Oskary 2013
(10-02-2013, 23:42)nawrocki napisał(a): BAFTA rozdane. Zgodnie z przewidywaniami, najważniejsze nagrody powędrowały do Argo i Afflecka. Wśród aktorów też bez niespodzianek, bo raczej do przewidzenia było, że Brytole nagrodzą Rivę wiedząc, że na Oscarach jest raczej bez szans. Z miłych akcentów: nagroda dla Tarantino za scenariusz oryginalny. Czyżby więc drugi Oscar, po 18 latach? Byłoby fajnie :)

Moje przewidywania w 20 najważniejszych kategoriach sprawdziły się w 80%, w tych ważnych pokręciłem tylko scenariusz adaptowany, a poza tym wypadło kilka technicznych - trochę zdziwko, że "Hobbit" nie zgarnął statuetki za charakteryzację.

Show jest skończone, "Argo" wygra niemal na pewno. Nie ma mowy o powtórce z "Apollo 13", które zebrało stosik nagród od najważniejszych gildii - "Argo" ma wszystko, bo także Globy, BAFTA, BFCA, wszelkie najważniejsze trofea za film i reżyserię. Tym samym będzie drugim tryumfującym filmem bez nominacji za reżyserię. Mam nadzieję, że członkom Akademii nie przyjdzie do łbów dawać "Lincolnowi" cokolwiek poza aktorem pierwszoplanowym (nie, żeby zasłużył tak, jak np Phoenix).
A sytuacja z Waltzem jest naprawdę dziwna - po ogłoszeniu oscarowych nominacji wszyscy mieli go na końcu listy, a potem nagle wygrał Globa i teraz zgarnia BAFTA. Szykuje się showdown z Jonesem.

Odpowiedz
(10-02-2013, 23:42)nawrocki napisał(a): Wśród aktorów też bez niespodzianek, bo raczej do przewidzenia było, że Brytole nagrodzą Rivę wiedząc, że na Oscarach jest raczej bez szans.

Oglądając film, dopóki Riva nie zaczęła mieć problemów z mówieniem już sama nominacja dla niej była IMO mocno przesadzona (a co dopiero statuetka).

Po BAFTAch można już śmiało powiedzieć, że Akademia po raz kolejny się zbłaźniła (i to już wiele tygodni przed galą). Nie wiem co uderzyło członkom do głowy aby być oryginalnymi i nie nominować Afflecka, ale teraz będą jedynymi którzy go nie nagrodzą (a szkoda). Fajnie, że Brytyjczycy nagrodzili Waltza (ma teraz największe szanse na Oscara, z czego się cieszę bo z grona nominowanych był najlepszy) Skyfall, i Django.

Globy i BAFTA w tym roku został wyjątkowe dobrze rozdane. Teraz tylko czekać aż Oscary pójdą w przeciwnym kierunku. :P

Odpowiedz
Waltz zagrał spoko i należałaby mu się nagrody gdyby nie trzy sprawy:
-dostał już Oscara za bardzo podobną, ale jednak o klasę lepszą rolę w Bękartach. Landa to był jego popis, za samą scenę przesłuchania z pierwszego fragmentu należał mu się Oscar, a w Django gra to samo, tylko bez żadnych scen w których mógłby pokazać swój kunszt.
-w samym Django według mnie lepiej wypadł Samuel L. Jackson a i DiCaprio miał ciekawszą kreację niż strzelanie i paradowanie ze świstkami od sędziego.
-Philip Seymour Hoffman w Mistrzu był lepszy.

Odpowiedz
(10-02-2013, 20:15)Perfik napisał(a): Kolejna statuetka dla Denzela, za zagranie Denzela? Przecie on gra to samo od lat z tym że w tym przypadku w trochę lepszym filmie.

Od lat? Bzdura. Widziałem American Gangster, Metro strachu, Księgę ocalenia, oraz jego najnowszy Lot i te cztery role w przeciągu ostatnich pięciu lat były zupełnie inne. Denzel to jeden z moich ulubionych aktorów, a u Zemeckisa dał niesamowity popis (jedna z najlepszych ról alkoholików). Zasłużył na jakąś nagrodę a przed nim już tylko Oscary.

(11-02-2013, 10:22)simek napisał(a): Waltz zagrał spoko i należałaby mu się nagrody gdyby nie trzy sprawy:
-dostał już Oscara za bardzo podobną, ale jednak o klasę lepszą rolę w Bękartach. Landa to był jego popis, za samą scenę przesłuchania z pierwszego fragmentu należał mu się Oscar, a w Django gra to samo, tylko bez żadnych scen w których mógłby pokazać swój kunszt.
-w samym Django według mnie lepiej wypadł Samuel L. Jackson a i DiCaprio miał ciekawszą kreację niż strzelanie i paradowanie ze świstkami od sędziego.
-Philip Seymour Hoffman w Mistrzu był lepszy.

- Waltz w Django nie gra tego samego co w IB i jest równie rewelacyjny.
- Dla mnie też najlepszą drugoplanową kreacją w najnowszym filmie Tarantino był Stephen Samuela L. Jacksona, i nie rozumiem czemu w recenzjach i nagrodach został on całkowicie przemilczany. Jednak Waltzowi nic to nie ujmuje.
- Mistrza zobaczę dopiero 18 lutego (wtedy grają go u mnie w kinie), a PSH to jedyny z nominowanych którego nie mogę ocenić. Jednak po twoich wypowiedziach na forum widzę, że dla ciebie Mistrz we wszystkim jest najlepszy i powinien dostać Oscary, więc twoja opinie mało mnie obchodzi.

Odpowiedz
Cytat:dla ciebie Mistrz we wszystkim jest najlepszy i powinien dostać Oscary
Bo to po prostu najlepszy film roku :P a nawet wychodząc ze skóry fanboya Andersona uważam, że nominacje za scenariusz, reżyserię i zdjęcia należały się Mistrzowi jak psu buda.

Odpowiedz
Akurat jeśli chodzi o "Mistrza" to decyzje są dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Samego filmu nie uważam za coś co mogłoby się otrzeć o miano arcydzieła. Zresztą na trzy miesiące po pierwszym seansie nadal nie potrafię wystawić "Mistrzowi" oceny. Ale nie mam najmniejszych wątpliwości, że aktorsko to najlepszy film ubiegłego roku. Tłumaczę sobie, że ta pewna niesprawiedliwość względem Pheonixa, Hoffmana i Adams, podyktowana jest właśnie niepewnością w ocenie samego filmu. Bo chyba bardziej tym, niż nie wiadomo jaką konkurencją.

W każdym razie, pomijając ten jeden szczegół, dla mnie tegoroczne wyniki Globów i BAFTA są wyjątkowo satysfakcjonujące i przyjąłem je z uśmiechem. Mam nadzieję, że Oscary mnie też nie zawiodą i nie będzie to (trochę niespodziewany) sukces "Life of Pi" lub "Lincolna".
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
Widziałem chyba już wszystkie okołooscarowe filmy i wiem jedno - nie ma nikogo, kto pobiłby pod względem aktorskim Phoenixa. Nawet DD-L. Podobnie Hoffman i faworyzowany Tommy Lee Jones - Mistrz rozkłada na łopatki tak pod względem aktorskiego kunsztu, jak i czasu spędzonego na ekranie. I MAGNETYZMU! I jak patrze na role Amy Adams vs Sally Field/ktokolwiek, to sorry, tu też panna wygrywa, bezapelacyjnie. No i muzyka Greenwooda. Scenariusz oryginalny. Reżyseria! Mistrz nie jest arcydziełem, ale w słabym roku jest bezkonkurencyjny w kilku kategoriach.

Odpowiedz
(11-02-2013, 17:39)desjudi napisał(a): Widziałem chyba już wszystkie okołooscarowe filmy i wiem jedno - nie ma nikogo, kto pobiłby pod względem aktorskim Phoenixa. Nawet DD-L. Podobnie Hoffman i faworyzowany Tommy Lee Jones

To wszystko prawda.
Co nie zmienia faktu, że Mistrz nie dostanie ani jednego oscara.


Odpowiedz
Najlepsze filmy nie dostają Oscarów :)

Odpowiedz
Truizm. ;)

Odpowiedz
(11-02-2013, 17:39)desjudi napisał(a): Widziałem chyba już wszystkie okołooscarowe filmy i wiem jedno - nie ma nikogo, kto pobiłby pod względem aktorskim Phoenixa. Nawet DD-L. Podobnie Hoffman i faworyzowany Tommy Lee Jones - Mistrz rozkłada na łopatki tak pod względem aktorskiego kunsztu, jak i czasu spędzonego na ekranie. I MAGNETYZMU! I jak patrze na role Amy Adams vs Sally Field/ktokolwiek, to sorry, tu też panna wygrywa, bezapelacyjnie. No i muzyka Greenwooda. Scenariusz oryginalny. Reżyseria! Mistrz nie jest arcydziełem, ale w słabym roku jest bezkonkurencyjny w kilku kategoriach.

Zaiste, prawda. Szkoda, że do Hathaway już na długo przed premierą przylgnęła etykietka potencjalnej zwyciężczyni, skoro w konkursie mamy przede wszystkim Hunt czy choćby też Adams. Hoffman bije na głowę TLJ-a, ale niestety jedynym z realną szansą na pokonanie Tomka zdaje się być obecnie Waltz, więc fajnie by było, jakby chociaż jemu się udało. Zgadzam się też, że DDL, mimo bardzo dobrej kreacji nie jest na poziomie Phoenixa, a nawet przegrywa u mnie z nienominowanym Hawkesem.

Z drugiej strony cieszy mnie, że przynajmniej Lawrence jest zasłużoną faworytką. Sic! Przez długi czas pozostawałem zaznajomiony z pozostałą czwórką nominowanych i zastanawiałem się tylko, gdzie się uplasuje w moim rankingu - między Chastain i Watts? Mea culpa. Jak dla mnie, jest lepsza nawet od Rivy. Co jeszcze niedawno wydawało mi się nieprawdopodobne.

Odpowiedz
Ciekawy plakat na 85 rozdanie Oskarów:
[Obrazek: oscarlarge.jpg]
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Świetny, jakbym szanował wybór akademii to chciałbym taki na ścianę :D

Odpowiedz
fajne, ale niektórych za nic bym nie rozkminił - zwłaszcza 45 i 54 zbyt bliźniaczo wyglądają
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Nie kminię co znaczy ten, który odnosi się do Pięknego umysłu, a wy?

Odpowiedz
Chyba odnosi się do urojonych przyjaciół Nasha.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
(12-02-2013, 17:30)Pitero napisał(a): Nie kminię co znaczy ten, który odnosi się do Pięknego umysłu, a wy?

Serio?..

Odpowiedz
A co znaczy ten z Miasta Gniewu?

Odpowiedz
Mudżyn?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Oskary i Złote Maliny 2010 - wasze typy Never Fuck With Me 418 84,483 31-03-2010, 01:41
Ostatni post: Negrin



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości