The Borgias
#21
Ja! Zrobiło się bardzo ironicznie, bardzo kampowo, aktorstwo pierwsza klasa; papież-Irons wart pielgrzymki na piechotę do Rzymu, nie słabnie też moja słabość do Lotte Verbeek (uosabiającej namiętność i sarkazm) i Holliday Grainger (cóż za nieprzewidywalne z niej dziecko, w trzecim odcinku daje naprawdę czadu). No i jest małpka Juliusz ;)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#22
Też oglądam. I seria mi się podobała, ale teraz robi się coraz ciekawiej. Wydaje mi się, że aktorzy poczuli lepiej swoje role. Liczę na więcej i lepiej "napisanego" Cezare.
Calcat iacentem vulgus

Odpowiedz
#23
Skończyłem sobie pierwszy sezon i jakoś zachwycony nie jestem - poprawnie, z kilkoma zajebistymi momentami, ale poziom HBO to za cholerę nie jest. Zbyt dużo jest tutaj elementów nijakich, w ogóle nieangażujących emocjonalnie, są sprawy według mnie niezbyt dobrze wytłumaczone, kiepsko pokazane, przez co ich potencjalna siła jako grubego twista jest zupełnie zaprzepaszczona.

Nie przypadła mi specjalnie do gustu nawet postać papieża, który powinien być bossem takim, że głowa mała, ale naprawdę mało kiedy możemy go widywać w akcji - zazwyczaj wygrywa przez przypadek, przez szczęście, albo dzięki swoim dzieciom. Co do dzieci, to tutaj zwłaszcza pojawia się problem tego, co twórcy nam chcą pokazać, a czego nie: wiele razy jest tak, że plan papieża widzimy tylko w realizacji, albo nawet same jego efekty, a ja chciałbym kurde zobaczyć to całe spiskowanie i knucie, chciałbym zobaczyć prawdziwe, konkretne rozmowy papieża z Cezarem(które przecież na 100% mają miejsce, bo widzimy ich konsekwencje), zamiast tego dostajemy relacje w której ci dwaj gadają o pierdołach, podsumowują oczywistości, albo układają plany, które nie wychodzą. Błąd, błąd i jeszcze raz błąd! Ileż emocji przybyłoby temu serialowi, gdybyśmy więcej spisków mogli przeżywać od samego początku, czyli od dialogu, w którym narodził się pomysł, a potem przeżywać razem z bohaterami to, czy im wyjdzie czy nie. W zamian dostajemy sporo scen, w których wiemy, że coś wisi w powietrzu, ale cholera wie co - w niektórych przypadkach taka niewiedza widza się sprawdza, ale tutaj jest tego zdecydowanie zbyt wiele.

Oczywiście wszystko może się jeszcze na dobre rozkręcić i wejść na wyższe obroty(taki Mad Men szczyt formy zaliczył w 4. sezonie), czego sobie i wam życzę z całego serca, bo potencjał jest spory: aktorzy dają radę, kaski na dekoracje i kostiumy odpowiednio, wstęp w postaci pierwszego, zapoznawczego sezonu jest, więc dawać mi tu teraz prawdziwe mięcho :)

Odpowiedz
#24
jeśli oczekujesz stylu HBO, to się srogo zawiedziesz - Borgiowie ani myślą być serialem poważnym, są przede wszystkim złośliwi i piękni. w jednym odcinku drugiego sezonu wydarza się tyle, ile w drugim sezonie Gry o tron przez cały sezon. obsada wymiata. jestem zachwycona.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości