Suspect Zero
#1
Nie polecę tego filmu nikomu.

Bynajmniej nie dlatego, że jest zły. To porządny thriller z przyzwoitym aktorstwem i niezłą fabułą. Po prostu peany pochwalne które wygłoszę, mogą wydać się znakomitej większości widzów z lekka niezasadne...

Nie napiszę, że scenariusz to atut tego filmu, bo to nieprawda. Sporo (za dużo) tu klisz. Pod tym względem jest po prostu dobrze. Schematycznie, ale dobrze.

SPOILERY
Mackelway (Aaron Eckhart) i Kulok (Carrie-Anne Moss) to para agentów FBI ścigających O'Ryana (Kingsley) - seryjnego mordercę, który podaje się za byłego agenta i prowadzi z agencją swoistą grę. Podsuwa kolejne wskazówki, wysyła Mackelwayowi enigmatyczne rysunki i informacje. Sytuacja komplikuje się, kiedy okazuje się, że ofiary O'Ryana to seryjni mordercy, a ten jest na tropie największego z nich - tytułowego Suspect Zero.


Co więc jest dobrego?

Sam motyw zdalnego widzenia - nie był chyba eksploatowany w kinie, i nie przeszkadza, że to kolejny tajny projekt rządu. Kingsley jako udręczony televideopata jest świetny.
SPOILERY

MUZYKA. Tak okropnie mrożącej krew w żyłach i mrocznej muzyki nie słyszałem od dawien dawna w żadnym filmie. Minimalistyczne arcydzieło - kolejny popis Mansella.

Poza tym zdjęcia: sporo ciekawych, dobrych ujęć przy jednoczesnym staroszkolnym klimacie. Gdybym nie wiedział, to obstawiałbym, że film powstał conajmniej dekadę wcześniej.

Klimacik, klimacik i jeszcze raz klimacik.

[Obrazek: 200pxsuspectzeroposterzl8.jpg]

Odpowiedz
#2
D'mooN, nie zacheciles mnie. ale chyba rzuca okiem:)

Odpowiedz
#3
Nie rzucaj bo jeszcze się zepsuje.
Poważnie, nie oczekuję, że ktokolwiek wystawi tu więcej niż 6/10. Film po prostu wstrzelił się w mój koślawy gust, tyle;)

Odpowiedz
#4
ok, to chociaz powiedz, czy Suspect Zero jest choc w 1/4 podobny do Tetsuo. zrob to dla mnie, zeby mi zaoszczedzic 45 minut sciagania, a jesli nie dla mnie, to dla innych:)

Odpowiedz
#5
Widziałem "Suspect Zero" jakiś czas temu na HBO późnym wieczorem i muszę przyznać że wywołał u mnie mieszane uczucia. Miażdżył bardzo ciążkim klimatem, pojawiające się wizje Kingsleya były bardzo chaotyczne. Ogólnie drażnił mnie trochę sposób montażu i filmowania, ale może na odbiór filmu wpłynęła na mnie późna pora i lekkie zmęczenie. Plusy za kapitalną końcówkę i rewelacyjnego Kingsleya.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości