The Insider (1999)
#61
Jak zwał tak zwał, ale wychodzi na to, że to kwestia stylu prowadzenia wywiadów. A co do poprawności politycznej to w Europie w ogóle mamy jakiś Matrix - wypowiedzi tak gładkie, że się poślizgnąć można. Szoku doznałem gdy Cyfra połączyła się z N-ką i dostałem w pakiecie kanały francuskie typu Planete itp. Nagle okazało się, że są jeszcze na starym kontynencie ludzie, którzy zadają uwierające w zad pytania. BBC w tej kwestii już dawno ściągnęło spodnie.
 
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#62
Powtórka po latach.

Jeden z najlepszych przedstawicieli gatunku kina, który nazywam "żargonową pornografią". Filmów w których akcja w całości prowadzona jest za pomocą potężnych bloków, mocno technicznego, niebiorącego jeńców i nieuproszczonego dla widowni, dialogu. Wszystko w języku wyrwanym ze specyficznych środowisk, czy to z sali sądowej, z dziennikarskiej redakcji, czy biura politycznego. Dialogów, których szczegółów widz czasami nie ma szans w pełni wyłapać za pierwszym razem, ale które są tak sprawnie napisane i zagrane, że prowadzą go za rękę po dramaturgii filmu i sprawiają, że scena gdzie w zaciszu jakiegoś biura, dwóch kolesi w garniakach, rozmawia o konsekwencjach przepisów prawnych, potrafi mieć dramaturgiczną siłę jebnięcia w żołądek.

Aaron Sorkin żałuje, że nie napisał tego filmu.

9/10
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#63
O kurde, fajny odcinek się szykuje.

Oleszczyk w SpoilerMasterze będzie gawędził o "Informatorze" z Janem P. Matuszyńskim.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości