The Dark Knight (2008)
Wiesz, military, problem tylko w tym, że co innego, kiedy jak w TR to jest oryginalna koncepcja, a co innego, kiedy takie rozwiązanie jest wymuszone pozaartystycznymi realiami...
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Chudy napisał(a):A parę fajnych, kilkusekundowych scen trailerowych o niczym nie świadczy :)
Bez przesady.

Cytat:Ale czy to jest prawdziwy Joker?
A jaki jest prawdziwy Joker? Mówisz chyba raczej o swoim ulubionym Jokerze, przecież w komiksach było już tyle jego różnych wcieleń, owszem, był wspólny mianownik, ale w uproszczeniu Nolan jest tutaj jak kolejny scenarzysta i rysownik, który prezentuje swoją wizję tej postaci. I chwała mu za to, że pokazuje coś swojego (nawet jeśli silnie inspiruje się The Killing Joke czy pierwszymi komiksami z Mr. J), a nie idzie na łatwiznę.

Cytat:w filmie na pewno nie zobaczymy czarnego humoru sytuacyjnego ani groteskowości, która była tak bardzo charakterystyczna dla Jokera komiksowego, jak i temu w wykonaniu Nicholsona.
I dobrze, to już było, choćby u Nicholsona jak sam piszesz. Gdy będę chciał takiego Jokera, po raz setny obejrzę sobie film Burtona. Chcę zobaczyć coś innego.

Cytat:Może niektórych z was urażę, ale tworzenie na ekranie postaci psychola w filmie nie jest dzisiaj niczym szczególnym. Wystarczy wspomniec "Se7en".
Wybrałeś genialny film z genialną postacią psychola jako przykład na dowód że tworzenie takiej postaci w kinie to nic szczególnego? Ejże!

Cytat:Ja wiem że chodzi o realizm, jak najdokładniejsze zetknięcie mitologii Batmana z naszą rzeczywistością, ale za jaką cenę?
Za cenę zaprezentowania świeżego, nowego podejścia do tej postaci zamiast łatwego odtwórstwa jego najbardziej znanych komiksowych wersji?

Cytat:Skoro zatem Ledger gra zwykłego szaleńca to nie ma powodu, dla którego nikt inny nie miałby go zagrać w następnej cześci.
Owszem jest. Wiem, widzieliśmy ułameczek jego roli, ale wierz mi, widzę to i jestem przekonany, że to będzie coś wyjątkowego pod względem aktorskim.
Równie dobrze możesz powiedzieć, że Bale gra zwykłego superbohatera, albo Caine zwykłego lokaja, więc nie ma powodu by ktoś nie miałby ich zastąpić. Owszem, tutaj dochodzimy do postaci Rachel - Katie, ale ją bez straty dla serii spokojnie można było zastąpić, to nie ten typ postaci (i aktorki), bez której nie wyobrażam sobie kontynuacji.

Cytat:A parę fajnych, kilkusekundowych scen trailerowych o niczym nie świadczy
Wątpię bym miał zmienić zdanie po obejrzeniu całości kiedy każda jedna scena z jego udziałem wgniata mnie w fotel. I żeby nie było nieporozumień - jego śmierć nie ma nic wspólnego z moją oceną tej roli.

Cytat:Ale czy to jest prawdziwy Joker?
A co określa jaki jest prawdziwy Joker? Całkiem możliwe, że już wkrótce "prawdziwy" Joker będzie właśnie taki :P

Cytat:Powiem wprost - to nie jest Joker, który mi się podoba.
Powiem wprost, to jest Joker, który mi się podoba ;) Jeśli mimo tego, że kilkanaście lat byłem fanatykiem filmu Burtona Nicholson u mnie przegrywa z Ledgerem, mimo że tego ostatniego widziałem zaledwie w kilku scenach, to już o czymś świadczy.

Cytat:Poza tym to wspaniała okazja, by Jokera zagrał Sean Penn. Myslę, że rola Ledgera przekona go do kontynuacji TDK i że to on bedzie następnym Jokerem
I to by była jedna z najbardziej nonsensownych rzeczy jakie można z tą serią zrobić. Jestem całkowicie przeciwny Jokerowi w części trzeciej i zastępowaniu Ledgera. Po pierwsze - aktor go zastępujący musiałby tylko kopiować Ledgera a nie tworzyć własną postać (już widzę jak Penn by się za to zabierał), po drugie - to by w pewien sposób umniejszało rolę Ledgera w tej serii, a moim zdaniem powinna ona stanowić zamkniętą całość.

Przy okazji - wczoraj przeglądając forum na IMDB natknąłem się na czyjąś propozycję kto by był odpowiednim zastępcą:

KLIK

Wygląda zdecydowanie zbyt leszczowato, ale poza tym jakby był młodszym bratem Ledgera :P

Gieferg napisał(a):Przy okazji - niedawno przeglądając IMDB natknąłem się na czyjąś propozycję kto by był odpowiednim zastępcą:

KLIK
Znam tego aktora, i nienawidzę czegoś takiego. "Patrzcie! jest do niego podobny! Mógłby go zastąpić!". A co z aktorstwem do cholery?!

PS. Swoją drogą razem z Heathem grał w Zakochanej złośnicy.

Negrin: co za roznica, co wymusi ciekawe rozwiazanie obecne w filmie? Zwykle wymuszaja je producenci. :)

A co do Jokera, zawsze mozna zastosowac wybieg fabularny p.t. "nasladowca". Niech bedzie drugi Joker. Byl drugi Robin, jak pierwszy umarl, to czemu ktos nie mialby podchwycic koncepcji pierwszego Jokera? Przy okazji Batman moglby dochodzic do tego, ze to nie ten sam Joker, i mialby pare niespodzianek na drodze do tego, a widz mialby radoche, bo to tez bylaby nowosc.

Gdybanie gdybanie, ale do premiery TDK jeszcze pół roku z kawałkiem. Proponuję póki co zostawić trzeci film w spokoju, i tak nie będzie mieć premiery wcześniej niż w wakacje 2011 jeśli utrzymać dotychczasowy tryb.

Cytat:A co do Jokera, zawsze mozna zastosowac wybieg fabularny p.t. "nasladowca".

Pytanei brzmi - PO CO?

Zważywszy na to, że filmów w serii pewnie i tak nie będzie więcej niż trzy, to po jakiego diabła robić powtórkę z rozrywki zamiast przedstawić inne postaci, albo te które zmarnował Schumacher( Two Face, Bane, Riddler), , albo takie, których w ogóle w filmie jeszcze nie pokazano ?

Joker miał już jeden udany film, teraz będzie miał drugi - po cholerę nam kolejny?

Cytat:Byl drugi Robin, jak pierwszy umarl,
Pierrwszy Robin nie umarł. Umarł drugi, a po nim był trzeci.

Sami pierdzielicie przez 56 stron o tym, jak mozna rozwiazac problem Jokera w nastepnym filmie, a jak daje najlepsze rozwiazanie, to pytacie po co. :) Po psinco. :)

EDIT:
Jednak wolalbym zeby byl jakis wrog Batmana, ktory przetrwalby kilka filmow - bo inaczej zrobi sie z tego serial jak Druzyna A - nowy odcinek, nowy przeciwnik.

military napisał(a):Negrin: co za roznica, co wymusi ciekawe rozwiazanie obecne w filmie? Zwykle wymuszaja je producenci. :)
Zasadnicza. Bo dużo, dużo trudniej łyknąć jakieś rozwiązanie, jeśli wiesz, że to tylko wybieg, że to konieczność wymusiła. Prawda jest taka, że czego by nie zrobili, i tak będzie to teraz wymuszone koniecznością, ale rzecz w tym, żeby to przebiegło możliwie bezboleśnie z punktu widzenia filmu jako dzieła.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

military napisał(a):Jednak wolalbym zeby byl jakis wrog Batmana, ktory przetrwalby kilka filmow - bo inaczej zrobi sie z tego serial jak Druzyna A - nowy odcinek, nowy przeciwnik.
Dlatego mam nadzieję że Scarecrow nie zginie w TDK i powróci w większej roli w trzecim filmie.

Mierzwiak napisał(a):Dlatego mam nadzieję że Scarecrow nie zginie w TDK i powróci w większej roli w trzecim filmie.

A ja nie. Bo wtedy by wyrósł na zbyt ważną postać, a to przecież tylko scarecrow :P Dwa występy mu w zupełności wystarczą,nawet jeśli jeden będzie nikły (niech nawet zginie, nie mam nic przeciwko).

Zawsze mówiłem, że to Sean Penn powinien grać Jokera. Niech Fincher albo Mann albo Cronenberg wezmą się za pieprzonego Batmana i niech gra Thomas Jane jako Batman i Sean Penn jako Joker. :)

Podoba mi się pomysł z nieukazywaniem postaci w trzeciej części w całości.

Z kolei Scarecrow ma duży potencjał tylko wykorzystanie go średnio pasowałoby, moim zdaniem, do tego przedstawia Nolan. To musiałoby być trochę coś w stylu "Arkham Asylum".

Cytat:Thomas Jane jako Batman

litości...

Exactly :roll:

Litości, dajcie spokój. Pasuje i potrafi fajnie manipulować głosem, a nie charczeć.

Give me a break...

Głos Bale'a to jeden z najlepszych elementów jego gry w BB, oby było tego więcej w TDK. A Jane? Pasuje? Na Batmana??? Taki nijaki cycek z niego, a porównywanie go z Bale to w ogóle kiepski żart.

Rzeczywiscie, kontrargument nie do odparcia. ;)

Nijaki cycek??? To nie nijaki cycek!! Jako Punisher był niezły, przy raczej słabym scenariuszu, to przy dobrym scenariuszu i dobrym reżyserze byłby świetnym Batmanem.

Głos Bale'a był strasznie wiesniacki w BB, pomysł świetny - bo już w TASie się pojawił, ale Conroy zrobił to znacznie lepiej i w tym wypadku Jane też sprawdziłby się lepiej. Chyba, że Bale'owi kazano brzmieć jakby miał dziwną chrypę.

Lubie Bale'a i uważam, że to bardzo dobry aktor, ale nie potrzeba do tej roli wybitnego talentu. W "Batman Begins" Bale nie pokazał nic ze swoich prawdziwych umiejętności.

Więc... Daj mi hamulec... :))

Thomas Jane jest spoko aktorem i nic do niego nie mam. On po prostu nie pasuje do roli Wayne'a/Batmana.

Moim zdaniem bylby lepszy od Bale'a jeśli chodzi o tę rolę:

[Obrazek: thomasjanevespa14535914oc2.jpg]

Ale mówię, że to moja opinia także luz, tylko nie będe dawał wam hamulców, ani nie będę miał litości. :)

A Alfred byłby świetny w wykonaniu Johna Cleese, Ra's Al Ghul w wykonaniu Davida Sucheta, a Mister Freeze w wykonaniu Bena Kingsleya. No i oczywiscie, jak mowilem, Penn jako Joker. Tyle ode mnie na ten temat. :)

Crov, jeśli chcesz znać mój komentarz na to co napisałeś powyżej, spójrz na swój avatar :)


Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Dark Knight (2008) [wątek spoilerowy] military 945 197,259 31-08-2025, 12:34
Ostatni post: Krismeister
  The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] Gieferg 1,365 243,234 16-01-2025, 23:56
Ostatni post: Gieferg
  The Dark Knight Rises (2012) Mierzwiak 1,868 391,460 04-12-2020, 03:43
Ostatni post: shamar
  Punisher: War Zone (2008) [wątek spoilerowy] Gal Anonim 142 38,197 23-05-2020, 03:58
Ostatni post: Gieferg
  Punisher: War Zone (2008) Gal Anonim 92 21,478 23-05-2020, 03:11
Ostatni post: Mefisto
  Wanted (2008) military 13 6,062 24-08-2016, 16:14
Ostatni post: Mefisto
  The Spirit (2008) Juby 6 3,804 17-01-2016, 01:06
Ostatni post: SonnyCrockett
  [oddzielony] The Dark Knight Rises (2012) Arahan 0 567 21-07-2010, 17:13
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości