Superman autorstwa Maxa Fleischera
#1
[Obrazek: Fleischer-superman.jpg]

Seria siedemnastu kreskówek stworzonych przez Fleischer (a potem Famous Studios) w latach 1941-'43 opowiadająca, a jakże, o Supermanie.

Pierwsza i chyba najlepsza filmowa adaptacja Człowieka ze Stali. Może seria jedzie wciąż na tym samym schemacie (Lois Lane wpada w kłopoty, Clark Kent przeistacza się w Supermana i ratuje dzień, Lois smaży artykuł), może od Famous Studios kierowała się w stronę propagandy wojennej, może wtedy komiks nie miał rozbudowanego uniwersum, jednak czuć tu ducha eSa, ma rozmach i naprawdę dobrą animację wykorzystującą sprawnie rotoscoping, motyw przewodni dla mnie równa się z Williamsem, wpłynął częściowo na losy superbohatera (to tu zaczął latać). I czy te karty tytułowe nie stały się odpowiednikiem dla tych z Batmana TAS? Obowiązkowa lektura dla każdego fana Supka.

Odpowiedz
#2
(03-07-2013, 22:53)OGPUEE napisał(a): Obowiązkowa lektura dla każdego fana Supka.

Istnieje ktoś taki jak fan Supermana? :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#3
Koisz już do ciebie jedzie z odpowiedzią :)

Odpowiedz
#4
Wielki, przeogromny fan jestem od zawsze, choć najbardziej cenię sobie komiksowego z niektórych serii. Any problem with that?
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
#5
Spoko, nie spodziewałem się, że faktycznie ktoś uważa się za fana jednego z najnudniejszych i najbardziej kiczowatych superbohaterów w komiksowym uniwersum :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#6
Cytat:Spoko, nie spodziewałem się, że faktycznie ktoś uważa się za fana jednego z najnudniejszych i najbardziej kiczowatych superbohaterów w komiksowym uniwersum :)

Take my favorite superhero, Superman. Not a great comic book. Not particularly well-drawn. But the mythology… The mythology is not only great, it’s unique.

Now, a staple of the superhero mythology is, there’s the superhero and there’s the alter ego. Batman is actually Bruce Wayne, Spider-Man is actually Peter Parker. When that character wakes up in the morning, he’s Peter Parker. He has to put on a costume to become Spider-Man. And it is in that characteristic Superman stands alone.

Superman didn’t become Superman. Superman was born Superman. When Superman wakes up in the morning, he’s Superman. His alter ego is Clark Kent. His outfit with the big red “S” – that’s the blanket he was wrapped in as a baby when the Kents found him. Those are his clothes. What Kent wears – the glasses, the business suit – that’s the costume. That’s the costume Superman wears to blend in with us.
Clark Kent is how Superman views us. And what are the characteristics of Clark Kent? He’s weak… He’s unsure of himself… He’s a coward.

Clark Kent is Superman’s critique on the whole human race.




Przecież to jest genialne w swojej prostocie i oczywistości.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#7
Piękny tekst, święte słowa, ja też poniekąd małym fanem Supermana jestem (po Batmanie mój ulubiony superbohater).

A co do "serialu" to widziałem wszystkie odcinki (chyba wszystkie więcej niż raz) i mam nawet na DVD płytę z Biedronki z chyba 11 epiZODami. ;)
Bardzo lubię te historie, ten klimat, styl, muzykę. Stawiam niemal na równi z pierwszym filmem Donnera.

Odpowiedz
#8
[Obrazek: a1c2d3f3f6e6f794d657bb1b99ac8d3c.jpg]

Przez ostatnie dni powtórzyłem sobie wszystkie (17) krótkometrażowe animacje Supermana z lat 1941-1943. Sporo w nich szalonych pomysłów, kiepskich wątków fantasy (mumie, podziemne Birdmany!), propagandy z czasów II wojny światowej, i wtórności, ale koniec końców ogląda się przyjemnie (szczególnie jeśli nie bierze się za wszystkie naraz, wtedy mogą wymęczyć). Superman Fleischera ma swój urok i niesamowity klimat tamtych lat. To 100% Supermana w Supermanie (nie do końca uformowanego oczywiście), no i sama animacja bardzo dobrze się trzyma (ogląda się ją lepiej niż obecne anime od Warner Premiere, i przypomina Batman TAS, którego na niej wzorowano). Voice-acting i muzyka też bardzo w porządku. Epizody z 1943 są zdecydowanie najsłabsze, wymęczone, ale nie będę się rozpisywać o każdym epizodzie oddzielnie (zdanie komentarza możecie przeczytać przy moich ocenach na fw), poniżej same oceny...

Superman / The Mad Scientist 7+/10
The Mechanical Monsters 7/10
Billion Dollar Limited 7/10
The Arctic Giant 6+/10 - jest tu kilka motywów, które powtórzono w Supermanie Donnera!
The Bulleteers 6/10
The Magnetic Telescope 6/10
Electric Earthquake 6/10
Volcano 7+/10 - obok pierwszego najlepszy epizod!
Terror on the Midway 5/10
Japoteurs 5/10
Showdown 5/10
Eleventh Hour 5/10
Destruction Inc. 5/10
The Mummy Strikes 5/10
Jungle Drums 5/10
The Underground World 5/10
Secret Agent 6/10 - jedyny epizod bez Lois!

Oglądając ponownie wszystkie te filmy dowiedziałem się ciekawej rzeczy. W ósmej krótkometrażówce pt. Volcano Superman po raz pierwszy w swojej historii potrafi latać (wcześniej tylko wysoko skakał dzięki ogromnej sile w nogach)! Ze względu na wydarzenia musiano obdarować go tą zdolnością, w dodatku na ekranie skaczący Superman wyglądał idiotycznie (jak kangur) czego twórcy komiksów wcześniej nie dostrzegli na nieruchomych kadrach.

Odpowiedz
#9
(22-03-2015, 15:56)Juby napisał(a): W ósmej krótkometrażówce pt. Volcano Superman po raz pierwszy w swojej historii potrafi latać (wcześniej tylko wysoko skakał dzięki ogromnej sile w nogach)!
No, ostatecznie w czołówce szczycono się, że potrafi przeskoczyć budynek jednym skokiem lol

Swoją drogą tekst "szybszy od wystrzelonego pocisku" jeszcze robi wrażenie, tak "potężniejszy od lokomotywy"? <cringe>


Odpowiedz
#10
Później zmieniono na "Szybszy niż uderzenie pioruna. Silniejszy niż fala przypływu...". :)

Odpowiedz
#11
Chyba zabiore się za obejrzenie tych krótkometrażówek :) Moje ulubione supermany to te czarnobiałe z Alynem i Reevesem :) Więc te też powinny mi się spodobać :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#12
(22-03-2015, 15:56)Juby napisał(a): W ósmej krótkometrażówce pt. Volcano Superman po raz pierwszy w swojej historii potrafi latać (wcześniej tylko wysoko skakał dzięki ogromnej sile w nogach)!
W pierwszym odcinku Superman przez moment jakby lata.

Także Frank Miller w "TDKR" musiał się inspirować tym serialem, bo w zbiorczym wydaniu nazwiska braci Fleischer było wymienione w podziękowaniach.

I w sumie... Batman TAS ma pewne podobieństwa. Nad tym nie myślałem.

Odpowiedz
#13
Nie tylko aktualne filmy komiksowe WB potrafi sknocić:


Odpowiedz
#14
A czemu nikt nie wspomina Superman TAS
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#15
bo Batman TAS miał lepszy klimat mimo, że obie kreskówki zrobione w tym samym stylu


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Batman and Superman: Battle of the Super Sons (2022) Rozgdz 0 381 17-09-2023, 15:40
Ostatni post: Rozgdz
  Superman: The Animated Series Anielski_Pyl 0 3,063 11-10-2014, 01:56
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości