SEQUELE
Do paczki dołączy Elfman który też juz dał dupy przy Justice League i nowym Strange'u pomimo wolnej ręki o której tak często mówił w wywiadach.

Odpowiedz
Hm, "Beetlejuice" widziałem tylko raz, jako nastolatek, i w ogóle mi się nie podobał. Może po dwudzistu latach pora na drugie podejście. Ale pytanie, czy ten film ma aż tak szerokie grono fanów, żeby wierzyć, że taki sequel po latach może przynieść sensowne zyski? Bo to raczej nie jest film, o którym ludzie dużo gadają. Poza forum nie znam chyba nikogo, kto by kiedykolwiek w ogóle wspominał "Sok z żuka".
Życie to nie tylko filmy, więc prowadzę sobie blog o książkach:
https://mowisietrudno.blogspot.com

Odpowiedz
Ja nie znam nikogo kto by gadał o Top Gun przed powstaniem sequela, jasne, każdy zna "Take my breath..." i każdy widział, ale nikt o tym nie dyskutował aż tak bardzo,, wszyscy kojarzyli tylko go jako klasyk lat 80, to samo z Beetlejuice, ma grono fanów i tyle.

Takie "wacky" koncepty są popularne dzisiaj, więc nawet jeśli dzisiaj nikt nie pamięta aż tak Beetlejuice to mają dobry grunt pod historię i co najmniej dwie postacie czyli Beetlejuice'a i Lydie (Wynona Ryder) no i media będą o tym trąbić, więc darmowa reklama.

Odpowiedz
Beetlejuice w całości też widziałem raz, średnio mi się podobało. Co innego Top Gun, którego widziałem pierdyliard razy i uwielbiam ten film :)

Odpowiedz
A ja nigdy nie widziałem Top Guna w całości... Hańba.

Odpowiedz
(10-05-2023, 09:18)marsgrey21 napisał(a): Ja nie znam nikogo kto by gadał o Top Gun przed powstaniem sequela, jasne, każdy zna "Take my breath..." i każdy widział, ale nikt o tym nie dyskutował aż tak bardzo,, wszyscy kojarzyli tylko go jako klasyk lat 80, to samo z Beetlejuice, ma grono fanów i tyle.
Mad Max miał chyba jeszcze mniej fanów, a Fury Road okazał się jednak sporym sukcesem.

Odpowiedz
Maverick rozbił bank, a Fury Road to nawet nie wiem czy się zwrócił. Jesli był sukcesem to najwyżej pod kątem recenzji/nagród, nie zarobków.

Cytat:Hm, "Beetlejuice" widziałem tylko raz, jako nastolatek

Ja pewnie z 10 razy, począwszy od nastoletnich czasów po zeszły rok. Zawsze lubiłem (w sumie jeden z moich ulubionych Burtonów), pamiętam, że kiedyś była też kreskówka.

Odpowiedz
"Beetlejuice" to ja uwielbiam. Za bachora oglądało się nocą ten film na TVN7 na kwadratowym Phillipsie i już wtedy na dzieciaku poznającym filmy Burtona robiło to wszystko wrażenie. W ogóle uwielbiam prawie wszystko co Burton zrobił w XX wieku (nawet do "Marsjanów..." mam spory sentyment i po dziś dzień jest to jedno z mych guillty pleasures).

Odpowiedz
Sequel Mars Attack to bym obejrzał, pamiętam jak byłem mały i pierwszy raz obejrzałem, niby komedia, ale design kosmitów mnie wtedy przerażał do tego stopnia, że raz w nocy obudziłem się zlany potem.

Odpowiedz
Ale to był jednak denny film z paroma niezłymi momentami :P

Odpowiedz
Ten film w USA w ogóle na siebie nie zarobił, a i nie jest tak żelaznym klasykiem jak Żukosoczek, by mieli go odkopać ku uciesze fanów.

Odpowiedz
Jak będą zdesperowani to odkopią :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości