Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Gdyby były konstrukcje na tym poziomie:
Cytat:W kinie przysnąłem ze 3 razy, a poza tym miałem taką bekę, że pod koniec filmu wszystkie osoby siedzące obok nie mogły wyrobić ze śmiechu.
to myślę że byłby generalny śmiech nawet gdyby facet oceniałby Czas apokalipsy, i to na 11/10.
BTW: ja też raczej nie lubię Hobbita, a ta recenzja mnie po prostu bawi swoją... hm, prostolinijnością.
18-12-2013, 22:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2013, 22:05 przez military.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,668
Liczba wątków: 80
No nie wiem, ale tego chyba się nigdy nie dowiemy, bo po takiej nagonce autor raczej już żadnej innej recki w najbliższym czasie na neta nie wrzuci :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-12-2013, 22:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2013, 22:07 przez slepy51.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,069
Liczba wątków: 43
Widywałem gorsze recenzje na stronach KMFu i nikt nie darł szat. Niezasłużona chwilowa sława nijakiej recenzji.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
18-12-2013, 22:07
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jeśli wam się podoba czytanie takiej recenzji w portalu, który aspiruje do miana technologicznego odpowiednika magazynów branżowych (typu "Film" czy "Cinema" w branży filmowej), to cóż... Wyobraźcie sobie, że ktoś nieczający tematu i otwarcie się do tego przyznający pisze w "Filmie" reckę Diablo 3, bo naczelny sobie wymyślił że ma być recenzja jakieś gry wideo - i wychodzi coś takiego. To mega jest kompromitacja.
18-12-2013, 22:12
Miami Vice
Liczba postów: 8,069
Liczba wątków: 43
Znaczy może się źle wyraziłem, ta recenzja jest słaba, zła i amatorka ale nie wyróżnia się na tyle ażeby robić szum wokół niej. Z postów w temacie wnioskowałem że to jakaś mega bekowa recenzja jakiegoś dziecięcego filozofa a tutaj jest tylko amatorska recenzja.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
18-12-2013, 22:18
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,668
Liczba wątków: 80
Dokładnie, całość napisana jest jak pierwsza lepsza opinia z forum spisana "na szybko" i tyle. Inna sprawa, że niekoniecznie wg mnie tutaj chodziło o jej poziom a bardziej o treść, która co niektórym fanbojom się po prostu nie spodobała.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-12-2013, 22:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2013, 22:21 przez slepy51.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,069
Liczba wątków: 43
Pewnie tak było że komentarze bardziej odnosiły się do niezrozumienia arcydzieła ;)
Ale to generalnie problem recenzji w necie, pozytywne w zasadzie o niczym nie informują poza pisaniem że wszystko jest dobre bez zagłębiania się w szczegóły, krytyka to jednak bardziej skomplikowana forma.
Ja naprzeciw tej niepotrzebnie rozsławionej opinii przeciwstawiłbym tą dzisiejszą recenzje ze strony KMFu i powiedziałbym że tez zbyt profesjonalna nie jest bo to nie recenzja a relacja fanboja i nikt nie szumi ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
18-12-2013, 22:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2013, 22:31 przez SonnyCrockett.)
Western Enterpreneur
Liczba postów: 1,108
Liczba wątków: 1
Tauriel może i okaże się kompletnie niepotrzebną, zmarnowaną postacią, ale obrazek ładny.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon
18-12-2013, 22:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2013, 22:59 przez Cator.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,668
Liczba wątków: 80
Wygląda jak ciut ładniejsze logo Firefoxa ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-12-2013, 23:02
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Co do tej recenzji:
Mnie akurat wali, że koleś zjechał film; nie ustosunkuję się, bo nie oglądałem, ale jak czytam rzeczy typu No właśnie, oprawa premiery może i była fajna, ale raczej tylko dla fanów. Czego zabrakło? Z pewnością skąpo ubranej pani urodą przypominającą filmową Tauriel, po czym dochodzę do wziętej z dupy informacji pt. Hobbit zapowiadany był jako rewolucyjny film to mam ochotę przestać czytać. No ale niech będzie, czytam dalej. I co? Nic. Coś tam o wyglądzie postaci, efektach i dźwięku. Recenzyja pełnom gembom.
19-12-2013, 00:13
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,676
Liczba wątków: 30
(18-12-2013, 21:50)SonnyCrockett napisał(a): Eee...i co w tej recenzji jest takiego niezwykłego?
Np.
"Dźwiękowo dobrze, ale po półtorej godziny seansu miałem wrażenie, że efekty dźwiękowe się powtarzają i stają się mdłe."
Uważasz, że to jest poważne?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
19-12-2013, 01:15
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
W cytowanym tekście zabrakło jeszcze nagłówka, gdzie autor na dzień dobry napisał mniej więcej: "Nie lubię filmów Petera Jacksona, a po Pustkowiu Smauga na pewno nie polubię (...)".
Już po tym wstępie przestałem traktować to to poważnie. Nie wiem w takim razie po jaką cholerę ktoś taki wybiera się w ogóle na pokaz przedpremierowy - tylko biletu szkoda.
19-12-2013, 09:26
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Recenzja nie ma co ukrywać zwyczajnie nie jest recenzją, a zwykłym forumowym postem z wrażeniami na gorąco. W tym sensie nie wiem czy powinna być jako recenzja publikowana, no ale to już niech rozstrzyga sobie ichni naczelny, czy takie coś mu pasuje na głównej.
Niemniej sama treść, jeśli przyjąć, że to zwykła forumowa opinia zwykłego widza jest jak najbardziej ok, a jak rozumiem, gdyby były ochy i achy to nikt by się do formy nie przyczepił.
Dziwi mnie w związku z tym atak na faceta za jego opinię od ludzi, którzy w przeciwieństwie do niego filmu nie widzieli. Skąd mogą wiedzieć, że nie ma racji? Generalnie nie napisał nic niezwykłego, każdy kto pisze, że unexpected journey mu się podobało, pisze, że pustkowie jest odrobinę lepsze. Każdy komu się unexpected journey nie podobało pisze, że pustkowie jest odrobinę lepsze. Wszystkie opinie się ze sobą całkowicie zgadzają.
Mnie się unexpected journej nie podobało (albo podobało się rozczerowująco mało) i najwyraźniej pustkowie smauga nie będzie robiło wiele lepszego wrażenia, tak piszą w końcu samii fanboje, więc zupełnie nie mam ciśnienia na kino. Jedno co jest za to pewne, to to, że każda recenzja pustkowia jest napisana w odniesieniu do tego jakim rozczarowaniem okazało się unexpected journey i czy w końcu pustkowie jest lepsze.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
19-12-2013, 12:24
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Cytat:Jedno co jest za to pewne, to to, że każda recenzja pustkowia jest napisana w odniesieniu do tego jakim rozczarowaniem okazało się unexpected journey i czy w końcu pustkowie jest lepsze
Ale stwierdzenie, że UJ rozczarowało, jest jedynie opinią, a nie faktem.
Poza tym jak słusznie zauważyłeś na początku - ktoś opublikował forumowe wypociny (beznadziejne nawet wtedy, jeśli rozpatruje się je tylko w takim kontekście) jako poważną recenzję, w dodatku rozpoczętą od nadętego: "Byłem jedną z niewielu osób w Polsce blablabla...".
Nie dziwota więc, że wywołało to taką burzę. Gdyby to był kolejny post na jakimś anonimowym forum, to każdemu by to wisiało. Nie bez przyczyny olewam wszelkie (mniej lub bardziej sensowne) pojazdy po filmie w tym temacie - to tylko czyjeś opinie, mogę je przyjąć do wiadomości, ale nie muszę się z nimi zgadzać, ani z nimi dyskutować.
Poza tym zauważ, że wiele osób (niezależnie od ich stosunku do Hobbita) nie czepia się samej negatywnej oceny filmu, a sposobu i formy w jakim ta tzw. "recenzja" została napisana. Nawet gdybym i ja miał ochotę zeszmacić ten film, to po prostu wstydziłbym się pokazać taki tekst nawet swojemu psu, a co dopiero reszcie Polski.
19-12-2013, 13:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-12-2013, 13:39 przez Khet.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
(19-12-2013, 13:30)Khet napisał(a): Ale stwierdzenie, że UJ rozczarowało, jest jedynie opinią, a nie faktem.
Oczywiście, i właśnie dlatego zastanawia, dlaczego każda recenzja jaką do tej pory czytałem w zasadzie rozpoczyna się od pytania, czy pustkowie jest tak samo rozczarowujące jak UJ, a kończy się konkluzją, że jest trochę lepsze. Przypadek, nie sądzę ;)
(19-12-2013, 13:30)Khet napisał(a): Poza tym jak słusznie zauważyłeś na początku - ktoś opublikował forumowe wypociny (beznadziejne nawet wtedy, jeśli rozpatruje się je tylko w takim kontekście) jako poważną recenzję, w dodatku rozpoczętą od nadętego: "Byłem jedną z niewielu osób w Polsce blablabla...".
Może zapomnieli zaznaczyć, że to relacja prawie na żywo i po 3 piwach, w każdym razie dziwny przypadek.
(19-12-2013, 13:30)Khet napisał(a): Nie dziwota więc, że wywołało to taką burzę. Gdyby to był kolejny post na jakimś anonimowym forum, to każdemu by to wisiało. Nie bez przyczyny olewam wszelkie (mniej lub bardziej sensowne) pojazdy po filmie w tym temacie - to tylko czyjeś opinie, mogę je przyjąć do wiadomości, ale nie muszę się z nimi zgadzać, ani z nimi dyskutować.
Nie widziałem tych oburzonych komentaży więc trudno mi powiedzieć co tym ludziom przeszkadzało, nazywanie recenzją forumowego posta czy jednak opinia o filmie w nim zawarta, ale tak czy siak nikogo by to nie obużyło gdyby nie emocjonalny stosunek fanów do filmu. Nie żeby był to zarzut, bo to dobrze jak film ma fanów którzy reagują emocjonalnie. Sam się spieniłem na widok gimbusiarskiej recenzji ostatniego smoka na KMFie :)
(19-12-2013, 13:30)Khet napisał(a): Poza tym zauważ, że wiele osób (niezależnie od ich stosunku do Hobbita) nie czepia się samej negatywnej oceny filmu, a sposobu i formy w jakim ta tzw. "recenzja" została napisana. Nawet gdybym i ja miał ochotę zeszmacić ten film, to po prostu wstydziłbym się pokazać taki tekst nawet swojemu psu, a co dopiero reszcie Polski.
No ale chyba sami się ogarnęli przyznając rację temu punktowi widzenia, a tymczasem paszkwil na dragonheart dalej wisi na KMFie w najlepsze ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
19-12-2013, 14:02
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Cytat:ale tak czy siak nikogo by to nie obużyło gdyby nie emocjonalny stosunek fanów do filmu
Nie zwalałbym tego tylko na fanów, przecież to nie jest jakiś niezależny i mało znany film, o którym słyszała garstka ludzi.
Cytat:Może zapomnieli zaznaczyć, że to relacja prawie na żywo i po 3 piwach, w każdym razie dziwny przypadek.
Nieważne jakby to nazwali, tekst jest słabiutki nawet jako relacja przecież.
19-12-2013, 18:24
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Ostatni dziennik produkcji w tym roku:
21-12-2013, 09:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-12-2013, 09:53 przez Khet.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Tydzień temu obejrzałem drugą część. Potrzebowałem kilka dni na zebranie myśli i uporządkowanie odczuć, no ale cóż, wyszło na to, że mi się bardzo podobało... :)
Przez pierwszą godzinę z hakiem mamy zupełne przeciwieństwo poprzedniego filmu. Po upływie sześćdziesięciu minut poczujemy się jak po intensywnej przejażdżce kolejką górską. A później bynajmniej nie przesiadamy się do meleksa…
Jackson piętrzy atrakcje, rzuca po barwnych baśniowych lokacjach, pozwala zaszaleć projektantom, scenografom, kostiumografom, grafikom. Odpręża, rozbawia, zachwyca i nieco otumania. A z filmu aż bije wielka pasja do tematu, chęć wyciśnięcia ostatnich soków ze świata stworzonego przez Tolkiena, bawienia się nim, jego bohaterami, wydarzeniami, mitologią.
Co tu dużo mówić, kilka dni później pobiegłem do HMV i kupiłem w końcu na blu "Władcę pierścieni".
Więcej w recenzji:
http://kinofilizm.blogspot.co.uk/2013/12/the-hobbit-desolation-of-smaug-recenzja.html
21-12-2013, 14:18
Nowy
Liczba postów: 475
Liczba wątków: 0
Bardzo fajna ta recenzja, też uważam, że nie ma co wydziwiać i dzielić włos na czworo.
Ja tam łykam ekranizacje Jacksona jak pelikan, każdy seans to święto dorosłego dzieciaka siedzącego (prawie;) w każdym z nas.
Wyobrażacie sobie co by było, gdyby nie było kogoś takiego jak Jackson?
21-12-2013, 15:12
|