Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Kurde, jaki fajny serialik się zapowiada. Fajny, a przy tym naiwny i kiczowaty na maksa. Jest to jednakże kicz dla wszystkich wielbicieli klasycznego, prostodusznego ;) fantasy spod znaku Conana tudzież jego gorszych klonów. Pamiętacie jeszcze takie seriale, jak "Hercules: The Legendary Journeys" z Kevinem Sorbo, i "Xena: Warrior Princess"? Kto by nie pamiętał. Kiedy byłem młodszy nieźle się na nich bawiłem... Ta...
A zatem "Spartacus: Blood and Sand" to taki "Hercules" XXI wieku dla dorosłych, z efektami na bezczela zerżniętymi z "300" i z podobnym, jak film Snydera podejściem do prawdy historycznej :) Serial aż kipi patetycznym patosem (heh!), ale daje się to przełknąć dzięki temu, że na dokładkę jest krwawy na maksa (chociaż krew jest CGI na maksa!), na lewo i prawo lecą bluzgi (ale takie prawdziwe bluzgi - cipy, chuje, kurwy, boylovery, fucki, horny, et ceathera - swoją drogą ktoś zrobił świetne napisy do tego!), mężczyźni mówią ochrypłymi, charyzmatycznymi głosami, prężą nagie klaty, a kobiety często-gęsto pokazują dużo więcej niż gołe cycki. Ough! :) Do tego, co chwilę dane jest nam oglądać efektownie zaaranżowane napierdalanki w slo-mo rodem z "300". Nie jest może to ten poziom efekciarstwa, co w ww. filmie, ale jak na produkcję telewizyjną i tak jest bardzo dobrze.
Serial ma mase minusów, za które większość z Was zrówna go poziomem gruntu. Może sam być jednym wielkim minusem, niegodnym Waszych czcigodnych oczu. Bo wszechobecny blue / green screen, bo durny, naiwny, patetyczny, głupi. Jednak w jego prostocie tkwi jakaś siła, która mi osobiście pozwoliła bezboleśnie go oglądać - czasem lubię takie proste historyjki, o honorze, miłości i zemście, o prawie miecza, i tak dalej... Ja wysokie wymagania zawieszam na tą niecałą godzinkę każdego odcinka - i dobrze się bawię. Polecam!
ZWIASTUN:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yHxn8mTpAJU[/youtube]
FAJNA KLATKA Z PIERWSZEGO ODCINKA: :)
17-01-2010, 22:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-01-2013, 23:30 przez wujo444.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
BezcelowyAlbatros napisał(a):FAJNA KLATKA Z PIERWSZEGO ODCINKA: :)
Eh, coraz taniej reklamowane sa tytuly na tym forum. ;)
17-01-2010, 22:58
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Mogłem pójść na całość i wstawić klatkę z "myszką" ;)
17-01-2010, 23:03
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ja mam mieszane uczucia po zwiastunie. Pachnie tanią podróbką 300. Zapowiada się soft porno-actioner robiony w fotoszopie. Ściągam pierwszy odcinek i zobaczymy. Za to fajny tekst jest:
- How many men would you kill to hold your wife again?
- I would kill them all.
17-01-2010, 23:27
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
No, fajnych one-linerów to tu na pęczki, heroicznych i innych, typu: "Jebać Rzymian!". :)
Nie ma się co oszukiwać, to jest podróbka "300", zresztą o tym wyżej pisałem. I doskonale oddaje to, co Crov napisałeś: "soft porno-actioner", tyle, że nie wali aż taką taniochą.
EDIT: Ja pierdykam, skąd się bierze ta wszystka jucha :) (takie spostrzeżenie w trakcie oglądania) :)
EDIT 2: Może podniecam się, jak młody, ale ten tekst z przemowy mistrza gladiatorów z odcinka 2 rozłozył mnie na łopatki:
Cytat:Gladiator... nie obawia się śmierci. Bierze ją w ramiona i pieści. Rucha ją. Za każdym razem, gdy wychodzi na arenę, wsadza swojego kutasa w paszczę bestii. I modli się o szczęśliwy powrót, zanim szczęki się zacisną.
17-01-2010, 23:34
Dużo pisze
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 6
obejrzalem pierwszy ep i w sumie oglada sie bezboleśnie. na plus duzo cyckow, premocy, widac , ze to serial z eRka, a na minus za duzo cgi i slo mo. O fabule narazie nie ma co pisac
18-01-2010, 00:15
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
A ja jestem po drugim epku i powiem tak: jest bardzo dobrze. Ograniczono trochę efekciarstwo i CGI i dodano pewną dramaturgię. W sumie w drugim odcinku więcej z "Gladiatora" (ale bez przesady) niż "300". Fajnie, że postaci są jakieś - mimo, że zdarza im się epickie pitolenie, to generalnie są dość naturalni (np. Batiatus modli się do bogów słowami: "Nie wyjebcie mnie!", hehe...). Drugi epizodzik podobał mi się bardziej niż pierwszy, mimo iż mniej akcji w nim było...
Serial na dobre rusza od 22 stycznia. Tzn. te dwa odcinki to jakiś pre-air, więc na kolejne przyjdzie poczekać z jakies 2 - 3 tygodnie.
18-01-2010, 00:44
Stały bywalec
Liczba postów: 13,468
Liczba wątków: 77
Hmmm tekściarsko brzmi maksymalnie niepoprawnie, choć cholera tylko wie jak bluzgano w tamtych czasach:)
Zainteresuję się tym przy najbliższej okazji.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
18-01-2010, 00:51
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,345
Liczba wątków: 4
Te wszystkie "mega" cytaty z obowiazkowymi "fuckami", to jakis malo smieszny zart jest. Na dzien dobry mamy przyklad na to, ze na kiego grzyba uzywac R-ke, skoro nie wie sie jak jej uzyc - zwykle napchanie fuckami, to amerykanskie bamberstwo (wiesniactwo) w pelnej krasie. Gladiator mial R-ke i to czuc, nie trzeba cool badassowych tekstow, nawet w formalnie podobnym "300", ograniczono sie tylko do przekoloryzowanej przemocy.
Kto sie tak wyrazal w starozytnym Rzymie, to nie wiem...gdyby rzucali hasla w stylu bekart, ladacznica, sucze syny i kobyle dzieci, to bym nic nie mowil, ale fucki, motherfuckery i fuckowanie bestii (to jeszcze mogloby byc niezle) to jakies nieporozumienie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
18-01-2010, 00:57
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Bucho: przekleństwa w takiej formie nie odstają ani milimetr od ogólnego poziomu "realizmu" tego serialu :) Zresztą podejrzewam, że dawno, dawno temu przekleństwa typu kobyli syn, czy ladacznica miały wydźwięk równie obelżywy, co dzisiejszy motherfucker, czy bitch... Poza tym ten Spartacus to niepoprawna bajka dla dużych dzieci, nie ma sensu szukania tu jakiejś większej logiki w zachowaniu realiów historycznych, czy przedstawiania życia codziennego tamtych czasów. Od takich rzeczy są seriale typu "Rzym".
18-01-2010, 01:07
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,345
Liczba wątków: 4
Hmm, zobacze z czystej ciekawosci 2-3 odciniki i sprawdze. Swoja droga, wolalbym zeby serialowi bylo blizej do Gladiatora niz do "300"
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
18-01-2010, 01:17
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
To przestań woleć, bo się zawiedziesz. Przejrzałem pierwszy odcinek: to 300. Nie bardzo chce mi się tego oglądać. Może jutro obejrzę.
18-01-2010, 01:25
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Juz z samego zwiastuna widac wyraznie, ze to klimaty 300. Nawet, jesli dobrze wychwycilem, wystepuje tutaj ten sam Murzyn, ktory w 300 zostal wkopany do studni. :)
18-01-2010, 01:31
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,345
Liczba wątków: 4
Tak, to ten sam.
Crov napisał(a):To przestań woleć, bo się zawiedziesz. Przejrzałem pierwszy odcinek: to 300. Nie bardzo chce mi się tego oglądać. Może jutro obejrzę.
Nie zawiode sie, bo widze co bedzie - co bym wolal, to inna sprawa.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
18-01-2010, 01:34
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Dobrze, wychwyciłeś, Jakuzzi. Ze znanych (takich trochę bardziej znanych, niż pozostali) aktorów występuje tu Lucy Lawless (chociaż nie wznosi okrzyków bojowych i nie kopie z półobrotu) i John Hannah. Lubię tego aktora, a tu ma dość fajną rolę. Aktor grający Spartakusa, Andy Whitfield jest dostatecznie charyzmatyczny, jak do tej roli i kojarzy mi się trochę z wyglądu z Gerardem Butlerem. Przypadek? ;)
18-01-2010, 01:37
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Po dziesięciu obejrzanych epizodach mogę powiedzieć jedno - serial robi się z każdym kolejnym odcinkiem coraz lepszy. Pilotowe odcinki zostały skonstruowane tak, żeby przyciągnąć widza przez z miejsca nasuwające się porównanie do kinowego hitu, jakim było "300" i przyznam, że ów trik podziałał również na mnie. Pojawiły się głosy, że do wyżej wzmiankowanego filmu i przywoływanego przy okazji "Gladiatora" serialowemu "Spartacusowi..." wiele brakowało, zarówno pod względem technicznym, co scenariuszowym i może pewna racja w tym tkwiła, ale... od odcinka czwartego wiele się zmieniło. Pokazano, że potencjał serialu to nie efekty (które z czasem ograniczono), przemoc, wulgarność i kipiący z ekranu seks.
Serial ma po prostu świetny, żeby nie powiedzieć, genialny scenariusz. Pierwsze epizody miały pewne mielizny i łapałem się na tym, że lekko się nudziłem. Jak już wspomniałem, od odcinka "The Thing in the Pit" wiele się zmienia. Bohaterowie zaczynają nabierać cech postaci nie tylko z krwi (której aż nadto przelewa się na ekranie), ale okazuje się, że ich cele i pragnienia wcale nie sa jednoznaczne.
Jeśli na początku ktoś łudził się, że wie, jaką kto ma rolę do odegrania (na płaszczyźnie stereotypów, oczywiście - czyli np. pomiatany kuternoga, kipiący rządzą zemsty, czy bezmózgi czempion) to mógł się srodze pomylić. Postaci nie są ani z natury dobre, ani też z bezgranicznie złe. Każdy ma jakieś marzenia, cele i plany. Wszyscy natomiast wplątani są w sieć intryg wielkich i małych, celów mniej lub bardziej szlachetnych, żądz i pragnień. Prowadzi to do tego, że fabuła ma mnóstwo niespodziewanych zwrotów akcji, które z miejsca przypominały mi podobne akcje z prozy Georga R. R. Martina. Tu żaden bohater nie jest bezpieczny a i losu nikogo, jak się okazuje, nie da się łatwo przewidzieć.
Dodać do tego trzeba świetnie aktorów świetnie dopasowanych do swoich ról. O tym pisałem już wcześniej - casting to, obok znakomitych dialogów i świetnego scenariusza, kolejna perełka tego serialu. John Hannah ma tu performance swojego życia, a jego rola - bez chyba większej przesady - w małym tylko stopniu ustępuje takiemu Ianowi McShane z "Deadwood".
Pora na wady. Największą w tym momencie okazuje się, przewrotnie, to cholerne efekciarstwo. Przy tak dobrze opracowanej intrydze i świetnym scenariuszu, nadmierne epatowanie seksem i przegiętą brutalnością nie robi "serialowi dobrze". Podejrzewam, że gdyby w miejsce całego slo-mo i komputerowej juchy, postawiono na realizm, "Spartacus..." byłby serialem, który na długo wpisałby się w historię telewizji. Pojedynki mają dobrą choreografię, jednak mocno kontrastują one ze świetnie rozpisaną historią... To, jak na mój gust trochę za duży kontrast.
Dobrze, jeśli uważacie, że trochę mnie poniosło z tymi superaltywami pod adresem serialu, spróbujcie dać mu szansę - choćby po to, żeby uświadomić mnie, jaki ślepy jestem, albo naiwny :)
05-04-2010, 19:45
.
Liczba postów: 27,903
Liczba wątków: 62
Opinia taka, jakby nakręcili 3. sezon Rzymu;-)
Pierwszy odcinek czeka na kompie.
06-04-2010, 10:35
thug life
Liczba postów: 839
Liczba wątków: 8
simek napisał(a):Pierwszy odcinek czeka na kompie.
Pierwszy odcinek ssie... W ogóle kilka pierwszych odcinków słabych, dopiero później zaczyna się całkiem niezły serial z tego robić (oczywiście szału nie ma, żadne to wybitne dzieło - ale daje radę, nie nudzi)... ;-)
Więc obejrzyj z 5 pierwszych i wtedy sobie wyrób opinię...
Poza tym dla tej pani:
to nawet najgłupsza fabuła byłaby mi nie straszna... ;-)
06-04-2010, 20:37
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Serial jest fajny. Dobrze się ogląda i jest dużo krwi i cycków, więcej mi nie potrzeba :) Rzymu czy 300 nie pobije, ale dobrze się sprawdza w kategoriach rozrywkowych. Szkoda tylko, że Lucy Lawless pokazała się nago dopiero teraz, a nie w Xenie :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
06-04-2010, 23:17
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
piXi napisał(a):Więc obejrzyj z 5 pierwszych i wtedy sobie wyrób opinię...
Od czwartego zaczyna dziać sie coś innego niż można się po serialu spodziewać. W piątym są niezłe emocje pod koniec odcinka, szósty ma konkretny twist pod koniec, że normalnie opad szczeny, a potem już tendencja zwyżkowa - z nielicznymi tylko dłużyznami. Jakkolwiek wciąż wadą pozostaje efekciarstwo i patos, którym dialogi - mimo, iż z reguły świetne - bywają nadmiernie nasączone.
Azgaroth napisał(a):Rzymu czy 300 nie pobije, ale dobrze się sprawdza w kategoriach rozrywkowych.
Co Wy z tym "Rzymem" i "Rzymem". Tu jest wszystko na maksa przejaskrawione: weźcie choćby zepsucie narodu rzymskiego. Ja rozumiem, że pewnie jakies tam w tych czasach było, ale to, co się dzieje w "Spartacusie..." to ja wątpię, czy oddaje realia historyczne - te wszechobecne gołe cyce, itp. Ech, żeby tylko cyce, nie wiem, czy zauważyliście, ale tam się normalnie w trakcie igrzysk na trybunach... no, wiecie. :D
Przy obecnym scenariuszu i ukierunkowaniu na realizm serial byłby, że mucha nie siada.
07-04-2010, 00:03
|