Scenariusz
#21
SonnyCrockett napisał(a):Już powiedzmy pogodziłem się z porażką twórczą, ale szukam znaku że może się udać.
Nie umartwiaj się. Musisz mieć świadomość tego co robisz źle i na czym polegają twoje błędy. Nie płacz za tym scenariuszem. Napisz nowy. Ćwicz.

Odpowiedz
#22
Hehe dobra. Ale o rzeczach ważnych można też popisać i ja chciałbym to zrobić. Ale narazie z ocen wynika, że cała moja praca jest do spłukania z tasiemcem. Wrzuciłbym inne scenariusze, ale chyba to skończyło by się podobnie.
Choć ten akurat miał więcej zwolenników: http://forum.kamera-akcja.pl/viewtopic.php?t=2612

PS. Polecaną książkę czytałem.

Odpowiedz
#23
Ależ pisz o rzeczach ważnych, nie ma w tym nic złego. Tylko pozwól czytelnikowi/widzowi samemu dojść do pewnych wniosków, oraz spraw by bohaterowie pod wpływem czegoś zmienili swój sposób patrzenia na świat.

Masz zwyczaj wkładania gotowych złotych myśli w usta bohaterów, a to niedobrze.

Odpowiedz
#24
Mierzwiak napisał(a):Musisz mieć świadomość tego co robisz źle i na czym polegają twoje błędy. Nie płacz za tym scenariuszem. Napisz nowy. Ćwicz.

co za pedalskie rady, Mierzwiak. chcesz go zdołować?:) moja rada jest taka: ściągnij sobie scenariusz Bad Taste albo skrypt do Predatora - mocno niepoważne historie, ale świetnie napisane. następnie - wzorując się na tychże historyjkach - napisz poważny scenariusz do jajcarskiego filmu. zrób cokolwiek, tylko nie zaczynaj od mądrości i rozterek Radka, bo zabrniesz w ślepą uliczkę... zresztą już po pierwszych reakcjach widać, że losy Radka z tramwaju nikogo tu nie obchodzą.

Odpowiedz
#25
Pedalskie nie pedalskie, ale rady, a nie żądanie rozrywki :twisted:

Odpowiedz
#26
dajesz mu takie same rady jak w Taksówkarzu jeden koleś dawał De Niro - nic z nich nie wynika:)

Odpowiedz
#27
SonnyCrockett napisał(a):OK, monologi są niemożliwe. Bohaterowie nijacy. Albo może zadam inne pytanie. Czy jakakolwiek część coś w tym scenariuszu jest dobre? Jakaś wypowiedź scena, moment, punkt wyjścia bo jeżeli nic się tu nie podoba to próżny trud zmieniania czegokolwiek. Już powiedzmy pogodziłem się z porażką twórczą, ale szukam znaku że może się udać.

No, sorry, ale z takim podejściem to nie zajdziesz daleko. Każdy scenariusz może byc dobry, jeśli się nad nim popracuje.

Radek jedzie na imprezę tramwajem. Scena może byc, w razie czego można ją wykorzystac na napisy. Ale podkreśl pustkę Radka. Nie wiem, wszyscy dookoła śmieją się, plotkują, tylko on siedzi sam jak idiota, w milczeniu.

Scena na imprezie. Radek nie lubi imprez, z tego, co wiem z cytatu przytoczonego przez Mierzwiaka. Podkreśl to. Radek siedzi przy barze, sam, wszyscy się bawią. Jednego z jego kolegów robi się żal Radka, więc namawia jakąś dziewczynę, aby spróbowała rozruszac Radka. Dziewczyna podchodzi do niego, próbuje zagadac, proponuje taniec... Wychodzą na parkiet, ale Radek nie jest zadowolony. Dziewczyna niemal fruwa po parkiecie, on ledwo się kiwa, wreszcie macha ręką. Wiemy już, że nie lubi imprez.

Scena na moście. Radek upija się, chce skoczyc, wtedy pojawia się Malwina. Dialog może wyglądac np. tak:

MALWINA: Nie skacz!
RADEK: Spierdalaj...
MALWINA: Poczekaj! (zastanawia się) Zapłacę ci! (wyjmuje portfel i przelicza pieniądze) Mam... 30 złotych... Ale niedaleko jest bankomat, mogę wybrac więcej kasy!
(Radek spogląda na nią jak na idiotkę. Odwraca się do niej plecami, spogląda na wodę. Malwina w akcie desperacji podbiega do balustrady)
MALWINA: W porządku! (wchodzi na balustradę) Ty skaczesz, ja też.
RADEK: Odbiło ci? Nawet mnie nie znasz. Chcesz się zabic dla nieznajomego?
MALWINA: Tak. Bo... Nie można tak popełniac samobójstwa. Porozmawiaj ze mną, może będę w stanie ci pomóc! Proszę...
(Patrzą sobie w oczy)
RADEK: Nie możesz po prostu odejśc?
MALWINA: Wtedy nie będę mogła sobie darowac, że ci nie pomogłam.
(Chwila ciszy. Radek wzdycha)
RADEK: No, dobrze...
(Zeskakuje z balustrady. Malwina odwraca się, aby zeskoczyc za nim, ale poślizguje się i wpada do wody. Radek spogląda w dół. Malwina unosi się na wodzie z głową pod powierzchnią. Radek skacze na pomoc)

Czy nie tak lepiej? (mam nadzieję)

Odpowiedz
#28
Cytat:FACET 1:
Ooo, właśnie, masz może poczęstować?
Bo mi się skończyły.

FACET 3 szuka po kieszeniach papierosów.

FACET 2:
(patrząc na FACETA 3)
Mam ale tylko dwie.

FACET OD PAPIEROSA:
Cholera, ja też nie mam fajek.

FACET 1 i 2 odpalają sobie papierosy.

FACET OD PAPIEROSA:
To ja idę, sobie pożyczyć.
Przecież to niemożliwe,
żeby nikt nie miał w całym lokalu fajek.


nie nie nie. idź do baru i posłuchaj rozmowy 3 gości pijących piwo. zrób notatki.

wg mnie dialog powinien wyglądać tak [zalatuje Tarantino ;)]

F1: daj fajkę.
F2: mam tylko dwie
F3: kurwa, też nie mam fajek.
F3: czy ktoś w tym jebanym lokalu ma fajki?

kompletnie nie wiem, kim są ci goście, jak wyglądają, co robią [stoją? siedzą?]. ech...
przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz podręcznik. a potem jeszcze raz i zrób notatki. a później cie przepytamy :)

Odpowiedz
#29
Desjudi napisał(a):F1: daj fajkę.
F2: mam tylko dwie
F3: kurwa, też nie mam fajek.
F3: czy ktoś w tym jebanym lokalu ma fajki?

bardzo dobre. zalatuje życiem:) tylko żeby to wyglądało poważnie, a nie młodzieżowo, potrzeba Penna i Oldmana do odegrania roli.

Odpowiedz
#30
Skoro już przerabiamy Twój scenariusz, to ja wezmę na warsztat fragment, który zacytował bodajże Mierzwiak:

Cytat:RADEK:
Znaczy czemu ciągle narzekam na świat? Zapewne dlatego, że mi się w życiu nie udaje. Nigdy nie byłem ulubieńcem tłumów, nie miałem masy kolegów bo nie chciałem tylko pić piwa i lać wypierdków po mordzie. Może ma na to wpływ małe zainteresowanie kobiet? Istnieje jeszcze kwestia, że nie bawią mnie imprezki, szaleństwo, bycie cool lub już dżezi? Z nałogów to mi już tylko oglądanie filmów zostało i zamykanie się na dwie godziny w ich nierealnych światach. Ale może po prostu jestem zgorzkniały?
Faktycznie, to jest pamiętnik, nie fragment dialogu (a nawet monologu) filmowego. Nie ingerując w treść, tzn. w same przemyślenia Radka, spróbuję na kolanie przerobić to na coś bardziej życiowego. Nie będzie to ideał, ale mam nadzieję, że ktoś na tym forum potwierdzi, że mniej więcej o to chodzi.

RADEK
Znaczy czemu ciągle narzekam na świat? Też byś narzekała, jak by ci się nic nie udawało. Wiesz, co było w szkole? Żadnych kolegów, nikt mnie nie lubił, gówno. Bo ja nie chciałem pić piwa i lać wypierdków po mordzie. A kobiety mają mnie w dupie. Ja nie latam na imprezki, nie chcę być cool, dżezi ani inne sranie w banię. Wiesz, jaki mam jeden nałóg? Oglądam filmy. Przynajmniej w ten sposób na dwie godziny się zamykam. Nie ma mnie. Jestem w jakimś nierealnym świecie i dobrze mi z tym. A może ja po prostu jestem zgorzkniały?

Jak mówię: to tak na kolanie. Nie mówię, że jestem z tego szczególnie dumny. Ale zobacz, że przynajmniej, chociaż to monolog, to teraz Radek mów DO KOGOŚ. I krótkimi zdaniami.

Bo swoją drogą ja akurat tak do końca się nie zgadzam, że monologi są be. Bo czysto teoretycznie, skoro bohaterowie wyrażają swoje jakieś tam przemyślania, to siłą rzeczy muszą powiedzieć za jednym razem więcej niż dwa zdania. To jest ok. Tylko znowu: wyciągnij na piwo jakiegoś kumpla, z którym się dawno nie widziałeś, i słuchaj, jak opowiada. Na pewno nie tak jak Radek u Ciebie. Może tak jak Radek u mnie, a może jeszcze zupełnie inaczej. Więc trzeba posłuchać, jak.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#31
RADEK z TRAMWAJU:
Czemu ciągle narzekam? Też byś narzekała na moim miejscu. Wiesz, jaki byłem za małolata? Pani psycholog nazywała to alienacją. Ja nazywam to gównem. Trzymałem sie z boku: wódy nie chlałem, zioła nie paliłem, nikomu nie pyskowałem, psem na baby też nie byłem. Jedyne, co trzymało mnie na nogach to filmy. Dwie godziny w ciemnym pokoju warte więcej niż tysiąc żyć. (rozkłada ramiona w geście bezradności) Oto cały ja: zgorzkniały, żałosny kutas.

ps: Crockett, ten twój bohater potrzebuje kopa w dupe - może wtedy przestanie uzalac sie nad soba jak pizda ostatnia :) mowie ci, zafunduj mu pasożyta - niech pożera jego wnętrzności, niech lekarze będą bezradni, niech rentgen wykaże ciało obce w dwunastnicy, niech go dziewczyna przytuli i niech na koncu zginie w męczarniach, w zakrwawionej pościeli. i niech z radia leci Running Up The Hill Kate Bush :)

Odpowiedz
#32
z tekstu Mentala jedyne co brzmi dziwnie to "ja nazywam to gównem". zmieniłbym na "pani psycholog nazywała to alienacją. ja mam w dupie definicje. trzymałem się z boku bla bla bla."

co prawda, to prawda. kopnij bohatera w dupę, bo na razie to łajza jest. daj mu trochę charakteru.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#33
No bo Radek ma się użalać. Ale na końcu jednak zmienić swoje podejście. Zacząłem już zmieniać pewne elementy. Może coś z tego wyjdzie.

Odpowiedz
#34
Zainspirowany tematem postanowiłem coś swojego dać. :) Nie wiedziałem gdzie, więc dam tu. Był niby temat Mentala o scenariuszach amatorskich, ale jak sama nazwa wskazuje temat Mentala został zdominowany przez Mentala. :)

Scenariusz pisałem ostatnio, a pomysł na zrobienie dramatu sensacyjnego w polskich realiach chodzi mi po głowie już od dłuższego czasu. To jedynie pierwsze 12 stron, które póki co są porzucone na rzeczy komiksu zważywszy na to, że do póki nie będę mieć przynajmniej kilku milionów na koncie nie zabierałbym się za realizację tego. :)

Mimo to będę wdzięczny za opinię - cierpkie, słodkie, nawet słone z domieszką cynamonu.

http://www.sendspace.com/file/idzcvn (link do ściągnięcia jest na dole strony)

Odpowiedz
#35
Hmm... Nieźle, jednak jest kilka "ale".

"Jest jesień. Ciemnogranatowe niebo nad Gdańskiem. Niemal całkowita cisza. To pora, kiedy nawet te ulice, które za dnia są najbardziej zatłoczone, teraz świecą pustkami. Raz na kilkanaście minut słychać przejeżdżające auto. Miasto oświetlają lampy stojące przy ulicy, neony i kilka świateł z budynków."

Ładny opis, bardzo plastyczny... Bardziej do opowiadania, niż do scenariusza. "To pora, kiedy nawet te ulice, które za dnia są najbardziej zatłoczone, teraz świecą pustkami." Ten fragment niepowtrzebny. Tak naprawdę, nic nie mówi na temat tej sceny. "Raz na kilkanaście minut słychać przejeżdżające auto." Liczysz, że ta scena będzie trwac na tyle długo, aby widz mógł się zorientowac, że "co kilka minut"? Napisz "co chwila słychac przejeżdżające auto".

Daruj sobie opisy ubrań i wnętrz. To, w co ubiorą bohatera, nie powinno cię interesowac. Możesz napisac "wygląda jak typowy chłopak z bloku" czy coś takiego. Wtedy dasz znac pani lub panu od kostiumów, co ma dac aktorowi. Natomiast wnętrza opisuj, jeśli to ma znaczenie dla fabuły - np. wnętrze daje nam jakieś informacje o bohaterze (jest olśniewający porządek - osoba mieszkająca w nim to pedant; jest sporo dziwnych przedmiotów - to ekscentryk) albo umeblowanie ma znaczenie dla fabuły (np. na komodzie stoi wazon z kwiatami, kiedy jakaś dziewczyna będzie uciekac przed bandytą, rzuci w niego tym wazonem; w gabinecie znajdują się biurko i 2 krzesła dla gości - idealnie, bo akurat wchodzi do gabinetu dwóch policjantów, mają gdzie usiąśc).

Kwiatki w dialogach.

KAPRAL: Ej, właśnie! Film mam na DVD fajny ze sobą!
PITER: Film? Wziąłeś film?
KAPRAL: No, tak się złożyło. Ale film zajebiszczy! Pożycze ci!
PITER: Co za film?
KAPRAL: „Piła” – horror. Zajebiste! Pożycze ci!
PITER: A na czym masz?
KAPRAL: Na DVD. Ściągnąłem z torrenta!

Najpierw Kapral mówi, że ma film NA DVD, a potem Piter PYTA SIĘ GO, NA CZYM MA TEN FILM. To niepotrzebne. Poza tym, odniosłem wrażenie, że ta rozmowa została dodana, aby Kapral i Piter mieli o czym pogadac. Nic nie wnosi do fabuły. Chyba, że sprzedawali nielegalnie filmy na DVD i policja będzie próbowała dojśc, kto im dawał te filmy do sprzedaży.

Literówki.

"No coś błysnęło w lusterku. Zczaj za oknem czy kropi."

Powinno byc: "No, (przecinek po "no") coś błysnęło w lusterku. ZAczaj za oknem, (przecinek przed "czy") czy kropi".

Przed "czy" nie stawiasz przecinka, jeśli bohater ma jakiś wybór, np. "Napijesz się kawy z mlekiem CZY bez?", "Pójdziemy do kina CZY na łyżwy?". Popraw błędy.

I najpoważniejsze błędy.

"Daje się wyczuć pot w powietrzu." - naprawdę czujesz czyjś pot, oglądając film? Wynaleziono jakąś technikę kręcenia filmów, o której nie wiem?

"Gojawski stoi sam. Przeciera oczy. Jest mu cholernie smutno – kochał swojego siostrzeńca i kocha swoją siostrę." - Gojawski to naprawdę porządny facet, ale... Nie przebywamy w jego głowie. Skąd mamy wiedziec, co myśli? Pokaż, że bardzo kocha siostrę. Niech wypadnie z biura, prosząc sekretarkę, aby przełożyła wszystkie jego spotkania, niech pojedzie do siostry, aby pierwszy powiedziec jej o śmierci syna (lepiej on, niż policjanci) i żeby ją pocieszyc.

Ale jest nieźle. Film ma charakter. Coś się dzieje.

Odpowiedz
#36
Mush Room:

1. unikaj zdań ostentacyjnie prostych w rodzaju: "Jest jesień". O tym jaka jest pora roku, możesz opowiedzieć pośrednio, np. opisując drzewa w parku, cokolwiek.

2. Zbyt łatwo - o czym wspomniał dj.grzechu - dajesz się wmanewrować w powieściową narrację. scenariusz musi być ostry jak brzytwa, mocno ziarnisty. unikaj ciurkiem pisanych zdań podrzędnie złożonych.

"pijaczek, który znalazł sobie miejsce do spania na ławce" - zdecydowanie za długie. nie lepiej napisać: "Na ławce trzeźwiejący pijaczek" albo "Półprzytomny pijaczek na ławce"?

3. wyruguj z didaskaliów WSZYSTKIE określenia w stylu: "niemal", "pewien", "być może" etc. w scenariuszu nie ma miejsca na wątpliwości. kawa na ławę. albo jest cicho albo podejrzanie cicho. nie ma czegoś takiego jak "niemal chicho". to abstrakcyjne okreslenia, które zamiast wyostrzać opis, zamazuje go.

4. "W siatce znajduje się purpurowa kominiarka – wyraźnie zrobiona samemu z jakiejś starej czapki; czarne rękawiczki i nóż myśliwski." - za długie to jest. moja propozycja: "W siatce znajdujĄ się (nie "znajduje się") kominiarka domowej roboty, skórzane rękawiczki i nóż myśliwski";

5. "W uliczce jest brudno." - chujowe. ja bym napisał: "Obskurny zaułek. Szpaler pojemników na śmieci dostawiony do muru ze spękanej cegły. Po drugiej stronie zerwane schody przeciwpożarowe".

6. nadużywasz czasownika "jest".

na razie tyle - przejrzałem raptem 3 strony. jak znajde czas, rzuce okiem na calosc.

Odpowiedz
#37
dj.grzechu napisał(a):"Jest jesień. Ciemnogranatowe niebo nad Gdańskiem. Niemal całkowita cisza. To pora, kiedy nawet te ulice, które za dnia są najbardziej zatłoczone, teraz świecą pustkami. Raz na kilkanaście minut słychać przejeżdżające auto. Miasto oświetlają lampy stojące przy ulicy, neony i kilka świateł z budynków."

Ładny opis, bardzo plastyczny... Bardziej do opowiadania, niż do scenariusza. "To pora, kiedy nawet te ulice, które za dnia są najbardziej zatłoczone, teraz świecą pustkami." Ten fragment niepowtrzebny. Tak naprawdę, nic nie mówi na temat tej sceny. "Raz na kilkanaście minut słychać przejeżdżające auto." Liczysz, że ta scena będzie trwac na tyle długo, aby widz mógł się zorientowac, że "co kilka minut"? Napisz "co chwila słychac przejeżdżające auto".
Prawda i racja.

Cytat:Kwiatki w dialogach.

KAPRAL: Ej, właśnie! Film mam na DVD fajny ze sobą!
PITER: Film? Wziąłeś film?
KAPRAL: No, tak się złożyło. Ale film zajebiszczy! Pożycze ci!
PITER: Co za film?
KAPRAL: „Piła” – horror. Zajebiste! Pożycze ci!
PITER: A na czym masz?
KAPRAL: Na DVD. Ściągnąłem z torrenta!

Najpierw Kapral mówi, że ma film NA DVD, a potem Piter PYTA SIĘ GO, NA CZYM MA TEN FILM. To niepotrzebne. Poza tym, odniosłem wrażenie, że ta rozmowa została dodana, aby Kapral i Piter mieli o czym pogadac. Nic nie wnosi do fabuły. Chyba, że sprzedawali nielegalnie filmy na DVD i policja będzie próbowała dojśc, kto im dawał te filmy do sprzedaży.
To nie kwiatek, tak ludzie rozmawiają. :) Gadają w gruncie rzeczy tak od niechcenia, żeby zabić czas. Zwłaszcza Piter. A gadka jest po to, żeby ustawić jakiś taki dresiarski klimat sceny, żeby wiadomo jak się skończyło. Przyznam, że wydaje mi się ona jednak trochę za długa. :)

Cytat:"No coś błysnęło w lusterku. Zczaj za oknem czy kropi."

Powinno byc: "No, (przecinek po "no") coś błysnęło w lusterku. ZAczaj za oknem, (przecinek przed "czy") czy kropi".
Nie, raczej nie powinno być. :) Chodzi o to jak ludzie rozmawiają, jeżeli ktoś mówi "No kurwa mać" to nie "No, kurwa mac!". I "zczaj" zdecydowanie - slang. :)

Cytat:"Daje się wyczuć pot w powietrzu." - naprawdę czujesz czyjś pot, oglądając film? Wynaleziono jakąś technikę kręcenia filmów, o której nie wiem?
Oczywiscie... :) Chodzi o klimat sceny, o to jakby widz czuł się gdyby tam wszedł. Ale okej. :)

Cytat:"Gojawski stoi sam. Przeciera oczy. Jest mu cholernie smutno – kochał swojego siostrzeńca i kocha swoją siostrę." - Gojawski to naprawdę porządny facet, ale... Nie przebywamy w jego głowie. Skąd mamy wiedziec, co myśli? Pokaż, że bardzo kocha siostrę. Niech wypadnie z biura, prosząc sekretarkę, aby przełożyła wszystkie jego spotkania, niech pojedzie do siostry, aby pierwszy powiedziec jej o śmierci syna (lepiej on, niż policjanci) i żeby ją pocieszyc.
Bardzo trafna uwaga, dzięki!

Cytat:Ale jest nieźle. Film ma charakter. Coś się dzieje.
Dziękuje i dzieki za rady. :)




Mental - nie mów do mnie Mush Room. :)

Mental napisał(a):5. "W uliczce jest brudno." - chujowe. ja bym napisał: "Obskurny zaułek. Szpaler pojemników na śmieci dostawiony do muru ze spękanej cegły. Po drugiej stronie zerwane schody przeciwpożarowe".
W Gdańsku nie ma schodów przeciwpożarowych, a przynajmniej nie przy długiej. :P
Co do reszty trafne uwagi techniczne i też mi się podobają, dzieki. :) Czytaj dalej, bo jak trzy strony to nawet do kulminacji pierwszej sceny nie doszedłeś. :)

Odpowiedz
#38
Crov napisał(a):
Cytat:"Daje się wyczuć pot w powietrzu." - naprawdę czujesz czyjś pot, oglądając film? Wynaleziono jakąś technikę kręcenia filmów, o której nie wiem?
Oczywiscie... :) Chodzi o klimat sceny, o to jakby widz czuł się gdyby tam wszedł. Ale okej. :)

Aj, wiem, że chodzi o klimat, ale widz przecież nie czyta scenariusza, tylko ogląda film. A możesz planujesz, że lektor będzie czytał "Daje się wyczuc pot w powietrzu"?

I jeszcze jedna uwaga: opisy powinny zajmowac nie więcej, niż 5 linijek, 6 to absolutnie nieprzekraczalna granica. Skróc niektóre opisy albo rozdziel je na 2 osobne fragmenty. Raz czy dwa widziałem, że było więcej, niż 6.

Odpowiedz
#39
Masz rację - lepiej się tak czyta. :)

Cytat:Aj, wiem, że chodzi o klimat, ale widz przecież nie czyta scenariusza, tylko ogląda film. A możesz planujesz, że lektor będzie czytał "Daje się wyczuc pot w powietrzu"?
Oczywiście, że planuje. :) To będzie główny atut tego filmu - narrator czytający zapachy. :) I to nie jest wiadomość do widza tylko dla kogoś kto czyta scenariusz - widz powinien czuć to w filmie, niekoniecznie nosem. :)

Odpowiedz
#40
Crov, to nie jest nic specjalnego, ale z łatwością prześlizgnąłem się przez tych 12 stron, i gdyby było tego więcej, czytałbym dalej. Jest zabójstwo, są postacie, COŚ SIĘ DZIEJE. Duży plus.

Teraz się uczepię drobnostek:

-- "Dżony ma 22. lata", "Kapral – 23. lata" - kropki po liczbach stosuje się gdy piszesz np. 8. piętro, 10. miejsce, ale w przypadku po prostu liczebnika jak lata kropeczek się nie stosuje :)
-- "Szczupły, dobrze zbudowany – dużo ćwiczy." - lepiej "widać że dużo ćwiczy", albo "dobrze zbudowany, wygląda na stałego bywalca siłowni".
-- "Strzał. Głowa Kaprala odskakuje do tyłu uderzając w szybę prawych drzwi." - słowa które określają dźwięki takie jak "strzał" możesz dla lepszego podkreślenia napisać drukowanymi literami.
-- "W pokoju stoi łóżko. Na nim leży przykryta kołdrą, naga kobieta – ANNA JAŚNICKA – 36. lat – krótkie blond włosy, szczupła figura, ale nie chuda i nie wysportowana sylwetka." - skoro jest przykryta kołdrą, nie wiemy czy jest naga, tym bardziej nie widzimy jaką ma figurę ;)
-- "Dzwoni telefon komórkowy Adama w sypialni Anny." - trochę koślawe zdanie. Lepiej "W sypialni odzywa się komórka". I nie pisz że to komórka Adama, to niepotrzebne. Za chwilę Adam pójdzie odebrać telefon, wtedy dowiemy się że jest jego.
-- "Adam odstawia kawę i wkłada papierosa do buzi. Czuje ulgę – domyśla się, że to z pracy." - może i się domyśla, ale widz o tym nie wie. Żadnych myśli, tylko to co widać.
-- "Gojawski sprawdza dzisiejszą gazetę." - o tym że gazeta jest dzisiejsza też raczej nie musisz informować.
-- "Boi się, ponieważ w razie czego szefowi nie będzie mógł oddać." - i znowu - skąd mam wiedzieć że w razie czego nie będzie mógł oddać? I zamiast "boi się" lepiej "wygląda na wystraszonego" lub coś w tym stylu.

That's all :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Scenariusz filmowy Pan_Samochodzik 123 35,065 05-01-2015, 15:29
Ostatni post: salamandra0809
  Mój scenariusz SonnyCrockett 22 5,139 03-05-2007, 16:23
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości