Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
jarod:
http://www.miejski.pl/slowo-Kurwi%C4%87+dechy
EDIT
Jakuzzi napisał(a):Poza tym z tego co pamietam to film ci sie podobal. ;)
do połowy. potem dno:) kac vegas był równy do finału, a napisy końcowe miał nieziemskie:)
Jakuzzi napisał(a):a przeciez praktycznie caly Hangover jest wlasnie taki.
zwalam wine na nastrój chwili:) przecież wiesz, że z własnej woli nigdy w życiu bym nie sięgnął po żadną komedie. tutaj zostałem "zaproszony" do oglądania i kurde spodobało mi się. nie wiem, coz mogę więcej dodać:)
09-08-2009, 22:14
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Dziękuję. :-)
Why are you firing wallnuts at me?
09-08-2009, 22:15
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Mental napisał(a):http://www.miejski.pl/slowo-Kurwi%C4%87+dechy
Dzięki za linka do tego słownika, przeglądam tą stronę i dosłownie kurwię dechy :)
10-08-2009, 00:11
Stały bywalec
Liczba postów: 1,013
Liczba wątków: 6
Zdecydowana czołówka najlepszych komedii ostatnich kilku lat.
Komedia wręcz ocierająca się o ideał. Co prawda nie oglądałem jeszcze âRoad Tripâ, ale sądzę, że âKac Vegasâ (dobry polski tytuł) jest szczytowym osiągnięciem Todda Phillipsa. Przez cały czas trwania film trzyma świetny poziom, momentami osiągając niemal doskonały w kategoriach komedio-rozrywkowych, a koncówka⌠no cóż âthatâs classicâ :) Zdecydowanie najlepsza komedia 2009 roku i chyba nic już nie przebije tej produkcji, właściwie to jedna z najlepszych komedii jaką widziałem w przeciągu kilku ostatnich lat. Humor co prawda może się wydać momentami âklozetowyâ, ale w żadnym momencie nie przekracza pewnej granicy, w żadnym momencie film nie jest debilny, widz nie musi się przejmować faktem, że jego potencjalna inteligencja próbuje zostać obniżona. W przeciągu tego weekendu film obejrzałem dwa razy (!) i na drugim sensie bawiłem się równie wyśmienicie. Było już trochę filmów o wieczorach kawalerskich, ale jak widać temat się jeszcze nie wyczerpał. Intrygujący jest fakt, że Warner Bros. planuje sequel, wiadomo po takiej boxofficowej przebitce (film pewnie skończy z zarobkiem dziesięciokrotnie przewyższającym budżet) trzeba działać, tylko co można pokazać w tak domkniętym filmie, następny wieczór kawalerski? Czy może to co się działo jak im się film urwał, ale przecież zdjęcia właściwie dobitnie ukazują co się dokładnie działo, to jeden z najlepszych momentów z tych pięknych 90 minut, przez które utrzymywałem prawie cały czas pełen uśmiech. Wspomnę jeszcze o świetnym występie Mike Tysona i jego boratowym âniceâ, właśnie przed chwilą spojrzałem, że Todd Phillips jest jednym ze współtwórców filmu âBorat". Las Vegas ma swoją magię, kto by nie chciał przeżyć takiego wieczoru kawalerskiego w takim miejscu? :-)
Ocena: 9/10
10-08-2009, 12:25
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,271
Liczba wątków: 67
Ronaldinho napisał(a):Było już trochę filmów o wieczorach kawalerskich, ale jak widać temat się jeszcze nie wyczerpał.
ale KacVegas to nie jest film o wieczorze kawalerskim, lecz o skutkach tegoż :)
10-08-2009, 14:39
Stały bywalec
Liczba postów: 887
Liczba wątków: 4
Jakiś czas temu na forum były podobne okrzyki po obejrzeniu "In Bruges".
Hangover, w przeciwieństwie do "In Bruges", jest pospolite. Klasyczna, nowoczesna komedia - miejscami kiczowata, cool z schematami, uproszczeniami i banałami. Jest oczywiście parę scen perełek, ale to jednak film lekko ponad przeciętny. Dokładnie takie 7/10
10-08-2009, 18:37
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Jako iż widzę że na forum utworzyły się dwa obozy - ja jestem w tym zadowolonym. Zabawny, wcale nie przeciągnięty, z autentycznie sympatycznymi bohaterami film. Dech nie kurwiłem ale po seansie byłem zadowolony. Jednak wolę I love you, man.
11-08-2009, 17:30
solidnie się uśmiałem, oglądając ten film. mam jednak jeden zasadniczy zarzut.
ogólnie nie lubię komedii. nie oglądam tego typu filmów, bo jakoś za dużo rzeczy mnie tam irytuje. przeszkadza mi odgrywanie przez bohaterów scen wprost do publiki (zachowują się, jakby wiedzieli, że widz patrzy). denerwuje mnie to w kinie ogólnie a mam wrażenie, że 3/4 koemdii polega tylko na takim zabiegu.
niektóre tytuły jednak jakoś zachęcają, żeby po nie sięgnąć. w ten sposób poznałem uwielbiany przeze mnie obraz "Little miss sunshine". komedia, z wygłupami, ale ciągle takimi "życiowymi". "Hangover" właśnie skusiło mnie naturalnością sytuacji, która ma być zabawna. w zasadzie film mi się podobał. przeszkodziło mi w wystawieniu b. wysokiej oceny tylko kilka scen. takich właśnie typowo komediowych, powstałych tylko dla śmiechu, nie bacząc na rzeczywistość.
na minus są:
- jazda radiowozem po chodniku i do tego krzyki przez megafon...
- sekwencja na posterunku policji (śmieszna sama w sobie, ale nie lubię takich odchyleń)
poza tym fajnie bardzo się bawiłem:) moja ocena to: 7/10
12-08-2009, 01:30
Stały bywalec
Liczba postów: 13,337
Liczba wątków: 77
Przyjemna, bardzo dobrze zagrana komedia. Aczkolwiek nierówna. Motywy z taśmami prawdy, zębem, przesłuchaniem na komisariacie i sama postać Alana - wymiatają. Są też gagi totalnie nietrafione jak choćby paralizator czy wyskakujący azjata z bagażnika... Ale uśmiałem się pare razy. No i Cooper jakiś taki zluzowany, a wcześniej go nie lubiłem.
7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
12-08-2009, 17:21
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
krótko: jeden z najweselszych seansów od kilku lat. rozpierdzielił mi przeponę w kilku miejscach, bardzo pozytywnie nastroił wszystkich, z którymi oglądałem 8) komediowa rewelacja. kto nie przeżył nigdy podobnych (może nie tak ekstremalnie pogiętych) wieczorów kawalerskich, ten nie zrozumie 8)
13-08-2009, 18:28
Stały bywalec
Liczba postów: 1,013
Liczba wątków: 6
Taka ciekawostka:
14-08-2009, 15:20
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Czyli w Polsce Hangover by miał PG-13. Fajnie. :)
14-08-2009, 15:30
(+) (+)
Liczba postów: 1,590
Liczba wątków: 19
Public Enemies też było od 12, a Terminator Salvation chyba od 15.
14-08-2009, 15:31
Początkujący
Liczba postów: 48
Liczba wątków: 0
Niezłe. Spodziewałem się chyba czegoś lepszego po wszystkich opiniach jakie słyszałem, ale i tak jest nieźle. Większość gagów całkiem fajnie wpleciona w intrygę, dzięki czemu cała historia naprawdę wciąga i ogląda się to nie dla samych śmichów chichów, ale po prostu z chęci poznania finału.
Motywy dobre w pytę (tygrys w samochodzie, Tyson, fotki) przeplatają się z nieco słabszymi (paralizator i bachory, kilka komentarzy Alana), ale ostatecznie całość jest lekkostrawna i do połknięcia. Fajne kawałki się sączą, bohaterowie sympatyczni i schludni więc obejrzeć można z prawdziwą przyjemnością i kilka razy porządnie się zaśmiać.
7/10
14-08-2009, 17:40
Nowy
Liczba postów: 268
Liczba wątków: 5
No co tu dużo pisać. Po tylu pozytywnych opiniach spodziewałem się dobrej komedii. Sam pomysł bardzo ciekawy i z potencjałem. I taki też film przez jakieś pierwsze 5 minut. :P Później głupawe gagi z rażeniem paralizatorem, tygrysem Tysona, gejowym bossem chińskiej mafii itp. Niektóre sceny godne raczej filmu "Fredi został wypalcowany" niż filmu szczytującego w rankingach popularności na dobrą (niegłupią? a może właśnie głupią) komedię. Nie kupuję tego, może właśnie dlatego, że podobne puzzle nie raz dane mi było składać i żadnych tygrysów nie spotkałem. Mocno średnio. Zaśmiałem się tylko lewym kącikiem ust, ale fakt - oglądałem sam bez ekipy na pigułach. :|
14-08-2009, 18:06
Nowy
Liczba postów: 18
Liczba wątków: 2
Mefisto napisał(a):nie powiedziałbym, żeby ten film pokazywał jakie to ćpanie i chlanie jest cool - wręcz przeciwnie, bohaterowie muszą stawić czoła durnotom, jakie popełnili po pijaku i pod wpływem narkotyków
Oczywiście, ale to co się dzieje ,,na kacu'' zamiast uczyc przez śmiech, jedynie bawi (miejscami żenuje - scena na komisariacie: ,,In the faaace!'' - kill that guy plz). Film oglądają dzieciaki, które potem wymiotują na imprezach. Ktoś przytoczył tu do porównania produkcje Apatowa - fakt, koleś czerpie inspiracje z tego samego worka zwanego college humour, ale robi to po prostu lepiej! Oglądam cycki, rzygi, zarośniętych i zjaranych dudesów, śmieję się jak cholera i jednocześnie nie czuję się debilem.
16-08-2009, 01:33
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,085
Liczba wątków: 4
Filmu jeszcze nie widzialem, ale
oleQ napisał(a):Oczywiście, ale to co się dzieje ,,na kacu'' zamiast uczyc przez śmiech, jedynie bawi
Zabawa bez nauki?! Ministerstwo edukacji sie o tym dowie!
oleQ napisał(a):Film oglądają dzieciaki, które potem wymiotują na imprezach
Film ma kategorie R wlasnie po to, zeby dzieciaki filmu nie ogladaly (z zalozenia oczywiscie) Swoja droga dzieciaki i bez tego filmu chleja i puszczaja pawie na imprezach....nie robmy wiec jaj z pogrzebu ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-08-2009, 01:44
Nowy
Liczba postów: 18
Liczba wątków: 2
Bucho napisał(a):Film ma kategorie R wlasnie po to, zeby dzieciaki filmu nie ogladaly
Odsyłam do postu Ronaldinho i jego ciekawostki
Może użyłem złych słów, fakt, trudno oczekiwać od filmu o skutkach imprezy w Las Vegas misji dydaktycznej :razz: Nie o to mi chodziło. Raczej o to, że za dużo podczas seansu jest ,,yeah, right...'' zamiast ,,true, true...'' ze strony widza. Hangover to jakaś nastolatkowa fantazja na temat dzikiego imprezowania przeniesiona z akademików amerykańskich uczelni do Las Vegas. Btw: śpiewający Tyson nie jest śmieszny. :neutral:
16-08-2009, 02:05
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,271
Liczba wątków: 67
oleQ napisał(a):Raczej o to, że za dużo podczas seansu jest ,,yeah, right...'' zamiast ,,true, true...'' ze strony widza. Hangover to jakaś nastolatkowa fantazja na temat dzikiego imprezowania przeniesiona z akademików amerykańskich uczelni do Las Vegas.
oczywiście, że tak, bo to przeca komedia w pierwszym rzucie; komedia, której zadaniem jest bawić na całego, a nie moralizować - trudno oczekiwać, żeby widzowie na widok wyskakującego z bagażnika, nagiego japończyka, stwierdzili "true, true" :)
16-08-2009, 02:10
Nowy
Liczba postów: 18
Liczba wątków: 2
Mefisto napisał(a):oczywiście, że tak, bo to przeca komedia w pierwszym rzucie
To widocznie ja takich komedii nie lubię :razz: Chodzę do kina, żeby się odchamić, a ten film temu nie służy moim zdaniem
16-08-2009, 13:56
|