Rocky / Creed
Cały dowcip polega na tym, że 3 jest całkiem dobra. A do tego ma chyba najbardziej dramatyczną, działającą scenę w całej serii czyli śmierć Mickeya.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Pomimo, że "Rocky" jest moją ulubioną częścią to właśnie trzeci film ogląda mi się najlepiej. Nie trwa długo, ciągle się coś dzieje, jest świetny trening i Eye of the tiger. Nie wspomnę o świetnej postaci Apollo Creeda i śmierci Mickeya, gdzie Stallone dał od siebie najlepszą scenę męskiego płaczu w historii filmów.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Ej, ej, ej
Piątke to Wy szanujcie ; ) Ma najlepszy final fight z całej serii !
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
No chyba nie bardzo.

Odpowiedz
No chyba to rzecz gustu :P
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
http://www.rollingstone.com/sports/videos/watch-a-confused-scott-stapp-review-creed-20151123

:)

Odpowiedz
(09-07-2016, 00:37)Phil napisał(a): Jasne, jest to dość miejscami pokraczne (zmiana syna Rocky'ego między czwórką a piątką!), ale niezwykle przyjemne i, dzięki odejściu od schematu poprzednich części, bardzo wciągające.

Mnie właśnie ta część nie wciąga. Jedyna z serii. 60 minut, a ja już jestem znudzony.

Odpowiedz
(20-07-2016, 19:40)Phil napisał(a): No i jeszcze kwestia odwiecznej analogii między Sylvestrem a Rockym. Udało się i tu tutaj - Stallone oddaje serię w nowe ręce, Rocky przekazuje pałeczkę dalej.


W jakie nowe ręce, jaką serię? To się co najwyżej może skończyć 1 sequelem. To było tak sztampowe i wymęczone.

W ogóle, czy w tym filmie wyjaśnili skąd wziął się ten syn?
To był efekt skoku w bok a dobra żona przygarnia sierotę po... kilku latach?
Dej pan spokój.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(20-07-2016, 22:18)shamar napisał(a): W ogóle, czy w tym filmie wyjaśnili skąd wziął się ten syn?

Kto wytłumaczy shamarowi skąd się biorą dzieci?

Odpowiedz
Próbowałeś być zabawny. Nie wyszło.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nie ogarniam. Sam sobie odpowiadasz skąd wziął się ten syn a potem mówisz, że to jakiś problem.
.

Odpowiedz
No rzeczywiście nie ogarniasz. Jakbyś przeczytał ze zrozumieniem to może byś ogarnął.

To jest tak kretyńskie, że brak słów. Apollo dymał na boku... Ba... Dymał na boku jeszcze chwilę przed swoją śmiercią a... KILKA LAT PÓŹNIEJ przychodzi sobie jego zdradzana żona i... adoptuje bękarta. Ba... traktuje go jak syna. Gdzie jest jego prawdziwa matka? Skąd żona Creeda wie o tym dziecku? Gdzie sa dzieci Creeda z prawego łoża?
Gdzie jest jakiś środek? Jakieś wyjaśnienie? NIE MA.

Już ogarniasz?

EDIT - napiszę więcej - to jest chyba film skierowany do zaawansowanych sklerotyków albo gimbusów, którzy mają w dupie to, co było pokazane w poprzedniej (poprzednich) części.

A gdzie jest syn Rocky'ego? Gdzie jest Marie? (Gdzie jest Paulie? Aa... wróć... uśmiercili go. ) Zapadli się pod ziemię?
No ale... wstawimy jakiegoś bękarta i zrobimy na tym pomyśle kontynuację serii.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Zrozumiałem teraz wiele.



Tak, tak. Masz rację.
.

Odpowiedz
Była, była lecz... nie kupuje tego. Zobacz jak olali resztę postaci, jakby nie chcieli mieć nic wspólnego z serią bo to przecie film o Creedzie ale jednocześnie mają wspólną najważniejszą postać - Rocky'ego.
Przecież i tak większość osób (?) oglądała to dla tej postaci.

(21-07-2016, 00:51)srebrnik napisał(a): Zrozumiałem teraz wiele.



Tak, tak. Masz rację.


Może było zbyt nadekspresyjnie ale im dalej od seansu, tym gorzej myślę o tym filmie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Rocky nigdy nie miał super-zajebistej relacji z synem więc kupuje to wyjaśnienie. 2) W USA akurat to chyba jest normalne, że dzieci wyfruwają z gniazda i widza się z rodzicami raz do roku. 3) Przynajmniej o nim wspomnieli i jakoś logicznie wyjasnili czemu go nie ma. Chyba lepsze to niż gdyby olali go całkiem jak gdyby nigdy nic ??

Cytat:To jest tak kretyńskie, że brak słów. Apollo dymał na boku... Ba... Dymał na boku jeszcze chwilę przed swoją śmiercią a... KILKA LAT PÓŹNIEJ przychodzi sobie jego zdradzana żona i... adoptuje bękarta. Ba... traktuje go jak syna.
OK, Tu masz naprawde racje :) Też uważam, że to jest super-kretyńskie.

Cytat:Gdzie jest jego prawdziwa matka?
Mówią w filmie, że umarła?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Rzeczywiście. A gdzie jest Marie z "Rocky Balboa"? :) Mogli w ogóle uśmiercić wszystkich znajomych i rodzinę Rocky'ego w wypadku ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Faktycznie, postać Marie, tak bardzo kultowa dla tej serii, była bardzo w tym filmie potrzebna. A gdzie był Spider Rico ja się pytam !
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Pamiętasz finał serii? Czyli film "Rocky Balboa"? Twierdzisz, że nie była ważna w finale tej serii czyli zamknięciu historii Rocky'ego"?
A gdzie był Creed jr.? Ano nigdzie... bo nie istniał.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Creeda obejrzałem, ale tylko ze względu na Rocky'ego i po filmie mogę stwierdzić, że w sumie, ten film był warty obejrzenia tylko dla niego. Niedoszły Human Torch może i zagrał dobrze to co miał zagrać, ale jego charakter, cele i motywacje mnie nie kupiły, a jego podrywy też nic nie wnoszące i w żaden sposób nie istotne...

Jeśli powstanie sequel... to moooże obejrzę, ale to w sumie zależy od tego czy będzie Rocky, chociaż też nie wiem czy wtedy obejrzę, chyba, że będzie miał większą, albo równie ważną rolę co tutaj, bo inaczej bez sensu będzie męczyć się by obejrzeć kilka scenek ze Sly'em.

Odpowiedz
Ok, obejrzałem w końcu Creeda i to jest naprawdę fajny film. Tak, fajny to słowo, które idealnie go obrazuje. Nic odkrywczego, nic oryginalnego, ale oglądało się naprawdę dobrze. Z tym, że wiem, że na tym forum są osoby, które wręcz gloryfikowały ten film, a najeżdżały na TFA, a przecież to jest ta sama sytuacja! Dokładnie to samo. Creed to remake Rockiego. Chłopak znikąd dostaje szanse od mistrza, zaczyna go trenować inny mistrz, dostaje wpierdziel, ale z klasą czym otwiera sobie drogę do wielkiej kariery. Heloooł!?

7/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rocky Balboa Predator895 83 18,262 20-12-2013, 16:24
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości