Naked Gun - Naga Broń
#41
Daje 5 może 6 na 10. Film ma swoje przebłyski - bałwanek, scena z podglądaniem w podczerwieni czy początek, jednak miejscami traci po prostu tempo a gagi są trochę zbyt oderwane od rzeczywistości (sowa na końcu). Poza tym jednak całkiem miło spędziłem sobie czas, Neeson stara się i gra dobrze, ale jednak Nielsen to był mistrz w tego rodzaju komediach.

Odpowiedz
#42
Naked Gun (2025)

Przeczuwałem, że to będzie taka wspaniała k... atastrofa. Te recenzje byly zbyt dobre.
To musi byc kwestia pokolenia, ktore potrafi dzis chwalić gówna.

Ile żartów tu zadziałało? NIEWIELE. Rozbawił mnie tylko jeden i nie był to bałwanek. Choć to też dobra scena. Numer ze zdjęciami ojców zupelnie nie działa kiedy juz go znasz. Z krzesłem? Lepiej wypadalo to w zwiastunie niż w finalnej wersji.

Tak w okolicach "za połowy" chciałem dać 4/10 i nie spodziewalem sie, że bedzie wyżej. Ale okazalo sie, ze moze byc gorzej. Finał to koszmar. Nie dość, że film w tym momencie już męczy to jeszcze ŻENUJE.

To mógł być przeciętny film gdyby mial mniej gagów. Komedia i mniej gagów? Pojebało?
Wyjsniam: chodzi o to, że przykladowo na 1 dobry (choć bardziej przecietny) gag przypada 10 kiepskich (a w nich także żałosnych i żenujących) i te obniżają jakość.
Ktos tam rzucil: dawać pomysly. Wrzucamy
wszystko, nawet gowniane (doslownie), moze cos sie przylepi. Autentycznie mialem momentami wrazenie, ze to poziom "Scary Movie 5".


3/10

PS: zapomnialem. Nie, Neeson tu nie pasuje. Po 1: gosc jest za stary, po 2: ciagle widze Neesona.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#43
Cytat:PS: zapomnialem. Nie, Neeson tu nie pasuje. Po 1: gosc jest za stary, po 2: ciagle widze Neesona.
Absolutnie. Na papierze to może był spoko pomysł, ale po fakcie widac, że on nie ma talentu do dead panu. Myślę, że ciekawszym wyborem, tak szczerze, byłby Seth MacFarlane.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#44
Myślałem nawet aby sprawdzić to w kinie, ale recka Shamara mnie wyleczyła.
W sumie tego się tez spodziewałem.

A szkoda bo Neeson potrafi grać komediowo, ale to kurwa trzeba umieć mu napisać dobre sceny.

Odpowiedz
#45
No niestety po czasie stwierdzam, że końcówka była zbyt wysilona i przekombinowana, no i fakt faktem Neeson jest za stary na syna Franka.

BTW z komedii to teraz mignęła ta perełka z 2017 r.:



John Cena, Orlando Bloom, Dolph Lundgren, Jeff Goldblum, Julia Ormond - wow a to tylko produkcja HBO.

Odpowiedz
#46
(17-09-2025, 11:04)Scheckley napisał(a): John Cena, Orlando Bloom, Dolph Lundgren, Jeff Goldblum, Julia Ormond - wow a to tylko produkcja HBO.
Na początku dali nazwisko Samberga więc kasuje wszelkie plusy obsadowe :)

Odpowiedz
#47
Ej bez kitu, mimo Samberga warto ;)


Odpowiedz
#48
Włączałem to 4 razy wieczorem, jako film do łóżka i za każdym razem zasypiałem. Jestem gdzieś za sceną z bałwanem, ale dalej chyba już nie zajdę.

Ten film kompletnie nie pasuje do uniwersum Nagiej Broni, zaczynając od kolorystyki, która jest tu najczęściej ciemna i "ponura", a nie jasna i "radosna" jak oryginał.

Ale największy zarzut to brak tempa i naturalności, przez co każdy gag wygląda jakby był "z zewnątrz", a nie częścią świata przedstawionego. W oryginale cały świat wokół Drebina był niedorzeczny. Widzieliśmy to w dużych, widocznych gagach i tych bardziej subtelnych. Tutaj jakby wszystko było normalnie, a gdy scenarzysta uznaje że zbyt długo jest już normalnie, to dodaje gag z podaniem kawy w czasie prowadzenia auta, albo odgrzewany kotlet z potrąceniem przechodnia.

Neeson oczywiście, że za stary i niedołężny. Całkowity miscast.

Nie oszukujmy się. Gdyby Hollywood umiało jeszcze robić spoof-slapstick komedie, to by je robiło bez podpinki pod jakąś franczyze. Ale nie umie, więc wykorzystano markę do sprzedaży słabego produktu.

Naprawdę mnie dziwią pozytywne recenzje. Ludzie zapomnieli czym jest naprawdę zabawna parodia.

Odpowiedz
#49
Dlatego totalnie nie nastawiam się, ze Straszny Film 6 będzie dobry, bo umówmy się, bracia Wayans nie są wyznacznikiem żadnej jakości. Samo to, że trzecia część bez nich pozostaje najlepsza.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#50
(18-09-2025, 15:04)ugh napisał(a): zaczynając od kolorystyki, która jest tu najczęściej ciemna i "ponura", a nie jasna i "radosna" jak oryginał.

Właśnie opisałeś 99% współczesnego kina.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#51
Ja nie rozumiem jak ktos mogl dotrwac do konca. Ja wylaczylem po 30 minutach, przy spiewajacej Pameli.

Jest to kompletne gowno, niesmieszny syf, obrzydliwy rzyg - wyglada jakby scenariusz pisalo AI a krecil to najmniej utalentowany rezyser.
Dialogi sa szokujaco zle, gra zenujaca, tego filmu nie da sie ogladac jak sie zna oryginal.

Nie warto tego ogladac za darmo nawet.

Niech ma zasluzone 1/10

Odpowiedz
#52
Nie doszedłes do termowizji czyli najlepszej sceny filmu?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#53
Nie dalem rady. To nie na moje nerwy.
Po co sie wkurwiac?

Odpowiedz
#54
Obejrzałem to coś wczoraj, dawno nie widziałem czegoś co tak bardzo próbuje być śmieszne, będąc tak bardzo nieśmieszne.
Z uwagi na powyższy fakt, oglądanie tego czegoś było wręcz żenujące. Cos tam się z lekka zaśmiałem może ze 2-3 razy na cały film.

2/10, nigdy więcej.

Odpowiedz
#55
(29-11-2025, 22:52)Doppelganger napisał(a): Nie dalem rady. To nie na moje nerwy.
Po co sie wkurwiac?

Bo to jedna z niewielu dobrych scen ;)

* tak, odpowiadam po kilku miesiacach

PS: miales nie oglądać ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości