Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
14-01-2020, 21:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-01-2020, 21:38 przez shamar.)
|
No Time To Die (2020)
|
|
Ona też nie wie kto to shamar, ale pewnie nic ją to nie obchodzi
14-01-2020, 21:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-01-2020, 21:49 przez Corn.)
Anton Volkov, czyli koleś prowadzący stronę Trailer Track podał info na Twitterze, jakoby nowy Bond trwał... 174 minuty. News pochodzi z rosyjskiego oddziału Universal Pictures, które miało wysłać własnie informację do tamtejszych kin z długością filmu.
Jeśli to info okaże się prawdziwe wówczas będziemy mieli rekordowo długiego Bonda. I to nie będzie film dłuższy o 5 czy 6 minut. Dotychczasowy rekordzista, czyli Spectre trwał 148 minut.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-01-2020, 01:14
Hmmm. Może ktoś tam przekręcił cyfry i miało być 147 minut? Trudno uwierzyć w tego prawie 3 godzinnego Bonda.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
24-01-2020, 01:21
No też nie chce mi się w to wierzyć. Lekko mnie to zmartwiło, ale no cóż - jak film jest dobry, ma fajne tempo i historię to może trwać i trzy godziny.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-01-2020, 01:26
Chyba nowy film Wesa Andersona zapoczątkował modę na plotki o absurdalnym czasie trwania nadchodzących filmów.
24-01-2020, 09:51
Jest i piosenka...
Motyw wplątany w kilka nowych scen... 14-02-2020, 02:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2020, 02:14 przez Trailery Srailery.) Cała piosenka, a nie urywek (e: widzę, że kolega nade mną zedytował) ![]() Po tej piosenkarce można było spodziewać sie właśnie czegoś takiego. Smętnej ballady, ale jako tako mi się podoba. Jakieś 10000x razy lepsze od tego wysrywu Sama Smitha.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
14-02-2020, 02:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2020, 02:14 przez Pelivaron.)
Mnie się podoba. Ładna, bondowska piosenka. Podobna muzyka w niej jest Zimmera i to na niej ma się opierać cała ścieżka dźwiękowa, jak za dawnych czasów Barry'ego.
14-02-2020, 03:05
Jest ok. Brzmi bardzo Bondowsko i melancholijnie (czyli przeciwieństwo tego czego niektórzy z biadoleniem bali się po Elish), ale jak dla mnie może zabrakło nieco bardziej charakterystycznego refrenu
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
14-02-2020, 03:09 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |