The Avengers (2012)
No ok, wiem kim jest i to nie robi żadnej różnicy. Moim zarzutem nie jest to, że ta scena jest głupia, bo żaden człowiek by czegoś takiego nie przeżył. Moim zarzutem jest to, że (może pozorna) nieśmiertelność Lokiego i innych postaci pozbawia ten film emocji.

Odpowiedz
j/w.

Patyczak napisał(a):Moim zarzutem nie jest to, że ta scena jest głupia, bo żaden człowiek by czegoś takiego nie przeżył.

Człowiek by nie przeżył, ale Loki to nie człowiek, a wbicie w podłogę odczuł dość wyraźnie.

EDIT: w zdaniu powyżej pi***olę od rzeczy nie wiedząc na co odpisuję :)

Cytat:wiem kim jest i to nie robi żadnej różnicy

Nie wiem co powiedzieć...po prostu nie wiem.

Odpowiedz
Wiem, że jest bogiem. Doszedłem do wniosku, że według ciebie moim zarzutem jest fakt, że ta scena jest nielogiczna, bo żaden człowiek takiego lania by nie przeżył. I dlatego napisałem, że to NIE jest moim zarzutem. Ja wiem naprawdę, że Loki to bóg...

A co do finałowej sceny, to za pierwszym razem owszem, czułem olbrzymie emocje. A teraz nie. Nudziłem się.

Odpowiedz
Cytat:Albo raczej Ty nie zrozumiałeś, co Patyczak miał na myśli ;).

Tak to jest jak się odpisuje w robocie i w biegu, nie zauważyłem kluczowego "nie" :P Shame on me.

Odpowiedz
Świetna była scena, gdy

Odpowiedz
Ja tam jednak myślę, że zbyt dużo powagi mogłoby pogrążyć ten film i dobrze, że Whedon poszedł w inną stronę.

Odpowiedz
(22-08-2012, 14:47)Phil napisał(a): Według mnie finałowa scena ze Starkiem i bombą to szczyt kinowych emocji.

A cóż ją różni od setek scen w których główny bohater rozbraja lub w inny sposób unieszkodliwia bombę w ostatniej chwili? Może tylko to, że nie ma niepewności w tym, czy Stark zdoła wpaść do portalu z drugiej strony, bo Romanowa go kontroluje i może wyłączyć od razu, albo za pół godziny. Poza tym czy film daje podstawy do choćby cienia wątpliwości, że Stark czegokolwiek, kiedykolwiek nie dogonił używając swojej zbroi?

Odpowiedz
Iron Man z bombą - dobry. Batman z bombą - zły? xD
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Bo Batman jest ogólnie zły - czaisz? :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(22-08-2012, 15:18)simek napisał(a): A cóż ją różni od setek scen w których główny bohater rozbraja lub w inny sposób unieszkodliwia bombę w ostatniej chwili?

Pewnie to, że Stark wychodzi ze swojej roli, potencjalnie poświęca się dla innych, co miało nie być w jego stylu. Do tego jest w to ładnie wpleciona scena nieudanego dzwonienia do Pepper i ładne ujęcie jak mu gasną światełka w pancerzyku.

Ten sam szajs, sprawnie opowiedziany, ładnie opakowany jest po prostu lepszy.

Poza tym mędrkując zapomniałeś, że musiała portal zamknąć odpowiednio szybko, żeby eksplozja została po tamtej stronie (choć jakby ktoś chciał się koniecznie dalej dopierdalać to można powiedzieć, że fala uderzeniowa to tylko 40%-50% energii). To już lepiej było dojebać się mówiąc, że po prostu było oczywiste, że przeżyje albo, że zwiastuny to już zdradziły.

Odpowiedz
Cytat:Wiadomo, że cała paczka przeżyje i uratuje świat. Na takiej zasadzie większość filmów rozrywkowych powinna być pozbawiona jakichkolwiek emocji.
Ale wiesz, w innych filmach rozrywkowych bohaterowie potrafią umrzeć, coś im nie wychodzi, coś im się dzieje brzydkiego, a tutaj wszyscy są tak zajebiści, że w sumie nie wiem po co ich tylu, z połową składu by sobie poradzili, ba, Hulk by mógł wszystkich kosmitów na klate wziąć i nic by mu się nie stało.

Cytat:Pewnie to, że Stark wychodzi ze swojej roli, potencjalnie poświęca się dla innych, co miało nie być w jego stylu.
Poświęca się? Ani przez sekundę nie odczułem, że Stark może zginąć. Jak dla mnie zero napięcia, bo Stark jeszcze goniąc bombe mówi, że doskonale wie co z nią zrobić, a Romanowa ma "przełącznik" do portalu.

