Rimejki Paula Verhoevena
#1
Tak sobie pomyślałem, że skoro trwa seria gwałtów na twórczości Verhoevena, może to zjawisko zasługuje na osobny temat. Można się wyżyć na temat tego co już dostaliśmy, co się szykuje i możemy wymyślić jak będą wyglądać kolejne filmy w serii.

Zaczęło się w 2012. 22 lata po klasyku zobaczyliśmy Len Wiseman wymachuje tyłkiem swojej ślicznej żony przed ekranem. Większość filmu oglądaliśmy z taką miną:
[Obrazek: Total-Recall-1990.jpg]

Teraz wielkimi gumowymi krokami zbliża się Robocop. 26 lat później Robocop nie wygląda jak metalowa maszyna śmierci z ludzką twarzą naciągniętą na głowę robota. Nie ma gnata chowanego do uda, tylko taser chowany w czymś co jest wyobrażeniem scenografa na temat kabury. No i wygląda jak frajer w gumowym wdzianku...
[Obrazek: 8101906651_abb568db77_c.jpg]

Ale to przecież nie koniec bo Siły Zła już zacierają rączki na Żołnierzy Kosmosu, którzy tym razem mają być pozbawieni przemocy i pełni patriotyzmu:
http://blogs.indiewire.com/theplaylist/producer-of-unwanted-starship-troopers-remake-says-new-film-will-be-less-violent-more-patriotic-than-original-20120627
Moja propozycja - niech rzucają w robale żelkowymi miśkami.


Chętnie wysłucham wszelkich opinii, jestem też ciekaw propozycji odnośnie kolejnych filmów. Showgirls w mieście amiszów? Hollow Man, któremu widać oczy, bo w imię realizmu inaczej byłby ślepy?

Odpowiedz
#2
Remake mojego ukochanego Showgirls wcale mnie nie zdziwi, ale tutaj nie spodziewałbym się jakiegoś wielkiego odejścia od osadzonej w Las Vegas akcji. Modyfikacje fabularne owszem (zejście z NC-17 na R albo i niżej, why not!) a w roli głównej pewnie jakaś gwiazdka, która musi udowodnić jaka jest dorosła, drapieżna i w ogóle. Vanessa Hudgens? Selena Gomez? Hannah Montana?

W kwestii Hollow Mana nie sądzę, ale i tak dziwię się (już nie tyle brakowi planów rimejku), bo nieiwdzialność to cholernie atrakcyjny i potencjalnie ciekawy temat, od którego Hollywood z jakiegoś powodu trzyma się z daleka.

PS. Co się stało z planami realizacji nowej wersji Starship Troopers?

Odpowiedz
#3
Mam nadzieję, że ST wpadło do zamrażarki albo developerskiego piekła.

Odpowiedz
#4
Polecam podpiąć pod temat rimejk Conana - tak wiem, filmu z 1982 roku nie wyreżyserował Verhoeven, ale główną rolę grał Arnold (ten z Pamięci absolutnej), muzykę pisał Poledouris (ten sam co do RoboCopa), i film jest kupą rimejkującą klasyka lat 80-tych, czyli jest jakiś konekszyn.

Odpowiedz
#5
Kurde... praktycznie nic nie pamiętam z tego nowego Conana. Wiem, że był Quarich przebrany za dzikusa i jakaś panna bez brwi.

Odpowiedz
#6
Dobrze że nikomu nie przyjdzie do głowy rimejkowanie Flesh & Blood... prawda?

<OT>
Nowy Conan jest lepszy niż stary. I c***.
</OT>

Odpowiedz
#7
Remejkowanie ST to porażka - ten pastisz był, jest i będzie klasykiem, na dodatek wykonanym ponadczasowo! Przecież efekty w ST wciąż są czołówką (te mechatroniczne - o czym dowiedziałem się niedawno - to pierwsza liga). Co najwyżej mogliby machnąć na nowa dwójkę, czy coś...

Za Showgirls nikt się nie ruszy - raz, że w tych czasach pseud-pornol nie wyjdzie do kin, dwa że temat dość mało szumny jak na dzisiejsze standardy (kiedyś to szokowało, teraz SG z kategorią R byłby ziewem dla audience). Zresztą, SG samo w sobie nic się nie postarzało.

Robocop - facet w gumie a'la motocyklista wygląda gorzej niż oryginał. Ba!, gorzej to delikatne słowo, bo oryginał wyglądał jak pieprzony ROBOT, a nie facet w gumie. Jedyne, co widzę, to próba zarobienia na franczyzie, czyli marna gierka na konsole i dużo zabawek dla dzieciaków. Na szczęście, film okaże się klapą, i nikt tego nie ruszy przez trzy dekady, do czasu aż faktycznie zrobią maszynę kroczącą na miarę pierwowzoru, wówczas to będzie... live SF.

Total Recall - nie oglądałem nowego, stary leży jeszcze zapakowany, ale na dniach sobie go odświeżę, wtedy ocenię jak jeden ma się do drugiego.

HM - potencjał srencjał... Co byś zrobił, gdybyś mógł być niewidzialny? No chyba gwałcił i podglądał wszystkie laski w okolicy, tudzież gwiazdy za granicą - taki film, to ja rozumiem, ale wiadomo że niewidzialność kręci najbardziej dzieci, więc filmu się nie da poskładać. W HM właśnie ten wątek był najlepszy i to, że w pseudo-naukowy sposób próbowano wyjaśnić zjawisko niewidzialności. 90% fanów Fantastic 4 czekało aż Alba będzie niewidzialna i pojawi się... bez ubrań, i się chłopcy rozczarowali. Więc temat niewidzialności ma, owszem, kopalnię możliwości, ale wszystko w kategorii NC-17 :)

W ogóle, podrabianie (bo tak to trzeba nazwać) stylu Verhoevena mija się z celem - facet ma tak swoisty styl i dokładnie wie, co i jak chce osiągnąć. Niestety wyprzedził swoje czasy o trzy dekady, toteż klapy w BO nie dziwią.
loading podpis...

Odpowiedz
#8
(20-07-2013, 13:31)Gieferg napisał(a): Dobrze że nikomu nie przyjdzie do głowy rimejkowanie Flesh & Blood... prawda?
Nie zdziwię się, że to zrobią i jeszcze inspirowani numerem muzycznym w tym filmie przerobią na disneyowski musical.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości