Powstanie Warszawskie
#21
Myślałem, że to bardziej będzie miało "ręce i nogi" a niestety reklamowane jako "film non-fiction" to jedynie zlepek scen, który, mniej lub bardziej, udaje film.
Odwalili kawał dobrej roboty gdyby nie... To, co wszyscy powtarzają - dubbing/narracja z offu - to przez większość seansu jest kiepskie i najzwyczajniej go psuje. I mam tu na myśli same dialogi jak i ich odegranie...

A po tym puścili sławne "Miasto Ruin", które skończyło się, zanim zaczęło...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#22
Widziałem jakieś dwie minuty podczas skakania po kanałach. Koszmar.

Odpowiedz
#23
Ten film to jakiś koszmarek, oglądałem go z dziadkiem pamiętającym wojnę i musiałem mu tłumaczyć co się dzieje na ekranie bo montaż to tragedia... Już wolałbym zwykły dokument z jaką gadającą głową typu Wołoszański.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości