Sweeney Todd
#1
Wkrótce (premiera w US and A na gwiazdkę) na naszych ekranach zagości nowy film Tima Burtona pt. Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street. Całość ma być adaptacją musicalu Stephena Sondheima pod tym samym tytułem, opartego na sztuce Christophera Bonda. Akcja filmu ma być osadzona w dziewiętnastowiecznej Anglii, a opowiadać ma historię Benjamina Barkera (Johny Depp), który zostaje niesłusznie skazany i osadzony w więzieniu. Po wyjściu, już jako Sweeney Todd otwiera zakład fryzjerski nad sklepem Mrs. Lovett's Meat Pie Shop, którego właścicielka (Helena Bonham Carter) jest owiana sławą najgorszej w swojej branży.

Czemu zakładam ten temat? Powody są trzy.
Po pierwsze jeszcze takiego nie ma.
Po drugie dzisiaj właśnie zawisł na mojej ścianie plakat z w/w filmu.
Po trzecie myśl o tym filmie podnieca mnie bardziej niż Mentala rzucający mięsem rzeźnik, Gieferga CGI albo nekrofila końcówka Katynia. Burton zawsze potrafił mnie urzec sposobem opowiadania oraz wizualną orgią nie mającą nic wspólnego z efekciarstwem. Kiedy dorzucimy do tego Johna Deppa (którego ostatnio wszędzie jest pełno, co nie zmienia tego, że jest dobrym aktorem) oraz Helenę Bonham Carter to otrzymamy gotową receptę na film co najmniej dobry.

Póki co, obok Wall-E, to najbardziej oczekiwana przezemnie premiera.

Garść linków:
Plakat

Trailer (480p)
Trailer (720p)
Trailer (720p)
IMDB
Strona oficjalna

Odpowiedz
#2
Burton to jeden z niewielu reżyserów, który gwarantuje że jego film będzie czymś wyjątkowym. Oczywiście nie dotyczy to Marsjanie atakują i Planety Małp, ale każdemu zdarzają się wpadki, prawda? Zresztą czym są te dwa filmy wobec pozostałych które nakręcił? Niczym.

Sweeney Todd zapowiada się na kolejną perełkę reżysera, w dodatku Johnny Depp ma śpiewać, a jak widać na trailerze, wychodzi mu to wspaniale.

Malkontenci oczywiście powiedzą że Depp znowu wałkuje ten sam temat, szalony główny bohater, mroczna scenografia... Who cares? To się nazywa magia kina, a ja uwielbiam takie filmy.

Odpowiedz
#3
kurde, nie mogę przyzwyczaić się do tego tytułu - brakuje mi T w imieniu jakoś Duży uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#4
dla mnie sprawa decydująca to kategoria wiekowa. nie mam ochoty na kolejną "mroczną" baśń dla dzieci. chce czegoś w stylu Sleepy Hollow albo Draculi. żadnej naiwnej opowiastki w PG-13. jak wyjdzie From Hell, to też będzie super. ten ostatni charakteryzuje się dużą ilością sadystycznej przemocy, ładnie wystylizowanej i okraszonej ciekawymi metaforami.

Odpowiedz
#5
Powiedz to debilnym producentom. Burton chce R i tak ponoć nakręcił ten film.

Odpowiedz
#6
musi być R.

jak sie kiedyś dorobie, wybuduje kino i nie wpuszczę do środka żadnego dziecka.

Odpowiedz
#7
A mi tam wisi jaka kategoria wiekowa będzie bo dla mnie to jakiegoś większego wpływu na jakoś nie ma... Choć liczę bardzo że trochę krwi w tym filmie jednak będzie Duży uśmiech

Odpowiedz
#8
Owszem, w tym wypadku ma wpływ. Fryzjer podrzynający gardła PG-13? Chyba żart. Zresztą trailer wygląda mi na R i absolutnie inaczej sobie tego filmu nie wyobrażam. Jeśli wejdzie do kin ocenzurowany, zbojkotuję go i zaczekam na dvd.

Odpowiedz
#9
ocenzurowany czy nie - i tak pójdę obejrzeć Bonham Carter
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej

Odpowiedz
#10
Czy tylko mnie nie rusza trailer filmu, w którym Depp po raz 6 czy 7 gra Raula Duke'a? Zaczynam mieć poważne obawy, że inaczej facet po prostu nie potrafi.

Odpowiedz
#11
Ojej, military ale co w tym złego?

Odpowiedz
#12
To, że w ten sposób poprzednie role zagrane w ten sposób rozmieniają się na drobne i przestają być wyjątkowe.

Odpowiedz
#13
Jestem z military. Dla mnie nie dość że Depp znów gra jak by był na haju, to wogóle cały trailer nie zrobił na mnie dużego wrażenia. Pokładam jednak wiarę w Burtona, sporo z jego filmów naprawdę uwielbiam. Choć ostatnio trzeba zaznaczyć, zdarzały mu się częste wpadki w postaci Planety Małp, Charlie and the Chocolate Factory czy Marsjanie atakują (WTF). Reżyser ten w porównaniu do innych kręci swoje filmy stosunkowo rzadko. Z jednej strony szkoda, z drugiej strony dzięki temu pewnie bardziej się do tego przykłada. Ten reżyser albo kręci filmy kultowe albo denne. Więc mamy 50% szansy na sukces, zobaczymy.

Odpowiedz
#14
Wg mnie jedyną wpadką Burtona była „Planeta małp” czyli kino kompletnie bezstylowe, w którym nie czuć ani przez chwilę jego wyjątkowej ręki. „Sweeney Todd” będzie rewelacyjny, bo taki jest już Burton, bez względu na to, ile juchy wypłynie z szyi. Przecież „Edward Scissorhands”, „Batmany”, „N.B.C.”, „Corpse Bride”, „Big Fish”, „Beetlejuice”, „Ed Wood”, „Mars Attacs”, “Sleepy Hollow”, “Charlie” nie były dobre dlatego, że miały odpowiednią kategorię wiekową, tylko ze względu na wyobraźnię ich twórcy, która – do cholery – jest wyjątkowa i nie ma sobie równych.

A Depp, no kurła, jedyna jego rola, która ma cos wspólnego z Raulem, to Jack Sparrow.

Odpowiedz
#15
@Oconnel

Zastanawia mnie jedno: ile filmów Burtona widziałeś?
Poza tym, co jest nie tak z 'Charlie...'? Znasz pierwowzór?

@Military
Obejrzałem trailer już kilkanaście razy i nadal nie mogę uchwycić ani jednego momentu w którym gra Deppa przypominałaby tę z LVP lub POTC. Jakieś konkrety?

Odpowiedz
#16
Benny and Joon, Fear and Loathing, POTC1, POTC2, POTC3, trochę Sleepy Hollow... Oczywiście po swojemu błaznował lekko także w innych filmach, aczkolwiek nie jest to tak silnie zaznaczone jak w powyższych. Facet jest świetnym aktorem, aczkolwiek ma syndrom Jima Carrey'a - gdzie się pojawi, musi przynajmniej nawiązać do swojego stylu "pijanego mistrza".

EDIT:



Narodziny kapitana Jacka Sparrowa. Uśmiech

Odpowiedz
#17
Sleepy Hollow, wg mnie, kompletnie inna bajka aktorska. Piraci – blisko, choć Raul i Sparrow nie mają ze sobą nic wspólnego, oprócz Deppa, który gra tak, jak umie najlepiej, na podobną nutę. Tak jak de Niro doskonale gra gangsterów [Nietykalni, Ojciec Chrzestny, Dawno temu w Ameryce, Goodfellas, Heat, Mean Streets] i nikt go nie posądza o autoplagiat aktorski. Nie popadajmy w jakieś absurdy, bo zaraz stwierdzimy, że Bale jest kiepski, bo w 90% filmów jest posępny i się nie uśmiecha 8)

Odpowiedz
#18
Nie o to mi chodzi. Uśmiech Raczej o te charakterystyczne miny "co ja robię tu?", których używa naprawdę często.

Odpowiedz
#19
a de Niro robi „Are you talking to me?”. I co to znaczy? nic nie znaczy 8)

Odpowiedz
#20
Bo role "zwykłego" gangstera są w gruncie rzeczy dość podobne, zaś takie indywidua jakie kreuje Depp powinny zostać... indywiduami. Jednorazowymi. Oczko

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości