Rocky / Creed
(16-07-2026, 19:05)Corn napisał(a): The Offer wam się podobało? Dla mnie to było niezamierzenie śmieszne puszenie jaj. Zaczęło się sympatycznie tylko po to by zmienić się w nieznośny egotrip. Walk Hard: The Godfather Story, gdzie postać Ruddy’ego bohatersko rozwiązuje każdy kreskówkowy problem, a do tego roztacza aure chada taką, że każdy obok niego wypada na debila. Tylko Matthew Goode jako Evans mu się nie dał.
Jest temat, gdzie pisałem swoje zdanie: to sympatyczna produkcja, ale ma masę wad i oczywiście przesadzają wszyscy piszący jakie to świetne było.

Odpowiedz
(16-07-2026, 17:34)Bucho napisał(a): Plus kolejna zjebana moda, w dobie tworczego uwiadu Holly - filmy o powstawaniu innych, lepszych filmow. Meh/10


Nic nie rozumisz. Skoro wyczerpały się rimejki, rebuty i legasi siquele, pozostają filmy o filmach w ramach filmu.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Creed III - absolutna średniawka do puszczenia na TV Puls. Kurde, nawet rozczarowałem się samymi walkami bo są bardzo krótkie (finałowa to chyba z max 8-10 minut trwa). Dwójka przy tym to wulkan pomysłowości i emocji, nawet biorąc pod uwagę jak mocno gra na sentymencie rywalizacji między Sly'em a Dolphem. Jak ktoś się zastanawiał, to może śmiało odpuścić bo trzecia część nic nie wnosi. Ot przyjechał kolega z kicia, wygrał walkę o mistrzostwo więc Adonis wkracza do akcji, aby... no właśnie, co zrobić - zemścić się? Za co? Przecież mógł ten pojedynek odpuścić. Hajs się kręcił, rodzina była zaspokojona.

Nie wiem jakim reżyserem będzie za 10 lat Jordan, ale na teraz jest co najwyżej przeciętnym. 
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Dlatego ta seria ssie czarną palę.

Rocky zawsze walczył o coś, a w przypadku Creeda to są ego tripy i nic więcej.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
"Creedy" pod względem scenariuszy to SYF. Jedyna rzecz dla której warto to Sly.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
II mi się ogólnie podobała, ale bez Sly'a nie widzę sensu oglądać więc III dalej nie widziałem.

Odpowiedz
III bez Sly'a to film o boksie dla wegetarian.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rocky Balboa Predator895 83 18,711 20-12-2013, 16:24
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości