no way :D
30-06-2013, 12:29
|
The Hobbit, Parts 1 & 2 & 3
|
|
Sympatyczne :) W ogóle wesoło tam się wydaje być na tym planie zdjęciowym. Chociaż czy nie ma jakiegoś takiego zabobonu, że jak atmosfera na planie jest zbyt luźna to wychodzi słaby film? ;)
30-06-2013, 14:33 (04-07-2013, 13:17)Phil napisał(a): kino przygodowe, swoistą baśń czy epicki prequel LOTREeee... a w jaki niby sposób te trzy rzeczy w czymkolwiek sobie przeszkadzają/wykluczają się, że Jackson koniecznie musiał się według Ciebie zdecydować na jedną? A Trylogia LOTR to niby co innego jak nie miks przygody (to nie tylko Indiana Jones, wiesz?), fantasy, baśni i czego tam jeszcze? 04-07-2013, 15:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2013, 16:21 przez Mierzwiak.) Cytat:Szkoda, że książka została tak potraktowana i nie można było zrobić jednego filmu.Jeden film, powiadasz... -Shire, krasnoludy, Bilbo, Gandalf -trolle, znalezienie skarbów i mieczy -góry, olbrzymy -siedziba goblinów, Gollum, zagadki w ciemności -Rivendell -orły, Beorn -Mroczna Puszcza, pająki, elfy, piwnica z winami -Lake Town, Bard, beczki -Samotna Góra, Smaug -Bitwa Pięciu Armii Nie wiem, czy to jest wszystko. Hobbita nie czytałem ostatnio, możliwe, że coś pominąłem, ale jak chcesz to zmieścić w jednym filmie? Albo zostanie to potraktowane bardzo ogólnie, albo film musiałby trwać co najmniej pięć godzin. Co najmniej dwa filmy muszą być, czy trzy to dobry pomysł, będzie można ocenić dopiero po premierze ostatniego Hobbita. 04-07-2013, 16:26
Ile myślników z wydarzeniami z książki byś nie wypisał, ta ma nieco ponad 300 stron = spokojnie można ją było bardzo wiernie zekranizować w 170 minutowym filmie. Mająca 350 stron Komnata tajemnic różni się w filmie wycięciem może z 2 fragmentów i kilkoma maluśkimi zmianami w wydarzeniach (zmiana węchu Bazyliszka w słuch w finale) - czas trwania 161 min.
04-07-2013, 16:47
Policzyłeś, ile słów mieści się na jednej stronie 350-stronicowej Komnaty Tajemnic, a ile na 300 stronicowym Hobbicie? Poza tym serio, od kiedy to przeliczamy ilość stron na czas filmu? Kino to inne medium, to, że jedną powieść można w 100% wiernie zmieścić w dwugodzinnym filmie nie oznacza, że z inną da się zrobić dokładnie to samo.
04-07-2013, 17:00
Może i nie, ale odkąd finał Pottera podzielono na 2 filmy co zaowocowało $2,4 mld wpływów na świecie, dzielenie adaptacji książki na 2 czy 3 filmy ma dla mnie tylko jeden cel i nie jest nim zachowanie większej wierności/dokładniejszego odwzorowania książki.
Nie podoba mi się ten zabieg i tyle. 04-07-2013, 17:09 (04-07-2013, 17:09)Juby napisał(a): Może i nie, ale odkąd finał Pottera podzielono na 2 filmy co zaowocowało $2,4 mld wpływów na świecie, dzielenie adaptacji książki na 2 czy 3 filmy ma dla mnie tylko jeden cel i nie jest nim zachowanie większej wierności/dokładniejszego odwzorowania książki. Też nie lubię takiego dzielenia filmów. Ale tylko ze względów ekonomicznych. Bo idąc do kina na taki film mam wrażenie, że płacę za całość a otrzymuję tylko połowę. Takie filmy urywane są w najciekawszym momencie i człowiek czuje niedosyt. Zapłaciło się całą cenę biletu a z kina wychodzi się z dziwnym uczuciem, że właśnie obejrzało się coś, co tak naprawdę jest niedokończone i trzeba czekać na drugą część kilka miesięcy (a nawet i rok) i na dodatek znowu trzeba za bilet zapłacić jak w przypadku całego filmu. Jest to zabieg czysto marketingowy by wyciągnąć od nas jak najwięcej kasy. Takiego Hobbita na pewno udałoby się z powodzeniem zmieścić w 160-180 minutach i nie trzeba byłoby go dzielić. Przecież sam prolog w Hobbcie trwa około godziny!!! To zdecydowanie za długo - jest to rozciągnięte specjalnie tylko po to by wypełnić czas ekranowy by móc dzielić film na dwie i więcej części. 05-07-2013, 18:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-07-2013, 18:48 przez Monika.)
Dzisiaj ostatni dzień zdjęć do Hobbitów 2&3(ciekawostka: ostatnie ujęcie tej trylogii zostało nakręcone dwa lata temu), więc Peter Jackson co chwilę wrzuca na fejsa wieści z planu, oto co napisał z samego rana:
I joke with the crew that I'm just softening them up for when Jim Cameron shows up in Wellington to shoot Avatar 2 and 3. Well ... It's not really a joke. 26-07-2013, 12:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2013, 12:49 przez simek.)
Szczegóły nt Extended Edition.
http://www.theonering.net/torwp/2013/07/31/76235-hobbit-an-unexpected-journey-extended-edition-release-dates-content-pricing-announced/ I sympatyczna scena dodatkowa: http://uk.movies.yahoo.com/video/hobbit-unexpected-journey-deleted-scene-063530955.html
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
31-07-2013, 14:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-07-2013, 14:54 przez Proteus.)
Dodatkowe minuty jak dodatkowe minuty, ale dwie płyty BD wypchane po brzegi dodatkami - tak, tak, TAK!
31-07-2013, 19:14
No ok, dzięki uprzejmości C+ miałem nieprzyjemność zerknąć na to "dzieło". Cóż mogę powiedzieć... o ile sam Gollum wygląda świetnie oraz jest kilka bdb scen, tak cała reszta to rozwleczone, żenujące, sztuczne, idiotyczne i przede wszystkim mega wtórne kino (i nie tłumaczy tego nawet istota prequela). Pokazówka i skok na kasę jak ta lala.
4 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-09-2013, 02:31
Akurat to jest film po którym jak najbardziej oczekiwałem wtórności i taką też dostałem.
20-09-2013, 11:31 Cytat:mega wtórne kino Z pretensjami do Tolkiena. Na tej samej zasadzie mega wtórny jest John Carter, co z tego że oparty na 100-letniej książce, starszej od wszystkiego co sprawia, że wygląda na rzecz wtórną. 20-09-2013, 11:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-09-2013, 11:49 przez Gieferg.)
Jeśli dobrze rozumiem to Mefiemu nie chodzi o wtórność jako taką, tylko wtórność względem trylogii Jacksona. Dla mnie, w tym przypadku, to wyłącznie zaleta.
Żeby tylko Star Warsy I-III były tak wtórne do IV-VI jak Hobbit do LOTR... 20-09-2013, 12:30
Jeżeli chodzi i wtórność, chyba najlepiej całą sprawę podsumował military i w 100 procent zgadzam się z opinią jego i Mefisto na temat tego paździerzowatego filmiku. Dziwi mnie że bodaj Mierzwiak jechał po redshirtowej scenie z nowego Star Treka (IMO genialna, ale co kto lubi), a nie przeszkadzają mu subtelne niczym ciosy łopatą autocytaty w Hobbicie.
Why are you firing wallnuts at me?
20-09-2013, 12:59
@jarod, redshirtowy dialog i spojrzenie w kamerę w Star Treku to typowy postmodernistyczny meta rzyg. To co innego niż, jak sam napisałeś, "autocytaty" w Hobbicie, które z tym co zaprezentował Abrams nie mają nic wspólnego.
20-09-2013, 13:04 (20-09-2013, 12:30)Mierzwiak napisał(a): Jeśli dobrze rozumiem to Mefiemu nie chodzi o wtórność jako taką, tylko wtórność względem trylogii Jacksona. Tak, przy czym nie chodzi o materiał wyjściowy (let's be honest - ten skończyłby się Jacksonowi po jakichś 20 minutach filmu), a o całość jako taką. Nie tylko bowiem struktura filmu jest dokładnym odwzorowaniem LOTRa, ale i sceny, ujęcia, pomysły są zwyczajnie rżnięte piksel w piksel. Cytat:Żeby tylko Star Warsy I-III były tak wtórne do IV-VI jak Hobbit do LOTR... Dla mnie ten sam poziom - i tu i tu z dobrego, w miarę poważnego i spójnego uniwersum dorobiono usilnie bajeczkę dla niemowlaków (bo nawet 5 letnie dzieci są mądrzejsze, niż to cudo) bez ładu, składu i sensu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 20-09-2013, 14:13 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |