THE MARINE - powrót do lat 80.
#1
Od razu, od pierwszej minuty wiemy o co chodzi – amerykański komandos samotnie wpada do kryjówki Al Kaidy w Iraku i rozpierdziela terrorystów setką naboi, wrzaskiem, nożem, muskularnym ramieniem i kopem w mordę. Przy okazji uwalnia amerykańskich chłopców, którzy byli torturowani. W tle zachód słońca i bojowe cienie szlachetnych jankesów. Helikoptery sieją zniszczenie, budynki wybuchają, wrogowie umierają czyli wojenny chaos pełną gębą. Jeden z uwolnionych żołnierzy przerażony pyta głównego bohatera:
- Jak ich ominiemy?
Bohater odpowiada:
- Wcale. Przejdziemy przez nich.


Czujecie ten klimat? Przed oczyma staje mi kino lat 80. – tandetne, ale spektakularne. Fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa – zwolnionemu ze służby komandosowi porywają żonę. Skoro jacyś debile tak zrobili, komandos się pierdolił nie będzie, tylko wyrusza na polowanie: ściga samochodem, goni po bagnach, skrada się, uderza, bije. Jest spocony, wkurwiony i niezniszczalny. Co 10 minut coś wybucha, jak gdyby w każdym budynku, pod maską każdego samochodu było ukryte co najmniej 3 kg trotylu. O dziwo, taką konwencję łatwo łykam, bo choć wszystko takie nieporadne, to jednak uczciwe wobec widza 8)

[Obrazek: 6988002577015004fk1.jpg]

Nie wypada nie polecić 8)

Odpowiedz
#2
Nie pozostaje mi nic innego jak również polecić ten film, świetnie się bawiłem, a przy okazji uśmiałem. John Cena jest niesamowicie drewniany, ale chyba właśnie o to chodzi.

Niezły jest też humor, a Robert Patrick spoglądający w kamerę po tym jak jeden z jego ludzi mówi o tytułowym Marine że jest jak Terminator to jeden z tych momentów, kiedy odczuwasz prawdziwą radość z obcowania z filmem :wink:

Zwraca uwagę też bardzo ładnie nakręcona scena pościgu.

8/10

Odpowiedz
#3
des, dzięki ci za ten film. już nie mogę się doczekać seansu!

Odpowiedz
#4
Mental, nie podniecaj się tak, nie ma tu krwi ani fucków, a wersja unrated od PG-13 jest dłuższa o 30 sekund.

Odpowiedz
#5
konsternacja.

jeśli nie ma krwi ani fucków, to znaczy, że innych fajnych rzeczy też nie ma, a jeśli nie ma innych fajnych rzeczy, to ten film nie ma nic wspólnego z latami 80. pierdole, nie ściągam.

ps. des, na przyszłość informuj, czy przeklinają i czy krew pokazują :)

Odpowiedz
#6
no krew jest, może nie w stylu gore, ale jest, jak w latach 80. np. komandos używa jako tarczy innego kolesia 8) jest kilka "fucków", ale nie padają za często. John Cena jest pieprzonym twardzielem, który desperacko szuka swej żony, a Źli są... źli i tyle 8)

Odpowiedz
#7
poza tym jest to podróbka kina sprzed 20 lat - niedoskonała kopia, ale bez cyrkowych sztuczek pełnych najnowszych technologii. konwencjonalne kino sensacyjne z mięśniakiem w roli głównej. konfrontacja z kinem współczesnym i prawdziwym kinem lat 80. nie ma sensu, bo "The Marine" jest zwyczajnie fajne, przyjemne, miłe, nostalgiczne. na zakrapianą imprezę-idealne 8)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Powrót Kapitana Niezwyciężonego Azgaroth 3 1,598 14-08-2013, 12:46
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości