jedynie do wątku syna agenta Tencha, który bardzo mi się podobał, że przedobrzony wydaje się być w jednym miejscu.

Ale całościowo wątek rodziny Billy Tencha dla mnie się broni. Mam nadzieję, że w następnej serii powrócą do syna i żony Tencha, który fajnie przeplatał się z wątkami pozostałymi, zwłaszcza ze sprawą w Atlancie, ale też w czasie rozmów z mordercami widać było jak wpływa ta sprawa na Tencha, to co się dzieje w domu i dlatego był potrzebny.

Co do przesłuchań to mało, ale wciąż doskonałe są sceny, choć na mniej większe wrażenie od sceny z choćby Mansonem, której też nie mogę nic zarzucić była scena rozmowy z zabójcą Sharon Tate i jej przyjaciół. Zapamiętałem tą scenę też dzięki ciekawemu pomysłowi, czyli muzyce w tle połączonej z ludzkimi, głównie kobiecymi głosami. Odniosłem wrażenie i jakby to ująć, że za pomocą dźwięków w tle przedstawiali wydarzenia, które Holdenowi psychol opowiada. Pewnie gdybym nie oglądał na słuchawkach to bym nie usłyszał jakie dźwięki słychać w tle.

Nie przeszkadzają mi zmiany w serialu, że mniej jest wywiadów, a nawet bardzo mi się podobają, zresztą oczekiwałem zmian od kolejnej serii, bo nie może serial co sezon wyglądać tak samo, musi się zmieniać, bo inaczej może się stać schematyczny i nudny, a w końcu musieli też pokazać jak agenci FBI wykorzystują swoją pracę w śledztwach, i ciekawe, że nie idzie im tak dobrze jakby chcieli. Dla mnie jest logiczne że w końcu pokazali jakąś sprawę. Więc Fincher miał dobry plan i pewnie tak będzie w kolejnych seriach. Porusza 2 sezon też nowe tematy w interesujący sposób, jak np. reakcje społeczności w Atlancie na profil podejrzanego, polityka, itd.

Więc brawa dla ekipy FInchera, że po zamieszaniu za kulisami o którym wspomniałem na początku, udało się utrzymać poziom z pierwszej bardzo dobrej serii, a nawet zrobić jeszcze lepszy sezon. Świetny pomysł miał Fincher by skupić się na mniejszej ilości wątków, a nie jak w 1 serii, gdy co odcinek pokazywano nowe sprawy, które rozwiązywano w jednym odcinku przez co oglądało się jak procedural niektóre odcinki. Nie mam się do czego za bardzo przyczepić, scenariusz też uważam, że ciekawie jest rozpisany, może w jednym czy dwóch momentach fabuła jest przedobrzona, a dokładnie w wątku Tencha jak już pisałem, ale całościowo ten wątek się dla mnie broni. Więc nie mam żadnych uwag i dla mnie to jeden z najlepszych seriali tego roku, postawię 9/10 (pierwsza seria ma u mnie 8/10).

P.S. Świetny pomysł ze zmianą muzyki w czołówce w ostatnim odcinku.

P.S 2 Pewnie nie odkryję Ameryki pisząc, że pomimo tematyki serial jest pozbawiony brutalnych i krwawych scen, to nie jest np. Millennium Cartera, który porusza podobną tematykę, uwielbiam ten klasyk telewizji (zwłaszcza 1 i 2 sezon), który się nic nie zestarzał, ale w zupełnie innym stylu.

Odpowiedz
#82
Drugi sezon lepszy od pierwszego. Manson, Syn Sama i reszta rozmów to perełki. Wątek Atlanty rewelacyjny, nic absolutnie się nie ciągnęło, a ja pochłaniałem każdą minutę odcinka. Największy plus? Postać Billa, która tutaj została rozszerzona względem pierwszego sezonu. Liczę na rozwinięcie wątku jego syna. Nie wiedziałem o co chodzi z tym gościem z pierwszych minut odcinków, myślałem, że to na nim opiera się sezon. Dopiero teraz zobaczyłem, że to BTK, a jego sprawa ciągnęła się przez lata. Także do końca sądziłem, że główny podejrzany to fake. 9.5/10.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#83
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
#85
Fincher o trzecim sezonie:
https://www.vulture.com/2020/10/david-fincher-mank.html

Cytat:So is Mindhunter done as far as you’re concerned?
I think probably. Listen, for the viewership that it had, it was an expensive show. We talked about “Finish Mank and then see how you feel,” but I honestly don’t think we’re going to be able to do it for less than I did season two. And on some level, you have to be realistic about dollars have to equal eyeballs.

Czym niejako potwierdza, że serial w zasadzie dobiegł końca.

Odpowiedz
#87
W trzecim miał być Bundy, więc niech nawet nie myślą, żeby tego nie robić.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#88
Tylko niech skupia się na tych mordercach a nie życiu prywatnym bohaterów bo strasznie słabe były te wątki.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#89
Jeśli powstanie 3 sezon to jestem (prawie) pewien, że w całości skupią się na złapaniu BTK, czym miał serial się zakończyć w 5 sezonie, czy ile tam serii początkowo planowali. Więc pewnie będzie przeskok w czasie i to będzie ostatni sezon.

Odpowiedz
#90
Cytat:Chyba pierwszy raz w historii w mainstreamowej produkcji pokazano

Był jeszcze "Switchback" (Śledztwo nad przepaścią) z 1997 roku.



Nieco zapomniany ale bardzo przyzwoity dreszczowiec w pięknych zimowych okolicznościach amerykańskiej przyrody z zaskakująco porządną obsadą (Danny Glover, Dennis Quaid, Jared Leto, R. Lee Ermey, Ted Levine, William Fichtner czy Walton Goggins) i klimatyczną muzą Basila Poledourisa, napisany i wyreżyserowany przez Jeba Stuarta, współautora scenariuszy m.in. do "Die Hard" czy "The Fugitive". Zdecydowanie warto obejrzeć.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  My Name (Netflix) Mental 6 208 25-11-2021, 11:49
Ostatni post: Mental
  Narcos (Netflix) Pelivaron 208 43,125 25-11-2021, 00:27
Ostatni post: Mental
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 553 82,049 22-11-2021, 16:01
Ostatni post: Pelivaron
  OZARK (Netflix) Mental 78 13,478 17-11-2021, 18:08
Ostatni post: Trailery Srailery
  The Witcher (Netflix, 2019-) Crov 1,789 148,844 06-11-2021, 14:22
Ostatni post: Metatron
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,712 292,525 12-10-2021, 08:13
Ostatni post: yacajackowski
  Midnight Mass (Netflix) michax 4 481 05-10-2021, 23:41
Ostatni post: slepy51
  The Crown (Netflix, 2016-) patyczak 95 14,081 21-09-2021, 13:30
Ostatni post: michax
  Hollywood (Netflix, 2020) - nowy miniserial Ryana Murphy'ego Pelivaron 19 2,041 30-08-2021, 09:50
Ostatni post: Scheckley
  Wielka woda (Netflix, 2022) Pelivaron 10 741 04-08-2021, 13:17
Ostatni post: michax



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości