Nie wierzę, tak ciekawa tematyka, tak pożądany przez wszystkich sybiraków film nie ma na tym forum swojego tematu. Nadrabiam więc zaległości ;-)
![[Obrazek: b54bee2b-8617-4cdb-a922-e0cde6aefaf9.file]](http://static.polskieradio.pl/files/b54bee2b-8617-4cdb-a922-e0cde6aefaf9.file)
Film zaczyna się sceną jak kolo z Pierwszej Miłości ugania się za laską z M jak Miłość. Oboje skaczą do jeziorka, nurkują i tylko cudem unikają śmierci w bombardowaniu jakiegoś drewnianego mostu przez CGI-samoloty. Wiedziałem, że dalej będzie już tylko gorzej i śmiesznej, ale nie sądziłem, że Sybiraki i ich potomkowie dostaną butem prosto w twarz od Zaorskiego, który najwidoczniej zapomniał jak się robi filmy.
![[Obrazek: syberiadapolska650.jpg]](http://static1.stopklatka.pl/library/F9/4F/syberiadapolska650.jpg/1.0/syberiadapolska650.jpg)
Syberiada Polska to obraz kuriozalny, ze scenariuszem pisanym na kolanie, z nieobecnymi bohaterami, którzy snują się obok kamery i komunikują się ze sobą pół słówkami. Dwa motywy zniszczyły mnie doszczętnie i są one kandydatami do Hazekara roku:
1. Woronowicz ucieka z obozu i zapieprza przez zamarznięte jezioro (chociaż dookoła ma lasy ze stabilniejszym podłożem), po kilku godzinach dociera do ruin jakiegoś prawosławnego kościoła, wchodzi do środka, a tam pusstoooooo.... Woronowicz mdleje. Normalnie BOGA NIE MA, taka zła jest Syberia.
2. Woronowicz po kilku miesiącach zarósł jak rower w krzakach, broda, brud i te sprawy. Podchodzi do syna, dotyka go po twarzy metodą "Brokeback Mountain" po czym rzecze "zarosłem synu..zarosłem". NO SHIT. W tym czasie dzieci (kolo z Pierwszej Miłości i jego młodszy brat) prawdopodobnie regularnie chodziły do fryzjera i korzystały z pasty Colgate bo szczerzą ząbki nawet gdy przychodzi im wyrąbać pół lasu.
Fabuła nie istnieje - grupa Polaków zostaje wywieziona na Sybir, gdzie mają zapieprzać. W między czasie podziwiamy takie wątki jak - choroba matki, pseudoromans polskiej qrwy z radzieckim oficerem, love story młokosa i radzieckiej lekarki oraz personalną walkę Woronowicza z radzieckim dowódcą, któremu Polacy kiedyś zabili ojca i dlatego tak pała nienawiścią do Nas (bitch, please....). W ogóle z Woronowiczem jest ciekawa sprawa - jego bohater (Dolina) jest cały czas kreowany na przywódcę sybiraków, ale...zupełnie nic z tego nie wynika.
Teatralność, kiepskie zdjęcia, brak pomysłu na zakończenie (które skomentowałem śmiechem), nijacy bohaterowie, klisze, mnóstwo absurdów i niezamierzony komizm - to Syberiada polska w komplecie. Jedyny pozytyw to zmyślny plakat, rzadkość na naszym gównianym rynku:
![[Obrazek: janusz-zaorski-syberiada-polska-plakat-2...jpg?9d7bd4]](http://news.o.pl/wp-content/i/2013/01/janusz-zaorski-syberiada-polska-plakat-2013-01-15-028.jpg?9d7bd4)
OCENA 2/10
Dla fanów Urszuli Grabowskiej (umieszczonej na plakacie mam fantastyczną wiadomość:
Film zaczyna się sceną jak kolo z Pierwszej Miłości ugania się za laską z M jak Miłość. Oboje skaczą do jeziorka, nurkują i tylko cudem unikają śmierci w bombardowaniu jakiegoś drewnianego mostu przez CGI-samoloty. Wiedziałem, że dalej będzie już tylko gorzej i śmiesznej, ale nie sądziłem, że Sybiraki i ich potomkowie dostaną butem prosto w twarz od Zaorskiego, który najwidoczniej zapomniał jak się robi filmy.
![[Obrazek: syberiadapolska650.jpg]](http://static1.stopklatka.pl/library/F9/4F/syberiadapolska650.jpg/1.0/syberiadapolska650.jpg)
Syberiada Polska to obraz kuriozalny, ze scenariuszem pisanym na kolanie, z nieobecnymi bohaterami, którzy snują się obok kamery i komunikują się ze sobą pół słówkami. Dwa motywy zniszczyły mnie doszczętnie i są one kandydatami do Hazekara roku:
1. Woronowicz ucieka z obozu i zapieprza przez zamarznięte jezioro (chociaż dookoła ma lasy ze stabilniejszym podłożem), po kilku godzinach dociera do ruin jakiegoś prawosławnego kościoła, wchodzi do środka, a tam pusstoooooo.... Woronowicz mdleje. Normalnie BOGA NIE MA, taka zła jest Syberia.
2. Woronowicz po kilku miesiącach zarósł jak rower w krzakach, broda, brud i te sprawy. Podchodzi do syna, dotyka go po twarzy metodą "Brokeback Mountain" po czym rzecze "zarosłem synu..zarosłem". NO SHIT. W tym czasie dzieci (kolo z Pierwszej Miłości i jego młodszy brat) prawdopodobnie regularnie chodziły do fryzjera i korzystały z pasty Colgate bo szczerzą ząbki nawet gdy przychodzi im wyrąbać pół lasu.
Fabuła nie istnieje - grupa Polaków zostaje wywieziona na Sybir, gdzie mają zapieprzać. W między czasie podziwiamy takie wątki jak - choroba matki, pseudoromans polskiej qrwy z radzieckim oficerem, love story młokosa i radzieckiej lekarki oraz personalną walkę Woronowicza z radzieckim dowódcą, któremu Polacy kiedyś zabili ojca i dlatego tak pała nienawiścią do Nas (bitch, please....). W ogóle z Woronowiczem jest ciekawa sprawa - jego bohater (Dolina) jest cały czas kreowany na przywódcę sybiraków, ale...zupełnie nic z tego nie wynika.
Teatralność, kiepskie zdjęcia, brak pomysłu na zakończenie (które skomentowałem śmiechem), nijacy bohaterowie, klisze, mnóstwo absurdów i niezamierzony komizm - to Syberiada polska w komplecie. Jedyny pozytyw to zmyślny plakat, rzadkość na naszym gównianym rynku:
![[Obrazek: janusz-zaorski-syberiada-polska-plakat-2...jpg?9d7bd4]](http://news.o.pl/wp-content/i/2013/01/janusz-zaorski-syberiada-polska-plakat-2013-01-15-028.jpg?9d7bd4)
OCENA 2/10
Dla fanów Urszuli Grabowskiej (umieszczonej na plakacie mam fantastyczną wiadomość:
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
27-02-2013, 11:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2013, 12:02 przez Snappik.)
Spoiler