Odpowiedz
Rozumiem zarzut, że walka w NY nie sprawia wrażenia batalii o losy świata, nie czuć prawdziwego zagrożenia, w ogóle strasznie mało ludzi tam widać, a chyba nie trzeba tłumaczyć, ile osób mieszka/pracuje na Manhtattanie. Ale:
a) to tylko zajebisty blockbuster ;)
b) trudno o precyzyjne potraktowanie tego wątku, skoro nie o nim traktuje od początku film. To nie jest Independence Day.

(22-08-2012, 15:36)simek napisał(a): Ale wiesz, w innych filmach rozrywkowych bohaterowie potrafią umrzeć, coś im nie wychodzi, coś im się dzieje brzydkiego
Nie wiem o jakich filmach mówisz, najwyraźniej ich nie oglądałem. Tylko nie podawaj mi trzecich X-Menów jako przykład, bo to był film pomyślany jako ostatnia część. Muszę tłumaczyć różnicę między takim filmem jak Avengers, który jest pierwszą częścią, a finałem trylogii?

I co to za zarzut, że jest za lajtowo? Ta, bo Incredible Hulk, Iron Many, Thor i Cap to było mroczne, mega poważne kino.

Odpowiedz
Ależ nie ma być mega poważnie i mroczno, ja chciałbym po prostu zobaczyć bohaterów walczących z problemami, które mogą im zaszkodzić, przeszkodzić chociaż, jeśli zabić nie mogą.

Odpowiedz
Nie przeszkadzało mi jakoś bardzo to, że skala zagrożenia zdawała się mniejsza niż być powinna, ale liczę na to, że w sequelu Thanos skopie chłopakom dupy tak, że nie będą wiedzieć co się dzieje.

Odpowiedz
Thanos to ten szef Lokiego?:D

Odpowiedz
Thanos to ten gość ze sceny w trakcie napisów:
[Obrazek: thanos-the-avengers-hellboy-movie.png]

Odpowiedz
(22-08-2012, 15:46)simek napisał(a): Ależ nie ma być mega poważnie i mroczno, ja chciałbym po prostu zobaczyć bohaterów walczących z problemami, które mogą im zaszkodzić, przeszkodzić chociaż, jeśli zabić nie mogą.
To czego chcesz miałeś w osobnych filmach im poświęconym. (a może jednak też nie?) Możesz oczywiście oczekiwać tego samego po Avengers, mi jednak w tym filmie niczego nie brakuje.

Odpowiedz
(22-08-2012, 15:46)simek napisał(a): ja chciałbym po prostu zobaczyć bohaterów walczących z problemami, które mogą im zaszkodzić, przeszkodzić chociaż, jeśli zabić nie mogą.

No to masz: cała akcja na latającym jebadle, walka w NY też im łatwo nie przyszła wbrew pozorom, no i najważniejsze: walka z samymi sobą i docieranie się poszczególnych członków ekipy. Myślę, że wystarczy - zwłaszcza jak na film będący "wprowadzeniem".
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:walka z samymi sobą i docieranie się poszczególnych członków ekipy
No, to akurat jeden z lepszych elementów filmu, świetny scenariuszowo i aktorsko - widać, że na początku nie jest to grupka najlepszych kumpli, tylko osoby, które się ledwo poznały i nie ufają sobie, a jakoś muszą współpracować.

Odpowiedz
(22-08-2012, 15:36)simek napisał(a): Poświęca się? Ani przez sekundę nie odczułem, że Stark może zginąć. Jak dla mnie zero napięcia, bo Stark jeszcze goniąc bombe mówi, że doskonale wie co z nią zrobić, a Romanowa ma "przełącznik" do portalu.

Ja wiedziałem że przeżyje, Ty wiedziałeś że przeżyje, ale Stark nie wiedział że przeżyje i widać to było w jego zachowaniu.

Rozumiem, że czujesz napięcie tylko jak nie wiesz co się stanie, ergo nigdy (w czasie oglądania filmów)? Bo w 99% filmów można przewidzieć co się stanie pozostały 1% oferuje napięcie tylko jednokrotnie, bo po pierwszym obejrzeniu już wiesz jak się sprawy potoczą.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Avengers: Doomsday (2026) & Avengers: Secret Wars (2027) Pelivaron 165 17,499 23-05-2026, 17:52
Ostatni post: OGPUEE
  Avengers: Infinity War (2018) Mierzwiak 2,145 337,340 22-10-2024, 20:15
Ostatni post: srebrnik
  Avengers: Age of Ultron (2015) Gal Anonim 292 60,570 21-12-2023, 00:04
Ostatni post: Rozgdz
  Avengers: Endgame (2019) Mierzwiak 1,516 180,545 08-02-2022, 23:39
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości