Pushing Daisies
#1
Każdy sezon zaczynam od przeglądu nowych seriali i wybieram coś nowego dla siebie. W tym roku zdecydowanie stawiam na "Pushing Daisies" - historię o mężczyźnie, który potrafi przywracać martwych do życia na minutę, w czasie której pyta np. o to kto ich zabił. Klimat dosyć burtonowski, mnie się kojarzyło momentami z "Dużą rybą", którą bardzo lubię. Na razie obejrzałam odcinek pilotowy i oglądam dalej :) Polecam.
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
#2
Widzialem to, ale nie zachwycilem sie. Owszem, estetyka serialu moze sie podobac, bo to taki mix stylow Burtona i Jeuneta, czuje jednak jednoczesnie, ze przez ta cala basniowa otoczke przebija sie cos niesamowicie... infantylnego, nie urokliwego. Coz, sprobuje obejrzec jeszcze pare odcinkow, moze sie wkrece.

Odpowiedz
#3
Obejrzałam 2 i 3 odcinek i mi się dalej podoba :) Trochę momentami przypomina, hmmm... chyba "Amelię" - chyba przez komentarze i retrospekcje, ale sympatyczne toto dalej :) I będę oglądać.
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
#4
A ja obejrzalem drugi odcinek i zastanawiam sie czy kontynuowac przygode z Pushing Daisies, czy przerwac w tym miejscu, oszczedzajac sobie kilka godzin cennego czasu. :) Cos mi sie wydaje, ze rzecz przypadnie do gustu bardziej kobietom wlasnie (vide Eorath:). Dla mnie troche to wszystko za bardzo cukierkowe. ;)

Aha, oprocz Jeuneta i Burtona, serial klimatem moze kojarzyc sie rowniez z Desperate Housewives.

Odpowiedz
#5
Ja nie jestem specjalnie cukierkowa ;), ale serial jest jakiś taki optymistyczny, chociaż trochę dziwny, może rzeczywiście bardziej babski (chociaż znam dwóch facetów, którzy uwielbiają ;)).
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
#6
Ja po pięciu odcinkach mogę powiedzieć co innego: serial dalej się pozytywnie wyróżnia, ale istnieje spore niebezpieczeństwo, że wyprztyka się z uroku. Szególnie skoro ma lecieć cały sezon. Nawet świetne dialogi tak jakby trochę przysiadły. Niemniej oglądać warto -- oczywiście jeśli komu odpowiada konwencja, która skądinąd stricte babska chyba jednak nie jest. I infantylna tym bardziej nie. Jak dla mnie 45-minutowa porcja tej bajki-niebajki raz na tydzień to dawka w sam raz.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#7
Po 5 odcinku mogę powiedzieć, że dalej jest fajnie, ale jakaś mi obawa pojawiła, że w każdym odcinku będzie według schematu: spokój, kłótnia i słodkie pogodzenie się - ojej, jak słodko ;) - zobaczymy, czy się rozwinie pozytywnie, czy nie. Odcinek Halloween niezły, ale jakoś bez problemów wiadomo, kto, co i dlaczego ;)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
#8
obejrzalam 2 odcinki chyba tylko, bo dalej jest problem z napisami. strasznie sie wloką z tłumaczeniem, a serial wydaje sie świetny. klimatyczny, bardzo dobrze zrobiony i ta kolorystyka!

Odpowiedz
#9
Ja też nie lubie cukierkowych filmów ani seriali, ale ten pokochałam od pierwszego odcinka;)

Odpowiedz
#10
Bardzo przyjemny, podnoszący na duchu serialik, choć przyznam, że nieco przesłodzony i na dłuższa metę (więcej, niż odcinek dziennie) może być męczący formą (szczególnie, że ta jest ostro kiczowata i mocno sztuczna w kwestii efektów). Na plus na pewno obsada i chemia między nimi. Co prawda nasz młody ciastotwórca potrafi człowieka szybko zirytować wiecznie psim wyrazem twarzy, ale daje się lubić. Chuck jest przeurocza, Olive przefajna, a Chi ma najlepsze teksty :) Szkoda, że całość w sumie rozeszła się po kościach i jest dość krótka (a fajny był myk z poznawaniem historii kawałek po kawałku w każdym odcinku, jako przystawki), ale idzie się najeść tym, co powstało.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#11
Widziałem w zeszły roku, ale nie chciałem odkopywać trupa :P

Bardzo dobry, niezwykle sympatyczny serial z wyjątkową stylistyką i masą absurdalnych pomysłów. Polubiłem bohaterów i narratora jeszcze bardziej odrealniającego świat przedstawiony. Nieco kiczowa bajka, ale i tak dobra bajka.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#12
yey!
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości