Sekret Jej Oczu
#1
[Obrazek: 4790275981_ed667c3962_o.jpg]

Pojawia się raz na jakiś czas film, o którym człowiek nie wie nic (oprócz, jak na przykład w tym wypadku, że zgarnął dość niespodziewanego Oscara), a w trakcie oglądania cały czas zastanawia się, jak możliwe, że mógł o nim za dużo nie słyszeć. Bo "Sekret Jej oczu" to rzecz na tyle dobra, że zasługuje na zdecydowanie więcej uwagi niż otrzymała (a oprócz etykietki "Oscar-winner" o filmie nie słychać w ogóle).

Fabuła? Nie chcę zdradzać zbyt wiele. Historia rozpoczyna się współcześnie - kiedy to Benjamin - niegdyś agent federalny - postanawia napisać powieść na podstawie niedokończonej przed laty sprawy gwałtu i morderstwa dokonanego na pięknej dziewczynie.

[Obrazek: 2cqemg7.jpg]
(niestety w necie ładniejszego zdjęcia tej pani nie ma :/)

"Sekret jej oczu" to kino naprawdę stylowe, pięknie sfotografowane i posiadające - a przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie - klimat klasycznego hollywoodzkiego kina. Historia popada czasem w taki właśnie klasyczne przedramatyzowanie i przestylizowanie, choć w tym wypadku są one uzasadnione (w końcu oglądamy akcję z perspektywy piszącego powieść wciąż nieco romantycznego - mimo życiowego doświadczenia - bohatera). Film porusza jednak przy tym wszystkim tematy znacznie świeższe, mroczniejsze, mocniejsze, niż można się spodziewać po scenie wprowadzającej. Nie dajcie się zwieść (ale też nie spodziewajcie się też przesadnej makabry, jako że "Sekret..." to film b. wyważony i subtelny).

[Obrazek: 28304210_.jpg]

Jednak to, co zasługuje na największe uznanie, to znakomite dialogi i rewelacyjne aktorstwo, które zmieniają niektóre sceny w prawdziwe perełki (scena przesłuchania podejrzanego wbija w fotel). Do tego pełnokrwiste postaci i bardzo subtelny wątek romantyczny (czemu już tak się takich motywów nie kręci?). Dodajmy też piękną muzykę, kapitalne zdjęcia (wielkie brawa za rewelacyjną scenę na jednym ujęciu*), zabawę z chronologią i argentyńskie tło polityczne z lat 70-tych.

*choć istnieje możliwość, że było ich 2 lub więcej, co zostało jednak nieźle zamaskowane

[Obrazek: el-secreto-de-sus-ojos-con-ricardo-darin.jpg]

Dla tych, którzy już obejrzeli - - - spoiler (?)
Film ma też jeden z najmocniejszych tekstów, jakie ostatnio w kinie słyszałem (oczywiście w kontekście):

To film o obsesji. O miłości. O przeszłości. O sprawiedliwości i jej braku. O zemście i jej braku. O konsekwencjach. O tworzeniu. O spojrzeniach na starych fotografiach.

Odpowiedz
#2
Karol, KAPITALNA rzecz. Dzięki za info, jestem tuż po seansie i generalnie buzują we mnie hormony. : D Świetna, "głęboka", fabuła rozpisana na wiele wątków i motywów robi ten film zupełnie. Postacie (praktycznie wszystkie scenki z Pablo to masaż przepony) i autentyczne poczucie oglądania czegoś o wiele więcej niż tylko kryminału. Pościg - O.O. Chwilowa zmiana stylistyki świetnie zadziałała. Aha, scena roku:

Jedyne obiekcje mam do

Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#3
Super film. Oczywiście bardzo stylowy, świetnie sfotografowany itp., ale przy tym nie popadający w, powiedzmy, reżyserską popisówę (no, może poza jednoujęciową sceną na stadionie - fajne, fajne, ale jednak średnio komponowało mi się to z wyważoną resztą filmu) czy też jakąś wielką Głębię Przekazu. Rzecz jest przy tym bardzo mądra - owszem, można analizować ten film pod kątem zagadnień wymienionych przez założyciela tematu, ale ja np. miałem również skojarzenia z Memento czy Pokutą - fajne przedstawienie znaczenia wspomnień oraz odkształcania przez nich teraźniejszości, łącznie z przebrzmiewającymi w tle pytaniami o "prawdziwość" czy też "ostateczność" źródeł różnorakich obsesji, o wkręcanie sobie innych wersji wydarzeń czy też ich dramatyzowanie, zarówno na potrzeby własne, jak i kogoś/czegoś innego. Jest jeszcze motyw sztuki jako swoisty rodzaj autoterapii, pozwalającej uporządkować przeszłość i i rozliczyć się z sobą i innymi.
A, gratuluję "geniuszowi", który wymyślił polski tytuł - w tym przypadku jeden wyraz naprawdę robi różnicę.
9/10
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#4
Jarod, napisz że to o szukaniu mordercy bo nikt po takiej zachęcie nie obejrzy. : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#5
Kurde, racja. Tak więc tu macie rekomendację dostosowaną do gustu większości użytkowników tego forum:
[Obrazek: 16082416.jpg]
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#6
CYCKI! :D

A poważnie, już od jakiegoś czasu mam ochotę na ten film, ale godziny seansów są conajmniej nieprzyjazne jak dla mnie, więc nie wiem czy nie spasuję i nie obejrzę w domu :(
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#7
Tylko jedna sekwencja wydaje się być "kinowa", reszta w domu daje radę jak najbardziej.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#8
Bardzo dobry film, mam podobne odczucia co Glut, ale nie padam aż tak na kolana. Sam nie wiem, ale czegoś mi zabrakło w tym filmie (lub też czegoś było za dużo - w końcówce czułem przesyt i chęci upchnięcia zbyt wiele w ostatnich minutach, samego twista też da się domysleć, chyba za mocno był wcześniej sugerowany). Kilka scen wybitnie przesadzonych, ale bronią się tym, że są jako część niby fikcyjnej historii, więc to można wytłumaczyć. Za to ostatnia scena jest mega. Tak, zdecydowanie emocjonalność jest najlepszym atutem tego filmu. No i przykuwa do ekranu na całe dwie godziny. I tak, jak najbardziej do oglądania w kinie jak dla mnie. Inna sprawa, że jakoś nie mam ochoty, by kiedykolwiek do tego tytułu powrócić.

8/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#9
Mefisto napisał(a):Inna sprawa, że jakoś nie mam ochoty, by kiedykolwiek do tego tytułu powrócić.

Ja mam zupełnie odwrotnie.

Mefisto napisał(a):w końcówce czułem przesyt i chęci upchnięcia zbyt wiele w ostatnich minutach

Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#10
bardzo stylowy, ze swietnymi dialogami (Pablo odbierajacy telefony w kancelarii <ok>). a Darín to niesamowity aktor...
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej

Odpowiedz
#11
Karolu to już drugi film jaki oglądam, który na forum polecasz i od tego momentu ufam Tobie bezgranicznie. Pierwszym był bodajże Surveillance.

Absolutnie fantastyczny film, PRZEPIĘKNIE nakręcony. Dialogi mądre, świetne, fantastycznie napisane. Aktorstwo wyśmienite. Generalnie muszę się z lekka poskładać do kupy po całości. KONIECZNIE oglądać.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#12
oto lista filmów, które polecił mi Karol, oraz oceny, jakie im wystawiłem:

Surveillance - 10/10
Eden Lake - 10/10
REC - 8/10

Sekret Jej Oczu - ?/10 (film oczekuje na obejrzenie albo oczekuje na bycie obejrzanym)

Odpowiedz
#13
Nie spodoba ci się. Nawet można przewidzieć z dość dużą dokładnością, jakich argumentów użyjesz "przeciw".
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#14
dawaj te argumenty - możesz nawet spojlerować, mi to wisi :)

Odpowiedz
#15
Przestylizowane w konwencji "latynoamerykańska proza dla licealistek w okularach i wymiętych swetrach", zbytni melodramatyzm, zero poczucia zagrożenia czy napięcia, film o śledztwie w którym samo śledztwo jest przedstawione po łebkach i w gruncie rzeczy nieistotne i pozbawione tzw. ciężkości, twist na upartego można podpiąć pod lewacką ideologię :-) Ale obejrzyj, obejrzyj - sam jestem ciekaw jak Ci ten film podejdzie. Ale raczej nie Twoje klimaty.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#16
lewacki twist? główny bohater okazuje się prześladowanym gejem, morderca ofiarą "brutalności" amerykańskich Rangerów w Afganistanie, a nad wszystkim unosi się żal z powodu niemożności dialogu między kulturami? o matko... czegoś takiego chyba jeszcze nie widziałem:)

Odpowiedz
#17
Powiedzmy że twist sugeruje, iż w pewnych przypadkach kara śmierci nie ma racji bytu :-) Ale to bardziej żart - nadinterpretacja z mojej strony, akurat ten motyw powinien Ci się spodobać.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#18
Mush Room napisał(a):Karolu to już drugi film jaki oglądam, który na forum polecasz i od tego momentu ufam Tobie bezgranicznie. Pierwszym był bodajże Surveillance.

No cóż, miło mi to słyszeć, polecam się na przyszłość!

jarod napisał(a):Ale to bardziej żart - nadinterpretacja z mojej strony, akurat ten motyw powinien Ci się spodobać.

A ja akurat myślę, że film może się Mentalowi spodobać; w końcu mamy tu bohatera o bardzo mocnym kręgosłupie moralnym, nienachalny, pełen klasy i świetnie zagrany wątek romantyczny, kilka naprawdę mocnych scen (przesłuchanie, winda, itd.). Dobre kino jest ponad polityczno/ideologicznymi podziałami ;).

Odpowiedz
#19
W końcu ten film został zauważony przez KMF. Swego czasu na jednym z wątków forum pozwoliłem sobie wyrazić swoje, powiedzmy, oburzenie brakiem recenzji tego filmu na stronie KMF. W każdym razie to naprawdę kawał znakomitego kina, najlepszy film, jaki widziałem w w kinie w tym roku. Widziałem i "Białą Wstążkę" i "Proroka", i cieszę się, że to właśnie "SJO" dostał tego oscara z film nieanglojęzyczny.

Odpowiedz
#20
Ostatni film obejrzany w 2010 roku ;) Podobał mi się, bo lubię czasem obejrzeć takie kino - wyważone, spokojne, subtelne, z pulsującymi pod powierzchnią emocjami. Niesamowita chemia między bohaterami (na co bez wątpienia wpływ miały błyskotliwe kreacje aktorskie) - i nie mowie tylko o wątku miłosnym, ale tez o stosunkach głównego bohatera z Moralesem, czy ze swoim przyjacielem-alkoholikiem. Do tego piękne zdjęcia.

Jedyne, co mi nie pasuje, to przekombinowana końcówka -

No i rozwiązanie wątku miłosnego
, choć na siłę sie go czepiać nie bede, bo i tak było pięknie i wzruszająco.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bird Box (Nie otwieraj oczu) 2018 Martinipl 0 1,577 07-04-2019, 05:49
Ostatni post: Martinipl
  Sekret jej oczu (2009) Capt. Nascimento 1 1,713 11-03-2014, 22:45
Ostatni post: Mush Room



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości