Polscy twórcy osiągnęli już niezły poziom jeżeli chodzi o techniczną stronę filmu. Aktorstwo też na ogół niczego sobie (mam tu na myśli poważne produkcje, a nie seryjnie trzaskane komedie romantyczne). Jest jednak jeden element, którego próżno szukać w polskim kinie co niestety widać. W szkołach filmowych powinien być osobny przedmiot gdzie analizowano by to forum, dzięki temu młodzi adepci sztuki filmowej zrozumieli by, że to czego brakuje w ich filmach to epa.
Film to taka polska, prowincjonalna wersja Football Factory. Główny bohater Oskar żyje sobie w Grodzisku Wielkopolskim i kibicuje miejscowej drużynie, która jest na zadupiu polskiej ligii. Zresztą on sam nie tyle kibicuje co jest chuliganem, bardziej interesuje go zdobycie flagi przeciwnej drużyny niż wynik meczu. Chwile szczęśliwego życia niestety dobiegają końca, Oskarowi rodzi się dziecko, a ten uświadamia sobie, że fajnie oprócz meczów mieć jeszcze jakąś pracę. Wtedy w jego życie wkracza dyrektor dużej firmy, który proponuje mu prowadzenie dopingu jego drużyny za pieniądze.
Skrzydlate Świnie to nieźle zrealizowany film z ciekawie do pewnego momentu skonstruowanym scenariuszem. Zdjęcia są niezłe, tempo szybkie i ogląda się całość z dużym zainteresowaniem. Pierwsze zamieszki nieźle zrealizowano. Do tego dochodzą charakterystyczni bohaterowie i niezła gra aktorska. Nawet ku mojemu zdziwieniu Małaszyński wypadł całkiem nieźle. Scenarzyści zarysowali ciekawie konflikt i z niecierpliwością czekałem na jego rozwiązanie. Czekałem i czekałem, aż tu napisy końcowe przyszły.
Kolejny film, który zamiast epy, wielkich konfliktów i starcia mocnych charakterów rozmywa się w obyczajowych bzdurach. Zamiast napierdalanki z kibicami reżyserka woli eksponować wątki rodem z telenoweli. Zakończenie do gwóźdź do trumny. Jest tak pro rodzinno i do wyrzygania cukierkowo, że żal patrzeć. Poza tym zakończenie ma morał mocno debilny i nie trzymający się logiki.
Gdyby większy nacisk położono na te elementy scenariusza, które były ciekawe i nie silono się na moralizowanie to byłby dobry film. Niestety znowu mamy polskiego przeciętniaka, który może co najwyżej buty czyścić Football Factory.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
07-04-2011, 20:04







