Nasze komediowe TOP 10
#1
Uwaga, mam nadzieję, że nie dubluję wątku "Komedie na poziomie" – tam jest dyskusja na trochę inny temat.

Słuchajcie, ciekawi mnie, jakie są wasze ulubione komedie. Macie swoje listy najlepszych tytułów? Takich, do których regularnie wracacie? Dla mnie właśnie to stanowi o sile komedii: że co jakiś czas chcę do niej wrócić i po raz enty pośmiać się z gagów i dowcipów, które znam niemal na pamięć. Najlepsze komedie to u mnie filmy "proste, lekkie i przyjemne" i co najwyżej z lekkimi odchyleniami gatunkowymi (np. kryminalne, romantyczne, s-f) – komediodramaty to już inna bajka.

Proponuję, żebyśmy zamieścili tu swoje komediowe listy TOP 10. Może być mniej, jak ktoś nie uzbiera dychy. Wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje, więc nie ograniczam was w niczym, powiem więc, że sam do komedii zaliczam te najbardziej typowe, "do śmiechu", bez zbędnego ambicjonalno-intelektualnego obciążenia. Tak więc nie daję komediodramatów typu Forrest Gump czy Truman Show, mimo że bawią one niesamowicie. Tak samo filmy typu 48 godzin, Zabójcza broń 2 czy Prawdziwe kłamstwa są dla mnie najpierw sensacyjniakami, a dopiero potem komediami. Ale jak mówiłem, macie wolną rękę. W ostatnim plebiscycie jakiś inteligent wyznał, że na Annie Hall śmiał się wniebogłosy. Faktycznie, u Allena to się można poszczać ze śmiechu... No ale okej, co kogo tam bawi.

Moja 10 ulubionych komedii (kolejność alfabetyczna):

Beetle Juice (1988)
Coming to America (1988)
Fletch (1985)
French Kiss (1995)
Le gendarme se marie (1968) – tak naprawdę to umowny reprezentant pierwszych czterech filmów serii
Planes, Trains & Automobiles (1987)
Seksmisja (1984)
Three Amigos! (1986)
Trading Places (1983)
Uncle Buck (1989)

Albo mam te tytuły na półce, albo nie przepuszczę okazji, kiedy lecą w tv. Dla mnie to esencja komedii. :)

Odpowiedz
#2
Groundhog Day
Dumb & Dumber
National Lampoon's: Vacation
National Lampoon's: Christmas Vacation
The Addams Family
Hot Shots 2
Police Academy
Short Circuit 2
Singles
Gremlins 2

I When Harry Met Sally oraz Love Actually mi się nie zmieściły.

Odpowiedz
#3
Hot Shots 1 & 2
Naga Broń 1 & 3
Airplane!
Ghostbusters 1 & 2
Dumb & Dumber
Coming to America
Trading Places
Dracula: Dead and Loving It
21 & 22 Jump Street
Who Framed Roger Rabbit

Kolejność przypadkowa i zależna od humoru :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#4
21 Jump Street
Ściśle tajne!
Miłość i śmierć
Kacza zupa
Seksmisja
Rejs
Miś
Nieme kino
Monty Python i Święty Graal
Lego Przygoda
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#5
superbad
żywot briana
south park blu
lego movie
wpadka
bad santa
step brothers
dogma
przekręt
porachunki

pominąłem komediodramaty, ale dzień świra by spokojnie wszystko wygryzł :D

Odpowiedz
#6
Zabijanie na śniadanie
Sierżant Bilko
Rushmore
Kawa i papierosy
Kosmiczne jaja
Las Vegas Parano
Monty Python i Święty Graal
Dzień Świstaka
Robin Hood: Faceci w rajtuzach
Sok z żuka
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#7
Wymienię tylko wcześniej niewymieniane. Żeby nie było, że Carreyów i Nagiej broni nie lubię, bo lubię:)

- bracia Marx (Kacza zupa, Noc w operze, Końskie pióra)
- Chapliny (Światła wielkiego miasta, Dzisiejsze czasy)
- Keatony (Generał, Rozkosze gościnności, Strach na wróble)
- musicale (Panowie w cylindrach, Podnieść kotwicę)
- screwballe (Drapieżne maleństwo, Arszenik i stare koronki, Ich noce)
- seria Różowa Pantera
- Wes Anderson (Kochankowie z księżyca, Grand Budapest Hotel)
- inne (Artysta, Ace Attorney, Pół żartem, pół serio, Kamienica w Madrycie, Czerwona oberża)

Odpowiedz
#8
Zdaje się, że mieliśmy zamieszczać SWOJE TOP-10, a nie listę niewymienionych jeszcze komedii, które uważamy za dobre.

Odpowiedz
#9
Weź sobie losowe 10 z tych co wymieniłem, bo uwielbiam je niemal jednakowo.

Odpowiedz
#10
Dalej nie wiem, które z już wymienionych przez innych mogłyby się znaleźć w twoim TOP-10 :)

Poza tym wymieniasz hurtowo po ileś tam filmów danego twórcy, czy nawet całe serie. Czemu więc w tym temacie, a nie w "Komedie na poziomie", który na takie posty jest jak znalazł? To jest dział "plebiscyty, głosowania", więc można by przypuszczać, że zakładający taki temat mógłby np. chcieć zliczyć głosy i wypadałoby się trzymać założeń. Równie dobrze mogę sobie napisać:

"lubię komedie z lat 90-tych", weź se losowe dziesięć.

Zresztą, co mnie to, po prostu mnie samego wkurza jak ludzie odpowiadają na zupełnie inne pytanie niż to, które im postawiono, skrzywienie zawodowe :P


Odpowiedz
#11
kolejność dowolna:
"Na przedmieściach"
"Głupi i głupszy"
"W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju"
"Akademia policyjna"
"Oto Spinal Tap"
"Porachunki"/"Przekręt"
"Naga broń"
"Szpiedzy tacy jak my"
"Brunet wieczorową porą"
"Kiler"

Odpowiedz
#12
Dobra, dobra, kajam się i wypisuję, skoro Ci tak zależy na poznaniu mojej 10:D
Niech będzie, że taka będzie odpowiednia.

Generał
Światła wielkiego miasta
Kacza zupa
Noc w operze
Arszenik i stare koronki
Podnieść kotwicę
Różowa Pantera kontratakuje
Dzień Świstaka
Maska
Kochankowie z księżyca

PS. Nie wiedziałem, że jest inny podobny temat i że macie zamiar coś tu zliczać skoro sporo osób wylicza alfabetycznie.

Odpowiedz
#13
Nie wiem czy mamy zamiar zliczać, tak sobie hipotetycznie napisałem :) (ale można zliczyć chocby ile razy się dany tytuł w TOP-10 pojawił)

Cytat:skoro Ci tak zależy na poznaniu mojej 10:D

Dzięki :) Jest świstak = jest dobrze.


Odpowiedz
#14
Cytat:zakładający taki temat mógłby np. chcieć zliczyć głosy

Owszem, wpadło mi to do głowy. ;) Ale nie chce mi się ustalać terminu, a potem roztrząsać, czy dany film zaliczyć jako jeden, czy może całą serię albo jeszcze jakoś inaczej (np. smackey dał "Porachunki" i "Przekręt" osobno, a Crash jako jeden – i weź to licz). Jak ktoś chce, to niech robi podsumowanie, droga wolna. Nawiasem mówiąc, pamiętam, że był już gdzieś temat z naszymi Top 10 filmów science fiction.

Odpowiedz
#15
To mają być komedie "stricte"? Listy tego nie sugerują. A przecież można by dodać np. "Beverly Hills Cop".
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#16
Kto lubi, ten doda. Na razie tytuły są tak różnorodne, że w żadnym wypadku nie mieszczą się w mojej definicji komedii, którą podałem i na podstawie której ułożyłem swoją listę, ale mówiłem przecież, że nic wam nie narzucam.

Odpowiedz
#17
A może macie swoje dychy najgorszych komedii? U mnie jest z tym pewien problem, bo czego jak czego, ale złych komedii staram się unikać jak ognia, więc mam pewnie spore braki na liście. Skąd wiem, że komedia będzie zła? Nie z oceny punktowej czy gwiazdkowej, tylko z ogólnej opinii o danym filmie, jaka dociera do mnie głównie z komentarzy w internecie. Dlatego nie skusiłem się choćby na Kac Wawę, bo nie spodziewam się po niej absolutnie niczego dobrego, a jedynie kupy gówna. A ja gówna nie znoszę. :) Widzę trailery, czytam komenty i już wiem, że to nie dla mnie. No, brzydzę się i już, mało co mnie tak irytuje w filmach jak żenujący poziom humoru w czymś, co ma śmieszyć i bawić. Z tego samego powodu nie oglądam np. parodii, kiedyś widziałem dwie (Repossessed, Scary Movie) i mam dość na całe życie, nie wierzę, że jest coś fajnego w tym gatunku. Tak czy owak:

Drillbit Taylor (2008)
Grown Ups (2010)
Meet the Fockers (2004)
Men in Black II (2002)
Movie 43 (2013)
Surviving Christmas (2004)
The Adventures of Rocky & Bullwinkle (2000)
The Cable Guy (1996)
The Pink Panther (2006)
Złote runo (1998) (PL)

Odpowiedz
#18
Cytat:A może macie swoje dychy najgorszych komedii?

O takich zapominam zaraz po obejrzeniu, a częściej nawet przed (zwiastun wystarczy). Ale gdybym miał robić taką listę, to Kac Vegas wśród tych, o których nie zapomniałem na pewno w czołówce. No i Weekend u Berniego II.

Cytat: Z tego samego powodu nie oglądam np. parodii, kiedyś widziałem dwie (Repossessed, Scary Movie) i mam dość na całe życie, nie wierzę, że jest coś fajnego w tym gatunku.

Bez jaj, to tak jakbyś oceniał całe sci-fi na podstawie int... nie wiem, Elysium czy tam Pandorum.
Hot Shots 2 rządzi wśród parodii.

Odpowiedz
#19
Nie ma bez jaj, bo to nie to samo. Pierwszy Straszny film i Egzorcysta 2 ½ były tak denne, że jeszcze długo mnie straszyły po nocach. Nie widzę nic dziwnego w tym, że nie odpowiada mi ten rodzaj humoru i że nie sięgam po kolejne części tego czy tamtego. A sam tytuł potrafi odstraszyć: 30 nocy paranormalnej aktywności z opętaną przez diabła dziewczyną z tatuażem czy 41-letni prawiczek zalicza wpadkę z Sarą Marshall – no, dajcie spokój.

Do Hot Shotsów, Airplane'ów czy Top Secret nic nie mam, ale nie bawiły mnie jakoś szczególnie. Dla mnie parodia to całkowicie pośledni gatunek komedii. Nie zmartwiłbym się, gdyby wymarł.

Odpowiedz
#20
Na dobrą sprawę to wymarł. Bo to co teraz robią to nie wiem nawet jak określać.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości