Phone Booth
#1
Reż. Joel Schumacher

Chyba jedna z najbardziej pechowych produkcji XXI wieku. Najpierw premiera została rozwalona przez atak na WTC, później Amerykanie mieli bajzel ze snajperem strzelającym z bagażnika to i film powędrował z powrotem na półkę.

[Obrazek: captureb.jpg]

Cała akcja filmu rozgrywa się wokół budki telefonicznej na Manhattanie, początkowo między dwoma głównymi postaciami - Stuartem - zakłamanym Nowojorskim kombinatorem od spraw reklamy (Colin Farrell) i trzymającym go w szachu tajemniczym "obserwatorem" (Kiefer Sutherland). Co do drugiego pana to nie ujrzymy zbyt wielu aktorskich popisów w jego wykonaniu, za to przez większość scen będziemy mogli delektować się jego głosem :). Ów tajemniczy obserwator ma bardzo dobrze opracowany plan który powoli zaczyna wprowadzać w życie. W końcu sprawy przyjmują bardzo dramatyczny obrót i na naszą skromną scenę wkracza policja, a co za tym idzie pan kapitan (Forest Whitaker) który natarczywie próbuje rozwiązać zagadkę "pana z budki".

[Obrazek: PhoneBooth~Phone-Booth-Posters.jpg]

Phone Booth to wciągający, dobrze zmontowany i momentami napinający nerwy film. Naprawdę inteligentne kino na wysokim poziomie. POLECAM.


"Isn't it funny - you hear a phone ringing and it could be anybody, but a ringing phone has to be answered doesn't it?

doesn't it?"

Odpowiedz
#2
Mi film ten podoba się z trzech powodów:

- trwa tyle ile ma trwać
- doskonała gra aktorska Farrela (co by o nim nie mówić, w PB dał autentycznego czadu)
- głos Sutherlanda i jego niektóre teksty (np. o "smutnym" dzieciństwie)

To też dowód na to, że jak Schumacher chce nakręcić coś fajnego to może mu się to udać. Nie musi przy tym posługiwac się pstrokacizną i półśrodkami.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#3
Z ciekawostek, Michael Bay byl zainteresowany rezyseria i pierwsze o co spytal tworcow scenariusza i producentow to "jak mam zrobic zeby on wyszedl z tej budki?"
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#4
właściwie to największą siła napędową tego filmu są wybitne dialogi

Odpowiedz
#5
Świetny. Oszczędny w formie a jednocześnie wciągający i trzymający w napięciu. Bez cycków i eksplozji.

Odpowiedz
#6
Film jest kapitalny, jeden z lepszych Schumachera. Tylko trzeba mieć szczęście trafić na odpowiednie tłumaczenie. Ostatnio jak puścili ten film na tv4 to aż mnie krew zalewała, tak spieprzyli ten film.

Odpowiedz
#7
Podobał mi się, nawet bardzo,, ale to chyba film na jeden raz, przynajmniej dla mnie. Ilekroć miałem go obejrzeć drugi raz, kapitulowałem po kilku minutach.

Odpowiedz
#8
Powtórka po chyba ponad 15 latach.

I cóż. Film jest dalej super, nie dziwi mnie że Farrel otworzył sobie tym tytułem wrota do Hollywood. Młody, zawadiacki, przystojny i charyzmatyczny - jego bohater to perfekcyjna mieszanka pod bulwarówki. Oczywiście na całość patrzy się z lekkim uśmiechem w kontekście przemijającej epoki - tu ktoś czyta gazetę, tam jakiś dziadek rozmawia przy witrynie sklepowej, a na dodatek eksponat główny tej historii czyli budka telefoniczna będąca epicentrum całej historii to echo starego świata. W skrócie - stare, dobre czasy, sprzed ataku na WTC.

Scena otwierająca jest na swój sposób monumentalna bo rozgrywa się na Times Square przy całym akompaniamencie taksówek, przechodniów, hałasu i jeszcze dynamicznego dialogu Farrela z swoimi klientami. Zakończenie? Kiedyś byłem na nie zły, ale dzisiaj stoję raczej po stronie "jest po prostu ok" bo nie ma tu 100% happy endu.

8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#9
Pamiętam ten film, dawno nie robiłem powtórki, ale mimo zakotwiczenia akcji w budce telefonicznej oglądało się bardzo dobrze. Jest intensywnie, cały czas coś się zmienia w fabule, dowiadujemy się więcej o motywach postaci Kiefera. Do tego obaj regularzy Schumachera dają tutaj popis aktorstwa - mowa oczywiście o Farrellu i Kieferze Sutherlandzie. Pamiętam, że dałem 7/10, ale nie ciągnęło mnie nigdy do powtórki...

Cytat:Oczywiście na całość patrzy się z lekkim uśmiechem w kontekście przemijającej epoki - tu ktoś czyta gazetę, tam jakiś dziadek rozmawia przy witrynie sklepowej, a na dodatek eksponat główny tej historii czyli budka telefoniczna będąca epicentrum całej historii to echo starego świata. W skrócie - stare, dobre czasy, sprzed ataku na WTC.
Teraz do powtórki trochę mnie ciągnie, ale równie dobrze mógłbym odpalić coś lepszego z tych czasów :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości