The Handmaid's Tale (Hulu, 2017-)
#1
Moss (!), Yvonne Strahovski, Joseph Fiennes, Poussey z OISTNB, psychopatyczna Patti z Leftovers, Alexis Bledel z Gilmore Girls, 92 na metacritic, same recki A-/A na AV Club i żadnego tematu? Jestem po 1 odcinku, według mnie najmocniejszej premierze nowego serialu tego roku - tak, widziałem Legion i American Gods.

Fabuła na podstawie książki Margaret Atwood: niedaleka przyszłość, rząd USA został obalony przez rasistowsko-nacjonalistyczną organizację terrorystyczną o profilu religijnym, która jest ideologiczną odpowiedzią na wszechogarniającą klęskę ekologiczną, bezpłodność oraz upadek społeczeństwa. W Stanach trwa wojna cywilna, a nowa władza o cechach religijnie nastawionej dyktatury wojskowej przekształca społeczeństwo według zasad opartych na Starym Testamencie. Moss (kolejna po Mad Menie i Top of the Lake świetna rola) gra jedną z "Podręcznych", kobietę traktowaną jak bydło, która wspomina swoje życie sprzed rewolucji i wewnętrznie opiera się, drwiąc z obecnej sytuacji i otaczającego ją świata.

Fabuła, gra Moss i klnąca narracja z offu przez nią prowadzona kupiły mnie już po 15 minutach. Jest gęsty i ponury klimat (chora scena seksu ze środka odcinka mnie dość oburzyła :P ), momentami troszkę przypominający mi najciekawsze epizody Black Mirror. Ciężko będzie oglądać więcej niż jeden odcinek na raz, bo to co się dzieje na ekranie z lekka przytłacza. Ktoś, coś?
[Obrazek: future_handmaid_promo.jpg]

Odpowiedz
#2
Ja jestem po pilocie - chyba z tydzień temu oglądałem, bo tak jak piszesz rzecz mocno przytłacza. 
Fenomenalna jest w tym serialu oczywiście Moss (ale też Bledel!), praca kamery, reżyseria i ogólny klimat. Takie połączenie Leftovers z Twin Peaks (faktycznie dużo też Black Mirror, podobna kolorystyka).
Fajny zabieg w drastycznej różnicy w usposobieniu Offred (Of Fred = postać Fiennesa) gdy jest obserwowana, a gdy mówi do siebie bądź słyszymy jej myśli. To mogło łatwo wyjść tandetnie, ale tutaj nigdy nie robi się z tego jakiegoś gimmicku. Najlepsze "I want to grab the nearest rifle".

Zapomniałeś wspomnieć o mrożącej wręcz krew w żyłach Ann Dowd. Chyba się trochę kobieta zaszufladkowała po Leftovers :)

Nie wiem czy nie poczekam na cały sezon i obejrzę po odcinku na dzień. 

Zobaczymy jak dalej, ale jeśli poziom pilota zostanie utrzymany to jest to naprawdę fantastyczna adaptacja i kolejna cegiełka do złotej ery telewizjii.

Odpowiedz
#3
No właśnie się już poprawiłem z Dowd. Ma na tyle charakterystyczny głos, że zanim ujrzałem jej twarz - wiedziałem, że zaraz będzie jakaś chora scena :)
A sama Moss wymiata, ma nosa do scenariuszy które wybiera. Ważne/główne role w The West Wing, Mad Men, Top of the Lake, a ma 30-pare lat.
Clear Eyes, Full Hearts, Can't Lose!

Odpowiedz
#4
Jestem po pięciu odcinkach i ze spokojem mogę powiedzieć, że poziom pierwszego odcinka utrzymany. Pełno dziwnych, okraszonych wspaniałą ścieżką dźwiękową scen, które wywołują gęsią skórkę. Zdjęcia, wiadomo, genialne, klimatem przypomina mi to grę Half-life, nie wiem dlaczego, bo to zupełnie inne światy. Z pewnością to jedna z najlepszych premier tego roku.

Odpowiedz
#5
Yvonne ma dużą rolę w tym?

Odpowiedz
#6
Postać drugoplanowa, ma kilka świetnych momentów - takich, które pokazują jej umiejętności aktorskie troszkę od innej strony niż jestem przyzwyczajony ;)
Ah, no i mimo że serial przytłacza, to jestem po 4tym odcinku. Zbytnio wciąga. Poziom pilota rzeczywiście utrzymany. Z tym, że epizod 3ci ciężko będzie przebić - Bledel pozamiatała.
Clear Eyes, Full Hearts, Can't Lose!

Odpowiedz
#7
Genialne. Uwielbiam antyutopie, a wizja Margaret Atwood jest jedną z najciekawszych (zwłaszcza teraz, w czasach religijnych fundamentalizmów). Serial dorzuca do tej historii świetne aktorstwo i cudowną stronę wizualną - większość kadrów zachwyca miękkim światłem obrysowującym mroczne przestrzenie stylowego domostwa, a Freda w czepku w rozświetlonym pokoju wygląda niczym wyjęta z malarstwa Vermeera (i równie pięknie jak w "Dziewczynie z perłą"). I te zabawy kolorami, sceny zatopione w sepii ożywiane akcentami czerwieni płaszczy podręcznych, które same za chwile kontrastowane są z zielenią otaczającą żony komendantów. Przepięknie się to ogląda. I wiele tu scen perełek; te wszystkie chore rytuały totalitarnego porządku ustalanego według biblijnych praw są nakręcone w tak poetycki sposób, że wydają się być faktycznie czymś boskim.

Poza tym sporo tutaj zwyczajnego napięcia, w końcu to niebezpieczny świat i na każdym kroku grozi niebezpieczeństwo. Emocji też jest mnóstwo, chociaż postaci trzymają je na wodzy, bo zawsze ktoś obserwuje i ktoś może donieść. Z tego powodu wewnętrzne żywioły objawiają się w najmniejszych gestach, tikach na twarzy, spojrzeniach i jest to zagrane perfekcyjnie. Wymiata zwłaszcza Moss, ale w sumie wszyscy dają pokaz aktorstwa na najwyższym poziomie.

Odpowiedz
#8
I do tego te wszystkie tandetne i pogodne przeboje 80's - coś wspaniałego. Kontrasty wszędzie.

Odpowiedz
#9
Rzeczywistość stworzona z marzeń chrześcijańskich fundamentalistów i mizoginów. Mokry sen kulturowej i obyczajowej konserwy. Jak na razie serial roku, a odcinek 3 - mocny, szokujący. Ja ten świat spokojnie jestem w stanie wyobrazić (po jakiejś rewolucji, wojnie).

Odpowiedz
#10
Elizabeth Moss, właśnie zgarnęła Emmy za HT. Poniżej fajny, twitterowy wątek tłumaczący dlaczego odebranie nagrody to oznaka hipokryzji z jej strony, biorąc pod uwagę to, że jest scjentolożką:

https://twitter.com/yashar/status/909560276554539009
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
#11
Generalnie to zgoda, oprócz tego, że koleś niepotrzebnie mieszał do tego Emmy. Powinnyśmy być w stanie nazwać Moss hipokrytką, albo ignorantką, a jednocześnie oddać jej to, że zagrała świetną rolę (zakładam, bo jeszcze nie widziałem. Handmaid's Tale czeka u mnie na dysku).

Nagrody artystyczne nie powinny kierować się prywatnymi wyznaniami aktorów/twórców, bo to slippery slope, bardziej śliski niż mała foczka zamoczona w olejku Johnson's.

Powyższy wątek powinien być po prostu o tym, dlaczego Moss jest albo idiotką nieświadomą tego, że jako celebrytka żyje w specjalnej, uprzywilejowanej formie scjentologii, albo po prostu mega, mega hipokrytką za to, że opowiada o czymś, co niby ma być "wizją ameryki pod przywództwem Trumpa" (jisas...), a tak naprawdę jest czymś co jej własna organizacja odpierdala regularnie.

A tak zamiast tego, koleś musi się teraz wykłócać w odpowiedziach o to czy jej rola zasługiwała na nagrodę.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#12
Pozwolę sobie nie zgodzić się z nazywaniem jej hipokrytką.

Łatwo nam tak pisać o scjentologii, ale ona do nich należy, więc jej punkt widzenia jest zupełnie inny. Nie można mówić "skoro scjentologia działa tak samo" skoro ona jej tak nie postrzega. (zakładając że jest tam z własnej woli i nie jest bliska pójścia w ślady Leah Remini, która swoją drogą wygrała Emmy za swój program o ludziach którzy "kościół" opuścili) To nasza opinia, nie jej.

Odpowiedz
#13
Jakie zwyciestwo na dzisiejszej gali :O

Aż przyznam, że Opowieśc Podręcznej wskakuje u mnie na pierwsze miejsce seriali do nadrobienia zaraz jak skończę "Young Pope" (mimo geniuszu tego serialu ostatni widziany epek mnie zmęczył).

Mam pytanie bo wszedzie czytam inne opinie. Czy Podręczna to horror? W sensie czy jest tylko mroczna, ponura czy też straszna (w czymś innym niż swej wizji przyszłości)? :P

Odpowiedz
#14
Tylko ta pierwsza opcja, choć jest kilka scen które mogą przerazić niedzielnego widza.

Odpowiedz
#15
Nie można odmówić logiki temu, co napisał Mierzwiak. Co tylko podkreśla jak smutne/niesamowite/niezrozumiałe (znowu, z naszej, nie jej perspektywy) to jest - fakt, że ona może nie widzieć tej rzeczywiście nie hipokryzji, ale raczej, no nie wiem, ironii losu? 

Swoją drogą, że ona też w tym siedzi to nie tylko nie wiedziałem, ale też bym nie podejrzewał.


Odpowiedz
#16
Ona jest aktorką, więc nie ma obowiązku być chodzącą tezą filmu, po prostu zagrała tę postać i tyle - wielokrotnie takiego podejścia do sztuki aktorskiej broniła Isabelle Huppert i mi się takie podejście podoba, to właśnie NIE jest hipokryzją.

Natomiast. Nie oglądałem serialu (tylko pilota), ale czytałem książkę, i jeśli serial opowiada o tym samym (a jestem przekonany, że tak - wygląda mi to na wierną adaptację), to rzeczywiście nie dziwię się pewnym reakcjom, bo ta historia (przerażająca, niestety) dość mocno gryzie się z wizją świata prezentowaną przez scjentologię. Tylko, że - jak sądzę - osoba wierząca w te bzdety nie zdaje sobie sprawy z tego, że są bzdetami. Jak z każdą religią, bo powiedzmy sobie szczerze - scjentologia nie jest w niczym głupsza od katolicyzmu, islamu itp. itd. Taki sam zbiór ideologii jak każdy inny, jedynie zakres jej szkodliwości może być różny. Chodzi jedynie o to, że sama ideologia jest problemem poruszanym (choć nie jedynym, to jednak centralnym) w tej historii, a Elizabeth Moss, czy tego chce czy nie, jest przedstawicielką jednej z nich.

Poza tym kolejna sprawa: interpretowanie tej historii w kluczu trumpowskim jest według mnie takim na siłę upolitycznianiem historii, która jest znacznie bardziej uniwersalna, już nie mówiąc o tym, że według mnie zdecydowanie bardziej "Opowieść podręcznej" przypomina współczesne nam europejskie czy nawet polskie problemy (niestety).

Odpowiedz
#18
Właśnie dlatego napisałem albo hipokrytką, albo ignorantką, bo oczywiście pewności nie możemy mieć, bez poznania jej prawdziwego poglądu na sprawę.

Bo jak dla mnie są tylko dwie opcje. Albo jest tego kompletnie nieświadoma, co czyni ją niezbyt ogarniętą (i piszę to jako ktoś kto potrafi mieć sporo wyrozumiałości do ofiar kultów, bo wiem jakimi manipulacyjnymi metodami scjentologia zaciaga ludzi. Nawet z wiary w Xenu już trochę mniej się śmieje, po tym jak zagłębiłem się w temat i to jak to jest przedstawiane), albo wie i udaje, że problemu nie ma co czyni ją hipokrytką.

Dodam jeszcze tylko, że to, że ona publicznie w taki kretyński sposób broni scjentologii (powyższy link Mierzwiaka), wcale nie przekreśla definitywnie opcji, że jest hipokrytką. Na pewno nie byłby to pierwszy raz gdy członek jakiejś sekty/organizacji, zdaje sobie sprawe z ułomności, ale chowa głowę w piasek i udaje przed ludzmi, że problemu nie ma. Jestem przekonany, że katolicy broniący księży podczas epidemii afer pedofilskich, też mieli piękne uzasadnienia, dlaczego "nic się nie stało".

Zwłaszcza, że co innego być nieświadomym czegoś, bo się nigdy o tym nie słyszało, a co innego gdy zewsząd wszyscy o tym trąbią, a ty odwracasz głowę, nie chcesz w to wierzyć, nie zagłębiasz sprawy. Nie ma szans by np. Tom Cruise, przy całym swoim statusie scjentologicznego wybrańcy i zbawcy świata, nie zdawał sobie sprawy, z tego jak bardzo negatywnie ludzie są nastawieni do tej religii i nie słyszał nigdy żadnych horror stories na temat jego organizacji. W pewnym momencie człowiek po prostu podejmuje świadomą decyzję zatykania uszu i chowania głowy w piasek, bo to przecież nie jest tak, że prawda o scjentologii to dzisiaj jakaś ukryta informacja do której trzeba dążyć. Albo po prostu połknęło się kool aid, tak mocno, że na wszystko patrzy się jak na konspiracje "innych".

(18-09-2017, 18:26)Albertino napisał(a): Ona jest aktorką, więc nie ma obowiązku być chodzącą tezą filmu, po prostu zagrała tę postać i tyle - wielokrotnie takiego podejścia do sztuki aktorskiej broniła Isabelle Huppert i mi się takie podejście podoba, to właśnie NIE jest hipokryzją.

Z Huppert generalnie pełna zgoda, tylko własnie w tym konkretnym przypadku, nie do końca tak jest. Bo Moss w wywiadach wszędzie trąbi jaka to wizja przedstawiona przez serial jest zła, oczywiście z obligatoryjnymi porównaniami do Trumpowej prezydentury i tego, że serial mega wpisał się w zeitgeist, bo niby USA dąży dziś do takiej przyszłości. Co nie tylko jest w huj głupie, ale też wygląda podwójnie zle, gdy jej własna organizacja na serio odpierdala takie cyrki.

Także nie ważne, czy hipokrytka, czy po prostu nierozgarnięty celebryta otoczony specjalnym przywilejem - tak czy siak, jej słowa w kontekście jej występu w tym serialu, nie wyglądają dobrze.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#19
Wreszcie obejrzałem i łał, to jest WIELKI SERIAL. Myślałem, że "Wielki kłamstewka" nie będą miały sobie równych, jeśli chodzi o 2017 rok, a tu proszę... Wszystkie nagrody, które zdobywa zasłużone.

Gdyby dawali Oscary serialom za zdjęcia to ten miałby go, jak w banku. Jak to wszystko cudownie wygląda - wysmakowane, klimatyczne, kadry niczym z obrazka. Ponura wizja ludzkości, w którą jestem gotów uwierzyć. Do tego całość buzuje od emocji.. A Elizabeth Moss czapki z głów - najbardziej mi się podobało, jak zgrywała tę potulną panienkę przy Komendancie, w niektórych momentach miała coś takiego demonicznego w spojrzeniu, aby po chwili znowu wrócić do ofiary panującego systemu. Ale i tak absolutny popis dała w finałowym odcinku, kiedy...

Drugi sezon to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku, w ogóle. Bez podziału na film/serial. 9/10

PS są fotki z drugiego sezonu:

https://fdb.pl/wiadomosci/33295-foto-pierwsze-zapowiedzi-opowiesci-podrecznej-wygladaja-bardzo-niepokojaco

Będzie Kolonia? Przez cały 1 sezon liczyłem, że nam ją pokażą, więc nie ma bata - w drugiej serii musi być :)


DRUGI SEZON W KWIETNIU, 13 ODCINKÓW :)

Odpowiedz
#20
Dobra, piszę świadomy post pod postem, coby wszyscy widzieli. ZWIASTUUUN!



Co za cudo <3 Idealnie dobrana piosenka, a to się w trailerach rzadko zdarza.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pam & Tommy (Hulu, 2022) Pelivaron 38 2,750 Dzisiaj, 00:48
Ostatni post: Kwasiboromir
  Mindhunter (Netflix, 2017-) Kuba 89 17,736 25-10-2021, 11:54
Ostatni post: slepy51
  Godless (2017) slepy51 27 6,151 01-03-2021, 18:58
Ostatni post: Paszczak
  Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992) military 1,150 160,544 24-02-2021, 16:01
Ostatni post: Scheckley
  11.22.63 [Hulu] raven.second 25 3,642 18-10-2020, 20:35
Ostatni post: Arahan
  Catch-22 (Hulu) Kryst_007 21 3,346 13-08-2020, 17:59
Ostatni post: Arahan
  Babylon Berlin (2017 - ) - HBO GO Doppelganger 8 1,126 18-04-2020, 16:06
Ostatni post: Lawrence
  The Deuce, "Kroniki Times Square" (David Simon, 2017, HBO) Proteus 20 5,316 25-03-2020, 03:00
Ostatni post: Doppelganger
  Manhunt: Unabomber (2017) slepy51 24 4,680 26-01-2020, 17:07
Ostatni post: Mental
  The End of the F***ing World (Channel 4/Netflix, 2017) Pelivaron 15 3,437 20-11-2019, 14:34
Ostatni post: Doppelganger



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości