Pierwsza polska produkcja fabularna o żołnierzach w Afganistanie - serial wojenny inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Pół roku z życia polskiego kontyngentu na misji. Historia ludzi o różnych przekonaniach, wartościach i doświadczeniach, których połączył Afganistan.
Polacy nie gęsi i swoje Generation Kill mają..
aczkolwiek na tryliard milionów procent nie będzie to produkcja na poziomie geniuszu stacji HBO. Chciałbym, aby MA było chociaż zjadliwe, a ewentualne braki w budżecie załatane ciekawymi postaciami. Z tymi też może być problem, bo o ile Lubos i Piętowski pasują na twardzielskich wojaków tak Małaszyński, Krawczyk (OMG) i Ostrowska (OMG x1000) mogą przynieść wstyd noszonym przez nich mundurom ;) Ale nie ma co ich skreślać zbyt szybko. Ziggy Sobotka z The Wire wydawał się kiepskim materiałem na militarną szuję, a efekt końcowy był piorunujący.
Co jeszcze? Obawiam się, że serial może być nadęty do granic, nie będzie tego polotu, który charakteryzował Generation Kill, nie będzie dobrych tekstów (na Afganistan jadą sami harcerze), a wszystkie "ważne" tematy będą napisane grubą krechą z tabliczką ostrzegawczą.
No i najważniejsza kwestia - ten serial wygląda jak...serial, czyli o fajne kadry, korekty barwne i filtry u nas dalej trudno, a Adobe After Effects przecież kosztuje tylko kilka stówek na Allegro.
Premiera 14 października na C+
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
Granicy? Przecież nie ma w ogóle różnimy między nim gadającym o roli, a nim gadającym w roli. Ot duka, czego się nauczył na pamięć i tyle. Stężenie aktorstwa 0%.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
Podobno w filmie jest scena, w której broń wybucha Małaszyńskiemu w dłoni, a on sam spada z helikoptera i łamie sobie kręgosłup jak Orlando Bloom w BHD. Do tak leżącego na glebie celebryty TVNu podchodzi pijany Afgańczyk i oddaje na niego mocz. Potem kulawy afgański pies i też oddaje mocz. A potem przejeżdża po nim ruski czołg.
A ja od aktorstwa bardziej obawiam się strony wizualnej. Wiadomo, że nie kręcili tego w Afganistanie. Tylko jednak zdjęcia kręcili w Polsce i boje się, że możemy dobrze udawać Afganistan. Tym bardziej, że brat mojego znajomego stacjonował w Afganistanie kiedyś pochwalił 42 GB zdjęć i filmów właśnie z tej misji. I jeżeli chodzi o krajobrazy to zupełnie inny świat, miejscami wręcz czułem się jakbym oglądał zdjęcia z innej planety. Ciężko będzie coś takiego stworzyć na polskich wydmach.
Po pierwszych dwóch odcinkach jest tak-sobie, ale w ogólnym rozrachunku pozytywnie. Pierwszego odcinka w ogóle nie powinno być bo wiele nie wnosi i nie przestawia konkretnie bohaterów (może prócz Małaszyńskiego).
+ Lubos - bardzo fajny aktor
+ widać jednak niemały budżet (jak na warunki polskie)
+ centrum dowodzenia z prawdziwego zdarzenia, highendowe monitory, spory kontrast, laski za pulpitami itd. ;)
+ sprzęt, są rosomaki i inne pojazdy, sporo broni jak to na wojnie
+ ujęcia z UAV
+ są bluzgi
+ Ostrowska nie irytuje
+ proporzec mojej Pogoni Szczecin nad łóżkiem jednego z kolesi ;)
- widać, że kręcili to na poligonie a nie gdzieś w Afryce (piasek plażowy;P)
- kilka siermiężnych wątków dramatycznych (laska mówi do kolesia wsiadającego do samolotu "jestem w ciąży, potrzebuję kasy") + chamsko nakreślony, prawdopodobny romans polowy
- pierwszy w historii polskiej kinematografii CGI-pocisk z RPG mógł być lepiej zanimowany
- zdjęcia, ten serial aż się prosił o filmowy feeling i odpowiednie filtry, ale my musimy wszystko na surowo bo tak jest "realistycznie".
- fabuła na razie o niczym konkretnym, kolesie przyjechali do Afganistanu i wzięli udział w pierwszej akcji
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
(15-10-2012, 20:01)Snappik napisał(a): - widać, że kręcili to na poligonie a nie gdzieś w Afryce (piasek plażowy;P)
I właśnie tego najbardziej się obawiałem. Gdyby przynajmniej to w jakiejś Turcji kręcili, czy gdzie indziej to może można byłoby coś poczuć klimat. Ale jak wspominałem, nie wiem jak to na dłuższą metę wypali. Afganistan, ma taki krajobraz, takie miejsca, że sam piasek nie wystarczy, aby dobrze udawał, że tam naprawdę dzieje się akcja.
To teraz ja.
Po pierwszych dwóch odcinkach jest źle - i to nawet bardzo. Niby z jednej strony widać większy budżet niż to bywa w polskich serialach, ale...
To co już wspomniał Snappik, aż się prosi o jakieś filtry czy coś. Wszystko to jest robione na modłę Pierwszej Miłości z Polsatu.
Brak jakiejkolwiek fabuły, ten serial jest tak naprawdę o niczym, plus nie wiem dlaczego twórcy próbują na silę zrobić ze swojego dzieła kalkę amerykańskich filmów typu BHD czy seriali takich jak Generation Kill.
Scena akcji była straszna, zero emocji, wszystko na zasadzie- a się chłopaki szczelają. Żołnierz dostaje w pachwinę, przynajmniej tak mówią, ale cały czas pokazują zakrwawioną rękę i tylko ją opatruje medyk:)
Żołnierze w Afganistanie odczuwają braki sprzętowe i/lu kupują sobie sprzęt na misję jaki chcą. Na pierwszym patrolu każdy żołnierz ma inny kolimator na Berylku, jeden ma eotecha, jeden ma aimpointa, jeden nie ma nic:)
Nakreślenie postaci też bardzo po łebkach, praktycznie nic nie wiemy o wojakach.
Trzeba oglądać dalej, może się rozkręci:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
Też obadałem. Było lepiej niż się spodziewałem, ale dalej źle. Wypunktuję, bo nie chce mi się pisać o tym gównie :)
- zaczyna się od gołego Maszałyńskiego pukającego typiarę z sutami jak wentyle od jelcza.
- widać tony pożyczonego sprzętu, którego nie można nawet zabrudzić. W jednej scenie żołnierz obrywa tak, że jucha tryska na kamerę. Po cięciu widać, że oberwał tylko dżemem truskawkowym w dłoń. Mundur i oporządzenie czyściutkie.
- dziwne dialogi.
- reżyseria jest całkowicie do dupy. Jak pisał Militarny, poziom "Klanu".
- silenie się na proglobalną politpoprawność. Małaszyński płacze nad spalonymi przez talibów darami, a tłumacz Arab kładzie mu rękę na ramieniu i mówi "czo nie twaja wjina". Lubos czyta koran.
- słabe aktorstwo. Małaszyński w teoretycznie subtelnej, emocjonalnej scenie, żeby mieć przeszklone oczy robi miny jakby srał, żeby wycisnąć łzy.
- Nie wiem, po cholerę w napisach wymieniony specjalista od kostiumów. Połowa ludzi ubrana w pożyczone mundury, druga połowa w sponsorowane dizajnerskie szmaty.
- Nie widać żadnego budżetu. Całość kręcona na plaży, albo na poligonie. Czasami dodane CGI krajobrazy w tle. Komputerowy RPG nawet spoko, za to sekwencje strzelania trzydziestką to lata '80, jeśli chodzi o standardy generowanych cyfrowo obrazów.
- Scenografia to jakiś koszmar. Myśleli, że postawią parę ścian, posypią piachem i damy się nabrać, że to afgańska wioska. No ja się nie dałem. Serio, ściany i piach tylko. NIC WIĘCEJ.
- Biedni Afgańczycy ubrani w czyściutkie, bielutkie, uprasowane prześcieradła.
- Co pół sceny piosenka wybrana zapewne przez sztab specjalistów z Radia Zet.
- Sceny akcji żałosne.
Minusów jest więcej, ale nie mogę się denerwować więc nie będę nad nimi się dłużej rozwodził. Na poprawę humoru garść plusów:
+ Małaszyński jako twardziel jest zajebiście śmieszny.
+ Lubos jest dużo lepszym aktorem i często tylko jego umiejętności pozwalają kupić jego dialogi.
+ bluzgi.
+ parę fajnych tekstów. "Paragraf 5.56".
+ cała inicjatywa jest zajebiście śmieszna. W kraju, gdzie nie ma kasy na leczenie przeziębienia, zabieramy się kręcenie serialu o wojnie w dalekim kraju, przy pomocy zdjęć archiwalnych, pożyczonych mundurów, tekturowych ścian i kilku worków piasku.
+ jedna czy dwie fajne piosenki.
Ogółem 3/10.
EDIT:
Bym był zapomniał o wyjebistym megaplusie!
Talibowie krzyczą ciągle "Bakala!". Zupełnie jak w "Team America" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
15-10-2012, 22:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2012, 22:40 przez Hitch.)
Piosenki? Tylko nie mówcie, że ten serial wygląda jak produkcje tvnowskie z pojawiającymi się co chwila piosenkami, które mówią nam co czuje dany bohater. Do serialu o takiej tematyce to oczekiwałbym jednak na coś pokroju tego:
Lawrence napisał(a):Piosenki? Tylko nie mówcie, że ten serial wygląda jak produkcje tvnowskie z pojawiającymi się co chwila piosenkami, które mówią nam co czuje dany bohater.
Właśnie tak. Mało tego, mówią kim są bohaterowie :)
(piosenka z napisów końcowych - "Ajm a soldzia, ajm a soldzia")
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
(15-10-2012, 22:23)Hitch napisał(a): Też obadałem. Było lepiej niż się spodziewałem, ale dalej źle. Wypunktuję, bo nie chce mi się pisać o tym gównie :)
- zaczyna się od gołego Maszałyńskiego pukającego typiarę z sutami jak wentyle od jelcza.
Ale poziom tego serialu zdradza już tytuł. Po nim wiadomo, ile zaangażowania poszło w produkcję.
Band of Brothers
Generation Kill
Mission Afghanistan
Toż to jest klasa Ż. Filmy z Chuckiem Norrisem miały bardziej oryginalne tytuły. To jest poziom ruskich podróbek kartridży do Pegasusa. Dzięki samemu tytułowi wiadomo, że to serial o niczym - pokażą, jak sie chopaki szczelajom. Pokażą tak samo fajnie, jak fajny tytuł wykoncypowali.
Saving Private Ryan
Black Hawk Down
Big Red One
Dirty Dozen
Where Eagles Dare
Brzmią jakby były pisane przez kilku ludzi, a potem jeszcze ktoś dokonał poprawek i zapomniał ujednolicić wszystko. A czasami brzmią, jakby nikt ich nie napisał. Dla przykładu Małaszyński przychodzi do domu rodziców i z miejsca wypala nie zdejmując nawet kurtki:
- Cześć, jutro jadę do Afganistanu.
- Super, zadzwoń jak dolecisz.
- Dobrze.
- Zaraz obiad.
- Dobrze.
Crov napisał(a):Rzeczywiscie. Serial do dupy, nie oglądam.
Nie wiem, jak tobie, ale mi oglądanie gołego Małasza nie sprawia przyjemności.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi