No to powiem tylko, że słuchanie wydzierających się na siebie pajaców tak mnie wkurwiało, że po pierwszym odcinku dałem sobie z tym spokój.
Dziękuję za uwagę.
29-05-2024, 19:17
|
The Bear (FX)
|
|
Jeszcze tu nie pisałem?
No to powiem tylko, że słuchanie wydzierających się na siebie pajaców tak mnie wkurwiało, że po pierwszym odcinku dałem sobie z tym spokój. Dziękuję za uwagę. 29-05-2024, 19:17
Za trudne, rozumiem:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 29-05-2024, 20:34
Owszem, znoszenie tego zgiełku jest ponad moje siły.
I w dupie mam tematykę, więc tym bardziej szkoda się męczyć. Jedynym plusem odcinka był Pearl Jam na napisach końcowych, ale teraz mi się ta piosenka przez to źle kojarzy więc w sumie to też minus. 29-05-2024, 21:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2024, 21:20 przez Gieferg.)
Też nie rozumiem fenomenu, ale może dlatego, że nie oglądałem.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 29-05-2024, 21:49
A kto cię o to pytał?
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 29-05-2024, 23:19
I cofnąłeś się do żłobka. Twój stary też taki lotny?
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 30-05-2024, 08:13
No stary a co twój post wniósł do tematu xd obejrzyj i może zrozumiesz fenomen albo uznasz, że to tylko serial z drącymi japami jak gieferg
30-05-2024, 10:49
Ja się tylko wydurniam Kris, nie bierz tego osobiście, lubię cię :*
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 30-05-2024, 10:55 Gieferg napisał(a):No to powiem tylko, że słuchanie wydzierających się na siebie pajaców tak mnie wkurwiało, że po pierwszym odcinku dałem sobie z tym spokój. Miałem dokładnie tak samo z tą różnicą, że odpaliłem jeszcze na próbę odcinek drugi ale wyłączyłem to w pizdu w połowie - za dużo tego ADHD, szybkiego montażu i ogólnie takiego współczesnego "feelu" a ja najbardziej w życiu cenię sobie ciszę i spokój :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
30-05-2024, 12:55
Wjechał trzeci sezon. Zobaczyłem dwa odcinki i o ile pierwszy jest dosyć nietypowy, tak jakby skupiał się tylko na odczuciach i wspomnieniach Carmy'ego, tak w drugim szybko wracamy do utartych w poprzednich sezonach schematów, czyli nie posuwamy fabuły ani o milimetr do przodu, za to przez trzy czwarte odcinka słuchamy... nie uwierzycie: kłótni w restauracyjnej kuchni w której nawet jak Carmy zgadza się z Richiem, to na koniec i tak muszą dodać kilka razy "fuck you", "no, fuck YOU!".
19-07-2024, 06:29
Jeszcze dwa odcinki do końca, ale mogę już napisać, że ten sezon jest po prostu marny. Eksperyment w pierwszym odcinku nie był przypadkiem, czy odskocznią od fabuły, bo okazuje się, że właściwie pomysł na cały sezon jest taki, że popuśćmy wodze fantazji i zróbmy odcinek o wszystkim co wpadnie nam do głowy: przeszłość Tiny i poszukiwanie pracy? Super, cały jeden odcinek o tym. Życie wewnętrzne Carmy'ego? Robimy. Poród Natalie? Świetny pomysł: calutki odcinek ze szpitala pełen krzyków i kłótni. No ludzie kochani!
Pierwszy sezon był na 7/10, drugi na 6/10, a ten zmierza w okolice 4/10 i raczej się nie zanosi, abym miał ochotę tracić czas na kolejny. Aha: bracia (kuzyni?) Fak to najgorsze postaci z jakimi spotkałem się w rzekomo jakościowej telewizji w ostatnich latach. Nigdy tego nie robię, ale przy nich naprawdę mam ochotę przewijać. 23-07-2024, 16:38
Obejrzałem pierwszy odcinek 3 sezonu i część drugiego.
I było to faktycznie kiepskie. Pierwszy odcinek to jeden wielki teledysk przewijanych w kółko scen z poprzednich sezonów, z muzyką z filmów motywacyjnych - przedziwny eksperyment i IMO strata czasu. Drugi odcinek zaczyna się od kwadransu (nawet nie wiem ile dokładnie, ale strasznie się dłużyło) kłótni Richiego z Carmym, która brzmiała jak jakiś prehistoryczny skecz który zdecydowanie "overstayed its welcome". "Fuck you" "No fuck you" "No fuck you first" "No please sir, fuck you first" "Oh no, i insist, sir, fuck you first" "Oh no, after you" (...) I tak dalej, i tak dalej, z murzynką pośrodku proszącą żeby przestali.
23-07-2024, 18:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2024, 18:59 przez Capt. Nascimento.)
Obejrzałem cały S03 i nie polecam. Słabiutki, bez pomysłu, bez tego powera i jaja które mialy dwa poprzednie sezony. Coś tutaj wyraźnie nie pykło…
23-07-2024, 22:08
Również skończyłem i może ostatni odcinek jest trochę lepszy, ale ogólnie daję obiecane 4/10.
O co chodzi z tą recenzją? Niby wychodzi ona w ostatniej chwili tego sezonu, ale w takim razie o co chodziło z początkową sceną chyba dwa odcinki wcześniej, gdy Sydney czyta na laptopie gazetowe profile Carmy'ego twierdzące, że to najlepszy szef kuchni w Chicago i w ogóle geniusz, nawet da się tam dostrzec daty z 2023, czyli wtedy gdy dzieje się akcja trzeciego sezonu... 24-07-2024, 06:40
Niestety, w kwestii recenzji chyba trzeba pojechać klasykiem czyli chvj wie. W sumie to nie wiem szczerze mówiąc o czym był ten sezon.
S01 - Carmy dostaje bar i ogarnia ten syf S02 - Carmy z ekipą z baru robi restaurację S03 - No to kurva ten, recenzja no. A tak w ogóle to fuck you too. 24-07-2024, 08:46
Będę w mniejszości ale podobał mi się trzeci sezon. Jest słabszy niż dwa poprzednie ale mam za dużą sympatię do tego serialu, żeby nadal się tym nie jarać. Pierwszy odcinek dla mnie rewelka, mało gadania, przytłaczający, depresyjny, esencja samotności głównej postaci.
Do wywalenia zdecydowanie kuzyni Fak, Jezu jaki ten odcinek był wkurwiajacy. Cena zaliczył najgorsze cameo ze wszystkich. Odcinek z porodem również kiepski. Ja wiem jak wygląda poród, obejrzałem już takie darcie ryja tysiąc razy w innych filmach i serialach i serio mam już dość. Daję 7,5/10 i czekam niecierpliwie na ciąg dalszy. 03-08-2024, 14:59 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |