Revenge (ABC)
#1
[Obrazek: Revenge_(TV)_-_poster.jpg]

Dwudziestokilkuletnia Emily Thorne, mści się na rodzince, która zniszczyła życie jej ojca. Tak w jednym zdaniu można opisać ten serial. Podobno to taka telewizyjna wariacja na temat Hrabiego Monte Christo, ale ciężko mi to zweryfikować, bo Hrabiego nie znam.

Pewne jest tylko to, że Revenge, to najlepsze guilty pleasure jakie w życiu widziałem. Opera mydlana skrojona pod prime-time, czyli z większym budżetem, lepszymi dialogami i z mniej lub bardziej znanymi twarzami w obsadzie, a jednocześnie z niemal wszystkimi wadami i zaletami gatunku. Z wad, mamy m.in. wyciągnięte z dupy i budzące śmiech motywy w stylu (niezbyt)stary azjatycki mistrz sztuk walki w roli senseia głównej bohaterki (lol).

To jednak nic, jeśli weźmie się pod uwagę największą zaletę serialu - wciąga to jak diabli! Dosłownie czekam na każdy odcinek przebierając nogami, a potem oglądam z wypiekami na twarzy, bo jak głupie by to nie było to spełnia w 100% swoją rolę w dostarczaniu mi cotygodniowej, pełnej emocji rozrywki :)

W rolach głównych Emily VanCamp i Madeleine Stowe (nominowana całkiem zasłużenie za swoją rolę do Globa), a za reżyserię pilota odpowiada... Phillip Noyce.

Poniżej zamieszczam jeszcze króciutkie promo, które jest tak tragiczne/genialne (niepotrzebne skreślić), że bania mi pęka za każdym razem jak je oglądam :)





Jakby co to polecam, ale żeby później nie było na mnie ;)

Ogląda to ktoś, czy tylko ja mam za dużo wolnego czasu?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości